Jak postępować z kobietami? - 6 ważnych porad dla mężczyzn.

Jesteś w związku z kobietą, ale nie układa się między wami tak jakbyś tego chciał? A może dopiero masz zamiar poderwać kobietę i chciałbyś wiedzieć jak się zachowywać w przyszłości, żeby nie stracić kobiety szybciej niż udało Ci się ją zdobyć? Poznaj kilka elementów zachowania atrakcyjnego mężczyzny i dowiedz się jak postępować z kobietą, żeby nie straciła zainteresowania. Dzięki tym poradom już nigdy nie staniesz się pantoflem ani zimnym draniem. Oto kilka porad dla mężczyzn:


1. Nie rób z niej księżniczki. Nieatrakcyjny mężczyzna ciągle myśli, czy wszystko co robi jest dobre. Pyta dziewczynę czy nie jest głodna, czy nie jest jej zimno, czy muzyka którą puścił jest odpowiednia, czy dobrze się bawi, czy jest szczęśliwa … To niekoniecznie oznacza, że jesteś miły i dbasz o jej potrzeby. Takie zachowanie pokazuje Twoją niepewność. Postępując w ten sposób za bardzo próbujesz dogodzić kobiecie i niepotrzebnie za mocno starasz się o jej akceptację. Atrakcyjny mężczyzna potrafi odczytać rożne sygnały kobiety. Wie kiedy coś jest nie tak i jak dostosować do tych sygnałów swoje zachowanie. Atrakcyjny mężczyzna żyje w przeświadczeniu, że wszystko jest dobrze i że kobieta czuje się z nim komfortowo.

2. Przewodź i podejmuj decyzję. To jest bardzo ważne. Twoim obowiązkiem jako mężczyzny jest przewodzić! Unikaj pytań takich jak: „Gdzie chciałabyś dzisiaj pójść?”, „Co chciałabyś dzisiaj robić?” „Jaki film chciałabyś zobaczyć?”. Oddając kobiecie moc podejmowania decyzji, automatycznie podnosisz jej wartość i obniżasz swoją. Takim postępowaniem w cale nie pokazujesz, że jesteś troskliwy, miły, czy traktujesz ją równo, a jedynie dajesz kobiecie do zrozumienia, że jesteś słaby, przewidywalny i nieatrakcyjny. Kobiety uwielbiają jak mężczyzna przewodzi, podejmuje decyzje i zaskakuje. Często możesz podejmować decyzje w oparciu o opinię kobiety, ale w dalszym ciągu to Ty musisz to robić! Np. „Jestem głodny chodźmy coś zjeść”, „Chodźmy dzisiaj do kina grają fajny film”.

3. Nie bądź nudny, zaskakuj ją. Zamiast postępować z kobietą jak to robi większość mężczyzn i robić z nią tylko to, na co ona ma ochotę. Zrób od czasu do czasu coś, czego nikt inny jej nie proponował, czego kompletnie się nie spodziewa. Np. zadzwoń do niej któregoś dnia i powiedź:„Załóż na siebie coś luźnego, dzisiaj spędzimy czas aktywnie”, a potem zabierz ją na ściankę wspinaczkową, czy paintball (cokolwiek lubisz). Dzięki temu wypadniesz dużo lepiej, niż jakbyś zapytał ją „Co chciałabyś dzisiaj robić?”, a dodatkowo wywołasz w niej tę nutkę ekscytacji (on coś szykuje, a ja nie wiem co ...?!), którą kobiety uwielbiają czuć.

4. Traktuj ją odpowiednio. Szanuj ją, wspieraj, niech kobieta wie, że może na Ciebie liczyć i Tobie ufać. Ale tylko jak kobieta złamie Twoje zasady, zacznie grać na Twoich emocjach, czy wykorzystywać Twój szacunek lub zaufanie natychmiast przywołaj ją do porządku. Pamiętaj odpowiednie traktowanie nie polega na bezgranicznym okazywaniu Twojej sympatii i udawaniu, że wszystko jest okej, nawet jeśli nie jest! To również pogrożenie palcem i ukaranie kobiety, gdy zachowuje się niestosownie i przestaje szanować Ciebie lub zasady które wyznajesz.

5. Bądź dla niej wyzwaniem i każ jej się wykazać. Chodzi o to, byś był mniej dostępny i nie starał się bardziej niż ona. Wasze starania dla utrzymania dobrych relacji powinny rozkładać się równo 50:50. Nie prowadź z kobietą długich rozmów telefonicznych, nie dzwoń codziennie, nie zabiegaj ciągle o spotkania. Kiedy jesteś z nią, poświęć jej całą swoją uwagę, ale kiedy jesteście osobno, skup się na swoim życiu. Twoja atrakcyjność wrośnie, kiedy poza kobietą będziesz miał inne rzeczy do robienia, a ona będzie musiała się postarać o Ciebie. Raz jeszcze napiszę, że to nie znaczy, że zachowujesz się niemiło. To oznacza, że zachowujesz się jak mężczyzna. Nie „ścigaj” jej, a relacje między wami będą się układały pomyślnie. Kobieta będzie tak długo Tobą zainteresowana, jak długo będzie musiała się wykazywać i starać się o Twoje zainteresowanie.

6. Nie zmieniaj się dla niej. Są w Tobie rzeczy, których kobieta nie będzie lubiła. Niektóre z nich będzie chciała skutecznie zmienić. Jeżeli będzie miała ku temu dobry powód i Ty się z nim zgodzisz, zmień to w sobie. Ale jeżeli nie będzie lubiła Twojego hobby, Twojego stylu, Twoich znajomych czy muzyki której słuchasz, jednak Ty to lubisz, NIE zmieniaj tych rzeczy dla niej. Kiedy kobieta zmieni Cie w swojego wymarzonego faceta, znudzi się Tobą i zacznie się rozglądać za następnym. Między innymi dlatego też kobiety wchodzą w związki ze złymi mężczyznami; są ciekawe czy ona będzie tą, której uda się go oswoić.

Jeżeli masz jakieś pytanie, zostaw komentarz, a na pewno odpowiem. Jednocześnie proszę nie zamieszczać w komentarzach problemów dotyczących swoich byłych. Jest już temat Powrót do byłej, czyli jak odzyskać byłą dziewczynę?, zostawiłem w nim najbardziej wartościowe komentarze, nie będę już kontynuował wątku odzyskania byłej dziewczyny na blogu.
Najbardziej wartościowe rady dostępne na liście mailingowej:
E-mail: Imię:
Zgadzam się z polityką prywatności

166 komentarzy:

robaczek pisze... Reply to comment

co mogę powiedzieć jako kobieta: 100% prawda! ;)

Anonimowy pisze... Reply to comment

A ja mam problem do rozwiązania. Chodzi o to, że moja dziewczyna myśli, że już mi na niej nie zależy, a mi okropnie na niej zależy. Co mam zrobić, żeby jej to udowodnić. Prosze o porady. x)

Trueman pisze... Reply to comment

A co tu jest do udowadniania? Jeżeli swoim postępowaniem i zachowaniem dajesz dziewczynie do zrozumienia że Ci zależy, a ona dalej uważa, że Ci nie zależy, to w niej jest problem, a nie w Tobie. Może ona po prostu chce zrobić z Ciebie pantofla?

Anonimowy pisze... Reply to comment

może troche źle sprawe ujołem. to jest tak, że ona za mną zerwała (sam nie wiem dlaczego), ja zapytałem czy da mi jeszcze jedną szansę. Ona powiedziała, że widzi w moim zachowaniu niechęć do niej( ograniczyłem rozmowy z nią, no i troszeczke lekceważyłem, aby poczuła, że źle zrobiła, tak jak pisało na forum). Ja powiedziałem, że jeszcze mi zależy na niej. Ona powiedziała, żebym jej to udowodnił. Co robić???

Trueman pisze... Reply to comment

to jest tak, że ona za mną zerwała (sam nie wiem dlaczego)
Dlaczego zerwała? Po tym co piszesz domyślam się powodu ale chce to wiedzieć od Ciebie.

Anonimowy pisze... Reply to comment

no właśnie nie wiem tego. Bede musiał ją zmusić do powiedzenia mi tego, bo sam napewno się nie domyśle. A czego ty trueman się domyślasz?

Trueman pisze... Reply to comment

Jak nie wiesz co zrobiłeś to wyjście jest tylko jedno. Nie byłeś wystarczająco atrakcyjny dla niej. I teraz UWAGA: najgłupszą rzeczą jaką teraz możesz zrobić to pokazywać, że Ci na niej zależy. Dziewczyna Cie zostawiła, prawdopodobnie dlatego, że właśnie za bardzo pokazywałeś, że Ci zależy. To ona powinna się teraz wykazać. Jak zaczniesz za nią teraz latać i pokazywać jak bardzo Ci zależy (czego ona niby oczekuje) straci do Ciebie kompletnie szacunek.

Anonimowy pisze... Reply to comment

dziś znowu do siebie wróciliśmy. Jak teraz mam się zachowywać, żeby znowu nie dopuścić do tego żeby ze mna zerwała? Chyba masz racje z tym, że za bardzo jej pokazywałem jak mi zależy.

Trueman pisze... Reply to comment

Wszystkie potrzebne informacje masz w tym artykule. Przeczytaj jeszcze jakie są Najczęściej popełniane błędy przez mężczyzn w kontaktach z kobietami - i ich nie popełniaj.

Anonimowy pisze... Reply to comment

Zauważylem ze pewna dziewczyna sie mna interesuje.Nawet mi sie podoba. Nie znamy sie dobrze tylko na cześc. kilka zdań z nia w sumie zamienilem przy przypadkowych spotkaniach w towarzystwie. Jak dobrze z nia ,,zacząć kręcic " tak to ujmujac. Zdobyc do niej numer telefonu i sie z nia umówić czy moze lepiej ja poznać przy jakis przypadkowych spotkaniach wsród znajomych???

Trueman pisze... Reply to comment

Zdobyc do niej numer telefonu i sie z nia umówić czy moze lepiej ja poznać przy jakis przypadkowych spotkaniach wsród znajomych???

Jeżeli uważasz, że dziewczyna jest Tobą zainteresowana na tyle, że da Ci nr telefonu i chętnie się umówi to weź nr bezpośrednio od niej.

Ale jeżeli nie jesteś pewny czy tak jest, to lepszą opcją będzie jak pogadasz z nią w obecności znajomych. Wtedy lepiej się poznacie, ona będzie się czuła "bezpieczniej" a jej obiekcje co do Twojej osoby znikną (każda dziewczyna ma jakieś obiekcje względem zupełnie nieznajomych) i bezproblemowo się z Tobą umówi sam na sam.

Anonimowy pisze... Reply to comment

mam problem jestem bardzo wstydliwy a moja dziewczyna cały czas chce żebym ją obejmował siada mi na kolanach a ja się wstydzę i przez to zaczynam się śmiać co mam robić proszę doradźcie.

Trueman pisze... Reply to comment

Przestań się wstydzić. Nie ma czego, nie jeden by Ci zazdrościł a Ty się niepotrzebnie wstydzisz. Musisz się po prostu przyzwyczaić do tej sytuacji. Z wiekiem Ci przejdzie ;)

Anonimowy pisze... Reply to comment

witam
mam problem.
Po 7 miesiącach bycia z dziewczyną, powiedziała mi przez telefon, zę ze mną zrywa bo poznała kogoś innego. Prosze doraćcie mi coś, żebym ją jeszcze odzyskał. Wiem żę sprawa jest beznadziejna... pozdro

Trueman pisze... Reply to comment

Prosze doraćcie mi coś, żebym ją jeszcze odzyskał.

Ale po co? Odpuść sobie kobietę, nie jest warta Twojego czasu. Skup się na poznawaniu nowych i szukaniu przyczyn i naprawianiu błędów, które popełniłeś.

Możesz ewentualnie przeczytać jeszcze
Powrót do byłej, czyli jak odzyskać byłą dziewczynę?

Wojciech pisze... Reply to comment

Witam

Ja osobiście mam taki problem że za dużo się staram dla kobiety,jesteśmy ze soba od 2uch lat,ale od raku zaczelo sie sypac,mianowicie nie robimy tego co przedtem,a juz nie wspomne o razem spedzonych nocach i sexie. juz tego niema i nie wiem co robic.
prawie co dziennie na mnie sie zlosci,czesto o nic,jakbym byl kims nie potrzebnym.
czesto zostawia mnie dla innych,np pare dni temu,chcialem zrobic romantyczna kolacje o ktorej jej mowilem pare dni wczesniej. nadszedl ten dzien,wszystko przygotowalem,a ona mi mowi ze umowila sie z kolezankami,nie bylo jej do 3 w nocy,nie wiem olalem to i spalem. mowiac ze byla z nimi juz wczesniej umowiona,ale dowiedziala sie o tym w ten sam dzien.
nie powiem ze mnie nie oklamuje,ale to robi,nie chetnie sie ze mna spotyka itp. gdy ze mna jest wydaje sie znudzona i nie chetna.
a jak wyjde z kolegami na piwko czy cos w tym stylu,od razu slysze ze nie obchodze ją,ze nie interesuje sie nia.
czasami zrobie dla niej niespodzianke,ale nie jest z niej zadowolona. jestem grafikiem i czasem cos dla niej narysuje/naszkicuje np jej portret,ale z tego tez nie byla zadowolona i nie pomslala o tym ze sie staralem caly dzien.
rowniez jak powiem jej o moich uczuciach,to ona udaje ze nie slyszy,calkowicie to olewa,mowiac ze jest wszystko dobrze i nie chetnie ze mnie kocha. pytam sie po jaka cholere mowi ze jej na mnie zalezy,skoro sie nie stara ?
dla niej to obojetne.

juz nie wiem co robic,chialbym zeby bylo romantycznie jak kiedys,ale nie potrafie,chcialbym zeby sie dobrze ze mna czula i sie do mnie usmiechala.
probowalem wiele sposobow,
bylem nie mily przez jakis czas,bylem nie dostepny,bylem zimny dran,bylem ostry,ale rowniez i te lepsze strony,mily,uprzejmy itd.... i nic :/

Poradzcie i pomozcie,

Dziekoweczka i pozdrawiam

Trueman pisze... Reply to comment

Wojciech to co napisze może być dla Ciebie szokiem, ale tego "związku" już kompletnie nic nie będzie.

Napiszę Tobie co odpisałem komuś z podobnym problemem do Twojego, z tym że Twój jest o wiele gorszy.

Straciłeś kontrolę w związku, albo prawdopodobnie nigdy jej nie miałeś. Kobieta ma Cie w garści i może sobie dowolnie "modelować" wasze relacje.

Kto ma kontrole ten jest górą. Związki w których kobieta jest górą prędzej czy później, są skazane na porażkę. Bo To mężczyzna powinien być przewodnikiem, liderem, oparciem, a kobieta tą która podąża za nim. Tak było od wieków i nikt i nic tego nie zmieni.

Ponadto wpadłeś w typową pułapkę pt. "im bardziej się staram, tym mniej ze tego mam". Wyjście jest jedno - przestać się starać, zostawić to, niech to płynie własnym życiem i znaleźć sobie nowy obiekt zainteresowania.

Jeżeli tego nie zrobisz, to stracisz wiele czasu na próbę poprawienia tych relacji,a na końcu i tak nic z tego nie będzie. Odpuść, bo kobieta straci do Ciebie kompletnie szacunek. Chyba, że jesteś typem człowiekiem, który wybacza nawet skoki w bok i poniżanie, tylko żeby nie stracić drugiej osoby (bo tak się może dziać nawet jak do siebie wrócicie).

Piszę Ci to już teraz - z tą kobietą tak już będzie zawsze. Nie łódź się, że będziesz w stanie cokolwiek tutaj naprawić.

Teraz kwestia jest tylko jedna, czy wyjdziesz z tego z twarzą i zachowasz się jak facet, czy dasz się poniżyć kompletnie. Wybór jest Twój. Ona może i będzie przepraszała, błagała, ale jak zmiękniesz będzie to samo.

Anonimowy pisze... Reply to comment

A co zrobić jak dziewczyna zerwała ze mną "bo jestem za dobry" i jest teraz z gościem który ja wykorzystuje na maksa ?

Trueman pisze... Reply to comment

Nie byłeś dla niej za dobry, tylko za mało męski. Jak usłyszysz "jesteś dla mnie za dobry" to znaczy, że za bardzo nadskakujesz kobiecie, niepotrzebnie robisz z niej księżniczkę i stawiasz na piedestale.

A to czy ją ten drugi wykorzystuje, to może być jedynie Twój prywatny pogląd. Kobiety wolą jak facet jest męski, odrobinę samolubny i egoistyczny zamiast takiego, który zawsze wszystkim stara się dogodzić kosztem własnym.

Anonimowy pisze... Reply to comment

Witam
Umówiłem się pierwszy raz z dziewczyną na której mi naprawdę zależy. W tym problem, że nie wiem jak mam się zachować na tym spotkaniu, o czym z nią rozmawiać. Jestem trochę nieśmiały i to jest mój największy problem. Proszę o pomoc.

Trueman pisze... Reply to comment

Cześć! Nie wiem czy nie jest jeszcze za późno, ale poradzę Ci coś. Podstawa to wrzuć na luz ... to prawdopodobnie nie ostania kobieta z jaką się spotkasz w życiu, także nie podchodź do tego na takim spięciu. Prawdopodobnie oboje będziecie trochę na stresie, ale to normalne. Dużo ludzi tak ma, zaakceptuj to i po prostu rób swoje.

Co mogę Ci jeszcze poradzić? Po prostu pokaż całą swoją osobowość, nie hamuj się, zażartuj tam gdzie masz ochotę zażartować, podrocz się trochę, zachowuj się tak jakbyś rozmawiał ze swoim najlepszym kumplem, a nie z dziewcyzną Twoich marzeń. Nie staraj się robić wszystkiego idealnie, aby nie spieprzyć, bo przez to spieprzysz. :) Bądź trochę niedostępny, flirtuj i staraj się od początku przyzwyczajać dziewczynę do fizyczności, dotykaj ją, szturchaj itp. daj klapsa jak będzie niegrzeczna ;)

Możesz jeszcze poczytać temat
O czym rozmawiać z dziewczyną?

Powodzenia i daj znać jak poszło.

Anonimowy pisze... Reply to comment

Sama prawda! Nie cierpię takich milusich facetów, którzy podkładają się jak spaniele do głaskania XD Łatwo przyszło łatwo poszło, obie strony muszą się trochę nachodzić ;) Facet, który ciągle błaga o spotkanie, pisze 10 smsów dziennie i pyta jak się spało jest strasznie męczący. Męzczyzna ma być zdecydowany i świadom swojej wartości, ale ma też szanować partnerkę. Dlatego Panowie, umiar we wszystkim ;*

Anonimowy pisze... Reply to comment

Wydaje mi się, że większość z Nas (facetów) ma podobny problem - jesteśmy za dobrzy dla kobiet, zbyt bardzo zabiegamy o nie i pragniemy ich miłości. Tyczy to się przede wszystkim facetów, którzy mają swoją pierwszą kobietę + dodatkowo jest od nas starsza. Sam doszedłem do tego po swoim związku i określiłem to jako problemy wychowawcze - kobieta Nas wychowuje na swojego wymarzonego chłopca a my nie mamy nic do powiedzenia. Powiem szczerze, że zazwyczaj w takiej sytuacji to my będziemy tymi pokrzywdzonymi. Niemniej jednaj jest to bardzo dobra nauczka na przyszłość, gdy wyciągniemy z tego odpowiednie wnioski. Sądzę, że ten blog pomaga w dojściu do pewnych przemyśleń - gratuluje pomysłu na stronę, choć tyczy się banalnych często spraw.

Anonimowy pisze... Reply to comment

Tak świeta racja.......
Jestem z kobieta dwa lata,odeszła dwa razy i przyszla z powrotem trzeci raz,czułem i czuje ze mnie kocha,ale mam teraz uczucie niedowierzania i robie wszystkie podstawowe błedy.Niewiem jak sobie z tym poradzić,mówi ze chce byc juz ze mna na dobre i złe.Niewiem czy popełnilem bład czy zrobiłem racje.Prosze o jakąs rade.

Trueman pisze... Reply to comment

Jestem z kobieta dwa lata,odeszła dwa razy i przyszla z powrotem trzeci raz,czułem i czuje ze mnie kocha,ale mam teraz uczucie niedowierzania i robie wszystkie podstawowe błedy.

Masz jakiś licznik po którym razie już jej nie przyjmiesz z powrotem? 3, 5, 110? Chłopie bądź mężczyzną... Ode mnie kobieta dostała by tylko jedną jedyna drugą szansę, a to i tak musiała by być naprawdę tego warta. Ponadto dałbym taką szansę tylko jednej kobiecie w całym swoim życiu.

Sebastian pisze... Reply to comment

Witam
Kolego Trueman potrzebuje porady od osoby, ktora spojrzy na moja sprawe "chłodnym okiem" i bedzie potrafiła coś sensownego mi podpowiedzieć...

Mianowicie umówiłem się z dziewczyna na spotkanie, przy czym ona już na początku zaznaczyła ze traktuje to jako spotkanie koleżeńskie. Wiem, ze dziewczyna ta przeżyła całkiem niedawno zawód miłosny i domyslam sie, ze pewnie dlatego boi sie i nie chce teraz wikłać się w jakieś związki zeby znowu sie nie "sparzyć". Takie też odniosłem wrażenie podczas rozmowy z nią. Dlatego nie dziwie się, ze traktuje mnie z dystansem, bo wlasciwie jeszcze slabo sie znamy, ale chialbym wlasnie dać nam szanse - zeby na kolejnych spotkaniach miała okazje lepiej mnie poznac, zaufac, zebyśmy sie wiecej dowiedzieli o sobie nawzajem. Wiem, ze w tych sprawach potrzebna jest cierpliwość, delikatność i rozwaga, bo nie chce jej przecież do niczego zmuszać, bo to nie o to chodzi.
Zależy mi na tej dziewczynie, chcę o nią i o jej miłość powalczyć, tylko zastanawiam się, czy ta walka z góry nie jest już przegrana, skoro dziewczyna juz na starcie dała mi kosza stwierdzając ze spotyka sie ze mna tylko na gruncie koleżeńskim. Swojej nadzieji upatruje w tym, ze czas goi rany i ze dzieki kolejnym spotkaniom uda mi sie "przekonać ją do siebie". Nie wiem jak to najlepiej rozegrać. Gdzieś tu wyczytałem, ze jak kobieta podejmie decyzje, to praktycznie nie możliwe jest, zeby ją zmieniła, wiec czy juz jestem przegrany i jakiekolwiek moje starania juz nic tu nie pomogą? Na zawsze będzie mnie traktować jako kolege ?

Trueman pisze... Reply to comment

@Sebastian
Jeżeli faktycznie dziewczyna miała nieudany związek to możliwe, ze nie chce się pchać w kolejny. Albo po prostu dziewczyna z góry narzuciła ramę waszych relacji,a Ty biedny próbujesz się w nią wpasować. Ale to nie ma znaczenia, bo jeżeli okaże się, że Ty jesteś tym który na nią tak super działa, to wszystko co mówiła do tej pory, przestanie mieć znaczenie.

Gdzieś tu wyczytałem, ze jak kobieta podejmie decyzje, to praktycznie nie możliwe jest, zeby ją zmieniła, wiec czy juz jestem przegrany i jakiekolwiek moje starania juz nic tu nie pomogą? Na zawsze będzie mnie traktować jako kolege ?

Jest wręcz odwrotnie. Kobieta potrafi zmienić decyzję prawie z prędkością światła;) Wystarczy, że nagle poczuje inne emocje. Kobieta może mówić, że nie chce z Tobą być, ale jak nagle zobaczy Cie w innym świetle, lub poczuje zazdrość itp. To bardzo szybko jest w stanie zmienić decyzję.

Moja rada? nie podpalaj się, nie naciskaj, mniej luz. Jak kobieta jeszcze raz wspomni, że nie chce związku itp. to odwróć kota ogonem i powiedź w żartach np:
Ja tez nie chcę, może nas łączyć tylko seks, ale oczywiście jak zasłużysz i uśmiech.

Albo:
Co Ty tak z tym związkiem? Ja wiążę się tylko z dziewczynami które mnie w 100% interesują.

Musisz wyczuć kiedy ona próbuje nadać ramę waszym relacjom i odwrócić to tak, jakbyś to Ty decydował czy ją zaakceptujesz, a nie ona Ciebie. A najlepiej to powiedzieć kobiecie jako pierwszym, wiesz fajna jesteś jako koleżanka ale jeszcze nie wiem, czy chciałbym coś więcej. Wtedy Ty nadajesz formę waszym relacjom pierwszy. Jak zrobisz to umiejętnie to kobieta będzie starała się wpasować. Ale na pewno nie możesz wpasowywać się w to co ona powie, czyli pytać czy masz u niej szanse, starać się ciężej itp. Bo wtedy ona już wie, że ma Cię w garści oraz od razu straci zainteresowanie i staniesz się tylko kolegą. Musisz być dla niej wyzwaniem.

Sebastian pisze... Reply to comment

Hej Trueman,
Na początek wielkie dzięki za obszerną odpowiedź na mojego posta!
Co do nadawania formy naszym relacjom... jest to trudne, ponieważ jak piszesz:

odwrócić to tak, jakbyś to Ty decydował czy ją zaakceptujesz, a nie ona Ciebie

musiałbym działać wbrew swoim emocjom bo w rzeczywstości juz dawno ją zaakceptowałem ;)
Ponadto obawiam się, czy nie jest już za poźno, bo ona zapewne domyśla się, ze mi na niej zależy, ze szukam dziewczyny i że chciałbym się z nia spotykać, ale nie jak przyjaciele, tylko jak osoby, ktore chcą razem zwiazać ze sobą przyszłość. Oczywiście nigdy jej tego nie powiedziałem wprost, ale myśle, ze domyśla się. Zresztą który facet spotyka się z dziewczyną tylko po to zeby się spotkać i pogadać. Wiadomym jest, ze jezeli facet umawia się z dziewczyną, to ma w tym jakiś cel (czytaj podryw)

Z drugiej strony wiem, ze kobiety lubią gdy facet jest tajemniczy i nie wiadomo jakie ma plany wobec niej.

Z tym nadawaniem formy naszym relacjom, to nawet logicznie brzmi, tylko...
1) jak to zrobić umiejetnie zeby nie namieszać jeszcze gorzej
2) czy kobieta rzeczywiście bedzie chiała się wpasować w nowe ramy ustalane przeze mnie...
3) jak tu byc wyzwaniem dla kobiety, kiedy nie będzie zainteresowana pogłebianiem znajomości...

Podsumowując pocieszyłeś mnie, ze sprawa nie jest jeszcze przegrana i warto spróbować powalczyć o ten związek. Pozdrowienia

Trueman pisze... Reply to comment

@Sebastian
musiałbym działać wbrew swoim emocjom bo w rzeczywstości juz dawno ją zaakceptowałem ;)

Ale właśnie o to chodzi. Uwodzenie, flirt to często gra. Na początku trzeba czasem działać wbrew swoim emocjom, żeby zbudować to napięcie, nutkę tajemniczości, wyzwania. Jak tego nie zrobisz, to kobieta pomyśli, że albo Ty jesteś łatwy, albo uważasz ją za łatwą, skoro nie każesz się jej w żaden sposób wykazać.

Zresztą który facet spotyka się z dziewczyną tylko po to zeby się spotkać i pogadać.

Tak samo możesz pomyśleć o kobiecie, to działa obie strony. Z tym, że ona pierwsza nadała Formę waszych relacji i tym samym dała Ci orzech do zgryzienia.

Ad1. To już trzeba wyczuć. Ale generalnie zacznij z nią flirtować, droczyć się. Oskarżaj ją że Cię podrywa itp. Jest dużo sposób, nie ma jak tutaj wszystkich wymieniać i nawet nie ma sensu, bo jest to za długi temat. Ale generalnie musi być to flirt połączony z dużym przekonaniem, że Ty jesteś lepszym "towarem" dla niej niż ona dla Ciebie.

Ad2. Jeżeli jesteś dla kobiety atrakcyjny i nadasz ramę relacji umiejętnie, to kobieta będzie chciała się wpasować. A nawet jeżeli nie będzie chciała, to i tak zyskasz w jej oczach jako ten który ma standardy(bo większość facetów nie ma żadnych). Gorzej jeżeli nie masz dla niej żadnej wartości. To wtedy nadawanie ram nic nie da.

Ad3. Tutaj jest właśnie pytanie na ile Twoje pierwsze wrażenie było fatalne. Jeżeli ona zobaczyła, że nie masz w sobie tego czego ona szuka w facecie, to może być kiepsko i żadne zabiegi na dłużą metę nie pomogą. Ale z drugiej strony, może masz to tylko jeszcze tego umiejętnie nie wyeksponowałeś.

Podsumowując. Na początku znajomości musi by dużo flirtu, odwracania ról, trochę wyzwań, droczenia się. Wtedy najczęściej wytwarza się chemia.

Sebastian pisze... Reply to comment

Hej Trueman,

pomogłeś mi naprawdę sporo, wiem już teraz znacznie więcej jak się zmierzyć z tą sytuacja niż jeszcze parę dni temu.
Co do punktu 3:

pytanie na ile Twoje pierwsze wrażenie było fatalne

mam nadzieje, ze to wrażenie nie było aż tak fatalne (o ile było), bo zgodziła się spotkać ze mną na kolejne "koleżeńskie" spotkanie, lecz to wcale nie oznacza, ze wcześniej - nawet nie wiedząc kiedy - może dałem dałem ciała. Licze jednak, ze tak nie było :)
Gnębi mnie jeszcze jedna wątpliwość
Jak to wszystko zastosować i "rozegrać" jeżeli mamy do czynienia z sytuacja:

jeżeli faktycznie dziewczyna miała nieudany związek to możliwe, ze nie chce się pchać w kolejny.

Bo takiej możliwości też nie mogę wykluczyć...

Trueman pisze... Reply to comment

@Sebastian
No niestety tutaj nie ma gotowego wzoru. Zrób A i B a osiągniesz C. Ja Ci nakreśliłem tylko drogę, bo po iluś tam doświadczeniach moich i znajomych, jestem w stanie ocenić kiedy kobieta mówi prawdę, a kiedy nie do końca. Może ona Cie sprawdza i chce zobaczyć czy wpadniesz w jej ramę, czy potrafisz to obejść. A może jest jak mówi. Ale jak już pisałem wcześniej, to nie ma znaczenia. Jeżeli masz charyzmatyczną osobowość i silną postawę, a do tego jesteś atrakcyjny i potrafisz zdominować kobietę, to to co ona powie na początku do Ciebie nie ma żadnego znaczenia. Jeżeli będziesz, dominujący i pociągający to ona szybko zmieni zdanie.

Czyli odpowiadają wprost na Twoje pytanie: rób swoje i zapomnij o tym co Ci mówiła. Flirtuj z nią podrywaj, drocz się, pokaż swoją osobowość jak zaiskrzy, to ona sama będzie chciała zmiany waszych relacji.

Adrian pisze... Reply to comment

Hej Trueman,

Mam do Ciebie drobne pytanie.
Zacząłem podrywać pewną dziewczynę od 4 dni, wcześniej zupełnie jej nie znałem. Wpadła mi w oko, no i wydaje mi się że ja jej też, komunikujemy się przez gg od pory kiedy się poznaliśmy. I tu pojawia się pytanie, czy powinienem przystopować i odpuścić pisanie z nią przez jakiś czas, czy dalej ją podrywać ?

Trueman pisze... Reply to comment

@Adrian Nie zauważyłem komentarza, musisz mi wybaczyć, że tak późno. ;)

Dlaczego miałbyś odpuścić? Chyba chcesz sfinalizować cały ten wysiłek co nie (doprowadzić do randki, lepszego poznania, seksu)?

Rób jak do tej pory, tylko staraj się nie być w tym nachalny. Nie pokazuj od razu zbyt dużego zainteresowania. Stopniuj swoją fascynację tą dziewczyną, niech ona poczuje, że zyskała sobie Twoją sympatię nieprzypadkowo. Jak będziesz za łatwy, to ona tez będzie czułą się łatwa. Ale nie udawaj niedostępnego. Dopóki ona stara się o kontakt w takim samym stopniu co Ty, to jest dobrze. Jak zauważysz, że to Ty się więcej starasz to prawdopodobnie musisz trochę zwolnić i dać jej się wykazać.

ADRIANO pisze... Reply to comment

TRUEMAN : ma racje. nie mozna być nachalnym bo mozna laskie speszyć w naj gorszym wypadku przestraszyc. najlepiej powoli pokazywac ze ci na niej zalezy. (wiem cos o tym). i nigdy nie pisz pierwszy do laski bo pomysli ze jest wyjątkowa. niech ona tez troche sie wysili. POZDRAWIAM

Es pisze... Reply to comment

W tych punktach jest 100% racji. Ja ostatnio otrzymałem werbalny przekaz od dziewczyny, która mnie zostawiła, zawierający między innymi zdania:

'Widzę w Tobie tylko przyjaciela', 'Jesteś świetnym facetam, kobiety dopiero zdają sobie z tego sprawę, jak są już zniszczone przez drani', 'Twoje sms'y nie zbliżyły mnie do Ciebie, a wręcz przeciwnie', 'straciłam zainteresowanie'

Wypada jeszcze dodać, że jest ona bardzo aktywną i lekko zakęconą osobą - na tyle zaciekawił mnie jej sposób bycia i spędzania wolengo czasu, że kompletnie się temu poddałem. Niestety to ona napędzała nas ku związkowi ( znaliśmy się tylko miesiąc ), snuła całkiem fajne plany na przyszłość, co mnie kompletnie zbiło z tropu i totalnie rozleniwiło. Poczułem się zbyt komfortowo, przestałem ją zdobywać ( nie mylić z byciem z nią i spotykaniem się, teraz wiem że to kompletnie inne rzeczy ). Zgadzałem się na większość rzeczy, które mi proponowała - doatkowo, mniej udany okres na płaszczyźnie zawodowej spowodował, że dziewczyna stała się moim oczkiem w głowie i receptą na spędzanie czasu.

Z dnia na dzień mnie zostawiła ( nie myśli o mnie jak o potencjalnym partnerze ). W głupim afekcie zacząłem prosić o jeszcze jedno spotkanie i wyjaśnienie przyczyn - wtedy właśnie usłyszałem te pare zdań, dosłownie wyjętych z tego bloga.

Podziękowałem jej za ostatni miesiąc, życzyłem powodzenia i zostawiam ją w spokoju. Może się jeszcze odezwie, nie mam pojęcia, ale nie o tym mowa - dla wszystkich wątpiących w słuszność proponowanych tu praktyk - Ja już wiem, analizując moje postępownie, że popełniłem parę błedów o których tu mowa. Co więcej, dokładnie te błedy wytknęla mi kobieta...

Trueman pisze... Reply to comment

@Es
To Ci napiszę, że miałeś szczęście w nieszczęściu, że usłyszałeś te prawdziwe powody. Większość kobiet nie stać na taką szczerość, a faceci zwykle błądzą, zastanawiając się co było przyczyną rozstania. Na pocieszenie powiem Ci, że jak weźmiesz sobie te rady do serca i zastosujesz je w życiu, to już rzadko która kobieta będzie chciała Ciebie tylko jako przyjaciela.

Es pisze... Reply to comment

@Trueman
Na szczęście szybko się uczę i potrafię wyciągać wnioski. Przyznam, że trochę zależy mi na jej powrocie - nie jestem zakochany - ale na prawdę bardzo dziewczę odpowiada i, jak widać, potrafi być szczera a ja to bardzo cenię. Wiem, że zrobiłem nie potrzebny krok za daleko ( zamiast proste "ok, miło było, cześć" zacząlem trochę ją naciskać doprowadzając do cytowanej rozmowy ) i zastanawiam się, czy jest jakiś sposób aby się z tego wywinąć. Totalnym zaskoczeniem była dla me propozycja wyjazdu z nią w góry ( my i jedna para ) dokładnie parę godzin po naszej rozmowie. Do wyjazdu co prawda jednak nie dojdzie ( rozchorowala sie ) ale zupełnie nie wiem jak na takie coś zareagować..

aligator pisze... Reply to comment

Witam. Spotkałem się z dość dziwną sytuacją. Przejdę do rzeczy, mianowicie na początku października poznałem dziewczynę. Bardzo ładna dziewczyna, podoba mi się. Studiujemy na tej samej uczelni. Nie trudno było mi do niej "zagadać" i wziąć numer telefonu aby umówić się na spotkanie. Spotkaliśmy się prywatnie 3 razy i wydawało mi się, że dziewczyna stawała się zainteresowana. Wręcz w niektórych sytuacjach wkradała się do mojego życia. Pisała pierwsza smsy, gdy pojawiałem się na GG pisała pierwsza, była ciekawa co robię itp. Gdy chciałem pójść dalej za ciosem i umówić się na kolejne spotkanie (randkę) usłyszałem od niej , że nie ma czasu, bo pracuje i musi robić coś na uczelni. Za pierwszym razem pomyślałem , ok faktycznie może nie mieć czasu. Nie będąc nachalnym próbowałem drugi, trzeci raz i to samo. Pytałem o inne terminy - nic z tego. Byłem lekko zdziwiony i zastanawiałem się o co chodzi. Powiedziałem jej, że chcę z nią spędzać więcej czasu oczywiście jeśli ona też tego chce jednocześnie nie chcę być natrętny, bo to nie zdrowe. Dałem sobie spokój po czym ona napisała dlaczego się nie odzywam, a po tym 2 tygodnie później czy jestem na nią obrażony. Nie potrafię jej rozszyfrować. Gdy mówiła mi, że nie mam czasu dałem sobie spokój ponieważ uznałem iż skoro ona nie ma dla mnie czasu to szkoda moich starań i energii. Przyznam, że się pogubiłem i nie wiem co zrobić bądź sprawić aby się z nią spotkać. Co o tym sądzicie ?

PS. Tak myślałem, że zwrócisz mi uwagę, że nie ten temat. Masz rację, ale myślałem, że tylko tamten dział jest aktywny na blogu.

Trueman pisze... Reply to comment

@aligatorKażdy jest aktywny, tamten po prostu najbardziej z racji tego, że przysparza najwięcej emocji piszącym.:) Jak chcesz, żeby dyskusja się przeniosła do innego tematu, to po prostu skopuj link do twojego komentarza (prawym myszki na "odpowiedź" i skopuj link odnośnika), a potem wklej go do tamtego tematu z prośbą żeby ktoś zerkną. Z tym że ja zawsze widzę, kto gdzie co napisał i zawsze odpowiem ;)

[H]ouse Ci odpisał tak:
@aligator Ja mam dwie odpowiedzi na tę sytuację:
- albo ma do Ciebie tylko koleżeńskie zamiary i daje Ci do zrozumienia, że więcej nic nie będzie.
- albo czeka, aż zaczniesz Ją zdobywać i działa na zasadzie "goń króliczka".
Co Ci doradzić? Graj Jej kartami i odbijaj piłeczkę. Powodzenia :)


W sumie mi by taka odpowiedź nie bardzo pomogła, ja się tutaj trochę zagłębie. Dla mnie to wygląda na dwie rzeczy, albo niedostatecznie pociągnąłeś za odpowiednie sznureczki i nie wzbudziłeś w niej odpowiednio dużej atrakcyjności. O tak się spotykała z Tobą, bo było lajtowo, ale nie na tyle dobrze, żeby zaczęła za Tobą szaleć. A druga opcja, jest taka, że ma kilku wypełniaczy czasu, a Ty jesteś jednym z nich. A teraz się odzywa, bo albo z tamtymi nie wyszło, albo próbuje trzymać Cię w kontakcie w razie czego.

Proponuję Ci znaleźć inny obiekt zainteresowania, a tą trochę odsunąć w odstawkę, może z czasem się obudzi. Jak się skupiasz na jednej kobiecie, to często tak właśnie na początku bywa.

aligator pisze... Reply to comment

Dziwne, dziwne. Nie lubię takich zagadkowych sytuacji. Z jednej strony człowiek sobie myśli " ehh coś jest w tej kobiecie i chciałbym coś więcej" a z drugiej daję sobie do zrozumienia, że nie ma sensu tego dalej ciągnąć. Cóż, powiedziałem, że nie będę natrętny więc się tego trzymam choć przyznam, że korci mnie umówić się z nią na spotkanie. Czas pokaże, nie podpalam się.

Trueman pisze... Reply to comment

@aligator
Nie wiem czy czytałeś ten artykuł. Jak nie, to zobacz sobie co napisałem w punkcie 5. Poza tym kobiety wolą jak facet jest trochę niedostępny i to one muszą się lekko postarać. To jest dla nich tak rzadkie, prawie jak rarytas. Ale udawanie niedostępnego nic nie da, dopóki nie będziesz miał dla kobiety dużej wartości. Z tego co pisałeś to wszystko było ok, sama zabiegała o kontakt itp. Dlatego myślę, że mógł się ktoś w międzyczasie pojawić.

Albo spieprzyłeś coś podczas tych rozmów na gg i smsów.

aligator pisze... Reply to comment

"Poza tym kobiety wolą jak facet jest trochę niedostępny i to one muszą się lekko postarać." no właśnie i tak było po randkach. Randka ->2,3 dni się nie odzywałem -> jej odzew. Z tym, że ktoś się pojawił w jej życiu to wcale nie jest takie głupie, też o tym myślałem, ale nie chcę mi się tego sprawdzać :) zobaczymy po nowym roku czy jakieś ruchy będą z jej strony. Gdy sobie odpuściłem to spytała czy się obraziłem - to mnie zdziwiło, a zarazem rozbawiło :D

Trueman pisze... Reply to comment

@aligator
Kobiety ZAWSZE maja kilku adoratorów, nawet jeżeli się do tego otwarcie nie przyznają. A te ładniejsze nawet więcej niż kilku. Także to jest bardzo prawdopodobna opcja.

aligator pisze... Reply to comment

fakt, ona należy do tych ładniejszych i atrakcyjnych więc ma ich na pewno w liczbie "n" :) kiedyś z nią rozmawiałem i powiedziała mi, że nie szuka chłopaka ponieważ sam się znajdzie. Wydaje mi się, że świadczy to o wysokim mniemaniu o sobie.

Trueman pisze... Reply to comment

@aligator
Czy akurat ta panna ma wysokie mniemanie o sobie tego nie wiem, ale wiem, że większość kobiet uważa tak jak ta. I mają rację, zawsze się jakiś znajdzie. Ale sęk w tym, że one nie chcą jakiegoś tam ale tego co na nie inaczej, wyjątkowo działa. Jak się taki pojawi, to one potrafią walczyć o faceta i nie odpuszczają szybko ;)

Angel pisze... Reply to comment

dla mnie to poradnik egoisty i bóstwa za które uważa sie facet!

Trueman pisze... Reply to comment

@Angel
W tym temacie wypowiedziało się już kilka kobiet i tylko Ty masz takie zdanie. Rozumiem, że wg Ciebie facet ma być niemalże podnóżkiem kobiety? Jeżeli tak to weszłaś na stronę ze złymi poradami.

zombi pisze... Reply to comment

Mam taki problem. Bardzo podoba mi się dziewczyna, z którą chodzę do klasy już 3 rok. Coś mnie w niej urzekło w jakoś pod koniec 2 klasy. Pisaliśmy ze sobą i czasami w szkole rozmawialiśmy i wydawało mi się że też się jej podobam. W wakacje nic nie było ale pod koniec zacząłem znowu pisać i próbować się z nią umówić, niby się zgadzała ale zawsze jej coś wypadało. Potem pojechaliśmy klasowo na wycieczkę i próbowałem z nią rozmawiać ale unikała mnie. Jak wróciliśmy raz spróbowałem się umówić ale sobie w końcu odpuściłem.
Chodzi o to, że nadal coś do niej czuję i parę razy napisałem ale normalnie jak do koleżanki z klasy(trochę się podroczyłem itp.) na studniówce z trudem ale ją wyciągnąłem do tańca.

Czy warto jeszcze raz spróbować się umówić czy próbować o niej zapomnieć?

Z góry dzięki za pomoc.

Trueman pisze... Reply to comment

@zombi
Nie jest zainteresowana, odpuść sobie. Każda Twoja kolejna próba poderwania jej sprawia, że stawiasz ją w niezręcznej sytuacji. Jeżeli na początku unikała spotkań, odwoływała to już jest znak, że coś jest nie tak już wtedy najlepiej znaleźć nowy "obiekt zainteresowania".

Tomasz pisze... Reply to comment

ja mam taki problem. dziewczyna przestaje sie od mnie odzywac, malo pisze , telefonow nie odbiera... ( powiedziala ze ma kłopoty z dziadkiem jest chory ciezko itd ) z calym szacunkiem dla dziadka ale ile mozna przy nim siedziec , nie moze znalezc w ciagu dnia nawet minuty na napisanie glupiego smsa itd. co wiecej jak do niej zadzwonilem to odebrala i powiedzila ze nie moze teraz gadac i odezwie sie potem a odzywa sie juz blisko 30 godzin, czuje ze cos jest nie tak , ale w zaden sposob nie mam z nia kontaktu taj jakby celowo chciala mi dac do zrozumienia zebym sie odczepil i olewa mnie

tomasz pisze... Reply to comment

jeszcze mam takie pytanko jaka strategie objac... czy pisac pierwszy smsa , czy dzwonic duzo , czy poczekac az ona napisze ?

Trueman pisze... Reply to comment

@Tomasz
ja stosuje z kobietami zasadę, jak jesteśmy razem, to daje jej cały swój czas, ale jak każde z nas jest osobno, to zajmuję się swoimi sprawami. Rzadko pierwszy wypisuję smsy, czy wydzwaniam. Raz, że jestem często zajęty, a dwa, że to tez sygnał dla kobiety, że nie jestem zawsze dostępny i ona wie, że musi się o czas ze mną postarać. Tak to u mnie działa, jest to naturalne i kobiety to doceniają. Często słyszałem, że ich były to chciał z nią spędzać każda chwilę, wypisywał, wydzwaniał przyjeżdżał, co je męczyło. W Twojej sprawie może być naprawdę tak jak ona mówi. Daj jej czas zajmij się bardziej sobą. Nie odzywaj się, niech zatęskni, one potrzebują tego uczucia. A i nastaw się, że po tym jak się nie odezwiesz, ona może robić Ci wyrzuty, że się nie odzywałeś (co oczywiście będzie nielogiczne, to rodzaj testu) ale tak często bywa, po tym jak facet przyzwyczai kobietę, że ona o nic nie musi zabiegać. Powiedź wtedy, że miałeś swoje sprawy na głowie i nie chciałeś jej przeszkadzać. Przyzwyczajaj kobietę do tego, że nie będziesz się tak często odzywał, daj jej trochę przejąć inicjatywę, niech się wykaże.

Tomasz pisze... Reply to comment

rozumiem ze mam dac jej sie wykazac... zamilczec i dac zatesnic ... wydaje sie to racjonalne... a co wtedy gdy ona sie nie odezwie, czy mam sie upominac o to ze miala napisac ale tego nie zrobila??? bo mam wrazenie ze ona chce mnie do siebie zniechecic i po prostu robi wszystko zebym sie od niej odczepil ale widocznie nie ma na tyle odwagi zeby mi to powiedziec tylko chce to zrobic jak dziecko po prostu sie nie odzywac, zerwac kontakt itd bez zadnego wytlumaczenia... ja mam dosc juz tego wypisywania , dzwonienia i gapienia sie w telefon z nadzieja ze jednak napisze ...

Trueman pisze... Reply to comment

@Tomasz
Jeżeli się nie odezwie, to będziesz miał już pewność, że jest tak jak zakładasz - ona chce zakończyć znajomość ale nie ma odwagi zrobić tego wprost. Wtedy bądź jak facet i zrób to pierwszy. Ale najpierw upewnij się. Zrób to co Ci pisałem wcześniej, daj jej zatęsknić, wykazać się, sam bądź mniej dostępny, zajmij się czymś co będzie Ci wypełniać czas. Być może jej już nie zależny, ale wynikiem tego często jest właśnie to, że kobieta już nie musi się starać, zabiegać i traci zainteresowanie.

Pinki pisze... Reply to comment

Witam
ja mam taki problem. Moja dziewczyna przestaje się do mnie odzywać, mało pisze po jakimś czasie dowiaduje się od niej że jej nie doceniam że woli poszukać sobie docenienia u innych osób że jak tylko spotka lepszego ode mnie to mnie zostawi i woli sobie pogadać z kimś innym jak ze mną, że ze mną już niema o czym rozmawiać, ma tego serdecznie dość i dłużej już tak nie może, dodam że ja staram się robić wszystko co tylko chce zrezygnowałem dla niej z wielu rzeczy którymi się interesowałem i zajmowałem staram się spędzać z nią jak najwięcej czasu i cały swój wolny czas przeznaczam dla niej, doceniam ją za wszystko chwalę dosłownie za wszystko co robi jak wygląda i mówię to bardzo często a ja już nie wiem o co jej chodzi bo dalej twierdzi to samo i dopóki czegoś nie zrobię żeby zauważyła że ją doceniam to mogę się nawet nie odzywać i co ja mam niby zrobić żeby to zauważyła ?

Trueman pisze... Reply to comment

@Pinkidodam że ja staram się robić wszystko co tylko chce zrezygnowałem dla niej z wielu rzeczy którymi się interesowałem i zajmowałem staram się spędzać z nią jak najwięcej czasu i cały swój wolny czas przeznaczam dla niej, doceniam ją za wszystko chwalę dosłownie za wszystko co robi jak wygląda i mówię to bardzo często

Czyli zacząłeś robić totalnie wszystko to, czego nie powinieneś robić, ale myślę, że teraz to już ma i tak małe znaczenie. Ponieważ mam wrażenie, że Twoja kobieta prawdopodobnie już nie chce z Tobą w ogóle być, a te jej wyrzuty (bezpodstawne) są przygotowaniem gruntu pod rozstanie i to w cale nie z tego powodu który Ci oficjalnie podaje.

Tomek pisze... Reply to comment

Witam!
Byłem przez ostatnie kilka miesięcy z cudowną kobietą, z którą chcę być na dłużej. Jest pielęgniarką i ogólnie bardzo troskliwą osobą, bardzo szybko oznajmiła mi swoją miłość oraz to, że jest gotowa zrobić dla mnie wszystko - bardzo o mnie dbała, w sposób naturalny, od serca. W szpitalu brała nawet mniej dyżurów po to tylko by być ze mną.
Cały czas zachowywałem się odpowiednio - tzn. zgodnie z powyższymi poradami - i było między nami bardzo dobrze aż do momentu w którym nagle powiedziała, żebym o niej zapomniał bo nic z tego nie wyjdzie - płakała, że jest jej bardzo przykro, że nadal mnie kocha, ale że po poprzednim nieudanym związku boi się i woli zakończyć to już teraz, niż później.
Spadło to na mnie jak grom!
Popełniłem wtedy gigantyczny błąd próbując ją przekonać argumentami, żeby nie burzyła naszego związku, namówić ją do spotkania oraz próbując dojść do rzeczywistych powodów jej decyzji. Oczywiście miało to skutek zupełnie przeciwny do zamierzonego. Od tygodnia się do niej nie odzywam, ale nadal chciałbym ją odzyskać bo w rzeczywistości bardzo dobrze się uzupełniamy i było nam bardzo dobrze razem. Co zrobić w tej sytuacji?

Trueman pisze... Reply to comment

@Tomek Jest już taki temat. Jak odzyskać kobietę Komentarze w nim są zamknięte, ale zostawiłem te najbardziej wartościowe.

krzysiek pisze... Reply to comment

cześć!!!
mam taki nietypowy,a może częsty problem nie wiem... ale nie mogę poradzić sobie z dziewczyną...
raczej zacznę od początku...
to było tak że jej koledzy,przyjaciółki mnie nie trawią... ponieważ jej koledzy chcą ją poderwać,
a przyjaciółki chcą żeby była z moim kumplem... ja tego nie trawie...
przez ostatnie dni jest coraz gorzej.dzień w dzień się kłócimy.ostatni powiedziała mi żebym się zmienił...a dokładnie żebym zmienił w sobie:
-to jak odzywam się do jej kolegów
-to jak mój kolega przytula ją a ja się sadze do niego, bo on ja zawsze za tyłek...
-to z kim pisze(a ja pisze tylko z kumplami)
no i tam więcej...
i tez mam ten problem że ona pisze ciągle przez telefon z jakimiś kolesiami których ja nie znam. i ona owszem do końca też nie...
teraz powiedz mi czy to da rade uratować czy nie..
a jeśli tak to pisz co mam zrobić:


z góry wielkie dzięki...

Trueman pisze... Reply to comment

@krzysiek
Dla mnie sprawa jest oczywista, jeżeli kumpel łapie Twoja dziewczynę za tyłek, to mówisz że zrobił to ostatni raz bez konsekwencji, a każdy następny raz będzie go słono kosztował. Bez zbędnych emocji, z powagą ale bez grożenia. Inna sprawa, że dziewczyna nie traktuje Cie zbyt poważnie, skoro daje się macać Twoim kolegom i ciągle wypisuje z innymi. Generalnie możesz ją sprawdzić, samemu tez zacząć wypisywać z innymi koleżankami i zbadać jak ona się zachowa, ale dla mnie i tak sprawa jest już raczej skończona. Kobieta prawdopodobnie Cie nie szanuje. A jeżeli masz tak nieprzyjazne Tobie towarzystwo, to proponuje je zmienić i się nie męczyć. Znajomych można sobie wybrać, dobzi znajomi to tacy, którzy powinni Cie motywować, dawać pozytywnego kopa, a nie liczyć ciągle na Twoje niepowodzenie i ściągać w dól.

Michał pisze... Reply to comment

Cześć. Byłem z dziewczyną ponad 5 miesięcy układało nam się wspaniale i było między nami bardzo dobrze, aż do momentu kiedy wyjechała na urlop do siostry za granicę na dwa tygodnie. W tym czasie przez pierwszy tydzień pisałem co drugi dzień jak u mnie leci, co się wydarzyło itd... przez kolejny tydzień nic nie pisałem (ona sama nie mogła do mnie napisać ponieważ w dzień wyjazdu zablokowali jej konto). Po powrocie oznajmiła mi, że było jej strasznie smutno i była na mnie strasznie zła z powodu tego, że nic do niej nie pisałem. Mówiła, że straciła do mnie zaufanie. Zaczęła mnie unikać a kiedy chciałem się z nią spotkać to mówiła, że nie ma czasu.
Przestałem dzwonić i pisać. Minęły już trzy tygodnie a ja dalej o niej myślę i tęsknie za nią.
Nie wiem jak mam dalej postąpić?

Trueman pisze... Reply to comment

@Michał
Nie ten temat. Zajrzyj tutaj Powrót do byłej, tam padły odpowiedzi na większość pytań w temacie odzyskania byłej i nie mam zamiaru już dłużej ciągnąc tego wątku:

pawel pisze... Reply to comment

cześć mam problem.Jestem z dziewczyną osiem miechów i wszystko grało do czasu aż wyszło że dziewczyna chyba za bardzo troche lubi imprezy i flirtowanie.najbardziej wkurzyłem sie na sylwestra gdzie troche sie spiłem a ona bawiła sie z kolegą prawie całą noc dawali sobie buziaki w tancu(kolega ten w kwietniu się żeni z jej najlepszą koleżanką) jego przyszła żona nie wiedzieć czemu to toleruje a ja raczej nie zamierzam.dodam że raczej nie przesadzam bo po sylwestrze siostra od jego dziewczyny powiedziała jej że swojego faceta by za takie zachowanie zabiła.drugi raz wkurzyłem sie jak kiedyś miała isc wieczorem na impreze ok przyjąłem to ale wkurzyłem sie jak zaczął do niej wydzwaniać kolega z którym też tam szła.ostatnio znowu sie wkurzyłem jak umówiłem sie w sobote na piwo a ona mi oznajmiła że jedzie na dyskotekę z jakimiś kolesiami których poznała jakieś dwa lata temu w tej dyskotece.dodam że taka trochę z niej flirciara.poza tymi sprawami to wydaje sie ok ale te jej zachowanie mi na maksa przeszkadza.w planach mamy wspolne zamieszkanie(jej starzy dają jej mieszkanie a sami sie przeprowadzają)nie powiem żebym nie widział że jej zależy na mnie...tylko te zachowanie... Co mam zrobić jak jej wbić do łba że to nieodpowiednie??a może ja przesadzam?a może to już nie ma sensu??proszę o porade

Trueman pisze... Reply to comment

@pawel Odpowiem Ci jak będę miał dłuższą chwile, bo tutaj sprawa jest trochę skomplikowana.

jacob pisze... Reply to comment

Kurcze nie wiem jak to się stało, ale rzeczywiście jednak spojrzenie obcej osoby mi w pewnym sensie pomogło. Dobrze, że napisałeś o tej interesowności. Mimo, że rozmawiałem z wieloma osobami na ten temat dopiero teraz klapki spadły mi z oczu. Ja się zastanawiam nad tym czy przypadkiem najbardziej zabolała mnie myśl, że raptownie zostałem odcięty od seksu.

Robert pisze... Reply to comment

Cześć! Także wiem że to nie ten dział ale w tych komentarzach jak odzyskać byłą nie znalazłem mojego przypadku. Otóż wiem gdzie popełniłem błędy i opis zerwania jest jak każdy opisany przez innych tylko z jednym wyjątkiem że moja była przekierowała to tak że całe to zerwanie wyszło że chciała to ona i ja, czyli oboje się zgodziliśmy na to że potrzebujemy czasu. Ale ja wiem że tego nie chciałem tylko nie umiałem tego powiedzieć. Ostatnio rozmawiałem z nią bo zastosowałem się do wszystkich zasad i to ona zadzwoniła ale nie doszliśmy do porozumienia i powiedziałem jej że muszę z nią zerwać kontakt bo nie zostanę jej przyjacielem i właśnie ona wróciła do tego że to oboje chcieliśmy tego rozstania. Zapytałem się jej czego chce bo ja wiem czego chce, a ona odpowiedziała czy chodzi mi o związek, i odpowiedziała że tego związku już nie ma, i ja powiedziałem no właśnie nie ma,i dlatego zrywam z tobą kontakt bo mam do ciebie uczucia a nie zostanę twoim przyjacielem i się pożegnałem. Chciałem zadać jej pytanie czy chce do mnie wrócić czy nie ale uznałem że mówiąc mi że tego związku już nie ma, to że ze mną pogrywa i nie zapytałem. Trueman jak Ty widzisz tą sytuacje bo ja uważam że wystarczająco dałem jej do zrozumienia że mi na niej zależy. Jeszcze raz przepraszam że to nie ten dział ale proszę o odpowiedź. Dziękuje.

Trueman pisze... Reply to comment

@RobertRobert nic nie przekształcałeś, jakbyś przeczytał, to byś wiedział jak postępować. Klasyczny przykład odwracania kota ogonem (przez nią). Ponadto jak nie umiesz do swojej kobiety powiedzieć tego, czego chcesz, albo nie chcesz, a ona potrafi Ci w mówić, że chciałeś czegoś innego, to problem w dużej mierze jest w Tobie jako mężczyźnie, a nie w niej (jak i w większości przypadków gdy kobieta zrywa z facetem). Widocznie byłeś dla niej zbyt mało męski, mała siła przebicia. Kobiety w związku nie chcą nosić spodni.

Jak już pisałem, to nie jest kolejny temat z cyklu jak odzyskać byłą. Dlatego nie będę tutaj zamieszczał więcej komentarzy tego typu. Wszystko już praktycznie zostało w tym temacie powiedziane. W cięższych przypadki odsyłam do fachowej pomocy. Są podane namiary w temacie jak odzyskać byłą.

Lukasz pisze... Reply to comment

Cześć,
a ja mam ten sam problem co Paweł który opisał swój w komentarzu z dnia 19 lutego 2011. Moja dziewczyna zachowuje się tak samo lubi imprezy i flirtowanie. Jej zachowanie mi przeszkadza i też się złoszczę na nią, a ona odpowiada że ona ma kontakt z facetami dobry i muszę się przyzwyczaić. W planach także mamy wspólne zamieszkanie. Wiem że mnie kocha tylko to zachowanie. I te same pytania mam Trueman do Ciebie co Paweł. Co mam zrobić jak jej przetłumaczyć że to jej zachowanie jest nieodpowiednie? A może też powinienem wyluzować, może ja przesadzam? Czy może lepiej odpuścić? Proszę o poradę ! z góry dziękuję.

jacob pisze... Reply to comment

A ja mam teraz taki dylemat, mam koleżankę którą nie dawno zerwał chłopak dokładnie tydzień temu, w sumie chętnie bym się z nią umówił, ale czy nie odbierze mojej propozycji jak chęć wykorzystania jej? Ona też wie że ja się nie dawno rozstałem. Jak to mądrze rozegrać? Czy jeszcze poczekać?

Snufkin pisze... Reply to comment

Witam Trueman. Jestem Snufkin.
Mam jedno krótkie pytanie... Jak bym przyłożył nowemu chłopakowi mojej byłej to zachował bym się jak frajer czy twardziel?

jacob pisze... Reply to comment

Tutaj mi się wydaje, że za każdym razem wyjdziesz na frajera:) Chociaż wiem, że pokusa jest ogromna. Ty mu trzaśniesz, a ona będzie biedulka opatrywała. Większą twardością będzie jak zlejesz na to. Nic tak kobiet nie boli jak zignorowanie.

Robert pisze... Reply to comment

Cześć Trueman!

Poczytałem Twojego bloga i chciałem żebyś powiedział coś na temat mojej sytuacji.Od jakichś dobrych dwóch miesięcy spotykałem się z dziewczyną, jest bardzo nieśmiała, ale fajnie się układało i więź się zacieśniała, codziennie sama się do mnie odzywała, nieraz nawet więcej niż raz, przyszły walentynki i chciałem zrobić jej niespodziankę, kupiłem pewien drobiazg (to nie był drogi prezent), na którym wiem że jej zależało i wtedy wszystko się zepsuło. Na pewien czas straciłem z nią kontakt, później pomyślałem, że może wykazywałem za mało zainteresowania i powiedziałem jej, że zależy mi na kontynuowaniu tej znajomości i że tęsknie, ogólnie czasami zachowywała się w sposób jakiego nie powinienem tolerować, ale każdy czasami wpada w tę pułapkę i próbuje na siłę się przypodobać. W końcu powiedziała mi że nie wie czego chce. Wciąż normalnie nie rozmawiamy, nie chciałbym się poddawać po pierwszej trudności, ale nie do końca wiem co zrobić. Wiem, że dotychczas byłem za dobry i ona może czuć że co by nie robiła będę za nią latał, a przekonywanie jej rzeczowymi argumentami i 'szczere wyznania' na pewno nic nie dadzą. Może najlepiej byłoby odpuścić, ale wolę z nią pogadać, myślę, że najlepiej będzie powiedzieć prawdę, czyli że mi na niej zależy, ale nie mogę tolerować takiego zachowania. Bo jeśli nawet bym ją 'ubłagał' to za pewien czas zrobi pewnie to samo bo nie poczuje konsekwencji. Co o tym myślisz? Z góry dzięki za odpowiedź.

Trueman pisze... Reply to comment

@pawel
Widocznie trafiłeś na taki typ imprezowiczki. Napiszę Ci tylko tyle, że zakazami i nadmiernym okazywaniem zazdrości nic nie wskórasz, a wręcz przeciwnie, możesz tylko pogorszyć swoją sytuacje. Moja zdanie jest takie, że nawet w związku każda ze stron jest wolnym człowiekiem i nie należy ograniczać wolności drugiej osoby. Jeżeli ona chce się bawić - w porządku, pozwól jej, z tym że ustalcie najpierw reguły, co wolno a co nie wolno, żeby żadna strona nie miała później pretensji. Z drugiej strony jeżeli Ci to przeszkadza, że ona tak imprezuje i chciałbyś bardziej spokojną kobietę, to nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś powiedział jej o tym, a jeżeli ona nie będzie chciała tego zmienić, to zawsze możesz poszukać innej, która będzie Ci bardziej odpowiadać pod tym względem. Tylko pamiętaj o tym co pisałem wcześniej, nie ograniczaj jej, bo wtedy to prawie pewne, że to skończy się zdradą.

Inna sprawa, ze nie puściłbym swojej kobiety na imprezę, z prawie obcymi facetami, z którymi się poznała dwa lata temu na jakiejś dyskotece i to nie ze względu na zazdrość, a jej bezpieczeństwo i troskę o bliską mi osobę.

@Lukasz
Jak wyżej. To jest taki wiek, nie ograniczaj, pozwól się wyszaleć, ale ustalcie jasne zasady co do tego, co wolno, a czego nie wolno. Ty w między czasie też się baw, jak masz ochotę.

@jacob
Masz błędne przekonania. Dlaczego zastanawiasz się, jak ona to odbierze? Jesteś facetem, sięgnij po to, czego TY chcesz. Kobiety nie lubią mężczyzn którzy myślą za nią "dla jej dobra". One dobrze wiedzą, że to nasze słabości, niepewności i brak zdecydowania wywołują myśli rodzaju "czy to dobrze jeżeli .., czy mogę... a może to nietaktowne..."

@Snufkin
To zależy za co ...
Jak chcesz mu przyłożyć tylko dla lepszego samopoczucia, albo dlatego, że ona wybrała jego, to taka akcja to raczej akt rozpaczy. A jeżeli nadszarpną Twoje dobre imię, gadał głupoty na Twój temat itp., to pewnie nie zostawiłbym tego bez odzewu ;)

Trueman pisze... Reply to comment

@Robert
Właśnie ostatnio napisałem artykuł o walentynkach, szkoda, że go nie przeczytałeś wcześniej, wtedy nie popełniłbyś tego błędu:). Ale stało się, trudno.

Po 1 nie wyjawiaj jej teraz żadnych uczuć, jest na to zdecydowanie za wcześnie! Teraz to musisz sprawić, żeby to ona zaczęła trochę uganiać się za Tobą. Bądź mniej dostępny, trzymaj ją na dystans, pokazuj się w towarzystwie innych dziewczyn (zazdrość to potężna emocja), a gdy się z nią zobaczysz, to flirtuj, wysyłaj dwuznaczne sygnały. Jedyne wyjście to sprawić, aby ona poczuła do Ciebie silne emocje i chciała Cię bardziej, niż Ty ją. Innej rady nie ma.

Robert pisze... Reply to comment

Dzięki za porady. Jednak problem tkwi w tym, że jesteśmy z innych środowisk, nie ma szans na pokazanie się z inną dziewczyną.

Co do mniej dostępny i trzymać na dystans, to też nie mogę chyba tego wyczuć bo ona obecnie się wcale nie odzywa.

Nie wiem też czy proponować spotkanie, chciałbym, ale ona będzie się bała, że może dojść do 'poważnej rozmowy'. Nawet jak było powiedzmy ok, to trudno było ją namówić na spotkanie mimo, że to ona zapoczątkowała znajomość.

Trueman pisze... Reply to comment

@Robert
A to przepraszam jak chcesz zdobyć kobietę, która nawet nie chce się z Tobą spotykać? Chyba czas poszukać innego obiektu zainteresowania ... a do tamtej ewentualnie wrócić, jak coś się jej odmieni, jak gdzieś się przypadkowo spotkacie. Sytuacja jest już praktycznie na teraz skończona. Zejdź jej z widoku dopóki ona sama się pierwsza nie odezwie, a sam zajmij się kimś innym.

Robert pisze... Reply to comment

Wiem jak to dziwnie brzmi. Po prostu kiedy już się spotykaliśmy było super, jak się nie widzieliśmy to odzywała się do mnie codziennie itp. Nie myślałem, że 'szuka sobie kolegi'. Skończyło się z dnia na dzień i po prostu chciałem wiedzieć co z tym mogę zrobić, ale prawdopodobnie masz rację. Dzięki za odpowiedzi.

jacob pisze... Reply to comment

Wiecie jaki jest problem nas wszystkich, którzy tutaj wchodzimy i szukamy poparcia? Wszystko idzie niby jak trzeba. Słuchamy rad, a i tak robimy swoje:) Ja jestem po genialnej lekturze Tajemnice Największych uwodzicieli Undera i Squida. To jest jak biblia. Nie można tego raz przeczytać. Cały czas trzeba analizować i wracać. Polecam. Ale do czego dążę. Mimo tego, że wiem jak powinny pewne rzeczy wyglądać i jak powinienem się zachować to i tak cholernymi myślami wracam do tej wcześniejszej. Niby się wyleczyłem, kupiłem psa:) podrywam inne dziewczyny, ale nie sprawia mi to do końca przyjemności. Przychodzą takie strzały w głowę, co jakiś czas i bach myślę o niej. Najgorzej rano, bo widocznie moja podświadomość działa i od 70 dni w noc w noc śni mi się była...Niby mam na nią w-y-j-e-b-a-n-e, a i tak gdzieś mnie to boli i w głębi mam nadzieje, że będzie chciała wrócić i się do mnie odezwie.

Trueman pisze... Reply to comment

@jacob
Masz rację, gdy chodzi o sferę uczuć, to ciężko jest tutaj postępować logicznie. Po za tym żeby pewne zmiany w nas dały rezultat, musi minąć trochę czasu, to nie jest tak na pstryknięcie palcem i już.

Co do książki Tajemnice największych uwodzicieli, moim zdaniem to chyba najlepsza książka na temat uwodzenia kobiet jaka wyszła u nas w kraju. Dlatego też ją polecam na moim blogu, zresztą niedługo zamieszczę jej recenzje.

Wiesz Jacob w Twoim przypadku może działać, standardowy mechanizm. Bardziej chcemy tego, czego nie możemy mieć. Co w cale nie znaczy, że niedostępne jest lepsze. Po prostu nasz umysł w momencie odrzucenia nie zachowuje się racjonalnie i nawet gdy to jest opcja gorsza od innej, ale dostępnej na wyciągniecie ręki, to i tak będziemy idealizować tę kobietę, która nas odrzuciła. Sposób na to jest prosty, poznaj (ale tak naprawdę) kilka wyjątkowych kobiet, wtedy przekonasz się, czy była faktycznie jest jedyna w swoim rodzaju i ta naj. Wielu facetów nie potrafi ponownie poznać, zainteresować sobą i zbudować więzi z inną kobietą. Dlatego tak desperacko próbują odzyskać tę, którą mieli, bo ta kobieta to tak naprawdę dla nich jedyna opcja.

Karolina pisze... Reply to comment

Ja z kolei, jako kobieta muszę powiedzieć, że w znacznym stopniu nie zgadzam się z powyższymi "instrukcjami". Oczywiście potwierdzam, że żadnej kobiety nie powinno się traktować jak księżniczkę. Uważam również, że mężczyzna powinien zaskakiwać itd., - te porady są ok, jednak nigdy nie poprę sformułowania 5, które mówi o tym, że facet powinien być zdystansowany, bo to jest pociągające. Nic bardziej mylnego!;) Uważam, że mężczyzna powinien, jak najbardziej okazywać uczucia, po to, by kobieta czuła, że jest ważna i kochana. I to nie kobieta biega za facetem, ale odwrotnie! Tak było i być powinno.

Trueman pisze... Reply to comment

@Karolina
Napisałaś, że nie zgadzasz się w znacznym stopniu z powyższymi poradami, a nie pasuje Ci jedynie jeden punkt 5, a reszta jest ok. Tylko, że punktów jest 6, więc z tego wynika jednak, że w znacznym stopniu z poradami się zgadzasz. No chyba, że napisałaś coś innego, niż chciałaś.
Po za tym nie zrozumiałaś chyba tego, o czym napisałem w tym punkcie. Nie ma tam niczego o braku okazywania uczyć - te należy jak najbardziej okazywać, tylko nie za wcześnie i nie przesadzać z ilością.

W punkcie 5 napisałem, że dobre relacje w związku są wtedy, gdy mężczyzna i kobieta starają się o drugą stronę w takim samym stopniu. Oczywiście na pierwszy rzut oka może Ci nie pasować to, że znajdzie się jakiś facet, który nie biega za Tobą, ale jakimś dziwnym trafem taki mężczyzna, który ma swoje sprawy i nie jest na każde zawołanie, okazuje się być bardziej męski i pociągający od tego ,który ciągle dzwoni, stara się bezgranicznie i zabiega o spotkania.

"I to nie kobieta biega za facetem, ale odwrotnie!" Tak oczywiście i najlepiej, żeby codziennie w zębach przynosił kwiaty. A jak kupi kosztowny prezencik, to już w ogóle miód.
Taką postawę prezentuje albo kobieta interesowna, albo taka która, jeszcze nie wie, co tak naprawdę ją kręci.

Laura pisze... Reply to comment

Spotykam się z bardzo atrakcyjnym mężczyzną już było nasze 3 lub 4 spotkanie :) bardzo się lubimy i nie powiem ze nie chcielibyśmy czegoś więcej (chodzi o związek).Jeszcze się nie całowaliśmy.Moje pytanie jest następujące kiedy powinien być ten pierwszy pocałunek? Czy nie za szybo na związek?
Z góry dziękuje

kuba pisze... Reply to comment

Witam,
ja też opisze swój problem...
Jakiś czas temu poznałem dziewczynę, która mi się meega podoba i pociąga mnie nie tylko wizualnie. Z tego, co mi wiadomo ja też, przynajmniej w jakimś stopniu przypadłem jej do gustu. Spotykamy się albo może spotykaliśmy się, bo powstał problem. Generalnie nie jest to łatwy typ, poza tym trochę miała zamotane życie związkowe do niedawna i tak do końca chyba jeszcze sobie go nie poukładała. Wszystko byłoby dobrze, tylko odnoszę wrażenie, że nie mówi mi prawdy, albo jak kto woli kłamie. Takie dziwne sprawy. Wczoraj się zdenerwowałem, bo dla mnie to oznaka braku szacunku, być może ja to źle odbieram...
Ja z ręką na sercu mogę powiedzieć, że jestem z nią w 100% szczery i tego też chciałbym od niej. Nie chodzi mi o jakieś tłumaczenia, itp. Po prostu chciałbym żeby mówiła mi prawdę. Dzwonie do niej - nie odbiera, albo odbiera i mówi, że nie może rozmawiać, bo jest z koleżanką albo w ogóle nie może i się odezwie później... Może jestem przewrażliwiony, ale ja rozmawiam ze swoimi znajomymi przez tel w jej towarzystwie i nie kryje się z tym. Poza tym nawet jak nie mam czasu na kontakt z nią, to go znajduje i da się.
Inna sprawa - piszę do niej smsy, na gg. Nie powiem, żeby pisała pierwsza. Z resztą kiedyś mi oznajmiła, że to nie ona się będzie uganiać za facetami.
Bardzo mi zależy, nie ukrywam i ona też o tym wie.
I ja już sam nie wiem, czy robię z siebie idiotę, czy jestem jakiś przewrażliwiony i w gorącej wodzie kąpany...
Nie miałem tak nigdy. Miałem za sobą już kilka związków, w tym jeden poważny, więc de facto niby powinienem wiedzieć jak się zachowywać, ale albo tracę głowę, albo nie wiem co się dzieje.
Nie chce tego spieprzyć, o ile jeszcze tego nie zrobiłem.
W życiu nie poznałem takiej dziewczyny, dlatego tak mi zależy. Wiem, może powinien odpuścić, ale non stop o niej myślę, a wydaje mi się, że po naszej wczorajszej wymianie zdań na pewno pierwsza się nie odezwie.
Chciałbym być stanowczy i zdeterminowany, ale wymiękam przy niej.
Mam jej powiedzieć żeby była za mną szczera? To się skończy na tym, że będzie chciała konkretnych przykładów tego, kiedy moim zdaniem szczera nie była. Ja mogę jej podać, ale nie o to mi chodzi...
Teraz mam się do niej nie odzywać przez kilka dni? Z myślą, że może sama to zrobi..? Szerze to wątpię, choć pewien nie jestem do końca.
Poradźcie coś, bo ja już zgłupiałem...
Czuje się jak 16 latek zakochany w koleżance w innej klasy heh
Pozdrawiam,
kuba

Młody_1995 pisze... Reply to comment

Mam problem podoba mi się jedna dziewczyna ale jakoś nie możemy ze sobą pogadać bo zawsze idzie z rodziną, widzimy się prawie codziennie, chodziliśmy razem 7 lat do szkoły( od zerówki do 6 klasy), ostatnio dała mi kosza, mam jej nr telefonu, co mam robić? POMOCY!!!!

Trueman pisze... Reply to comment

@LauraSorry że tak późno. Kiedy pierwszy pocałunek? Wtedy jak on zacznie, to powinna być inicjatywa faceta, ale może jest nieśmiały i możesz mu pomóc przyśpieszyć bieg wydarzeń. Z punktu widzenia mężczyzny im wcześniej będzie ten pierwszy pocałunek, tym lepiej. Później jest coraz ciężej, a i kobieta może się zastanawiać czy coś z facetem nim nie tak (może właśnie tam myśl Cię skłoniła do zadania pytania).

@kuba"Chciałbym być stanowczy i zdeterminowany, ale wymiękam przy niej."

No i tutaj masz odpowiedź na swoje pytanie. Wystarczy, ze będziesz stanowczy i zdeterminowany. Posiadaj jasne zasady o których jej powiesz i których nie będzie mogła złamać. Powiedź, że dla ciebie szczerość to podstawa dobrych relacji z innymi. Niech wie o tym, że jak Cie okłamie w ważnych kwestiach, to po prostu zakończysz tą znajomość, albo nie będziesz jej traktował poważnie. Są ludzie których nie zmienisz i szkoda marnować czasu. Po za tym wiedz, że prawie każdy kłamie i ciężko wymagać od kogoś 100% szczerości. Sam cenie szczerość u innych i jej wymagam, ale wiem, że świat nie jest idealny i czasem muszę przymknąć oko na mijanie się z prawdą (o ile nie jest to jakaś ważna kwestia tylko błahostka) moich znajomych czy jakiś kobiet.

piter pisze... Reply to comment

Witam.

Piszę do Ciebie dlatego ponieważ mam również problem ze swoją dziewczyną... Zaznaczam na wstępie że jestem od mojej dziewczyny młodszy o 2 lata i jesteśmy w wieku powyżej 30 lat...
Poznaliśmy się na jednym z portali internetowych, codziennie pisaliśmy do siebie czyli ona pisała ja odpowiadałem, ja pisałem ona odpowiadała 50/50. po pewnym czasie ja miałem wyjechać na urlop i nie miałem mieć możliwosci na inny kontakt niż telefoniczny, a ona bardzo przeżywała to rozstanie które miało nastapic na tydzień, ponieważ bardzo się przyzwyczaiła do Naszych kontaktów codziennych na necie... Podałem więc swój numer pisząc ze jak będzie chciała to może napisać. Jadąc na urlop otrzymałem smsa od niej i tak zaczęły się nasze kontakty smsowe, nie widząc się ani razu w życiu na żywo, bardzo dużo pisaliśmy i widziałem że jak nie piszę już 2-3 godziny w dniu to już dostawałem smsa/y od niej, wiecwidac było jej zaangażowanie... Po powrocie umówilismy się na Nasze długo oczekiwane pierwsze spotkanie... Nie kupowałem zadnego kwiatka, kompletnie nic, tylko my i spacer, rozmowa... wszystko układało sie bez zarzutu. po zakończeniu pierwszego spotkania wpadlismy w wir smsowania codziennie, a ja codziennie wieczorem dzowniłem do niej, mam możliwośc miec dużo darmowych minut ona o tym wie i dlatego ja dzwonie... i tak jest do dzis... dzis choc to nie dużo znamy się około 2 mc. spotkaliśmy się 5 razy, były spacery, brzegiem morza, romantyczne obiady i wycieczki, na której jednej z nich był pierwszy całus i zaczęłiśmy być parą za rekę itd..., przy ostatnim spotkaniu byłem u niej na obiedzie u jej rodziców, bo zoastałem zaproszony po tym jak pomagałem jej przy przeprowadzce do jej własnego mieszkania... rodzice jej wiedzieli z kim sie spotyka i przyjęli mnie dosć nietypowo ponieważ poczułem sie jak w jakiejś włoskiej rodzinie całusy i uściski...:) Bardzo miło... ale nietypowo... poczułem się trochę jak w rodzinie już... później mielismy wieczór dla siebie u niej w mieszkaniu. Jest to dziewczyna z zasadami i to bardzo u niej cenię, do niczego wiecej nie doszło, przytulaliśmy się, całowaliśmy, i chyba przesadziłem bo jak opuszaczałem jej mieszkanie to nie było już tak różowo jak wcześniej jak wyjeżdzałem raczej była juz zmęczona, tylko nie wiem czy mną czy sytuacja... teraz dalej piszemy codziennie ale nie wiem czy (to ze wróciła do pracy i że ma bardzo mało czasu bo wiem na 100% ze tak jest wczesniej miała urlop, a teraz cały czas zaganiana) czy to ze ma coraz mniej mnie w myślach, jak to sprawdzic czy za mną tęskni... wczoraj padł taki sms od niej do mnie ze własnie myje naszym mopem podłogę, tak fajnie bo dając mi do zrozumienia ze jak razem go kupowalismy ale ona płaciła to znaczy zę myje naszym????...
hm...

Nie wiem czy przestac sie odzywac, co robie xle, pewnie za duzo czasu spedzamy razem...
Nie wiem , jest taka Kochana, radosna i przedewszystkim, bardzo delikatna i wrazliwa osoba, nie chciałbym jej zranić, i dlatego nie wiem czy zaprzestanie odzywania sie nie spowoduje u niej odwrotu odemnie, a z drugiej strony jak będę tak dalej to chyba się znudzi mna...?? nie wiem co robić BARDZO ZALEŻY MI NA NIEJ!! i jej to powiedziałem na tym spotkaniu kiedy stwierdzieliśmy że chcemy byc parą czyli na 4...

Pozdrawiam i czekam z niecierpliwościa na odpowiedź...

Nasza Muzyka pisze... Reply to comment

Ja mam taki problem i nie wiem co odpowiedzieć swojej kobiecie powiedziała że chce bym wymienił 7 wad jakie w niej znalazłem ale nie wiem co jej powiedzieć proszę o odpowiedź możliwie jak najszybciej z góry dziękuję

Trueman pisze... Reply to comment

@piterNa wstępie sorry ze tak późno ale osnio mam wiele zajęć i do bloga nie zaglądam już tak czesto.

A teraz odpowiedź na Twój problem:
Byłeś z nią sam na sam, na którymś już z kolei spotkaniu. Oboje macie po 30 lat, a Ty nie dążyłeś do seksu? Ona na pewno się zaczyna zastanawiać czy z Tobą wszystko ok. Nie wiem skąd dziwne przekonanie, że kobiety delikatne z zasadami nie lubią się kochać.
Myślę, że niestety zostaniesz zaszufladkowany niedługo jako przyjaciel. O ile już się tak nie stało. Rozwiązanie jest proste, daj jej super seks, którego dawno pewnie nie miała, a zobaczysz że się nagle sytuacja zmieni na Twoją korzyść. Tylko zrób to jak najszybciej!

@Nasza Muzyka
To był test. W zależności od tego czy znasz kobietę dobrze, czy słabo to bym odpowiedział w dwojaki sposób. Pierwszy sposób: jak znasz ją długo i bardzo dobrze odpowiedział bym zgodnie z prawdą (jeżeli chcesz żeby te rzeczy poprawiła w sobie ale licz się z tym, że może być później o to kłótnia :)). Po drugie: gdy znacie się krótko, nie powinieneś wyciągać żadnych brudów, wtedy dobra odpowiedź to: "Masz jedną poważna wadę ... zadajesz takie głupiutkie pytania jak to :)"

Kuba pisze... Reply to comment

3. Nie bądź nudny, zaskakuj ją.

Można podać jakieś przykłady? Zmieniłem się bardzo i wreszcie, po wielu latach, stałem się mężczyzną, który nadaje się do związku.

Nadal jednak nie mogę o sobie powiedzieć, że mam ciekawe życie, przynajmniej w sensie, w jakim się to ogólnie rozumie. Nie jestem zbyt aktywny. Co prawda ostatnio nad tym pracuję, ale aktywność towarzyska nie wychodzi poza zwykłe "pójście na piwo" ze znajomymi.

Co mogę zrobić, żeby dziewczynę zaskoczyć? Czy wystarczy tylko zrobić coś, czego ona nie przewidywała, czy może trzeba się jeszcze postarać, żeby to było odpowiednio ekscytujące?

Piotrek pisze... Reply to comment

Witaj,
Znam się z pewną dziewczyną od pół roku. Ona ponad miesiąc temu rozstała się ze swoim byłym po ponad 3 latach związku. Jakiś czas temu zaprosiłem ją na spotkanie, dawałem jej wyraźne sygnały że jestem nią zainteresowany. Maile, mówiłem to jej osobiście że chcę gdzieś z nią wyjść. Mówiła że potrzebuje czasu, musi uporządkować pewne sprawy. Wiadomo o co chodzi.
Po miesiącu wyszliśmy gdzieś razem pierwszy raz, tydzień później znowu ale większą paczką. Powiedziałem jej że bardzo mi na niej zależy że chciałbym z nią być. Widać na tych spotkaniach robimy wszystko razem. I tu mam problem. Z jednej strony wychodzimy gdzieś razem, odwiedzamy się w pracy, super się nam rozmawia, a z drugiej prosi mnie abym się nie ograniczał tylko do niej, abym żył swoim życiem, nie czekał na nią bo szkoda czasu. Nie chce mi też podać nr telefonu. Ale wciąż mnie odwiedza, o wspólne wyjścia muszę jednak sam zabiegać. Nie rozumiem. Skoro by nie była mną zainteresowana dlaczego ze mną wychodzi? Mówi że potrzebuje czasu i żebym się nie nakręcał, nie myślał o tej sprawie poważnie. Zależy mi na niej, rozumiem to że potrzebuje czasu aby dojść do siebie po tamtym związku. Ale czy oby nie traktuje mnie tylko jak koło zapasowe, czekając równocześnie że może do tamtego wróci. Co o tym myśleć. jak dalej postępować? Proszę Cię o radę.

Piotrek pisze... Reply to comment

Witaj,
proszę o radę,
z pewną dziewczyną znamy się od pół roku. Ona ponad miesiąc temu zerwała ze swoim chłopakiem po ponad 3 latach związku. Jakiś m-c temu zaprosiłem ją na kawę, Dawałem widoczne znaki że jestem nią zainteresowany, maile, liściki, itp. Mówiła że potrzebuje czasu, musi uporządkować pewne sprawy w swoim życiu. Wiadomo o co chodzi.
Po miesiącu się zgodziła. Wyszliśmy razem. tydzień później drugi raz tylko większą paczką. Super się bawiliśmy, super się nam rozmawia, większość rzeczy na spotkaniach robiliśmy razem. Odwiedzamy się wzajemnie w pracy, rozmawiamy. Nie wytrzymałem powiedziałem jej że mi się podoba że mi na niej zależy, że chciałbym abyśmy byli razem. Cały czas mi powtarza że możemy sobie gdzieś wychodzić, że jest bardzo fajnie, ale potrzebuje czasu, nie wie ile. Prosiła mnie abym się nie nakręcał, nie brał tej sprawy na poważnie, abym się nie ograniczał na inne dziewczyny, nie czekał bo szkoda czasu. Ona nie wie sama ile czasu potrzebuje. Prosiłem o telefon wiele razy ale odmawia. prosiła abym ja jej podał ale jeszcze nigdy nie zadzwoniła. I tu mam problem. Wszystko jest ok, wychodzimy razem, rozmawiamy, odwiedzamy się w racy a z drugiej strony nie chce mi podać telefonu, prosi abym nie czekał. Nie rozumiem. Jak mam dalej postępować? Czyżby nie traktowała mnie jak koło zapasowe, z nadzieją że wróci do tamtego? Czy dalej zabiegać o spotkania, prosić o telefon? Mówi że jeszcze wyjdziemy gdzieś razem. To dlaczego tak postępuje. Dodam, że mi na niej bardzo zależy. Ps. dodała że na sylwestra ma już opłąconą imprezę i raczej z nią nie pojadę.....

Trueman pisze... Reply to comment

@Kuba
Jeden z przykładów masz w artykule. Generalnie chodzi o to, aby nie być przewidywalnym. Przewidywalność = się nuda. Rób często coś niespodziewanego, np zabierz ją gdzieś w ciekawe lub zabawne miejsce (niekoniecznie drogie) które wiąże się z jakaś historią z Twojego życia, z Twoim hobby.
Udawaj cały dzień, że nie pamiętasz o jakimś wydarzeniu (np. jej urodzinach, spotkaniu z nią) a potem przygotuj coś fajnego. Chodzi również o takie małe rzeczy: jak nigdy nie kupujesz kwiatów, to kup jej kwiatka bez okazji. Jak zawsze się spóźniasz to przyjdź wcześniej, jak zawsze jesteś na czas to się spóźnij kilka razy itp. Raz bądź super poważny, a raz totalny wariat.

@Piotrek
Chłopie popełniasz chyba wszytskie możliwe błędy z kobietami jakie można popełnić.:) Poczytaj koniecznie!
1) http://jak-poderwac-dziewczyne.blogspot.com/2009/09/podrywanie-dziewczyn-najczesciej.html
2) http://jak-poderwac-dziewczyne.blogspot.com/2009/12/najczesciej-popeniane-bedy-przez.html
3) http://jak-poderwac-dziewczyne.blogspot.com/2010/12/jak-kobiety-testuja-facetow-shit-testy.html

Zszokowany24 pisze... Reply to comment

Witajcie
Jak kazdy chyba tutaj rowniez prosze o porade was jest wiecej ja jestem z tym sam moze wy to ogarniecie....Bylem z dziewczyna 2 lata bylo jej dobrze mnie rowniez kochalismy sie bardzo zaplanowalismy ostatnio wyjazd wspolny do pracy do wloszech bylismy tam 5 tygodni gdzie i po drodze zdarzyl mi sie wypadek lerzalem w szpitalu do ostatniego dnia powrotu slyszalem slowa ale tylko jak zapytalem kocham Cie chce z toba byc zawsze itd po powrocie tzn dwa tygodnie temu zerwala ze mna nagle ni z tad ni z owat poniewaz po wypadku bylem zbyt nerwowy rzucalem papierosy...pare razy nakrzyczalem nie potrzebnie to fakt do tego ocenila mnie ze te dwa lata to byla meczarnia dla niej poniewaz sam wszystko robilem nic z nia nie ustalalem i przede wszystkim nie dawalem zbyt czesto do zrozumienia jak bardzo mi zalerzy tymczasem plakalem prosilem blagalem cuda zeby dala mi szanse ona definitywne nie:!co ja mam o tym myslec do tego widzielismy sie juz dwa razy i kochalismy sie bylo jej super duzo jej rodzice tez maca w glowie ale na szanse niemam co liczyc powiedzcie o co tu chodzi???chcialbym uratowac ten nasz zwiazek ale nie rozumiem poprostu....niewiem jak... dzieki za porade pozdrawiam

Krzysiek pisze... Reply to comment

Siema Trueman,
Od razu przejdę do rzeczy, kiedyś byłem nieśmiały, zwykły chłopczyk a dla kobiet to w ogóle, to i owo się zmieniło i było ok aż do fatalnej porażki związkowej gdzie rzeczona osoba zdradziła mnie z kumplem z osiedla (?!?!) otrzeźwiałem trochę i chciałem zacząć od nowa podrywać. Wtedy okazało się, że znowu nie mam odwagi co mnie osobiście wkurza niesamowicie bo straciłem coś na co tak długo pracowałem a co ciekawsze nieśmiałość wróciła tylko i wyłącznie do dziewczyn, każdy inny aspekt życia trzyma się dość wysoko(moje prywatne szczęście w nieszczęściu) Co mam zrobić ? Jak wrócić do dawnej formy ... a co ważniejsze jak pokonać pierwszy atak nieśmiałości ???

Kacper pisze... Reply to comment

Mam pewien problem, bo popełniłem wiele błędów i nie wiem czy mogę wszystko jeszcze naprawić. A mianowicie, poznałem pewną dziewczynę, na początku ją olewałem nie mówiłem jej nawet cześć gdy gdzieś ją tam mijałem. Podobała mi się i robiłem to celowo, pewnego dnia się do niej odezwałem, bo miałem jej numer, bo pisaliśmy trochę na gg i numer mi dała bez problemu. nie odzywałem się do niej przez jakiś czas, bo za każdym razem gdy się do niej odzywałem to mnie zbywała i pierwsza kończyła rozmowę. Miała chłopaka w tym czasiei dlatego mnie zbywała. Po jakimś czasie rozstała się z chłopakiem i wtedy po jakimś czasie się odezwałem, była tym troche zaskoczona bo nie odzywałem się z miesiąc czy dwa. Wtedy nasze relacje nabrały lekkiego rozpędu mówiła, że się jej śniłem itd. Mówiła mi że się jej podobam i miała wątpliwości co do tego, że ona mi się podoba, rozwiałem te wątpliwości. Oczywiście nalegałem na spotkanie, lecz ona nie chciała się spotykać sam na sam, tylko w gronie przyjaciół. Postanowiłem, że przeczekam, że to tylko taki wstęp do dalszej znajomości. Później znowu naciskałem na spotkanie i mówiła, że teraz nie chce się spotykać po tym co przeszła (chłopak z którym się spotykała zostawił ją bez słowa wyjaśnienia i dlatego była nie ufna.) Odzywaliśmy się do siebie na przemian raz ja raz ona. Pewnego dnia wymusiłem spotkanie i na drugi dzień mówiła, że to było bardzo miłe spotkanie i, że zrobiłem na niej wrażenie. Na kolejne spotkanie nie chciała się zgodzić. Coś się zaczeło psuć nie chciała się spotykać ze mną, zaczeła się spotykać z kimś innym i wtedy usłyszała odemnie kilka gorzkich słów nie chciała mi tego wybaczyć, było jej to na ręke, bo mogła się spotykać z kimś innym. Okazało się, że chłopak ten spotykał się równocześnie z kimś innym i ją oszukiwał. Nie wybaczyła mu tego i zerwała z nim znajomość. Zaczeła się do mnie odzywać twierdząc, że pamięta jak się o nią troszyczyłem. Ja ją traktowałem z początku chłodno, później gadałem z nią już tak na luzie bez żadnej spiny i bardzo jej się to podobało ( czego brakowało mi na początku znajomości) Zaczeliśmy utrzymywać ze sobą kontakt codziennie, przez cały dzień nawet byliśmy w kontakcie. w Końcu zaczeliśmy się spotykać było fajnie przytulaliśmy się, rozmawialiśmy itd, raz mnie nawet pocałowała po czym na drugi dzień miała wyrzuty sumienia twierdząc, że to nie powinno mieć miejsca. Pewnego dnia powiedziała mi, że szuka takiego chłopaka jak tamci poprzedni, którzy potrafili ją ustawić, żeby nie robiła złych rzeczy, ale jednocześnie żeby mu zależało i żeby mogła przez niego płakać. Powiedziała mi, że jestem za dobry dla niej i nie będe potrafił nad nią zapanować. Nie chciała się spotykać, ale mimo to pewnego wieczora się spotkaliśmy wracała z imprezy i chciała żebym po nią przyszedł, całowaliśmy się nie raz. Na drugi dzień się nie odzywała wcale twierdząc, że nie wiedziała co ma mi powiedzieć, gdzie zawsze miała do mnie pretensje, że się do niej nie odzywałem zaraz po spotkaniu. Teraz ochłodziła nasz kontakt przestała pisać, czasami tylko 'co robisz?'itd. Nie wytrzymałem i postawiłem sprawe jasno pytając ją 'czy spotykamy się czy nie? bo nie chce tracić jej czasu' dała mi do zrozumienia nie w prost, że nie. Zacząłem ją prosić udowadniać, że mi bardzo zależy, bo twierdziła, że nie odczuwa tego, że mi zależy ani nawet nie widzi a starałem się bardzo i udowadniając jej, że mi zależy mówiła żebym tego nie drążył. wymusiłem u niej spotkanie za kilka dni twierdząc, że jej powiem wszystko szczerze co myśle. Co mam robić żeby wszystko wróciło do normy i żebym był dla niej atrakcyjny i żebym był mężczyzną który będzie potrafił nad nią zapanować, da się jeszcze coś zrobić? Trueman ratuj!:)

Trueman pisze... Reply to comment

@Zszokowany24Weź to na duży dystans. Jeżeli to ty ciągle chcesz bardziej tego związki niż ona, to nic z tego nie będzie. Role muszą się odwrócić. Zadbaj o siebie, popracuj nad słabymi stronami, zacznij się spotykać z innymi kobietami, a jednocześnie miej kontakt i jeżeli to możliwe to sypiaj z nią. Zazdrość powinna zrobić swoje zrobić swoje:)

@Krzysiek
Przykra sprawa z tą zdradą, ale widać ze jesteś twardy podniosłeś się i będą z Ciebie ludzie:) Co do problemy nieśmiałości pisałem o nim w tym temacie: http://jak-poderwac-dziewczyne.blogspot.com/2009/08/jak-byc-pewnym-siebie-w-towarzystwie.html Tobie będzie dużo łatwiej uporać się z tym problemem, bo raz już to zrobiłeś. Rób po prostu to co wcześniej, a po jakimś czasie znowu nabierzesz dużej pewności siebie. Na pocieszenie powiem Ci, że wraz z wiekiem i ilością dobytego doświadczenie będzie Ci dużo łatwiej podrywać kobiety.

@Kacper
Oj chłopie dużo błędów i dużo by pisać. Czytaj bloga i znajdziesz rozwiązanie. Niestety oddałeś jej całą moc podejmowania decyzji i to ona dowolnie kieruje tą znajomością tak jak chce, dlatego nie jesteś dla niej atrakcyjny na tyle aby stworzyć coś na dłużej. Musisz wyzwalać więcej emocji, być mniej przewidywalnym, potrzeba w Twoim zachowaniu więcej flirtu, niedostępności, niedopowiedzeń. Ona nie może na początku znajomości być pewna, że już Cie ma, to zabija atrakcyjność i pożądanie.

mojo pisze... Reply to comment

@Zszokowany24 -> poczytaj: http://jak-poderwac-dziewczyne.blogspot.com/2010/02/powrot-do-byej-czyli-jak-odzyskac-bya.html#more + komentarze

Koksu pisze... Reply to comment

Witam Wszystkich !!!
Proszę o radę w dalszym postępowaniu...
Czytajac wczesniejsze wypowiedzi i porady prosze o obiektywna ocene i rady...
Jestem z dziewczyna od 3 miesiecy. Chodzimy razem za rękę ,piszemy na gg ,telefonie.Często Jej mówię że zawsze może na mnie liczyć
ale w innej kwestii napewno przesadzałem bo czesto się pytałem czy sie wyspała czy nie jest jej zimno ...
Jestem stanowczy,uparty (nigdy nie zmieniłem zdania wypowiedzianego na rózne tematy chociaż byłem do tego przekonywany)
Wie Ona że trenuję na siłowni,biegam bo czesto wychodzę z domu np pisząc do niej na gg...
Na gg pisanie zaczynamy raz ja raz Ona lecz teraz chyba zastosuje sie tak zeby ona zawsze 1 raz pisała.Będąc z Nia poświęcam jej całą uwagę ale żyję własnym życiem gdy jej nie ma nauka treningi itp
Nie wiem czy to znaczy ale Jej kolezanki mnie komplementuja a Ona wtedy jest w 7 niebie...
Prosze o porady jak dalej mam sie zachowywac ...
Z góry dzieki

tomek pisze... Reply to comment

Witaj Truemanie,
Czy mógłbyś podać mi tytuł najlepszego wg. Ciebie poradnika, opisującego to w jaki sposób powinien zachowywać się mężczyzna BĘDĄCY już w związku partnerskim z kobietą (tzn. w jaki sposób postępować, co robić, a czego nie, na co się zgadzać, a na co nie itd.)tak by związek był ciągle udany, a kobieta nie traciła szacunku do mężczyzny??? Chodzi mi po prostu o rozszerzoną wersje Twojego artykułu pt. "Jak postępować z kobietami- 6 ważnych porad dla mężczyzn"
Będę bardzo wdzięczny!!!!!!!

Szyna pisze... Reply to comment

Cześć na początek chciałbym pochwalić twoje filmiki są świetne. Nie znalazłem jednak jeszcze odpowiedzi w nich na moje pytanie. Jak mam na nowo rozbudzić emocje z dziewczyną z która się spotkałem 2 razy był seks itp ona ma chłopaka mieszkamy bardzo daleko od siebie. Mamy codzienny kontakt smsowy ale mam wrażenie ze jest inaczej niz wczesniej ona nie pisze juz do mnie na gg. Jak jej zapytam to mowi ze jej emocje sie nie zmienily ale ja mam inne wrazenie…Prosze o o odpowiedz z gory dziekuje. Co moge teraz zrobic zeby zaczac to od nowa
Nie wiem mam wrazenie ze ona ogranicza kontakt nie wiem czy swiadomie czy nie swiadomie....Na gg juz nie skrobie ale jaj jej tez nie robie o to wyrzutow bo to najogrosza rzecz by byla...Nie wiem z jednej strony chce ja olac a z drugiej ja lubie i fajnie mi sie z nia rozmawia...Co radzicie jaka strategie teraz obrac bo mysle ze musze zmienic zachowanie bo co siadlo mi ze ja nic nie zmienilem w sobie wczesniej bylo zainteesowanie teraz nagle nie wiem czemu zmalalo z jej strony....

Trueman pisze... Reply to comment

@KoksuZachowuj się naturalnie. Czyli jak Ci się coś nie podoba, to jej o tym mów, jak coś Ci się podoba - pochwal. Nie rób z niej księżniczki, nie stawiaj na piedestale, doceniaj starania i wysiłki i sam też się staraj a powinno być ok.:)

@tomek
Napiszę szczerze przerobiłem tyle książek i poradników na ten temat, że już nie pamiętam nawet dokładnie który o czym był.:) Z polskiej literatury to polecam Tajemnice największych uwodzicieli myślę, że ta książka całkiem zgrabnie ujęła temat relacji damsko męskich. Wielu osobom też przypadła do gustu, ale poczytaj sobie inne opinie, nie słuchaj się mnie ;).

@Szyna
Ciężka sprawa, jeżeli ona ma chłopaka, z nim widuje się na chodzeń, a w wy mieszkacie daleko od siebie, to bardzo duże prawdopodobieństwo jest, że jej nie chodzi o związek z Tobą. Może chcieć od Ciebie tylko rozrywki, spotkania się od czasu do czasu i seksu. Może chciała tylko tego, a już nie chce, bo coś się zmieniło w jej życiu. Nie napisałeś też, jakie Ty wiążesz z nią nadzieje. Musisz sam wybadać temat. Sprowokować ja do spotkania i sobie porozmawiać.

Tomek pisze pisze... Reply to comment

Moglibyście mi doradzić jak mogę dziewczynie zaproponować spacer, a później chodzenie?

ps. Ta dziewczyna wie, że ja ją kocham, a z koleii ja wiem, że ona na mnie leci. Powiedzcie mi jak moge do niej zagadać, umówić się z nią i bardziej zauroczyć ją w sobie. Proszę o konkretną odpowiedź, bo w tych sprawach jestem zielony a bardzo mi na niej zależy.

tomek pisze... Reply to comment

Truemanie , dzięki za poradę dot. książki, już idzie do mnie pocztą. Ale zanim zagłębie się w lekturę chciałbym cie poprosić o dwie porady, bo już nie wytrzymuje :) :

Problem 1:
Moja dziewczyna nigdy nie odbiera komórki, po prostu traktuje ją jak zło konieczne, najczęściej oddzwania co najmniej po 2 godzinach, a to jest dla mnie problem bo ciężko się jest w życiu w taki sposób dogadywać, to jak wysyłanie telegramu. Nie wiem jak skutecznie jej uzmysłowić by zaczęła korzystać z komórki jak normalny człowiek?? Od 2,5 roku nie mogę jej tego nauczyć.

PROBLEM 2 NAJWAŻNIEJSZY -->NAJLEPSZA PRZYJACIÓŁKA MOJEJ DZIEWCZYNY, zerwała ze swoim chłopakiem z którym była od 5 lat. Moja dziewczyna zawsze była prymusem na uczelni, przez to mało się widzieliśmy,poza tym ja też sporo pracuje, nie długo zdaje państwowe egzaminy na uprawnienia rzeczoznawcy, przez co mam również ogrom nauki, ale nigdy nam to nie przeszkadzało i czułem że ona wspiera mnie, a ja ją. Potrafiliśmy znaleźć czas dla siebie. Odkąd przyjaciółka mojej dziewczyny jest singielką,to moja dziewczyna, zaczęła bardzo dużo czasu poświęcać jej. Przykłady:zaczęła chodzić z nią na tańce(wiem że chciała ale miało być 1 a nie 2 w tygodniu), częściej wychodzić z nią na imprezy i z innymi koleżankami, suma sumarum jest tak że koleżankom a w szczególności swojej przyjaciółce poświeca więcej czasu niż naszemu związkowi.Argumentuje to tak że nie chce tracić kontaktu ze znajomymi, ale robi to do przesady!!! Wracając do tej przyjaciółki, nawet jak wychodzimy wspólnie na impreze to cały czas siedzi z nią, mało ze mną się bawi, czy rozmawia i tego nie dostrzega. A ta przyjaciółka jest osoba aspołeczną to nie jest tylko moja opinia a wyrażona przez inne osoby. Przykłady: nie potrafi z nikim porozmawiac, jej mimika i gesty zniechęcają ludzi do jej poznania, nigdzie nie pójdzie bez mojej dziewczyny, bo się boi, nawet na wakacjach jak wyjechalismy razem nie mielismy prywatności, a jak sie posprzeczalismy ta przyjaciółka szła dosłoweni krok za nami a w sumie prawie na równi i nie załapała by odejść aż sam jej tego nie powiedziałem. MASAKRA!!!!! Mówiłem swojej dziewczynie by coś z tym fantem zrobiła, bo część problemu dostrzega,ale ona boi się zranić przyjaciółe,nie chce by sie na nią obraziła itd itp . Dużo już o tym rozmawialiśy, kłócilismy się o to i nic! Nie wiem jak ten problem zwalczyć!!!! Jak mam podejść do tematu? Jak porozmawiać, czy jak się zachować by poradzić sobie z "problem przyjaciółki" ???? Nie chodzi mi o to by zerwała z nią kontakty, tylko by to były zdrowe relacje. Bo przecież to nie ja z tą jej przyjaciółką powinienem porozmawiać.

Trueman pisze... Reply to comment

@Tomek pisze Czytaj bloga i komentarze, wszystko zostało tutaj napisane kilkakrotnie. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na twój problem typu zrób tak i tak, a na pewno zadziała. Poza tym zamiast pytać ja o chodzenie proponowałbym ci się jedynie z nią po spotykać. Takie rzeczy jak związek wychodzą naturalnie, no chyba ze mas jeszcze z 12 lat, to ok:)

@tomek
Z ta komórka to robi tak tylko tobie, czy nie odbiera również jak dzwoni ta znajoma lub rodzice?

No nie napiszesz mi chyba ze byliście w trójkę na wakacjach Ty ona i koleżanka ...? Jezlei tak było, to następnym razem męska decyzja. Żadnej koleżanki na waszym wspólnym wypoczynku!

Jeżeli rozmawiałeś ze swoją dziewczyną na temat koleżanki i żadne logiczne argumenty nie dotarły, to czas podziałać trochę na emocje. Zacznij się częściej spotykać z kumplami. Jak idziecie na imprezę zabierz kumpla, koleżankę i baw się z nimi, a ją zostawiaj sama sobie z tą koleżanką. Być może ona robi to specjalnie, bo nie dajesz jej chwili wolnego, ciągle jesteś przy niej. Każdy z nas potrzebuje trochę przestrzeni, czasem zatęsknić, a może Ty ciągłą swoja obecnością ją przytłaczasz. Nie wiem jakie są prawdziwe powody jej zachowania, ale odrobina zazdrości z jej strony i mniejsze zbieganie o kontakt z nią powinno tutaj pomóc.

tomek pisze... Reply to comment

Cześć Truemanie,
Jeżeli chodzi o komórkę to moja dziewczyna nie odbiera telefonów tak samo ode mnie jak i od matki czy przyjaciółki. Co mam zrobić by ją tego nauczyć??
To strasznie utrudnia życie.

Jeżeli chodzi o wakacje to byłem na nich z dziewczyną i jej dwoma koleżankami w tym tą jedną była jej przyjaciółka. Moi kumple też tam byli ale imprezowaliśmy z nimi tylko w nocy na mieście bo trudno było się zgrać, mieszkali w innej części miasta. A przebywanie z tymi dziewczynami było straszne, nie potrafiły się sobą zająć, myśleliśmy że będzie odwrotnie.

Odnośnie tego co napisałeś, że ją przytłaczam to wiem że masz racje, a przynajmniej ona tak uważa. Tylko trudno mi ją zrozumieć bo widzimy się 2 razy w tygodniu, w tym w "czwartek" po jej tańcach, sam po nią przyjeżdżam byśmy mogli się spotkać, inaczej by nie było szansy na to i zwykle w łikend (najczęściej wychodzimy wtedy ze znajomymi), więc ciężko mi pojąć jak ona może czuć się przytłaczana, jak do tego dość często wychodzi z koleżankami bezemnie. Dodatkowo mam taki problem że jak chce zaplanować byśmy się spotkali np w środę i mówie jej o tym w poniedziałek by pozałatwiać to co mamy i te nasze spotkanie wyszło, to ona wmawia mi że wszystko muszę zaplanować i że to nie potrzebne, i nie mogę się z nią w taki sposób do gadać. A wg mnie to jedyne wyjście byśmy mogli się jakoś spotkać. Kiedyś tak nie było.
Trumanie!!!
1Przestane nadmiernie próbować je proponować spotkania.
2Nie dzwonie do niej często, ale jak bedzie dzwonić do mnie to bede skracał rozmowy i mówił że możemy pogadać jak się zobaczymy, bo nie lubie gadać przez telefon.
3. Jeżeli sądzisz że twoja poprzednia rada z wcześniejszego postu, odnośnie pozwolenia jej siedzenia na imprezach z ta koleżanką , a ja mam wziąć kumpla i kogoś jeszcze i zająć się sobą jest dalej aktualna to też z niej skorzystam

Chyba teraz bardziej szczegółowo opisałem swoją sytuacje, i odpowiedziałem na twoje wcześniejsze zapytania.... doradzisz mi coś więcej i skomentujesz moje powyższe pomysły?

Szyna pisze... Reply to comment

Ja bym chcial sprobowac z nia :) ALe jej tego nie powiem oszczwiscie....Nie wiem moze sie narazie z nia spotykac i moze bedzie tak jak dawniej....Ale nie chce caly czas zabiegac o spotkanie bo ostanio tak jest ona sie spotkala ze mna ostatnio jeden raz ale mam wrazenie ze ja bardziej chce tych spotkan nie wiem moze sie myle....Osstatnio tez zrobilem jej przerwe nie pisalem z 7 dni zero kontaktu to mi najpierw puscila buziaki a po jednym dniu zappytala czy jestem ze pewnie spie albo nie chce z nia rozmawiac...Nie wiem co jej odpisac czy ja nadal brac na wstrzymanie czy nie wiem co moglbym odpisac....W sumie mi zalezy ale nie chce wszystkiego mowic wprost nie wiem co robic zeby bylo jak dawaniej ....Ale mowisz ze raczej faceta nie zostawi? To nie wiem po co mi glowe zawraca:)

pablo 83 pisze... Reply to comment

Witam.Mam taką sprawę dziewczyna rozstała się ze mną 5 miesięcy temu , przy rozstaniu zachowałem się chyba jak trzeba tzn: powiedziałem że ok , dodałem tylko że ciągle mi na niej zależy i skoro tak zdecydowała zrywam całkowicie kontakt . No i przez 5 miesięcy zero kontaktu ani jednego sms-a ,aż w końcu kilka dni temu napisała że chce się spotkać i pogadać .Zgodziłem się chociaż miałem spore opory .Na spotkaniu było ok miła rozmowa z mojej strony zero żalu wyrzutów itp o powrocie też nic nie wspominałem.Ona jednak często przywoływała wspomnienia i ogólnie dało się wyczuć że bada teren pod ewentualny powrót .dodam że w ciągu tych pięciu miesięcy miała powiedzmy mały romans no ale nie wyszło, ja oczywiscie to podejrzewałem i za bardzo zdziwiony tym nie byłem .Spotkanie było dość długie i nie powiem było ok.Po powrocie do domu dostałem sms-a że to bardzo miły wieczór i że ona chyba tęskni za takimi spotkaniami ze mną i dlatego bała się do mnie przytulić chociaż bardzo tego chciała .Odpisałem tylko : "Tak wieczór był bardzo miły .Dobranoc" i teraz pytanie :jak to rozegrać żeby ona chciałą wrócić ? Bo biorę taką ewentualność pod rozwagę chociaż też musiałbym zobaczyć że ona tego faktycznie chce i się stara . w związku parę rzeczy zawaliłem , jak i ona , wina powiedziałbym leżała po obu stronach . Pozdrawiam

Szyna pisze... Reply to comment

Moim zdaniem nie powinieneś podejmować szybkich kroków...Spotykaj się z nią i tyle sam wybadasz:) Nie możesz spowodować w jej głowie przeświadczenia że tak naprawdę to ty cały czas na nią czekałeś i teraz bierzesz ją w ciemno:)Daj czas sobie i jej

Trueman pisze... Reply to comment

@tomek
Problem zlokalizowany. Zachowujesz się nieatrakcyjnie. Nie jesteś w żaden sposób wyzwaniem "podałeś się na tacy". Niepotrzebnie ciągle zabiegasz o spotkania, nie dajesz się jej wykazać, ona nie musi się praktycznie starać. Aby relacje w związku układaczy się pomyślnie musi być zachowana równowaga inwestowania obu stron 50:50. Ty powinieneś się starać w takim samym stopniu jak ona (chociaż to lepiej jak kobieta troszkę bardziej stara się niż facet).
Jak zrobić aby ona bardziej starała? Zadbaj o siebie, spotykaj się ze znajomymi, koleżankami oraz zacznij od niej więcej wymagać. Rób jej wyzwania typu:
- Powiedz jej "dzisiaj ty wymyślasz randkę i lepiej żeby była fajna!"
- Powiedz że ma coś smacznego dla Ciebie ugotować.
- Daj jej jakoś przyjemność pod warunkiem, że będzie grzeczna itp;)
Dopiero jak zauważysz, ze ona zaczyna się wykazywać, to w nagrodę za dobre zachowanie wymyśl jakąś fajna randkę. Nie nagradzaj złych zachowań.

Chyba rozumiesz o co mi chodzi. Graj tym, baw się, nie bądź tak przewidywalny i nie planuj tak wszystkiego, bo to jest monotonne i nudne.

@tomek
Myślę, ze ona chce mieć po prostu drugiego adoratora i to wszystko. Raczej nie inwestowałbym za wiele emocji w tą znajomość jeżeli myślisz o tym poważnie.

@pablo 83 Długo by pisać. Generalnie okaż, ze może na coś liczyć ale podchodź do tego z rezerwą. Jak jej z tamtym nie wyszło i odzywa się do Ciebie, to jest duże prawdopodobieństwo, że ona bardzo chce powrotu. Spotkaj się z nią napijcie się czegoś rozgrzewającego, a później już samo poleci:).

tomek pisze... Reply to comment

Cześć Traumanie
Ta druga myśl odnośnie adoratora, wpadłeś na to później? Może masz racje, bo jej zachowanie jest naprawdę bardzo przesadzone i to w negatywny sposób. Ciężko jest nie inwestować emocji w coś co trwa od nieomal 3 lat. Postaram się skorzystać z twoich rad, wiem mniej więcej o co chodzi. Trochę się od niej oddale (zadbam o siebie, chociaż nigdy się nie zaniedbywałem, i nie utraciłem kontaktów ze znajomi), postaram się wkładać we wszystko mniej emocji. Jeżeli naprawdę będzie jej na mnie zależeć, to się obudzi i zadecyduje co jest dla niej ważniejsze. A jak ten stan będzie trwał i trwał to grzecznie się pożegnam, chociaż to będzie najbardziej bolesna decyzja w życiu.
Traumanie, a masz jakąś radę co zrobić by dziewczyna nauczya się korzystać jak człowiek z telefonu i odbierać kiedy do niej dzwonie?? Pisałem powyżej że nie odbiera telefonów tak samo ode mnie jak i rodziców czy przyjaciółki.

P.S. Doceniam twoją pomoc, w takich sytuacjach przydaje się spojrzenie osoby która nie jest w żaden sposób zaangażowana. Dziękuje!!!

Szyna pisze... Reply to comment

A co mi poradzicie w mojej sytuacji....? Bo nie chce znów puszczać smsów teraz troche piszemy ale tak ogólnie....Generalnie mam wrażenie że ja się bardziej staram i zabiegam o kontakt....Nie wiem znow zrobic przerwe i czekac co ona zrobi??Bo juz nie wiem co jest lepsze staly kontakt taki jaki jest czy urwanie tego wszystkiego prosze o pomoc...

Trueman pisze... Reply to comment

@tomek
Ta druga wypowiedź o adoratorze (przy @tomek) skierowana była do szyny, nie od ciebie. Pomyłka z mojej strony. Także ta cześć o emocjach itp. to nie do ciebie - spokojnie nie działaj tak radykalnie:). Co do telefonu, to nie mam pojęcia. Nie spotkałem się z takim zachowaniem (jeżeli to nie była celowa zagrywka), chociaż trochę je rozumiem. Sam często nie mam ochoty odbierać telefonów, szczególnie jak ktoś dzwoni za często;) A może z tym telefonem to jest jej zaleta, a nie wada? Ja miałem zaś odwrotnie. Kobieta odbierała o każdej porze i od każdego, to dopiero potrafi być denerwujące.;) Ale powoli to wyplewiłem.

tomek pisze... Reply to comment

Traumanie to teraz to mi nieźle namieszałeś nie wiem już co dokładnie było do mnie a co do kogoś innego.
Napisz nowy post, tym razem do mnie. To dla mnie bardzo ważna sprawa.

Trueman pisze... Reply to comment

@SzynaUtrzymuj kontakt ale szukaj sobie innego obiektu zainteresowania. Szkoda palić mosty, zawsze u niej może się sytuacja zmienić. No Chyba że się za bardzo w to angażujesz, wtedy chyba lepiej zakończyć to co jest i zacząć coś całkiem nowego z kimś innym. Zresztą sam wiesz co dla ciebie najlepsze.
@tomek To napisane przy pierwszym "@tomek" jest do Ciebie, to pod drugim "@tomek" do Szyny (w drugim @tomek miało być -> @Szyna). Chyba to zrozumiałeś?

Szyna pisze... Reply to comment

Nie no palic mostow nie bede chcialbym zeby tylko bylo jak dawniej....Tak naprawde moze bym chcial z nia sprobowac ale tak naprawde to jestem pewien zebym sie po prostu spotykal z nia od czasu do czasu jak wczesniej i samo sie rozwinie w jedna lub druga strone tak bez cisnienia...Tylko moje pytanie czy pisac do niej tak jak wczesniej ona pisala wiecej teraz mam wrazenie ze ja zabiegam a ona stoi....Pytac o spotaknie nie wiem sam ...Nie chce w jej glowie zeby sie utarlo ze jestem jakims desperatem i caly czas daze do spotkan ....Chce zeby byl taki luz jak wczesniej...Nie wiem co moge robic bo z jednej storny nie wiem olac to a z drugiej czemu w to nie branc jest naprawde fajna kobieta i seks tez jest ok

pablo 83 pisze... Reply to comment

hej to znowu ja .Kurcze dziewczyna mnie na maksa zaskoczyła i zastanawiam co się dzieje -opisze sytuacje, a więc po jakichś dwóchdniach napisałem do niej sms-a : jak samopoczucie i że zycze miłego weekendu na to ona odpisała : :"co zaczepiasz .czy mi się wydawałao czy chciałeś zaprosić mnie jutro do kina?" odpisałem że jestem zajęty ale w przyszły weekend mam czas i chętnie się z nią wybiorę ,odpisała że bedzie czekała na propozycje. Po kolejnych dwóch dniach ona dzwoni i normalana rozmowa co tam porabiuam i takie bzdety po czym pyta co z naszym kinem , odpowiedziałem że w przyszły weekend coś zorganizuje , po czym ona pyta czy zostane u niej na noc po kinie , no kurcze nie wiem czy to wszystko nie za szybko siędzieje , nie powiedziałem nie ale też sie nie zgodziłem skończyłem rozmowe po czym dostałem kilka sms-ów sugerujących no wiesz .. że będzie przyjemnie .Pytanie czy to wszystko nie dzieje się za szybko?? Czy powinienem jątrochę przyhamować czy iśc za ciosem i skoro tak zabiega to się zgodzić?
Pozdrawiam

maras pisze... Reply to comment

Witam
Natrafiłem na takie zdanie:
"W związku można mieć inne charaktery i inne zainteresowania niż druga osoba, jednak jeżeli nie znajdziesz wspólnych solidnych podstaw łączących Cie z kobietą związek się posypie."
Moja kobieta ma zupełnie inne zainteresowania ode mnie(kocha literaturę, poezje i rozmowy na ten temat), ja natomiast jak większość facetów lubię sport, interesuje się polityką itd. Po prostu różnimy się całkowicie i zainteresowaniami i charakterami. Traumanie , powiedz mi co mam rozumieć przez wspólne podstawy! Domyślam się mniej więcej co to jest ale przydałby mi się jaśniejszy pogląd na temat "wspólnych podstaw". Kochamy się , i jesteśmy ze sobą od ponad 2 lat, ale chciałbym by to trwało na całe życie, a mam obawy że tych podstaw brakuje i NIE WIEM JAK DO TEGO PODEJŚĆ BY POMÓC JE STWORZYĆ, BY JE WYPRACOWAĆ I JAK WSPOMNIAŁEM WCZEŚNIEJ CO TO WŁAŚCIWIE SĄ TE "PODSTAWY" bo mi się kojarzą właśnie ze wspólnymi zainteresowaniami, podobnymi charakterami. Proszę o pomoc !!!

robercik pisze... Reply to comment

Mam pytanko do Traumana, ostatnio miałem wkurzającą sytuacje z dziewczyną mianowicie, byliśmy na imprezie w klubie,mielismy zarezerwowany stolik, nie jesteśmy nierozłącznymi papurzkami i bawimy się ze wszystkimi. Moja dziewczyna od początku zachowywała się dziwnie (chociaż nic tego niezapowiadało i naprawde nie miała powodu) tzn. traktowała mnie jak dalekiego znajomego z którym dzieli tylko stolik,wyszło na to że w ogóle nie bawiliśmy się razem, po prostu wyszło że tylko tam razem bylismy. Strasznie ta sytuacja mnie denerwowała, nie bawiłem się przez to dobrze chociaż nie pokazałem tego posobie. Próbowałem nawiązać z nią rozmowę, ale bez skutku. I do tego ona zaczeła gadać na swoje zawodowe tematy z jakimś znajomym, wiem że jak zacznie gadać o pracy to ma klapki na oczach. Mnie olwewała, a znim rozmawiała przez dobrą godzine. Dla mnie to po 40 min zamieniło się we flirt (a przynajmniej tak wydawało się jej znajomemu). Ta długość rozmowy z tym gościem około godziny, gdy mnie olewała przez cały wieczór to już była drobna przesada. W końcu wygarnąłem jej jak ona się zachowuje. Powiedziałem że mnie olewa przez cały wieczór, flirtuje z typem itp itd. Ona odpowiedziała że nie flirtowała(moge w to uwierzyć bo naprawdę jeśli rozmawia o sprawach zawodowych to ją pochłania) ale ten koles to ewidentnie zaczął po 40minutach flirtować i nie tylko ja to zauważyłem a nawet koleżanka mojej dziewczyny. Moja dziewczyna eie robiła tak wcześniej i nie miała powodu by zrobić to tym razem. Dodam też że tego wieczoru mocno działał alkohol na nas wszystkich.

Trauman powiedz mi, co powinienem zrobić, co powiedzieć jak moja dziewczyna w przyszłości znowu na jakiejś imprezie zacznie mnie olewać (pomimo faktu że powiedziałem jej wcześniej żebyśmy na tej imprezie zwrócili też troche uwagi na siebie i pobawili sie tez ze sobą, a jak to nie zadziałało to bawiłem się z jej koleżankami, tańczyłem i rozmawiałem i nawet to nic nie pomogło)

I druga sprawa:
Jak rozmawiać z dziewczyną, co jej powiedzić kiedy robi mi lipe i pozwala na to(obojętnie czy świadomie czy podświadomie) żeby typ smalił do niej cholewki. Do tego jeszcze mówi mi że wcale z nią ten gość nie flirtował tylko normalnie rozmawiał.Nawet jeśli tak było jak ona mi mówi, to robi mi lipe takim zachowaniem.

I trzecia sprawa to mi się zdarzyło kiedyś:
Co powinienem zrobić jeżeli moja dziewczyna rozmawia z jednym kolesiem na imprezie do przesady długo , mianowicie ponad 2 godziny i z nikim innym, nie zwracając na nic uwagi. Znowu na temat spraw zawodowych, dlatego nawet nie próbowałem w te tematy wchodzić. Nie jestem psychiczny nie mam zamiaru na nią krzyczeć ani bić się z gościem, bo prędzej takim zachowaniem się ośmieszę. Ale jak w takiej sytuacji najlepiej wg Ciebie Trauman się zachować?????

Szyna pisze... Reply to comment

Generalnie ja bym jej powiedział spokojnie co myślę i że nie toleruje takiego zachowania...Jeśli by to nie pomogło to bym po prostu wyszedł i ją zostawił...Nie możesz pozwolić żeby laska ciebie owinęła wokół palca...Musisz jasno przestawić jakie są zasady w związku i też nie emanować toksyczną zazdrością bo to nie o to chodzi...Ja zawsze ustalałem jakieś ramy i nigdy nie miałem takich problemów podczas imprez...

Trueman pisze... Reply to comment

@Szyna
Przekalkuluj. Ona ma faceta mieszkacie daleko od siebie. Jaka jest szansa, że zostawi go dla Ciebie? Jak jest duża, to rób jakieś kroki. Zainicjuj spotkanie wywołaj odpowiednie emocje itp. wtedy będzie jej łatwiej podjąć decyzje na Twoją korzyść.

@pablo 83
Nie wiem czy nie jest jeszcze za późno. Ale ja bym zrobił to tak:
pohamował ją w rozmowie w stylu "spokojnie to tylko kino nie wyobrażaj sobie za dużo" a na spotkaniu zachowywał się dokładnie odwrotnie. Rozgrzał ją na maksa żeby chciała więcej i wtedy wylądował z nią u niej. Ona chce powrotu na 100% tylko nie odsłaniaj się od razu, potrzymaj ją trochę w niepoważności bardziej to doceni.

@maras
Jeżeli jest wam dobrze, to się nie martw na zapas. Widocznie jesteście do siebie bardziej podobni niż Ci się wydaje. Gorzej jak Ty np chcesz jechać na narty a ona w ogole nie ma ochoty itp. Im więcej w związku takich rzeczy, które chce się robić wspólnie jest na nie, tym gorzej dla związku.

@robercik
Masz rację nie ma co się denerwować i robić wyrzutów. W takich sytuacjach najlepszą reakcją jest brak reakcji. Czyli staraj się zachować spokój nie pokazuj, że się denerwujesz, czy jesteś zły. Możesz spróbować wtrącić się do rozmowy i skierować ją na inny tor. W ten sposób pokażesz, że umiesz zdominować swojego rywala. Np mówisz jeny, a wy znowu o pracy? W takim miejscu? Może pogadamy o czymś ciekawszym? Co robiłeś ostatnio interesującego poza pracą? Teraz on chcąc pokazać się przed Twoją dziewczyną automatycznie będzie chciał Ci się przypodobać i w ten sposób zyskasz dodatkową wartość w oczach swojej dziewczyny. Postępując w ten sposób możesz z niego zrobić mało interesującego człowieka. No chyba, że robi naprawdę interesujące rzeczy, to masz problem:), ale wtedy sam bym się z nim zakumulował.

Trueman pisze... Reply to comment

@robercik
I jeszcze do Ciebie. Kontroluj generalnie to co się dzieje. Jak widzisz że za dużo gadają podejdź wtrąć jakiś komentarz, zabierz ja na parkiet "szybkim chodź idziemy potańczyć!". Pokaz że jesteś jej facetem.

A jak Ci się jej tego typu zachowanie nie podoba, to już po wszystkim, gdzieś w domu ,tak z niczego, spokojnym opanowanym tonem jej to powiedź. Nie rób wyrzutów, nie rób ze tego kłótni. Szyna dobrze tu radzi.

robercik pisze... Reply to comment

Dobra rada, podobnie podszedłem do tematu, ale w domu już nast dnia powiedziałem jej że ta olewka i to gadanie z tym kolesiem to było przegięcie i pokazała tym jaki ma do mnie szacunek, że robi mi również m.in. lipę przed znajomymi i że także chciałem bawić się tam również z nią. Ona nie widziała problemu, powiedziała że to ja przesadzam i że jestem zazdrosny, dlatego tak mówię. Następnie nie odpuściłem jej i cała spokojna rozmowa przemieniła się w kłótnie. Popsztykalismy się!!! Dla mnie to ważna sprawa, chce wrócić do tej rozmowy jeszcze raz ale na spokojnie aż do końca, jednak nie wiem jak to zrobić. Wiem jedno że moja "bejbe:)" dalej będzie upierać się na swoim, a ja nie wiem jak jej uzmysłowić że źle postąpiła i nie powinna więcej tak robić,a co wiecej przyznać się do błędu.
Trauman powiedz mi, jak ty byś podszedł do tematu? Co zrobił jezeli ona obstawała by dalej przy swoim? I po drugie, wg Ciebie powinienem usłyszec od niej przepraszam, i tego wymagac aż to zrobi.Bo ja mówie "przepraszam", jeżeli rzeczywiście coś zawale.

Piotr pisze... Reply to comment

Cześć Traumanie,
Mam pytanko: Kupiłem książkę "Tajemnice największych uwodzicieli" , którą poleciłeś jednemu z blogerów. Jest całkiem niezła.
I tak jak poradziłeś robercikowi tam też jest napisane by kontrolować emocje i postępować właśnie w taki sposób. Ale jest napisane również że facet musi wywoływac konflikty (s.209), a jak wkrada się nuda to prowokować awantury. Konflikty, awantury to jest związane z kłótnią.
!!!!Więc jak to rozumieć??? Do jakiego momentu należy kontrolować emocje, a kiedy wywołać konflikt, awanturę??????????? !!!!!
Bo w przypadku robercika to ja bym kontrolował emocje, porozmawiał na spokojnie, ale jak dziewczyna się nie potrafi ogarnąć i dalej przystaje przy swoim to zrobił bym konflikt na poziomie awantury(z kłótnią).
Mozesz powiedzieć do jakiego momentu nalezy konrolować emocje a kiedy wkońcu sprowokować awanture? Mam podobny problem, niemal identyczny. Tyle że ja już pogadałem ze swoją dziewczyna na spokojnie, ona nie zmieniła swojego zdania, więc powiedziałem jej: "W takim razie,kochanie nie mamy o czym dalej rozmawiać. Pogadamy jak to sobie dokładnie przemyslisz, bo wydaje mi się że teraz poprostu to twoje emocje wzięły góre nad rozsądkiem. Na razie." I poszedłem do domu. Nie długo pewnie znowu czeka mnie rozmowa o tym samym. Ale jak moja dziewczyna dalej nie zmieni zdania to jak wg Ciebie powinienem postąpić??????????? Wywołac awanture?
Z tej książki nie moge wyciągnąć jednoznacznego wniosku, dlatego przydałaby mi się twoja pomoc w tej sprawie oraz tak jak wspominałem wcześniej kiedy przestać kontrolować emocje i wywołac awanture??

pablo 83 pisze... Reply to comment

Tak faktycznie było już za późno jak się zapewne domyślasz wylądowałem u niej , rozegrałem to inaczej ale chyba dużo gorzej , zasugerowałem że jeśli chce żebym został to musi siępostarać i ona faktycznie przygotowała pyszną kolację .No i w nocy w łożku gdy byłem troche podpity winem powiedziała mi że chciałaby spróbować jeszcze raz i czy jest szanasa że cośmiędzy nami będzie ,odpowiedziałem że nie wiem i zmieniłem temat .Rano dostałem śniadanie do łóżka:) .Rano wróciła do tematu powrotu i powiedziała że teraz wszystko ode mnie zależy odpowiedziałem tak samo że nie wiem co będzie .Czuje że zaczyna się czuć coraz pewniej . Co zrobić ewentualnie powiedzieć żeby poczuła się zagrożona że powrót to wcale nie jest pewna sprawa ??jeśli chodzi o zazdrość to już działam i dzisiaj idę na jakiś tam spektakl z koleżanką i ona o tym wie , ale wrażenia to na niej nie zrobiło bo kazała mi się ubrać elegancko i zyczyła dobrej zabawy.Pozdrawiam

Anonimowy pisze... Reply to comment

Oki spotykać się ale czy to nie jest tak ze ona też powinna trochę się starać pisać częsciej jak dawniej...Skoro pisze bardzo rzadko to ma oznaczac ze juz nie chce? Boje sie ze jak zaproponuje spotkanie to znow pokaze ze jestem slaby ze jestem ja kims desperatem....Ja do niej tez rzadko pisze postanowilem robic tak jak ona ....Ostatnio mi napisala na gg ze jakos malo rozmowny jestem i malo wygadany nie tak jak dawniej....jesli chodzi o to czy go zostawi nie mysle o tym narazie to chce sie z nia spotykac tak jak dawniej co z tego bedzie to bedzie....Nie wiem moze tez emocje opadly jesli to jak to poznac..I w sumie tak nagle by upadly to cos dziwne no chyba ze od poczatku zalozyla ze to tylko zabawa---ale nie wydaje mi sie sadzac po tym co zaszlo miedzy nami oraz tych dlugich rozmowach co odbylismy wiec troche ja znam:)
P.S. teraz ma urodziny niedlugo jak myslisz wyslac jej jakas maskotke?? Czy raczej tego nie robic bo mam jakos ochote:)

Trueman pisze... Reply to comment

@robercik
Odpuść już temat, bo im bardziej będziesz go drążył, tym bardziej ona będzie czuła Twoja zazdrość i niepewność. Przez to staniesz się mniej atrakcyjny. Facet świadomy swojej wartości jest pewny siebie, nie musi się obawiać jakiegoś obcego typa. Okazuj silę, pewność siebie, wysoką, zdrową samoocenę, a nie słabość. Nie wymuszaj na niej przeprosin, to jest bez sensu. Następnym razem, po prostu tez wywołuj w niej zazdrość rozmawiając czy bawiąc się z koleżanką (ale rób to tak, żeby to nie wyglądało jako odwet, a naturalnie). Logicznymi argumentami do niej nie trafisz, musi poczuć takie same emocje.

@PiotrWiadomo, że nie da się żyć bez kłótni zawsze jakieś powstaną, nikt z nas nie jest robotem i nie jest w stanie kontrolować się w 100% ( i nawet nie powinien). Chodzi o to aby być świadomym jakie tematy mogą być przedmiotem kłoni, a jakie nie. Generalnie te związane z zazdrością nie powinny być przedmiotem kłótni, bo okazują naszą słabość, niepewność, niskie poczucie własnej wartości, brak pewności siebie itp. Ale jednocześnie kobiety potrzebują spektrum emocji i kłótnia wywołuje takie, których tez im czasem potrzeba. Dlatego nie warto zawsze starać się ugodowo rozwiązywać sporne kwestie. U mnie w związku jak jest za spokojnie, to czasem specjalnie naginam troszkę granice lub celowo się nie z kobietą nie zgadzam, żeby kobieta mogła troszkę ze mną się pokłócić, a potem fajnie pogodzić;). One tego też potrzebują.

@pablo 83Robisz wszystko zajebiście. Nie za szybko, dajesz wyzwania itp. Bedze dobrze nie musisz tak kalkulować, zdaj się na intuicję i miej z tego większy fun. Co do tej zazdrości, to uwierz mi, że zrobiło to na niej wrażenie. Często słyszałem to samo, a później przyznanie, że aż się gotowało w środku. Ona tylko próbuje zachowywać się spokojnie;)

@Szyna
Myślę, że Ty sam wiesz najlepiej jak postąpić. Nie wiem co Ci doradzić i za bardzo też nie chcę, bo widzę, ze sam sobie dobrze radzisz. Ja nie będę Ci mieszał, bo to rożnie teraz można postąpić a też jest wiele niewiadomych. Co do maskotki ja bym nie wysyłał, zwykłe życzenia i już.

robercik pisze... Reply to comment

Traumn , tą zazdrość mam wzbudzić jako odwet(chociaż ona ma nie wiedzieć że to jest odwet) na następnej imprezie np. bawiąc się z jej koleżanką? Aby dać jej nauczkę.
Czy wtedy gdy ona znowu zacznie świergotać z jakimś kolesiem?

Piotr pisze... Reply to comment

Mówisz że generalnie nie kłócić się na tematy dot. zazdrości, hmmm generalnie, a kiedy można zrobić z tego awanturę? Kiedy kończy się granica i można zrobić z powodu "zazdrości" awanturę?
I z jakich powodów ewidentnie należy robić awantury, nie proszę byś wymieniał po kolei tematy do awantur tylko mnie na to naprowadził bo tamta odpowiedź była dla mnie zbyt ogólna. Jestem raczej osobą mało kłótliwą, a nie chcę by dziewczyna weszła mi na głowę.

Krzysiek pisze... Reply to comment

Siemka Trueman tu znowu Krzysiek
Serdeczne dzięki za poprzednią radę ... zacząłem od poznawania w sieci na początek, mam nadzieję, że się nie obrazisz. Cóż poznałem całkiem ciekawą dziewczynę i chciałbym prosić o radę jak prowadzić pierwszą ranadkę, nie chciałbym tego spieprzyć ale też nie chcę żeby uznała mnie za potrzebującego bo mogło by się i tak stać ... dlatego Trueman ... wesprzyj.
Pozdrawiam

Krzysiek

huba1212 pisze... Reply to comment

Witam. Otórz podczas mojej wakacyjnej pracy poznałem pewną bardzo fajną mi dziewczyne która na dodatek jest ode mnie mnie starsza! Ona już studiuje a ja jeszcze chodze do liceum. We wakacje kiedy się spotykaliśmy w pracy (i parę razy poza nią) było nam bardzo dobrze ze sobą nawzajem, choć nie stanowiliśmy żadnej pary. Niestety wakacje szybko się skończyły i dziewczyna wyjechała studiować daleko ode mnie. Od tego czasu żadko rozmawiamy ze sobą (raz na miesiąc) na gg, zdarzają się sms-y. Niby podczas wakacji zapytałem ją czy gdyby nie szkoła to zostalibyśmy parą i odpowiedziała że tak ale teraz naprawdę nie wiem co mam na jej temat myśleć. Wydaje mi się (chociaż mówiła mi że tak nie będzie) to jednak uważam że poznała tam na studiach nowego jakiegoś chłopaka i już nie jest mną tak zainteresowana. Nie wiem co myślec o naszym wieku (jest starsza ode mnie niecałe 2 lata). Wiem że gust mamy niemalże identyczny - jeżeli coś podoba się mi to podoba się i jej, tak samo zostaliśmy wychowani w podobnych warunkach, ogólnie bardzo wiele nas łączy. Czy jest jakaś możliwość żebym z nią był razem? Co mam myśleć (jak sobie mam tłumaczyć naszą różnicę wiekową)? Co powinienem zrobić, by nasza przyjaźń - potem miłość odżyła ?

Kolega :) pisze... Reply to comment

Sytuacja wygląda tak że od roku widuje koleżankę w drodze do pracy. Pewnego razu jak się spotkaliśmy w godzinach pracy "uderzyłem" do niej robiąc dobre wrażenie. Widocznie sie mną zainteresowała bo zawsze przysiadała się do mnie w autobusie mimo wolnych miejsc. Jednak ja zacząłem sie czuć w jej towarzystwie bardzo spięty i widać było po mnie zdenerwowanie przez co nie zawsze sie kleiła rozmowa. Ostatnio wpadłem na pomysł że zaproszę ją na imprezę ona stwierdziła że ją bardzo zaskoczyłem i widziałem że chyba sie wystraszyła, zaczęła sie wykręcać aż następnego dnia gdy powtórzyłem pytanie przeprosiła i powiedziała że dziękuje ale jednak nie skorzysta z mojej propozycji bo ma bardzo pokręcone życie.
Nie bardzo rozumiem jak odebrać jej zachowanie bo w dodatku mnie unika.

clemenza pisze... Reply to comment

Heh jak tak czytam Twoje odpowiedzi to nic tylko kojarzysz mi sie z takim filmowym "Hitch'em", i wielki szacun dla ciebie :) ale to tak na marginesie.
Pisze z pewnym problemem. Otoz poznalem fajna dziewczyne. Troche ze soba popisalismy, nastepnie umowilismy sie na spotkanie. Na tym spotkaniu naszly nas troche emocje poządania (ale bez sexu)
Troche tez porozmawialismy po tym. Po tygodniu kolejnego pisania, umowilismy sie na kolejne spotknie (tym razem znow sie skonczylo na pieszczotach itp tyle ze ostrzejszych tym razem, ale dalej bez sexu). Po czym nastepnego dnia napisala mi ze powinnismy troche zwolnic tempo naszych relacji, i od tego czasu jakby ochlodniala w naszych relacjach. Po pewnym czasie popelnilem duzy blad, czyli przyznalem sie jej, ze traktuje ja jak cos wiecej niz zwykla kolezanke (bo i taka byla prawda) A ona mi odopwiedziala ze nie jest gotowa na zwiazek, poniewaz sama jeszcze nie wie czego chce, i raczej poki co nie mam szans u niej, i ze czas pokaze. Od tej pory nastapilo duuze ochlodzenie, czyli zadkie rozmowy, to samo z sms'ami. Od 3 dni nie mam zadnej wiadomosci od niej, i planuje zrobic tak zeby ona sie pierwsza odezwala. Tylko co dalej robic ? O czym w takim wypadku z nia rozmawiac, skoro nie chce slyszec o zwiazku... ? Czy da sie cos z tego uratowac jeszcze ?

Trueman pisze... Reply to comment

@huba1212
Witam po przerwie. Niestety nie będzie mógł odpowiadać wszystkim na łamach bloga, bo mam dużo zajęć, które pochłaniają mój czas. Postaram się odpowiadać na te komentarze które są w jakiś sposób unikalne, podobny problem się nie pojawiał. Reszcie polecam czytać artykuły i poprzednie moje i innych wypowiedzi, w nich padały odpowiedzi na wiele waszych pytań.

@Kolega :)
Prawdopodobnie coś spieprzyłeś. Odpuść ją sobie, ale nie zrażaj się, próbuj dalej z innymi w końcu zaskoczy.

@clemenza
Podstawowy błąd: za szybko dałeś jej do zrozumienia, że oczekujesz czegoś więcej i ona się przestraszyła. Być może właśnie skończyła związek z takim kolesiem który za bardzo jej nadskakiwał. Większość kobiet ma za sobą takie związki (w których mężczyzna jest pantoflem) i szybko się zraża gdy facet od samego początku za bardzo się angażuje. Spróbuj się do niej odezwać za jakiś czas i nie poruszaj w ogóle tematu waszego bycia razem, dopóki ona go nie poruszy. Generalnie baw się, miło spędzaj z nią czas, to ona powinna chcieć zwiazku bardziej niż Ty.

małpiszon pisze... Reply to comment

Witam
Jakiś czas temu poznałem koleżankę mojej przyjaciółki, spodobałem się jej o czym mi powiedziała... znajomość dosyć intensywnie się rozwijała, już kilka razy u mnie nocowała (bez seksu). Jednak od dwóch tygodni unika spotkania, wiem że jest mocno zapracowana i siedzi do późna w pracy, ale w weekendy spotyka się z przyjaciółkami, wychodzą razem na imprezy, tak jakby mi nie chciała poświęcić czasu chociaż kilka razy już proponowałem spotkanie, ostatnio zaproponowałem jej spotkanie i na moją wiadomość nawet nie odpisała( czego swoją drogą nienawidzę). Wiem że powiedziałem kilka rzeczy których nie powinienem jej mówić, ale ona też w pewnym momencie zaczęła snuć poważne plany i mówić bardzo szczerze o sobie. Jednak po tych rozmowach wszystko było ok. Teraz się zastanawiam co zrobić, spytać ją wprost czy chce się jeszcze ze mną spotkać, czy może odpuścić sobie pisanie do niej i poczekać na jej reakcję.

Kolega :) pisze... Reply to comment

@Kolega :)
Myślę że może jednak zaskoczy bo dziewczyna jest grzechu warta :-). Nie zrażam się i próbuje z dalej.

beetle pisze... Reply to comment

Witam, co prawda powinienem zapytać na blogu troche innym ale tam nie ma juz możliwości, spróbuję tu: Tydzien temu moja kobieta po 6 latach wyprowadziła się do jej rodziców z naszego wspólnego mieszkania wraz z niespełna 2 letnią córeczką. Ostatni rok strasznie oddaliliśmy się od siebie. Trochę przeszliśmy w fikcję rodziny. Ona ode mnie oczekiwała większego zaangażowania w dom, mniejsze kontakty z kolegami, ja za to od niej- zauważenia mnie oprócz dziecka, mniej narzekania i bycia bardziej gospodarną(bo pieniązki się jej d... nie trzymały)).Były czasem kłótnie i tzw. ciche wiczory, ale potrafiliśmy spędzać czas rodzinnie wspólnie gdzieś wyjechać i mimo że nie było za bardzo czułości - dogadywaliśmy się ja co prawda od 3 miesięcy się zmieniłem, byłem bardziej prorodzinny i zacząłem dostrzegać w niej tą kobietę w której się zakochałem ale ona odpuściła, zaczęła dbać o siebie, schudła. Zrobiła się taka jak przed ciążą, co wcześniej też jej zarzucałem. Straciła pracę i pękła a kulminacja nastapiła 2 miesiące temu gdy na wspólnej imprezie na nowo odnowiła kontakt z pewnym kolegą - typem cwaniaka pewnego siebie. Z dnia na dzień zaczęło sie to rozpadać, częściej wychodziła z "koleżankami" a ja zostawałem z dzieckiem. Zacząłem byc podejrzliwy, kontrolowałem i inwigilowałem. Obiecaliśmy sobie że wigilię spędzimy rodzinnie, jednak na wieczór przed tą wigilią ona spotkała się z tamtym co przeczuwałem wtedy (ona w żywe oczy kłamała że nie ma z nim kontaktu - bo wiedziała że mam alergię na tego człowieka później udowodniłem że kłamała), wróciła w nocy ja totalnie wyszedłem z siebie doszło do awantury i szarpaniny. Wyniosłem się na tydzień do matki, jednak przyjechałem z koszem róż po 2 dniach(teraz wiem że to był błąd) i wygłosiłem monolog o powrocie o dziecku itd, na co ona że widzi że dokładnie wiem co nie grało ostatnimi czasy ale nic z tym nie zrobiłem i że jest chyba za późno. Została nakręcona przez koleżanki żeby się definitywnie wynieść, one skierowały ją do psychologa że jest ofiarą przemocy w rodzinie itd., fakt faktem były kłótnie potrafiliśmy sobie czasem gorzko powiedzieć, szczególnie ja ostatnimi czasy nie wytrzymywałem z racji podejrzeń. wczoraj sie spotkaliśmy by porozmawiać o alimentach, mimo wszystko zboczyła rozmowa na tamten tor z racji "świerzości" sprawy. Ona ma żal za to że wg niej traktowałem ją źle i uciekałem(ale zapomniała że oprócz 1-2 razy w miesiącu sobót z kolegami na piwie każdą wolną chwilę poświęcałem rodzinie - wszędzie razem). Po tym praniu mózgu u psychologa zasugerowała abym udał się na terapię dla stosujących przemoc w rodzinie, jak mówi dla mnie i dla córki bo "my do siebie kompletnie nie pasujemy". Mamy kontakt prawie codziennie z racji tego że zabieram córkę, jest dla mnie miła, mówi dobrze o mnie córce ja też staram się być na luzie,czasem się pośmiejemy i pożartujemy choć jest mi bardzo ciężko po spotkaniach gdyż kocham ją naprawdę bardzo. Ona wczoraj stwierdziła że "przecież Ty za mną w ogóle nie tęsknisz" Chyba chciała usłyszeć że tęsknię bo tak przyznałem gdyz tak czuję, później oznajmiła że czuje się przez ostatnie czasy niedowartościowana i chciałby się z kimś pospotykać żeby poczuć sie kobietą, niekoniecznie z tamtym kolegą (tu wiem bo mam z nim wspólnych znajomych że on jej nie chce oprócz zabawy nic go nie interesuje). aczkolwiek wydaję się silna i pewna tego co mówi choć czuć że jest wspomagana przez psychologa. Pytanie jest krótkie czy mam obrać jakąkolwiek ścieżkę by znów stworzyć z nią rodzinę i rozbudzić w niej to co nie wygasło (mam nadzieję) czy pogodzić się już z rolą ojca z doskoku. Zabiegać, olać? nie kontaktować się? przeciez chcę i muszę z racji tego że jeszcze jest córcia. Co robić? Dodam że ja też czuję straszny żal o tamtego cwaniaka, stać mnie pozycją i wyglądem na nowe kobiety ale czy tędy droga? Przyznała też że odeszła by stanąć na nogi, szuka pracy a nie chciała byc chyba na moim utrzymaniu więc teraz dostanie należne alimenty...Mam totalny mętlik w głowie

Trueman pisze... Reply to comment

@małpiszon
Nocowała u Ciebie parę razy i nie było seksu hmmm... Mam pytanie, czy jest z Tobą coś nie tak?

@beetle
No masz rację trochę nie ten portal. Ale jak sobie poczytałem te twoją historie, to naszły mnie takie wnioski. Nie wydajesz się być typem, który ciągle wszczyna awantury o byle co i stosuje przemoc w rodzinie, chyba że źle cie odbieram. Jak na moje ta cała terapia, to wymuszenie na tobie przyznania się do winy i zrzucenie całego grzechu na ciebie, a być może nawet przygotowanie gruntu po walkę o córkę (zły tatuś). dlatego jak zdarzyło ci się raz czy dwa krzyknąć i miałeś o to powód, to olej całą tą sprawę z psychologiem. Możliwe, że ma koleżanki które ja instruują i podburzają na ciebie.
Moim zdaniem kluczem do powrotu są tutaj relacje z córką. Jeżeli była zobaczy, że jesteś dobrym tatusiem (a pewnie sam tez chcesz takim być) na pewno coś ja tnie. Myślę, że dobrym posunięciem było by ograniczyć kontakt z byłą, a częściej np spotykać się z córką. Staraj się ja gdzieś zabierać, fajnie spędzaj z nią czas, a w miedzy czasie od czasu do czasu możesz np w smsie wysłać byłej jakiś komplement (że ładnie wyglądała). Ale na razie nie ciśnij na powrót. "Zniknij" na jakiś czas z jej życia, a bardziej może poświeć się córce myślę, że wam trojga to dobrze zrobi. To tylko moje wolne przemyślenia, jeżeli potrzebujesz profesjonalnej porady polecam www.psychorada.pl

Mr. Biwak pisze... Reply to comment

Hej Trauman!!!
Jakis czas temu miałem taki motyw ze swoją dziewczyna, że chciała jechać na łikend ze swoimi znajomymi i ludźmi których nie znała bezemnie pod domki nad jezioro. Zdziwiło mnie to że chce jechac bezemnie, bo byli tam też inni faceci. Wtedy sie zgodziłem, bo mi to nie przeszkadzało, lecz później zdałem sobie sprawe że to byl bląd i nie chce by jeździła beze mnie na takie wypady jak są inni faceci. Chodzi o zasady(moje). Jak powinienem to załatwic, co powiedziec by bylo to skuteczne i podziałało na moja dziewczyne?? Wiem że ma trudny charakter i nie zabronie jej tego jak dziecku mówiąc "nie pozwalam" albo "nie możesz" bo to nie podziała. Wiec jak jej uzmysłowic , wymusic na niej by nastepnym razem jak taka sytuacja miala by miejsce nie myslala by jechac beze mnie , albo by jej sie odmieniło i powiedziala ze to byl glupi pomysl i bym jechal z nią.

Paweł pisze... Reply to comment

czesc MR. Biwak,

dla mnie sytuacja nie jest troche jasna dlatego, ze nie wiem czy wy mieszkacie w tym samym miescie czy to jest zwiazek na odleglosc. Bo jesli jest to zwiazek na odleglosc to czemu mialbys sie nie zgodzic w koncu jechali jej znajomi tak jak napisales. Ale jesli jest to zwiazek na miejscu no to cos nie gra.

Napisze tak, powinienes przy takiej dziewczynie zostawiac drzwi uchylone (juz wyjasniam) nie moga byc ani zamkniete ani otwarte, czyli nie mozesz jej zabronic ani sie do konca zgodzic jak Tobie to nie odpowiada. Tzn. mowisz swojej dziewczynie ze nie zabronisz jej jechac ale Ci sie to nie podoba dlatego, ze nie masz zaufania do tych obcych ludzi, ze ufasz jej ale nie im ale decyzja nalezy do niej czy pojedzie.

Moze troche Ci wyjasnilem ja tak stosuje lecz nie moge zrozumiec nadal czemu nie mogles z nia jechac czy Ci nie pozwolila,czy wlasnie zwiazek jest na odleglosc, za malo napisales.

Darek pisze... Reply to comment

Witam. Z tej strony Darek. Zależy mi by zadać kilka pytań Trueman'owi. Przeczytałem wszystkie Twoje artykuły i opisy, szczególnie jeśli chodzi o powrót do byłej (nie ukrywam że i mnie dotyczy). Zastanawia mnie dlaczego nie było chcoćby jednej osoby która by się pochwaliła na forum że owe metody zadziałały i faktycznie (nie na chwilę) parka się zeszła, są szczęśliwi a nawet wzięli ślub. Albo ludziska szybko pozapominały o Twoich szczerych radach i nie wpadli na pomysł by podziękować po osiągniętym z Twoją pomocą sukcesie, albo zasadnicza większość z nich tak na prawdę w ogóle ich nie stosowała. Jest jeszcze moim zdaniem inna opcja którą jedynie sugeruję. Być może jest tak że związki które się rozpadają (nieważne kto od kogo odchodzi), robią sobie przerwy, testują się przeróżnymi gierkami, to takie związki mimo efektów działań socjotechnicznych (nawet skutkujących pozytywnie), skazane są po prostu na wymarcie.
Inna kwestia to zbyt duży nacisk na efekt w postaci "nie zabiegam, ona zaczyna zabiegać" a zbyt mały na to że powód jej odejścia przecież jakiś był. Załóżmy że wracamy do siebie, naturalnie wraca też powód rozstania. Dlaczego? Bo skupiamy się na socjotechnikach jak tu wygrać z kobietą by to ona się obnażyła, pierwsza się odezwała, żeby ona chciała wrócić a my będziemy stawiać warunki. Nie odzywać się tydzień czy więcej to może owszem jak czytałem u niektórych nieprzyjemne uczucie, próbowanie wytrwać żeby nie napisać sms, nie prosić o szansę itd. O wiele trudniej jest się zmienić a zmienić świeżo po rozstaniu i zrobić to dla samego siebie to wręcz arcytrudne i sądzę, że jeśli się zdarza to sporadycznie. Do czego biję? Tak mianowicie to do siebie. Przeczytałem Twoje rady Trueman i pomijając kwestię kopalni wiedzy jaką masz w głowie to chciałbym byś mi bardzo praktycznie doradził odnośnie mojej sytuacji. Ponieważ zamknąłeś jedno forum, te szczególnie oblegane to pozwoliłęm sobie napisać tutaj.

MR. Biwak pisze... Reply to comment

Dzięki Paweł, wolałbym jednak poprosić o porade Traumana. Twoj pomysł nie jest zły , ale też nie wydaje mi się dokońca skuteczny(dopracowany).
A mnie wkurza poprostu fakt bo chciała jechać bezemnie a to nie jest babski wypad(jadą też tam faceci). Nie chce się na niej odgrywać i robić jej to samo przy najbliższej okazji, bo to wg mnie dziecinada. Chciałbym to załatwić przede wszystkim skutecznie i mądrze. Czytałem tego bloga i kupiłem nawet sobie jedną z polecanych książek, ale mam taki problem że korzystając z tych rad nie chce przesadzić, bo wiem że mógłbym nieświadomie to zrobić.
Pozdrawiam!.
P.S. Mieszkamy w jednym mieście. Trauman , powiedz co ty na ten temat myślisz

Paweł pisze... Reply to comment

czesc chlopaki, ja tu jestem stalym bywalcem i tylko dziele sie pomyslami, czy doswiadczeniami,a nie chce wchodzic w kompetencje Trueman.

Darek - moze przeczytales wszystkie artykuly ale ich nie zrozumiales, to wszystko co sie znajduje na tym blogu to porady a nie zlote srodki. Masz prawo miec swoje zdanie i po to jest ten blog zeby sie dzielic. Jesli chodzi o podziekowania to ja akurat Trueman dziekowalem ale ze wpisow w artykule o ktorym wspominasz jest tyle ze "chlop" po prostu to pousuwal.

MR. Biwak - janse rozumiem i sie nie gniewam ;) ale to co teraz napisales to pachnie mi albo Twoja natarczywoscia do niej i moze chce troche odpoczac albo znalazla sobie inny obiekt.

Te artykuly maja wam pomoc sie zmienic przemyslec sytuacje, w ktorej sie znajdujecie ale to nie daje jakiejs gwarancji ze tu jest tak napisane to tak bedzie, kobieta moze do was wrocic albo nie, zawsze jest wyjscie i chodzi o to ze macie byc przygotowani na kazda sytuacje, a wy chcecie obrac tylko jedno, a tak sie nie da kobieta zmienna jest ;).

sylver 29 pisze... Reply to comment

witam wszystkich! ja poznałem bardzo atrakcyjną dziewczynę 3 tyg temu. A poznaliśmy się przez internet. Już po 2 godzinach rozmowy, wymieniliśmy się fotkami, zdobyłem jej numer telefonu, puściłem jej sygnałka więc zadzwoniła. Rozmawialiśmy krótko, 2 minuty może 3, pewnie chciała sprawdzić czy jestem tą osobą za którą się podawałem. Następnie gadaliśmy na gg jeszcze jakieś pół godziny. Następnego dnia rozmawialiśmy na gg kolejne 3 godziny, 3 dnia zaproponowała spotkanie. Zgodziłem się, ale była ostrożna, umówiła się ze mną dopiero po 3 dniach. Spotkaliśmy się. Podczas drogi do kawiarni każde z nas miało coś do powiedzenia. W kawiarni było również wszystko ładnie. Spędziliśmy ze sobą 2 godziny. Odprowadziłem ją kawałek po czym dostałem buziaka w policzek na dobranoc. :) Następne spotkanie zaproponowałem ja lecz do niego nie doszło, złapała ją grypa, ale co parę dni dzwoniłem do niej pytając jak się czuje itp i co u niej słychać, nasze rozmowy trwały zazwyczaj ok 10 minut. Umówiłem się z nią na weekend, nie chcę naciskać. Tak jej pasuje, z resztą ja pracuje czasami na 2 zmiany ona ma praktyki, i jeszcze się uczy także każde z nas ma jakieś obowiązki... na początku to ja się bardzo starałem, aby nasz kontakt nie uległ pogorszeniu, lecz w pewnym momencie zuważyłem, że lekko przeginam, Od 1,5 tyg. wyluzowałem, nie piszę do niej często, dzwonię tylko wtedy kiedy poczuję że troszkę za nią tęsknię. SMS jest rzadkością w tym przypadku. Teraz ja prowadzę... zadzwonila wczoraj, zadzwoniła też dziś... dlaczego to piszę??? bo poradnik wyżej przedstawiony to super sprawa dla kumatych facetów, którzy chcą aby dziewczyna się nimi naprawdę interesowała... Także chłopaki powoli, wrzućcie na luz... i nie bądźcie upierdliwymi dupkami... Róbcie swoje a będzie wam to wynagrodzone! powodzenia!!!!

Michał pisze... Reply to comment

Witam. Ja mam pewien problem, więc proszę o jakąś konkretną odpowiedź. Poznałem dziewczynę w internecie, inaczej mówiąc na czacie, pogadaliśmy tam trochę ona mi wysłała swoje zdjęcie ja jej też po czym przeszliśmy na gg. Po 3 godzinach pisania o wszystkim podała mi swój numer telefonu, więc ja jej podałem swój. Zadzwoniła po 5 minutach, chyba tylko po to, żeby się przekonać czy nie jestem czasami jakimś 40 letnim napaleńcem na młode dziewczyny. Pogadaliśmy 5 minut. Na drugi dzień była rozmowa na gg, jakieś następne 2 godziny, pisaliśmy o wszystkim. W ten sam wieczór zaproponowała spotkanie. Spotkaliśmy się po 3 dniach, poszliśmy do kawiarni, zrobiła na mnie duże wrażenie, zakochać się nie zakochałem ale mocno się zauroczyłem było super! i czego się dowiedziałem, a no tego, że ona niby zerwała ze swoim byłym, ale ten ją odwiedza, i truje jej, żeby do niego wróciła, byli ze sobą 2 lata. Z ciekawości zapytałem się czy go Kocha, stwierdziła że nie, ale pomyślałem sobie kurcze, że coś jest nie tak, zerwała z nim a on wpada do niej pod byle jakim pretekstem a ona go wpuszcza do domu. Ostatnio powiedział jej, że wył, mu internet i że musi sobie coś spisać. Okey zniosłem to jakoś. Spotkanie było okey a ja na koniec dostałem słodkiego buziaka w policzek. Umówiliśmy się na spotkanie za tydzień, lecz nie wypaliło bo zachorowała. Wiem, że to nie ściema, bo dzwoniłem do niej parę razy, była chora a uczy się nadal, więc musiałaby jeździć do szkoły. Wszystko było okey, aż do wczoraj. Chciałem się z nią spotkać bo były jej urodziny, szykowałem dla niej nawet drobny prezent. Zadzwoniła do Mnie i powiedziała mi że będzie miała gościa, już wiedziałem o kogo chodziło... pomyślałem sobie co jest kurde grane??? zapowiedział się i przyjdzie na 18, myślałem że mnie rozniesie..złożyłem jej życzenia nie pytając o szczegóły i nasza rozmowa się skończyła. Mieliśmy się spotkać dzisiaj, ale zadzwoniła do mnie i powiedziała, że jest zmęczona po szkole, i że dzisiaj nie da rady się spotkać, okey przyjąłem to. Więc zaproponowałem jej żeby weszła na gg na trochę, czekałem nie napisała, ja też nie napisałem. Co mam robić w tej sytuacji??? bo widzę ,że dziewczyna bawi się moimi uczuciami jak maskotką. A może potrzebuje czasu żeby sobie wszystko przemyśleć??? w sumie po urodzinowym wieczorze ze swoim byłym nic się nie wydarzyło skoro zadzwoniła do Mnie. Ja cały tydzień pracuje, teraz mam 2 zmiany ona praktyki w szpitalu, więc jeszcze smyknęła słowem ,że zostały nam weekendy żeby się spotkać. Czy ona ma jakieś plany wobec mnie??? czy robi ze mnie wała??? zależy jej czy nie bo mi bardzo??? co robić??? Czy warto to nadal ciągnąć??? prosze o pomoc!

Maciek pisze... Reply to comment

Siema chłopaki. Mam do Was pytanie: jak postąpić, gdy kobieta pyta mnie, czy się w niej zakochałem? Dostałem od niej takiego sms'a - trochę mnie to zaskoczyło i na razie nic nie odpowiedziałem. Znamy się kilka tygodni

Pozdrawiam
Maciek

Trueman pisze... Reply to comment

@MichałA to dziwne, bo Twoja historia jest bardzo podobna do tej wyżej, nad Tobą, tylko zakończenie jest odmienne. Poczytaj ją, może wyciągniesz jakieś wnioski.

@Maciek
Jest wiele możliwości odpowiedzi na takie pytanie np. "Jeszcze nie, ale jesteś na dobrej drodze", "jak będziesz mnie tak ciągle bajerować to może w końcu Ci się uda", "ja się nie zakochuje, ale możesz spróbować" to niektóre z nich. Na początku lepiej nigdy nie dawać odpowiedzi wprost na tego typu pytania.

tomek737 pisze... Reply to comment

Cześć Trauman!!!
Co myślisz o napisaniu artykułu i założeniu wątku "Moja była jest z moim znajomym, jak się mam zachowywać w ich obecności?"
Mam teraz taką sytuacje myślałem że najgorsze się skończyło rozstaliśmy się bo jej przestało zależeć i pogodziłem się z rozstaniem, to była jej propozycja z mojej strony gdyby tak bylo dalej to też już zależalo by tylko od krótkiego czasu.
Mineło pół roku, i dowiedziałem się że z kimś jest, byłem zadowolony z siebie bo nie był to dla mnie wcale taki wielki cios, ale nie dawno dowiedziałem się że jest to chłopak którego znam a on dobrze zna moje bliższe grono i pewnie będziemy się mijać na wspólnych imprezach. Do tego typa nigdy nie trawiłem, teraz to sie tylko nasiliło.
Jak powinienem sie wobec nich zachowywac przy wspólnych spotkaniach na imprezach itp?? Jak postępować wobec swojej ex?? Chodzi mi o jakis racjonalny wzór postępowania, o zasady którymi bede mógł się kierowac po to by nie wypasc jak niedojrzały głupek. Bo teraz mam metlik w głowie i nie chce byc dupkiem/hamem(czyt. nie przesadzić) ani tez byc cipą(czyt. nie być nadto tolerancyjny).
Nie rusza mnie że ma chłopaka tylko to że ma chłopaka który jest z mojego grona znajomych i wczesniej jak go poznawała to przeze mnie, a rozmawialismy ze nie chce mieszczac towarzystw by uniknac takich sytuacji.
Trauman, pomyśl proszę o założeniu takowego wątku i byłbym Ci wdzięczny gdybys dał mi jakieś wskazówki na tym forum komentarzy. Mam z tym duży problem i na prawdę potrzebuje pomocy, a nie mam z kim o tym pogadać.
P.S. Życzy wszystkim wesołych świąt i nigdy takich doświadczeń jak moje w tym wypadku ;)

Tomek pisze... Reply to comment

Dziewczyna mi mówi że jestem za dobry. Jakich błędów konkretnie powinienem unikać, co zrobić zamiast czego?. Najbardziej mnie boli to, jak można być za dobrym. Dobro chyba powinno sie doceniać a nie odrzucać?;/ Pomóżcie bo nie wszystko stracone ;)

Tomek pisze... Reply to comment

Trueman co robić w sytuacji gdy np. siedzę na facebooku i siedzi też dziewczyna na ktorej mi zalezy w tym samym momencie. No niby za każdym razem pisać do niej nie będe bo to bez sensu ale z drugiej strony nic sie nie odzywać to też nie wypada. Możesz napisać jakiś artykuł o tym jakie tematy najlepiej poruszać i jak sie zachowywać w takich sytuacjach żeby nie zostać przydzielonym do worka kolegów i przyjaciół

mauro pisze... Reply to comment

Spotykam sie z dziewczyna od prawie trzech miesiecy. Popelnilem pare bledow w tej znajomosci. Zawsze gdy sie spotykamy ona zachowuje sie tak jak powinna. Czyli przytula sie, caluje, sama bierze mnie za reke gdy gdzies idziemy, a gdy sie nie widzimy zdarza sie, ze sama napisze do mnie, albo zadzwoni. Ale sa chwile gdy np. milczy caly dzien i potrafi nie odezwac sie w ogole przez caly dzien. Moze chce za bardzo wszystko przyspieszyc, zalezy mi na niej i na tej znajomosci i nie chce niczego zepsuc. Co mam robic? Czekac cierpliwie na rozwoj wydarzen i niczego nie przyspieszac? ona mi powiedziala, ze chce sie ze mna spotykac i chce mnie poznawac, ze potrzebuje czasu na wszystko.

Adam pisze... Reply to comment

Witam mam 18 lat czyli jestem jeszcze gowniarzem.mialem jedna dziewczyne z ktora bylem ponad 2 lata... zerwalismy ze soba rok temu.kilka tygodni temu spodobala mi sie pewna dziewczyna(2 lata mlodsza) ktora chodzi do tej samej szkoly co ja tyle ze jest na innym etapie nauczania. napisalem,odpisala,zapytalem o spotkania,spotkala sie,ale to ja pisze pierwszy znamy sie tydzien. czy jesli przestane pisac ona skonczy znajomosc czy sprobuje wlasnej inicjatywy...?(wiem ze nie ma na to reguly,ale chodzi o to czy dalej mam ja zaczynac kazda rozmowe i namawiac na spotkania) z gory dzieki:)

marco pisze... Reply to comment

Witam

Od trzech miesiecy jestem z dziewczyna. Jak sie spotykamy wszystko jest w porzadku. Czyli przytula sie, caluje, bierze za reke. Widac, ze leci na mnie, ze lubi te spotkania ze mna. Chce sie spotykac ze mna, ale gdy spedzamy czas osobno sa sytuacje, ze ja napisze do niej w dzien, a ona nic nie odpisuje w ogole. Sa dni, ze po prostu milczy, ja robie tak, ze pisze i po prostu czekam, az ona odpisze. Chociaz czasami szlak mnie trafia. Nie wiem jak mam to odbierac.

Klubowicz 85 pisze... Reply to comment

Witam Trauman, co bys ty zrobił w takiej sytuacji?
Nie dawno moja dziewczyna do przesady długo rozmawiala z jednym gościem, NIe flirtowala ale on probowal. Nie udało mi się włączyć do tej rozmowy, miałem wrażenie że ona tego nawet nie chciala, co gość pewnie zauwazył i dawało mu to wiecej pewności siebie. Skorzystałem z twojej rady wtedy bo kiedys wcyczytalem jak komus tu radziles by poznac inna dziewczyne i rozmawiac z nia tak by MOJA widziala i wzbudzic w niej tym zazdrość. I rzeczywiście przyleciala i chciala sama sie dołączyć do nas do rozmowy. JA jej odrazu na to pozwoliłem, ale nie wiem czy dobrze zrobiłem że tak odrazu ale nie wiedzialem jak mam sie zachować głupio było mi ją spławiać albo mówić że teraz ja rozmawiam z koleżanką i tak jak ty wcześniej nie mialas dla mnie czasu tak ja nie mam teraz czasu dla ciebie. Moje pytanie brzmi: JAK TY BYS TO ROZEGRAL GDYBYS BYL W TAKIEJ SYTUACJI. DZIEWCZYNA WIDZI ZE GADASZ Z INNA PRZERYWA ROZMOWE Z GOSCIEM I PROBOJE SIE ODRAZU PRZYLACZYC DO CIEBIE I NOWO ZAPOZNANEJ ZNAJOMOEJ BO ZROBILA SIE ZAZDROSNA. A WCZESNIEJ POTRAKTOWALA CIE TAK JAK WCZESNIEJ OPISALEM SWOJA SYTUACJE. Nie wiem jak powinienem postapić , podpowiedz Trauman. Trzymaj się!

Monika Sitkowska pisze... Reply to comment

Ale tu dużo problemów analizujesz:) Zgłaszają się do Ciebie pary, którym pomogłeś? Powinni to czytać nie tylko Panowie, Panie też coś tam skorzystają:) Tak napisałam dzisiejszego dnia do męża: "Przeczytaj szczególnie komentarze. Zobacz jakie faceci mają problemy z kobietami i jak bardzo się dla nich starają, czasem te kobiety są podłe i niewdzięczne. Czasem bezczelne, chamskie i rozkapryszone. Igrają z uczuciami chłopaka. Który jeszcze mało o kobietach wie. I nie umie odróżnić miłości od zakochania. Czasem związek od początku jest bezsensowny i dwie osoby do siebie nie pasują mimo starań nic z tego nie będzie. Porównaj nasze relacje. Tylko tych porad z artykułu nie bierz bardzo na poważnie, bo dotyczy to par początkujących i niepewnych, że ze sobą będą. Ten artykuł jest dobry dla podrywacza :) A my przecież nie jakieś tam szczawie:* Dobrze by było znaleźć artykuł nadający się dla poprawienia relacji w małżeństwie, co obydwoje powinni dla siebie robić żeby sprawić sobie przyjemność i docenić drugą połówkę swojego serca? :) :* "

Monika Sitkowska pisze... Reply to comment

@adamMoim zdaniem jak będzie zdecydowana, sama przyjdzie na kolanach. Na pewno coś odpisze jeśli jej zależy.Choćby to, że nie jest gotowa na związek i poprosi o czas.

Miriam pisze... Reply to comment

@małpiszon Co do sexu jak piszesz Truman. Nie każda kobieta tylko na to czeka. Więc ok. Są , przynajmniej były niedawno takie które czekają na tego jedynego, żeby iść z nim do łóżka. Bo to powinien być dla faceta największy dowód miłości, jak mu się ofiaruje siebie całą, niezbrukaną i używaną. :) A Pan małpiszon niech zapyta wprost jeśli chce wiedzieć, jakie plany ma ta dziewczyna. Bo niedopowiedzenia do niczego nie prowadzą. Może to ona go testowała te kilka nocy. Czekała na to kiedy się do niej dobierze. I poczuła się jak z gejem jeśli nawet jej nie pocałował namiętnie. Taka opcja też istnieje. Poczuła się nieatrakcyjna. Iskra była za słaba więc go unika. Postaraj się trochę bardziej wpłynąć na jej poczucie wartości, niech poczuje się sexsowna i zapytaj czy i ona miałaby na Ciebie ochotę. Platonicznie także można wybadać tą sferę życia. Jeśli Ci powie że chce mieć pewność co do tego jedynego. Poczekaj i spotykaj się dalej. Jak będzie chciała Ciebie na zawsze zacznie się gadka o ślubie. :)

porazka pisze... Reply to comment

Hahaha... Na to wychodzi ze zlamalem wszystkie zasady. A teraz prosze o pomoc moge to jakos naprawic ??

Mateusz pisze... Reply to comment

Witam, ja ogolnie problemu nie mam,a przed przeczytaniem tego artykulu stosowalem sie do polowy tych zasad, ale mam takie ciekawe pytanie...:D a manowicie chodzi o to, ze niektore dziewczyny sa bardzo wrazliwe, jesli ktos sprawia wrazenie niedostepnego dla niej, ona sie obraza, lub smuci, w zaleznosci jaka to dziewczyna. Jak wiec nalezy postepowac z takimi dziewczynami?

ssars pisze... Reply to comment

100% kłamstw. I najgorsze jest to, że mężczyznom wpaja się coś takiego, bo to niby jest słuszne. Nie ma nic gorszego niż mężczyzna przekonany, że postępuje słusznie, podczas gdy tak nie jest, bo to boli podwójnie.

mikes cacel pisze... Reply to comment

Witam

Bylem z kobietą przez pół roku. Traktowałem ja troche jak ksiezniczke, lecz gdy juz mniej poswiecalem swej uwagi to ją to denerwowało ze sie nią nie zajmuję. Jest ona osobą cichą w moim towarzystwie co mnie wkurza - inni mowią wręcz przeciwnie, ze da sie znią pogadac itd.. Wysilam sie zeby cos zagadac, porozmawiac na wszelakie wyszukane tematy. Lecz ona mało mowi - tak nie nie wiem. Ja ją bardzo lubie szanuje, i barzdo mi na niej zalezy. Zostawilem ją. Po 4 miesiacach bycia samemu obudzilem sie ze to nie to. Chcialem wrocic do niej. Przy pewnym soptkaniu z nią oswiadczyla mi ze mnie kocha, ze jej nie doceniałem, nie doceniałem to czego robila dla mnie, ze to ja jej ustalalem czas, traktowalem jak przedmiot, potrzebowalem jej tylko wtedy kiedy ja tego chcialem.
Chce do niej wrocic, ona mnie kocha, lecz chce czegos baardzo powaznego na dlugi czas. Jednak ja nie mierze tak daleko w przyszlosc. Jestem niesmiały, niezdecydowany, brak pewnosci siebie.

Prosze o poomoc,
Pozdrawiam

YETI pisze... Reply to comment

Witam, mam problem. Niedawno mój kolega zapoznał mnie z koleżanką swojej koleżanki. Wspólnie w 6 poszliśmy grać w piłkę siatkową (grałem z nią). Wszystko wyglądało fajnie, rozmawialiśmy razem. Ogólnie jestem bardzo nieśmiały w stosunku do dziewczyn. Znam ja od 2 dni i nie wiem jak dalej postępować. Jej koleżanka poradziła mi, żebym zaprosił ją na spacer. Tylko jak to zrobić, może zacząć do niej pisać na facebook'u i później przy okazji spytać się jej czy nie chce się spotkać. Nie mam zielonego pojęcia, a i jeszcze jedno skąd mam wiedzieć czy się jej podobam. Nie wiem czy to ważne ale dodam, że mam 17 lat

Michał pisze... Reply to comment

Witam
czy to ma sens - kochac sie nawzajem, zachowywac sie jak para ale ze sb nie byc?

SweetPerelka pisze... Reply to comment

Co za porady...Psychologiczne podejście-Jak sobie poradzić z kobietą księżniczką?
Jak ją zdobyć?itp.
Zgodzę się z tym że faceci czasem nie potrafią rozegrać sytuacji,zwłaszcza podrywu...Co tu mówić lubicie oporne kobiety!Niektóre z nich wykorzystują taką sytuację i lubią się bawić w księżniczkę ale osobiście nie mogłabym być z facetem który chcę być na siłę Maczo,że jest nieustępliwy i ma w nosie zdanie swojej drugiej połówki.Trzeba rozgraniczyć pewne aspekty...Podryw a wieloletni związek to zupełnie inne kwestie!Są kobiety dominujące i szare myszki-niektórzy wybierają spokojne myszki bo dobrze się czują w ich towarzystwie mogą im zaimponować,rządzić...a sa tacy którzy lubią zdecydowane kobiety które potrafią podjąć decyzje.To zależy dużo od charakteru,każdy podświadomie się dopasowuje...Jeśli chcecie aby wasz związek był udany warto słuchać,dużo rozmawiać,nie dawać jej pola do kapryszenia i zachciewanek ale nigdy nie zapędzajcie się na tym że wasze słowo musi być na wierzchu,że wy dominujecie bo tym krzywdzicie nie licząc się ze zdaniem kobiety.

unhappy pisze... Reply to comment

Siemaneczko
ja to mam lipe dopiero. Bylem z dziewczyna 3 miesiace(jej pierwszy partner), ona sie starała i byla wrecz natretna. zerwalem z nia :) znalazla sobie innego i wtedy stwierdzilem jaki blad popelniłem. Niestety, poleciala w ciag i zmieniała chlopakow szukajac tego jedynego. trwało to bardzo długo na oko 3/4 lata. byla z typeczkiem ktory po prawie 3 letnim zwiazku bardzo ja zranił. Ja przez ten czas nie umawialem sie z nikim, popadlem w zyciowe problemy (%%) itd ... a teraz znow jestesmy razem, tylko ze role sie odwrociły. jej przestaje zalezec, a ja sie za mocno staram. Tylko ze ona jest nieszczesliwa, a kiedy jest przy mnie pojawia sie na jej twarzy usmiech :) tak samo jest u mnie, czuje ze mozemy byc szczesliwi, tylko obawiam sie rozpadu zwiazku dlatego nie chce do tego dopuscic i sie za mocno staram :D o sam sobie odpowiem chyba - przestan sie tak mocno starac ? :D uff jak dobrze sie wygadac :D

Ziomek pisze... Reply to comment

Witam mam taki problem wiem że za bardzo się staram mówię ze jestem tylko twój itp ustępuje np powie do mnie coś głupiego albo jestem zły że wychodzi na osiedle ( wiem ze to złe towarzystwo i nie chce zeby tam była ) często wychodzę od niej z domu i ide lecz czekam na przystanku aż przyjdzie czy to dobre ? czy powinienem pojechać do domu i się nie odzywać ? tylko co jeśli przez dłuższy czas się nie odezwe i ona bd miała to gdzieś ? Co jeśli jest odwrotnie ze focha się o głupoty i to ona wychodzi i chce jechać do domu ? co mam jej mówić i co robić ?

tomski pisze... Reply to comment

Cześć. Jestem z fajna dziewczyną .Jest naprawdę dobrze. Ostatnio zaskoczyła mnie i była jakaś taka naburmuszona ,kąśliwa jak nigdy. Nic się nie wydarzyło . O co może chodzić?

Prześlij komentarz

UWAGA!!! Komentarze "anonimowe" NIE BĘDĄ zamieszczane.

Aby podać IMIĘ lub NICK wybierz z listy: Nazwa/adres URL.

 
© 2009 jak poderwac dziewczyne jak być pewnym siebie podrywanie dziewczyn