Teksty na podryw. Czyli jak zacząć rozmowę z nieznajomą?

Często zdarza Ci się, że mijasz jakaś kobietę czy to na przystanku, w sklepie lub w parku, ale nie wiesz jak mógłbyś ją zagadać? Jeżeli nie jesteś pimpem, nie wyglądasz jak Clooney, ani nie skończyłeś kursu uwodzenia kobiet, to pewnie często:). Uwierz mi, nie jest to takie trudne jak by się mogło wydawać. No tak łatwo mi pisać pomyślisz, bo jak można zacząć rozmowę z dziewczyną, z która zupełnie nic Cię nie łączy?

-->

Na początek musisz wiedzieć, że nie ma żadnych magicznych regułek. Teksty w stylu: "Czy bolało jak spadłaś z nieba?", "Przepraszam zgubiłem telefon, czy mogę dostać Twój?", nie sprawią, że kobieta rzuci Ci się na szyje z pytaniem gdzie byleś jej cale życie. Nie używaj takich tanich tekstów na podryw. Ponieważ brzmią one sztucznie, do niczego nie prowadza, a poza tym większość kobiet tez je zna! Tak naprawdę wypadniesz mało kreatywnie i śmiesznie. Bo śmieszne teksty na podryw są śmieszne, a nie skuteczne. No chyba że użyjesz tych tekstów dla zabawy, a nie obchodzą Cie reakcje i rezultaty, to w ramach rozrywki możesz je przetestować. Sam tak czasem robiłem, jak miałem zły humor;)

Kolejna rzecz której powinieneś się wystrzegać, to zaczynanie rozmowy od komplementu. Zaczynając rozmowę od komplementu tylko wprowadzisz kobietę w zakłopotanie, a rozmowa od razu przybierze złą ramę. W takim momencie kobiecie zapala się lampka - aha ten pan chce mnie poderwać - muszę uważać, bo go nie znam i cała interakcja przybiera niewłaściwy tor. Najpierw kobieta powinna trochę Cię poznać i oswoić się z Tobą zanim dasz jej jasny sygnał, że jesteś nią zainteresowany. Dlatego w zależności od tego gdzie chcesz zaczepić uroczą niewiastę, powinieneś to zrobić w odpowiedni sposób.

W miejscach publicznych takich jak sklepy, parki, ulica powinieneś zacząć rozmowę tak, żeby Twoje podejście wyglądało jak najbardziej naturalnie, bo kobiety nie są przyzwyczajone do bycia podrywana w takich miejscach i szybko się "płoszą". Najlepsza jest tutaj postawa na „przyjaznego gawędziarza”. Kim jest taki osobnik? Jest to gość, który po prostu jest przyjacielski i zaraża dobrym humorem. Często zaczepia obcych ludzi i rozmawia z nimi tak jakby znał ich od bardzo dawna. Na pewno przynajmniej raz w życiu spotkałeś takiego przyjaznego gawędziarza, z którym bardzo szybko złapałeś dobry kontakt i zaprosiłeś go do domu. Z tym zaproszeniem żartowałem;) Oto kilka sytuacji z życia wziętych i moje przykłady jak można zagadać kobietę w ten sposób (większość z nich sam używałem).

Jak zagadać dziewczynę:

na przystanku autobusom
Sytuacja1:
M: Jechała już "5"?
K: (odpowiedź)
M: Zawsze się spóźnia/przyjeżdża za szybko,
M: Często/pierwszy raz cie widzę w tym autobusie.
Dojeżdżasz do pracy/ do szkoły/ na zakupy?

Sytuacja2:
(dziewczyna kicha)
M: Oho świńska grypa
M: Dobrze, że się zaszczepiłem! (uśmiech)
Proponujesz chusteczki jak masz/komentujesz że trzeba łykać witaminki.

na stacji PKP
Dziewczyna kreci się kolo białej linii odgradzającej torowisko od peronu
M: Nie skacz! ... Nie chciałbym się spóźnić do pracy...(uśmiech)

w sklepie spożywczym
M: "Cześć potrzebuje kobiecej opinii" i kontynuujesz, że chciałbyś dzisiaj coś ugotować np spaghetti, ale nie wiesz czy powinieneś kupić sos z proszku czy ze słoika, albo mięso takie czy takie. Prosisz o radę.

w centrum handlowym
M:"Cześć potrzebuje kobiecej opinii/pomocy" i kontynuujesz, że chcesz kupić prezent dla mamy/koleżanki/siostry, ale nie znasz jej dokładnego rozmiaru i pytasz czy lepiej jest w razie czego kupić rzecz o rozmiar za dużą, czy o rozmiar za małą (one uwielbiają pomagać w takich sprawach!).

Zagadywanie kobiet w klubie.

Klub jest to całkiem inne środowisko, niż miejsca które odwiedzamy na co dzień i dlatego też kobiety inaczej się w nim zachowują. Większość z nich jest nastawiona na dobrą zabawę, ale tez na to, że będą podrywane. Dlatego w klubie powinieneś zaczynać rozmowę odważniej, bardziej bezpośrednio i interesująco, zwłaszcza, że Twoją przeszkodą będą głośna muzyka i wszystko fajne, to co się dzieje dookoła, a także inni faceci.

Oto kilka z moich ulubionych tekstów na podryw w klubie:

M: Cześć dziewczyny lubicie dostawać komplementy od nieznajomych?
K: Pewnie ... (z miną mówiąca o kolejny facet chce się podlizać)
M: Ja tez! No to zacznijcie pierwsze. Powiedzcie mi jakiś komplement.
K: Szczery śmiech

Inne których możesz użyć:
M: O mój boże … masz taką samą koszulkę/buty/torebkę jak moja była/siostra/koleżanka, czy wy czasem się nie znacie?

Jak zauważysz, że dziewczyna ma coś nietypowego mówisz:
M: Masz najbardziej czadowe/dziwne/dojechane/smerfa-styczne okulary/rogi/naszyjnik jaki kiedykolwiek wydziałem. MUSISZ mi powiedzieć gdzie go kupiłaś!

Ten tez jest fajny:
Będąc w klubie, możesz się zapytać gdzie tu są jakieś fajne kluby? ;)

W klubie ważne jest obserwowanie sytuacji. Z racji tego ze bardzo dużo się tam dzieje, jest dożo rzeczy na temat których można zacząć rozmowę np:

  • Możesz skomentować bójkę, albo jakieś zdarzenie
  • Wyrazić swój podziw, albo dezaprobatę dla czyjegoś/stroju/wyglądu/muzyki

To tylko kilka przykładów, które maja Cie NAKIEROWAĆ. Użyj swojej wyobraźni, bądź kreatywny i stosuj teksty sytuacyjne, bo one są najlepsze! Jednak jeśli nic nie przyjdzie Ci do głowy, możesz spokojnie skorzystać z tego, co Ci podałem.

Pamiętaj, że rozpoczęcie rozmowy to tylko początek interakcji. Najważniejsze jest abyś tak pokierował rozmowa z kobieta, żeby potoczyła się ona na osobiste tematy dotyczące was obojga. Bo im dłużej będziesz rozmawiał o „niczym”, tym mniej kobieta będzie pewna, ze jesteś nią zainteresowany, a tym samym ona tez straci zainteresowanie. Dlatego tylko jak zauważysz podczas rozmowy jakieś sygnały zainteresowania ze strony kobiety, to zacznij rozmawiać o niej i Tobie. O tym co dotyczy bezpośrednio was, waszych przeżyciach, zainteresowaniach, upodobaniach itp.

Jaki jest sekret największych uwodzicieli kobiet? »

Uwagi:
- Pamiętaj o odpowiedniej mowie ciała.
- Nie okazuj zbytniego zainteresowania, dopóki nie zauważysz, że kobieta jest przyjaźnie nastawiona.
Najbardziej wartościowe rady dostępne na liście mailingowej:
E-mail: Imię:
Zgadzam się z polityką prywatności

28 komentarzy:

frgt10 pisze... Reply to comment

ee... nie chcę Cię martwić, ale ja bym nie zareagowała na Twoje teksty. może jestem nietypowa, ale... zrobiłabym o co prosisz, odpowiedziałabym na pytanie, ale na pewno nie chciała dać się poderwać. za to gdybyś wypalił do mnie śmiesznym tekstem na podryw, to mogłabym się zastanowić ;p nie dlatego, że jest dobry, ale dlatego, że śmieszny i pokazuje, że masz dystans ^^

Trueman pisze... Reply to comment

Staram się w Twojej wypowiedzi znaleźć jakąś logikę. Znam wiele kobiet, które najpierw wolą poznać trochę mężczyznę, zanim od razu zaczną być przez niego otwarcie podrywane. Miałem okazję "parę" razy podrywać kobiety i niestety to co piszesz działa zupełnie odwrotnie.

Jeżeli do kobiety podchodzi nieznajomy mężczyzna z ewidentnym zamiarem poderwania jej, niestety przeważająca większość kobiet się "płoszy" lub ignoruje faceta, nawet jeżeli mężczyzna się jej podoba. Takie zdarzenie na tyle wybiega poza jej schemat myślowy, że kobieta nie wie jak się zachować i woli ucieczkę. Dlatego najlepiej podrywać tak, żeby podryw nie wyglądał jak podryw, a był jak najbardziej naturalny.

Piszesz o dystansie i poczuciu humoru. Jasne to jest ważne. Ale to, że ktoś się wyuczy ogólnie znanego i śmiesznego tekstu (dla niektórych nie), nie znaczy, że ten dystans i poczucie humoru posiada:)

Po za tym już to widzę, jak zatrzymujesz się na ulicy żeby pogadać z facetem który zaczepił Cię z tekstem "Bolało ... Jak spadłaś z nieba?"...

i co może jeszcze sama dajesz mu nr telefonu?;)

frgt10 pisze... Reply to comment

hahahahahah xD

zgadzam się z Tobą, przynajmniej w większości :)

ja poważnie zatrzymałabym się słysząc taki tekst, natomiast gdyby ktoś podszedł pod jakimś pretekstem, zwyczajnie zrobiłabym o co prosi/odpowiedziała na pytanie i poszła dalej. nie mam czasu ani ochoty, żeby się zastanawiać, co kryje się pod konkretnym działaniem. może jestem nietypowa :p

oczywiście taki tekst nie przesądziłby o daniu mu numeru (sama tego nie proponuję) ani spotkaniu się z nim, ale zwróciłabym wtedy na niego uwagę.

za to gdyby to powiedział na poważnie, to jasne, że bym się speszyła. i uciekła. ale jeśli widziałabym, że to żart (no, przynajmniej że zdaje sobie sprawę, że to tylko głupi i śmieszny tekst), na pewno bym trochę pogadała. akurat w takim typie facetów gustuję.

zresztą niech nikt nie bierze mnie za przykład, bo nie dość, że jestem bi, to lubię yaoi i transwestytów i nie miałabym nic przeciwko, żeby zmienić płeć xD

Anonimowy pisze... Reply to comment

to nie działa u mnie a u ciebie napewno działa?

Trueman pisze... Reply to comment

Tak działa, jak pisałem większość z nich sam używałem z pozytywnym skutkiem. Co to znaczy, ze u Ciebie nie działa? Kobieta daje Ci w twarz? Ucieka, nie daje nr telefonu? Jak już pisałem, teksty to nie magiczne regułki, które sprawią, ze kobieta rzuci się komuś na szyję. To są sposoby rozpoczęcia rozmowy, który przyciąga kobiecą uwagę, a dzięki temu masz szansę dać się poznać i polubić zupełnie obcej osobie.

W dalszym ciągu musisz być na tyle charyzmatyczny, przekonywujący, aby kobieta zechciała dać Ci nr telefonu, albo się z Tobą umówić.

Anonimowy pisze... Reply to comment

muszę napisac ze, z nudow czytam roznego rodzaju strony na temat podrywania i przyznaje ze odwiedzajac tę strone trafilem na cos calkiem ciekawego. Podoba mi sie podejscie: mysl kreatywnie, obserwuj co sie dzieje dookola, dzialaj spontanicznie a co najwazniejsze działaj tak aby wszystko bylo zwiazane z danym momentem.

Moim zdaniem strony o podrywaniu sa dla strasznych ciot(nie obrazajac osob ktore pisza na ten temat artykuly). Irytuje mnie podejscie do ogolu sprawy takiej osoby i mam tu na mysli pytania typu: macie jakies dobre teksty na podryw? mysle ze powinny powstawac strony nie o tematyce podobnej do tej, ale o motywie przewodnim: zbuduj swoj charakter, bo wg mnie głownie on jest najwazniejszy a w parze z inteligencją niemalze kazda kobieta jest twoja. Czasami zdarzaja sie niezreczne sytuacje i watpie zeby osoba majaca w glowie samą teorie ze stron o podrywie wyszla z tego z twarza.

Twierdze też, że to porazki pouczaja i osoby czytajace te artykuły podchodza do podrywania od dupy strony. Na poczatku powinny zaczac od samego siebie, pokonac wszystkie leki, a dopiero pozniej w oparciu o te artykuły analizowac swoje poczynania. Jesli dana osoba nie dozna porazki to tak naprawde nie stanie sie dobrym podrywaczem, bo głownie z porazek bierzemy najwazniejsze dla nas lekcje. Po nieudanym podrywie mamy bogatsze doswiadczenia, wlasciwie wiemy co robimy nie tak.

A wiec drodzy czytelnicy, zastanowcie sie nad samym soba. W sieci jest sporo ciekawych artykulow ze wskazowkami jak poprawic swoja pewnosc siebie, i pamietajcie o podrywie sytuacyjnym, nie tekstami wyuczonymi na pamiec. Jesli nie umiecie inaczej to pora zastanowic sie nad samym soba i poszerzac swoja wiedze i dowiadczenia na zasadzie praktyki! mysle ze ten artykuł wam w tym pomoże jesli bedziecie umieli myslec kreatywnie

Trueman pisze... Reply to comment

eden z bardziej wartościowych komentarzy jakie czytałem na moim blogu.

Zgadzam się z większością tego co napisałeś, poza tymi "ciotami". Bo to określenie trochę spłyca cały problem. Chyba że "ciotą" nazywamy kogoś komu jedynie nie idzie z kobietami. Zam wielu facetów, o których na co dzień pewnie nie powiedziałbyś ciota. Trenują sztuki walki, mają twarde charaktery, ale jeżeli chodzi o kobiety to po prostu sobie nie radzą. Często dlatego że nie wiedzą jak się zachować, bo swoją wiedzę czerpią z gazet telewizji itp. A jak wiemy, nie są to odpowiednie wzorce.

To jest pierwszy typ facetów i tym wystarczy udzielić parę dobrych rad, poczytać trochę wartościowych informacji i rzeczywiście zaczynają odnosić jakieś sukcesy z kobietami w dość szybkim okresie czasu.

Drugi typ facetów to Ci, którzy czują się niedowartościowani, mało pewni siebie, a nawet czasem boją się własnego cienia, a co dopiero obcej kobiety. W tym przypadku rzeczywiście jedyna droga do tego, żeby zdobyć jakaś kobietę, to zmiana swojej postawy, złych przekonań.

A wracając jeszcze do tematu artykułu, tak naprawdę to co powiemy kobiecie nie jest ważne, ważne jest jak poradzimy sobie z jej odpowiedzią. Pokażesz że jesteś urażony? Zażartujesz i dasz do zrozumienia, że jesteś zabawny i przyjacielski? Będziesz się ciągle obawiał żeby nie zrobić nic głupiego? To jak potrafisz się zachować da kobiecie obraz tego jakim jesteś człowiekiem.

Anonimowy pisze... Reply to comment

Lubię kiedy facet zagai naturalnie, a nie sili się na słabe teksty rodem ze szkoły uwodzenia. Dlatego takie "zagadanie" na przystanku czy na stacji (dobre z tym spóźnieniem XD)od razu wzbudziłoby moją sympatię. Natomiast w dzisiejszych czasach trochę bałabym się spotkać z zupełnie obcym mężczyzną, wole takich których znają chociaż moi znajomi :) Ale kto wie...

Miron pisze... Reply to comment

wstęp do tego artykułu mnie zainteresował: w końcu ktoś mówi o tym z sensem i nie merkantylnie.
jednak te podane przykłady sprowadaziły na ziemie:
Sytuacja1 na przystanku autobusom - takie sobie
ja bym zaczął tak: sorry, że zaczepiam, nie mogłem się powstrzymać żeby do ciebie nie podejść
przyciągasz do siebie jakimś magnetyzmem... (dalej jeszcze kilka innych strzałów)
Sytuacja2:(dziewczyna kicha) - może reakcje któraś uznałaby za śmieszną, moim zdaniem frajerska
tak samo "na stacji PKP"
w sklepie spożywczym - przedstawianie sie jako niezaradnej łamagi, która zabiera sie a nie zna
moja koncepcja jest żeby nie obnarzać z bomby swoich słabości, niewiedzy, nie o to chyba chodzi
wysługiwanie sie w stylu "jestem blada cipka, pomóż mi" kobiety lubią takie ślamazary ?
podryw w klubie - frajerstwo
Inne których możesz użyć - reszta ujdzie chociaż mam lepsze strzały a i gotowy monolog do zastosowania niestety tylko w klubie

Widze ludzie że macie podobne zdanie do mnie, jednak uważam że istnieje jakaś regułka typu uniwersalnego monologu do zastosowania w większości sytuacji,
nikt takim nie dysponuje nie znaczy że go nie istnieje tylko że nikt go jeszcze nie ułożył albo nie zdradził.
przykład: plaża, nic oprócz innych ludzi i piasku, stan po zagajeniu do obiektu, i o dalej ?
- oh jaka piękna pogoda, jak pięknie świeci słońce..., patrz, ktoś jedzie na skuterze
Banały, frajerstwo, stagnacja, nuda. O czym pomówić jak w koło nie ma z czego zaczerpnąć tematu, nie zdradzając swojego usposobienia i nie biorąc na spytki ?
zainteresowani ideą niemerytorycznej rozmowy "o niczym" o charakterze pogadania a nie obcesowego podrywania zapraszam tutaj: panpulkownik@wp.pl

Trueman pisze... Reply to comment

Miron
No to sobie pokrytykowałeś ;) Dobrze że masz inne spojrzenie, każdy jest inny i chwała nam za to, bo przynajmniej jest różnorodność. Wyobrażasz sobie co by to było, jakby każda kobieta była podrywana w ten sam sposób? Żaden facet nie potrafiłby jej zaskoczyć.

Trzeba również pamiętać, że uniwersalne prawdy nie istnieją. Co działa dla jednej osoby, niekoniecznie zadziała dla drugiej. Jeżeli to co napisałeś, zadziałało dla Ciebie (i sprawdziłeś to), to ok. Natomiast teksty o magnetyzmie są dla mnie wyrwane z kosmosu i kompletnie nie pasują do mojej osoby. Poza tym po co mam mówić kobiecie, że przyciąga mnie swoim magnetyzmem, chociaż faktycznie tak nie jest? Ja dopiero chcę ją poznać i się przekonać czy tak będzie.

Generalnie każdy sposób rozpoczęcie rozmowy jest dobry, o ile masz śmiała postawę, potrafisz odpowiednio reagować, masz inicjatywę (na początku rozmowy bardzo ważne). Bo to jest tak naprawdę istotne. Moje teksty był sprawdzone (nie tylko przeze mnie) i masz rację są bardziej przyziemne od magnetyzmu, ale dzięki temu autentyczne i nie wywierają aż takiej presji, bo kobieta nie jest na początku pewna czy chcesz ja poderwać, czy po prostu jesteś miłym gawędziarzem. Dlatego nie ma szansy Cię spławić. Natomiast Ty masz szansę w dalszej rozmowie ją zauroczyć i pokierować rozmową tak, żeby naturalnie przejść do uwodzenia.

Miron pisze... Reply to comment

chłopie nic sie nie znasz, ja też ale przynajmniej to przyznaje
Magnetyzm (metaforycznie mówiąc) można odczuć zmysłowo i bardziej to przekonywujące niż
niby śmieszy żart - świńska grypa, autentyczne to ? raczej żałosne
istnieją uniwersalne prawdy, sposoby, strzały, monologi poprostu ich nie znasz (ani ja)
każdy sposób rozpoczęcie rozmowy jest dobry - tak ale co ci po samym rozpoczęciu ?
potem od razu - gdzie mieszkasz/pracujesz ? - jaka piękna pogoda...
Nie jestem żadnym socjopatą ani nie mam problemu z kobietami,
nie szukam tu pomocy w stylu: "jak zadzierzgnąć do dziewczyny" "jak nabrać pewności siebie" itd.
skupiam się na samej idei rozmowy o niczym, to problem, z którym też nie poradzisz
bo wolisz robić od tego zasłone dymną ze swojego głupiomądrego wymądrzania się i rzekomo sprawdzonych w praktyce tekstów
I tak nikt tutaj nie zagląda oprócz ciebie, szkoda więc mojego czasu.
Jeśli pragniesz zripostować mój post zacznij od choćby szczątkowego wpomnianego monologu,
możesz być pewien że zaskarbisz sobie mój szacunek, jeśli wolisz sie znów wymądrzać - gadaj sam ze sobą bo na inaczej zaczęty post już więcej sie nie odezwe

Trueman pisze... Reply to comment

Miron
chłopie nic sie nie znasz, ja też ale przynajmniej to przyznaje

Uważam, że coś tam się jednak znam, a do złożenia takiej deklaracji pozwala mi moje skromne doświadczenie w tych sprawach. Skoro natomiast Ty twierdzisz, że nic się nie znasz, to w ogolę nie rozumiem Twojej polemiki w tym temacie.

Nie jestem żadnym socjopatą ani nie mam problemu z kobietami,
nie szukam tu pomocy w stylu: "jak zadzierzgnąć do dziewczyny" "jak nabrać pewności siebie" itd.


Nikt tak nie twierdził, ale skoro już sam o tym wspomniałeś i tutaj jesteś ...

I tak nikt tutaj nie zagląda oprócz ciebie, szkoda więc mojego czasu.

Oczywiście nikt nie zagląda, a wszystkie te komentarze piszę sam.:)

jeśli wolisz sie znów wymądrzać - gadaj sam ze sobą bo na inaczej zaczęty post już więcej sie nie odezwe

Wielka szkoda, na pewno wszystkim będzie brakowało Twoich fachowych rad i elokwencji.

Anonimowy pisze... Reply to comment

Siema, jestem Andrzej. Mam problem, bo dziewczyna "na którą poluję" jako że mieszka daleko, to gadam z nią tylko na czacie. Jednak popełniłem błąd i zacząłem przez 10 minut chrzanić o tym co ją w ogóle nie interesuje. Od tamtego czasu, jak do niej piszę (raz na tydzień, może dwa)to ona ignoruje mnie. Czy ma ktoś może pomysł jakie zdanie do niej napisać, aby odpowiedziała?

Piotr pisze... Reply to comment

Trueman to mi się spodobało ;)
"W dalszym ciągu musisz być na tyle charyzmatyczny, przekonywujący, aby kobieta zechciała dać Ci nr telefonu, albo się z Tobą umówić." - charyzmatycznie, fajne słowo. Od razu czujesz, że ludzie będą robić to co TY chcesz ;)

Co do "Pana" Mirona, używanie słów frajerstwo bez wytłumaczenia jego znaczenia (według siebie) jest bez sensu. Tutaj to by dopiero mogłoby się zacząć polemizowanie na ten temat. Jak to ludzie korzystają ze słów, których znaczenia nie znają lub (jak opisywałem w książce) używają - "bo wszyscy tak robią".

""Nie jestem żadnym socjopatą ani nie mam problemu z kobietami,
nie szukam tu pomocy w stylu: "jak zadzierzgnąć do dziewczyny" "jak nabrać pewności siebie" itd."

To po co wchodzisz do tematu "Jak zacząć rozmowę z nieznajomą ? Istny paradoks ;p

Co do samego artykułu. Fajne, część już znam. Ale na pewno niektóre zdania pozwolą urozmaicić wiedzę ;)

Jednak jak mówimy już o tekstach czemu nie podałeś linku do obowiązkowej lektury.
"http://chomikuj.pl/Jakpoderwac/pdf" plik świat kobiecych szit testów. To jest bardzo dobre przygotowanie i może na prawdę pomóc. A niektóre są wręcz zabawne ;)

Szczerze polecam. Nigdy nie wiadomo czy nie trafi nam się takie pytanie. A w tym wypadku to jak na sprawdzianach w szkole, najlepiej trafiać w klucz, a odpowiedzi już mamy ;)

Trueman, mógłbyś napisać jakiś art konkretnie właśnie o tekstach. Trudne do napisania, ale na pewno pożądane. Chodzi mi o praktyczne teksty. Wiadomo, że kobiety często (Zawsze) sprawdzają facetów, a niektóre pytania mogą być na prawdę podstępne i wieloznaczne (tak = nie). Tak więc, coś na temat "walka w rozmowie z kobietą" ;)

Trueman pisze... Reply to comment

@PiotrTo chyba nie żadna tajemnica, że kobieta nie poleci na faceta tylko z powodu jego tekstów. :> Nawet jeżeli tekst byłby najlepszy na świecie i każda kobieta po jego wypowiedzeniu śmiałaby się do rozpuku, to i tak żeby zdobyć kobietę Facet musi mieć odpowiednią osobowość. Teksty pomagają jedynie na "zagajenie" rozmowy lub wzbudzenie początkowego zainteresowania. Cała zabawa w uwodzenie zaczyna się później, jak już masz uwagę kobiety.

O tym jak i dlaczego kobiety testują facetów na pewno napiszę. Zabawne, że o tym wspomniałeś, bo jest to temat kolejnego artykułu, który miałem zamiar umieścić na blogu. Artykuł pojawi się niebawem.:)

Werty pisze... Reply to comment

Znam odpowiedz na pytanie jak poderwać nieznaną osobę. Nie ma żadnej odpowiedzi. Każda kobieta jest inna i gotowe porady nie dadzą rady w poradniku "Jak ugotować sobie kobietę". To przykre pewnie dla wszystkich którzy czytają takie rzeczy pisane przez osoby które myślą że mają rację chociaż nigdy sami się do swoich solucji nie dostosowali a jedyne dwie dziewczyny z którymi mają dobry kontakt to mama i siostra. Gdyby poradniki tego typu miały swoje odzwierciedlenie w życiu to nie istniała by chemia między ludzmi którzy myślą że są dla siebie stworzeni. Jeśli chcesz poderwać nieznaną Ci kobietę to najpierw ją poznaj... Powodzenia

Trueman pisze... Reply to comment

@Werty
Szkoda, że nie mogłeś się powstrzymać w komentarzu od wycieczek osobistych.

Oczywiście, że każda kobieta jest inna, bo ma inną osobowość. Nic odkrywczego nie napisałeś. Natomiast każda przy wyborze partnera, kieruje się pewnym "kluczem", bo tak ją zaprogramowała matka natura i lata ewolucji. Chyba z tym się kłócił nie będziesz? Tak jak Ty prędzej umówisz się z ładną kobietą, niż brzydką, tak kobieta prędzej wybierze faceta męskiego i tego który ma "to coś" chociaż niekoniecznie ładnego, niż przystojnego "pantofla" (to tak w dużym uproszczeniu i skrócie).

Gdyby poradniki tego typu miały swoje odzwierciedlenie w życiu to nie istniała by chemia między ludzmi którzy myślą że są dla siebie stworzeni.

Co to za teoria? Jak mam to rozumieć? Wg. niej ktoś kto ma powodzenie u kobiet i wie jak je podrywać nigdy nie poczuje chemii. Taki uwodziciel ma swój poradnik w głowie, wypracowany przez lata własnych doświadczeń. Czyli on nie ma szansy poczuć chemii? Bzdura.

Jeśli chcesz poderwać nieznaną Ci kobietę to najpierw ją poznaj... Powodzenia
Najlepsze co napisałeś.:)

Z poradnikami do podrywania jest jak z poradnikami do medytacji. Możesz uważać, że nie działają. Że trzeba się urodzić mnichem, żeby to umieć, że się do tego nie nadajesz, że to jakiś wyższy poziom wtajemniczenia, a wystarczy "know how" i kilka dni, tygodni praktyki, żeby zobaczyć, że to działa. Możesz też nie wierzyć w poradniki, robić wszystko, bez mistrza, czy książek i liczyć, że nagle któregoś dnia oświecenie przyjdzie samo.

przemo810 pisze... Reply to comment

Witam,
Niedawno bardzo spodobała mi się dziewczyna, która pracuje w empiku.Chciałbym ją bliżej poznać np.zaprosić na kawe po pracy ale nie wiem jak zacząć rozmowe(od czego zacząć) o co wstepnie ją zagadać.
Czy ktoś może mi podsunąć jakiś pomysł?
Pozdr
Przemek

Trueman pisze... Reply to comment

@przemo810
Ja Zrobiłbym to pewnie tak:
Niedługo są święta, mikołaj, gwiazdka czas dawania prezentów, a empik jest idealnym miejscem, żeby kupić taki mały prezent dla kogoś.

Najpierw myślisz dla kogo chciałbyś, lub mógłbyś chcieć kupić prezent młodsza siostra, brat, siostrzenica mama tata, ktokolwiek(chociaż ja wybrał bym jakiegoś małego osobnicza i przypomniał sobie kilka zabawnych historii, które zawsze można w pleść w późniejsza rozmowę z dziewczyna). Teraz jak będziesz już w empiku to prosisz tę dziewczynę, ekspedientkę, żeby Ci doradziła, co masz kupić dla tej osoby. Tam już masz całe pole do manewru. Ona jako pracownik musi być miła i Ci doradzić, dlatego na pewno poświęci Ci czas, ale pamiętaj o tym aby w trakcie doradzania przejść na tematy dotyczące was obojga. Np możesz zapytać co ona zazwyczaj kupuje siostrzeńcom, opowiedzieć jakąś historie itp. Staraj się wtedy, żeby rozmowa dotyczyła was, ale nie przeciągaj jej za bardzo, bo ona jest w pracy. Jak poczujesz, że już masz jej uwagę i macie dobry kontakt. To weź od niej nr telefonu. Np powiedź, że fajnie Ci się z nią rozmawiało i dobrze doradzała dlatego w ramach rewanżu zapraszasz ją na soczek po pracy. Wyciągnij telefon i powiedź żeby podała swój nr telefonu, to się zgadacie kiedy oboje macie czas.
Powodzenia:)

Lesstat pisze... Reply to comment

Witam sobie tak poczytałem Twoje wypowiedzi Trueman i muszę przyznać że masz pojęcie. Więc może mi coś doradzisz. Mam 22 lata w wieku 17 lat jeżdzilem na szkolenia PUA. Nawet miałem okazje spotkać sie z BADBoyem powinieneś wiedzieć kto to jest jeśli orientujesz sie w tych kręgach, przestudiowałem NLP. Na brak dziewczyn nie narzekam ale już mi to sie znudziła ta cała gra, i teraz zaczyna się mój dylemat. Nie mam problemów z poznawaniem dziewczyn ale poznaje i myślę kolejna głupia sie napatoczyła. Najdrobniejszy szczegół mnie zniechęca do dziewczyny a jej coraz bardziej zaczyna zależeć. Nudzi mnie takie coś i mam obawy że nie znajdę kobiety swojego życia przez moje wypalanie się szybkie i zniechęcenia te. Może mi coś doradzisz??

Trueman pisze... Reply to comment

@Lesstat
Ciężka sprawa w sumie mam całkiem podobnie, ale nauczyłem się z tym radzić. Właściwie to są dwa wyjścia, albo przymkniesz początkowo oko na te małe niedoskonałości, a wtedy jak się bardziej z żyjesz z kobietą, to przestaną Ci one tak przeszkadzać, nie będziesz ich już tak zauważać. Poza tym z doświadczenia wiem, że kobieta przy odpowiednim facecie potrafi "rozkwitnąć" i stać się bardzo atrakcyjna, a jej nieatrakcyjne zachowania "nagle" znikają.

Drugie wyjście jest takie, że szukasz ciągle tego ideału, ale tutaj możesz być wiecznie niezadowolony, bo moim zdaniem to jest trochę przekoloryzowane. Nigdy druga osoba nie będzie nam odpowiadać w 100%. Szczególnie jak mamy duże wymagania co do partnera. A Może rzeczywiście trafiasz na nieodpowiednie kobiety. Spróbuj następnym razem dać jakiejś kobiecie dłuższą szansę. Poznaj ją lepiej i w rożnych okolicznościach, odrzuć schematy przez które ją oceniasz, a zobaczysz czy to naprawdę jest problem, czy to tylko siedzi w Twojej głowie.

ndq pisze... Reply to comment

siema Truman,
moj problem jest z innej beczki, bo nigdzie w internecie nie potrafie znalezc na to informacji, mianowicie ja w ogole nie potrafie rozmawiac z ludzmi. nie chodzi tu tylko o kobiety. chodzi mi tez np o kumpli (z przyjaciolmi jakos bardziej moge). nie odzywam sie, cos tam sykne, ale to jest durne kiedy ide z kims i nic nie mowie. nonstop glucha cisza, nic mi nie przychodzi na mysl, nawet wtedy gdy mam dobry humor i za duzo nie mysle.

nie wiem co jest tego powodem, mam rozne problemy ze soba, ale jak wiadomo miewam dobre humory, wiec nie rozumiem.

czytalem tylko, ze takie rzeczy maja ludzie z fobia spoleczna, a tak sie sklada ze przez depresje zachowuje sie inaczej, ludzie mnie nie obchodza itd.

jesli znasz przyczyne mojego problemu, to prosilbym Ciebie o odpisanie mi na email nie na komentarz, bo pewnie zapomne tutaj zajrzec

andiko.lordishieus@gmail.com

pisze... Reply to comment

hmmm, wynoszę z tej lekcji - może zbytnio upraszczam - że warto się droczyć, ale dopiero jak poczujesz, że coś może być między wami. Tzn. ironizować i kręcić się wokół tematu. Kocham sarkazm, a oto moje ulubione teksty:
H: Mężczyźni zawsze, będą myśleć przede wszystkim o seksie z kobietą
K: Ale czy tego nie da się zmienić?
H: Tak, a oducz psa lizania się po jajkach...
Z Dr House

Kumpel jest na wyjeździe integracyjnym połączonym ze szkoleniem (z banku) - mają dzień w "terenie" i dostali misje od swojego "mentora-trenera": idź do sklepu, zaczepiaj obcych ludzi proponując im kredyt. Pominę tę żenadę i nie będę opisywać jak im poszło i ile kredytów sprzedali. Koniec zadania i czas na hasło podsumowujące ten dzień pełen wrażeń:
Mentor: Dzisiaj nauczyliśmy się jednego - pieniądze leżą na ulicy - wystarczy je tylko podnieść!
Kumpel: Tak? Pokaż mi gdzie - to się z Tobą podzielę..
To jest generalnie człowiek, który nie "trzyma się schematów"
Albo inne:
Kolega (120kg żywej wagi) - utknął! w bramce na metrze... pełno ludzi, godzina 7 rano, ludzie lecą na złamanie karku do roboty, a ten tarasuje przejście, był ze mną inny kumpel - zreflektował się i poszedł go ciągnąć za wystające kończyny - po jakiś 5 minutach sukces - wolność. Odwraca się do mnie z takim żalem w oczach i mówi:
Czasami zdarzają się chwile... jak ta przed chwilą!

Trueman a z tym PKP... to grubo przesadziłeś :))

Palmer pisze... Reply to comment

Zagadałem do dziewczyny która mi się podobała, była z koleżankami.Użyłem tekstu "M: Cześć dziewczyny lubicie dostawać komplementy od nieznajomych?
K: Pewnie ... (z miną mówiąca o kolejny facet chce się podlizać)
M: Ja tez! No to zacznijcie pierwsze. Powiedzcie mi jakiś komplement.
K: Szczery śmiech"
Wiece co odpowiedziała?
A chu* mnie obchodzi co Ty lubisz

GorącyMaczo pisze... Reply to comment

Ostatnio kumpel powiedział jednej lasce ten tekst z PKP i jak mówi - ostro się wk*rwiła xD heh więc zależy od kobity. Ale i tak dobry art, bo chodzi właśnie o to, by walić tekstami sytuacyjnymi, one dobrze działają.

Sopel pisze... Reply to comment

eeeeeeeeeeeeeeeeee bez urazy ale jak ci sie jakas dziewczyna podoba to nie podchodzisz do niej zeby zabytac sie o godzine. Te twoje teksty sa takie nudne i bespieczne. Po prostu podejc do dziewczyny i powiedz ze ci sie zpodobala i chciales z nie pogadac.

SweetPerelka pisze... Reply to comment

O tak to działa...jeśli chcecie poderwać dziewczynę proście o pomoc w jakieś damskiej dziedzinie,dobra i miła dziewczyna zawsze pomoże radą i będzie bardziej zainteresowana.Ha ja znowu miałam sytuacje na studiach ...musiałyśmy dźwigać ze schodów łóżko do masażu ,nikt nie odważył się zaproponować nam pomocy no nie...faceci się po prostu boją?Czy my byłyśmy po prostu nie atrakcyjne? Ale co dalej...w końcu wyczaiłam facetów którzy byli dość interesujący...i po prostu z niczego poprosiłam o pomoc żeby znieśli nam je do sali,no i wcale się nie zastanawiali tylko od razu wzięli je na plecy.Byli tak zaskoczeni że nie wiedzieli co się dzieje...Jak to ja udawałam że nie jestem wcale zainteresowana nimi,a oni od razu za czeli nieśmiało zagadywać-widać było że coś tam zaiskrzyło.Taki banał a działa

mumik pisze... Reply to comment

Porażki w podrywaniu niczego nie uczą. Nie ma sposobu stwierdzić, czy to tekst był nieodpowiedni, czy po prostu dana dziewczyna tak zareagowała. Czy może coś w wyglądzie, albo mowie ciała, czego nie można nawet było samemu zarejestrować.

Jedyne, co powodują porażki, to pogłębiające się zwątpienie we własne możliwości. Dlatego tak strasznie ważne jest, przynajmniej na początku, posiadanie jakiejś metody, która innym się często sprawdza, żeby przynajmniej tej metody być pewnym.

Prześlij komentarz

UWAGA!!! Komentarze "anonimowe" NIE BĘDĄ zamieszczane.

Aby podać IMIĘ lub NICK wybierz z listy: Nazwa/adres URL.

 
© 2009 jak poderwac dziewczyne jak być pewnym siebie podrywanie dziewczyn