Jak poznać, czy podobasz się dziewczynie? 3 proste wskazówki.

Niestety dla nas facetów stwierdzenie, że podobamy się dziewczynie, może okazać się bardzo ciężkie. A wszystko dlatego, że kobiety nie przyznają się otwarcie, że im się podobasz. Przynajmniej większość z nich (pewnie jakieś 90%) tego nie zrobi.

Nawet jeśli dziewczyna szaleje za Tobą, myśli o Tobie dzień i noc, fantazjuje o was, nigdy nie przyzna się do tego wprost. Paradoksalnie zainteresowana Tobą kobieta, może udawać, że nie jest Tobą zainteresowana i starać się Ciebie ignorować!

Jak zatem poznać czy podobasz się dziewczynie?

Na szczęście nie jesteśmy na straconej pozycji. Jak się okazuję wiele kobiet, bardziej lub mniej świadomie wysyła nam sygnały zainteresowania, tylko musimy się nauczyć je zauważać i odczytywać. Jeżeli kobieta używa w stosunku do Ciebie kilka z tych sygnałów, możesz być pewny, że stara się Ciebie poderwać.

-->

1. Kontakt wzrokowy.

Jeżeli kobieta podczas rozmowy z Tobą patrzy Ci prosto w oczy, oznacza to, że prawdopodobnie Cię lubi, zwłaszcza jeżeli kontakt wzrokowy utrzymuje się dłużej niż normalnie. Czasami mijając kobietę na ulicy lub obserwując dziewczynę w klubie, możesz zauważyć, że podąża ona za Tobą wzrokiem, albo utrzymuję długi kontakt wzrokowy, co również sygnalizuje, że jesteś dla niej atrakcyjny.

Ale nie wszystkie kobiety są na tyle odważne i śmiałe, żeby patrzeć nieznajomym prosto w oczy. Sygnałem zainteresowania ze strony mniej śmiałych kobiet, może być również celowe unikanie kontaktu wzrokowego (nie mylić z ignorowaniem). Łatwo poznać takie unikanie kontaktu wzrokowego, bo kobieta stosująca tą taktykę zazwyczaj jest speszona twoją obecnością.

2. Mowa ciała.

Najlepszą metodą na poznanie czy podobasz się kobiecie czy nie, jest obserwowanie jej mowy ciała. Jeżeli naprawdę pociągasz kobietę z która nie znacie się zbyt długo, nie będzie ona w stanie całkowicie zrelaksować się w Twoim towarzystwie. Będzie starała się wyglądać atrakcyjnie, będzie próbowała Ci zaimponować na rożne sposoby, żebyś ją zauważył i poderwał. Całą tą wewnętrzną presję, którą dziewczyna będzie odczuwała, żeby jak najlepiej wypaść przed Tobą, możesz dostrzec na jej twarzy i w jej zachowaniu.

Na twarzy mogą pojawić się rumieńce, źrenice w oczach się rozszerzą, oczy staną się „szkliste”. Dziewczyna zainteresowana facetem w jego obecności bawi się włosami, częściej oblizuje usta, częściej się śmieje, szczególnie z jego dowcipów.

Kobieta która jest Tobą zainteresowana, gdy z nią rozmawiasz, ma ochotę Ciebie dotykać. Dlatego nie zdziw się, gdy nieznajoma dziewczyna po kilku minutach rozmowy z Tobą, zacznie delikatnie klepać Cie po ramieniu, albo łapać za ręce. Dla kobiet takie zachowanie jest normalne, właściwie większość z nich, oczekuje aby mężczyzna, który im się podoba robił to samo.

3. Skupienie uwagi na Tobie.

Jeżeli kobieta uważa Cie za naprawdę atrakcyjnego faceta, zaczyna coraz bardziej się Tobą interesować, poświęca coraz więcej uwagi i czasu na znajomość z Tobą. Ten moment następuje wtedy, gdy się trochę poznacie lub gdy znacie się już bardzo dobrze. Wtedy gro kobiet na chwilę zmienia się w myśliwych, przechodzi do ofensywy i stara się poderwać faceta.

Ponieważ chcą Cie jak najlepiej poznać, zaczynają zadawać osobiste pytania, oczywiście jednym z nich jest „Czy masz dziewczynę?”. Kontynuując głębsze poznanie Ciebie, dziewczyny interesują się najmniejszymi nawet detalami z Twojego życia osobistego i większość z nich zapamiętają na bardzo długo.

Gdy dziewczyna już „przeprowadzi z Tobą wywiad” i naprawdę jej się spodobasz, masz już z górki.

Teraz kobieta będzie starała się spędzać z Tobą jak najwięcej czasu. Oczywiście rzadko kiedy Ci o tym powie, dlatego będzie stosowała najbardziej wymyślne, a czasem oklepane metody, żeby być w kontakcie z Tobą i spotkać się.

Jeżeli zdarzy Ci się, ze kobieta przyjdzie do Ciebie z prośbą o pomoc w naprawie komputera, przeniesienia mebli, odetkania kranu, a jednocześnie przy tym wygląda atrakcyjniej niż zwykle i z niewyjaśnionych dla Ciebie powodów, bardziej interesujesz ją Ty niż rzecz, w której potrzebowała pomocy, możesz być pewny, że naprawdę wpadłeś jej w oko.

Poznaj teraz sekrety uwodzenia kobiet »
Najbardziej wartościowe rady dostępne na liście mailingowej:
E-mail: Imię:
Zgadzam się z polityką prywatności

224 komentarzy:

«Najstarsze   ‹Starsze   1 – 200 z 224   Nowsze›   Najnowsze»
Anonimowy pisze... Reply to comment

ja mam pytanko w drugą stronę,jak poznać,że podobam się chłopakowi?

Trueman pisze... Reply to comment

Jeżeli chodzi o mnie to nawiązuje kontakt wzrokowy i uśmiecham się. Jak kobieta odwzajemnia sygnały to zaczynam rozmowę.

Wszystko też zależy od okoliczności. Np inaczej zachowuje się w klubie na parkiecie, gdzie sygnały zainteresowania mogą być bardziej śmiałe, a inaczej gdy mijam kobietę na ulicy. Gdzie muszą być bardziej stonowane i dyskretne, żeby jej nie speszyć.

Ale kontakt wzrokowy i uśmiech to podstawa.

Anonimowy pisze... Reply to comment

czesć, mam pytanie, pracuje w tym samym zakladzie co pewna dziewczyna. jak bylismy kiedys na nockach to sie wysmiewala ze swoja kolezanka jakies 4mies temu a ostatnio jest jakas inna , jest jakas mila sie wydaje tak samo jej kolezanka, a tak wogole kiedys zostawila mi kartke z napisem "kocham cie, co ty na to" a ja to przy niej wyrzucilem do smieci bo wiedzialem ze to zarty glupie, nie wiem czy mam do niej zagadac, czy nie? tym bardziej ze obawiam sie reakcji jesli nie wyjdzie

Trueman pisze... Reply to comment

Sorry ale laska się z Ciebie śmieje, nie znacie się praktycznie tylko z pracy, a ona piszę Ci kocham Cię? Wszytko wygląda na to, że robi sobie po prostu z Ciebie jaja. Nie wiem jakie są wasze relacje, ale z tego co czytam wygląd ana to że te laski próbują sobie jakoś dostarczyć rozrywki, a Ty stałeś się dobrym materiałem do żartów.

Może źle to odebrałem. Jeżeli jesteś typem osoby, która przejmuje się reakcją innych i ma słabą osobowość to całkiem możliwe, że jest jak myślę. Wtedy po prostu ją olej.

Anonimowy pisze... Reply to comment

a ja mam pytanie
-jak przechodze koło dziewczyny ona mi sie podoba i mówi do mnie ze jestem słodki ciagnie mnie za reke próbuje zatrzymac i przytulic(nie zawsze 1/10 razy a i jeszcze mówi do mnie przy tym zdrobniale nie raz na mnie patrzy ale szybko wzrok odwraca albo jak jestem w klasie to udaje ze patrzy na plakat ale czuje ze na mnie patrzy,kątem oka próbuje zauważyć i sie innaczej smieje(niz normalnie przy innych) jak mnie widzi co to oznacza (chodze do gimnazjum)

grimmjow13 pisze... Reply to comment

Mam problem... Zakochałem się w dziewczynie z którą się widze najwyżej 3 razy w roku... Z tego jak się zachowuje wynika że mnie lubi i rozmawiam z nią normalnie... boje się że niemam szans gdyż widzę się z nią zbyt żadko. Bardzo proszę o pomoc i z góry dziękuje :)

Anonimowy pisze... Reply to comment

Witam mam pytanie.
Otóż mam pewną koleżankę. Znamy się już od dłuższego czasu jednak ostatnio nasze relacje poprawiły się często rozmawialiśmy itd. (ale nie sam na sam) Bardzo ją polubiłem. Ostatnio zaczęła pisać do mnie w kółko smsy zagadywać na przerwach itp. jednak od pewnego czasu gdy się widzimy mnie jakby unika gdy siedzę na korytarzu a z boku stoją moi koledzy ona podchodzi do nich. W klasie często widzę że się na mnie patrzy gdy się spojrzę ona odwraca wzrok i udaje że robi coś innego. Jak ją najdzie to w kółko mnie zaczepia i komentuje moje wypowiedzi. Gdy rozmawiam z inna koleżanką ona od razu podchodzi do jakiegoś kolegi i zaczyna rozmowę o co jej może chodzić??? Dodam że Chodzimy do 2kl technikum. No i ona jest trochę wyższa ode mnie...

Anonimowy pisze... Reply to comment

Witam, mam nadzieje ze znajdziesz chwile i dla mnie.
Jakieś pól roku temu jedna dziewczyna napisała do mnie pierwszy raz na gg. Przegadaliśmy wtedy cala noc, było super i od razu się w niej zakochałem. Potem zaczęliśmy się spotykać (po koleżeńsku). Wpadałem do niej często na filmy; we dwoje u niej w pokoju, w nocy po ciemku leżąc na jej łóżku (Wszystko było pięknie). Czasem u znajomych nawet usiadła ze mną w fotelu. Myślałem ze coś do mnie czuje. Po jednym takim wieczorze u niej, dałem jej delikatnie do zrozumienia ze chciałbym byc dla niej kimś więcej. Powiedziała ze niedawno zerwała z chłopakiem i nie jest gotowa na następnego (Ale zaznaczyła ze nie mówi ze nie mam szans). Odczekałem ze 2 miesiące i zapytałem czy coś się zmieniło (Oczywiście przez ten czas nadal utrzymywałem z nią kontakt). Odpowiedziała ze paru chłopaków już przez nią cierpiało i ze chyba jednak woli na razie być sama. Od tamtego czasu zaczęła się ode mnie powoli oddalać i w końcu zepchnęła mnie do "pozycji" zwykłego kolegi. Bardzo mi na niej zależy i serce mi się kraja na myśl ze już nic dla niej nie znaczę.

Proszę, wyjaśnij mi te zachowania bo dla mnie to czarna magia. Próbuje zgrywać niedostępna? Chce być zdobywana? Czy może porostu mnie nie chce? Czy już kompletnie zaprzepaściłem swoja szanse?

Trueman pisze... Reply to comment

Anonimowy pisze...

a ja mam pytanie
-jak przechodze koło dziewczyny ona mi sie podoba i mówi do mnie ze jestem słodki ciagnie mnie za reke próbuje zatrzymac i przytulic(nie zawsze 1/10 razy a i jeszcze mówi do mnie przy tym zdrobniale


Gratuluje wpadłeś jej w oko ;)

grimmjow13 pisze...

Mam problem... Zakochałem się w dziewczynie z którą się widze najwyżej 3 razy w roku...


Takich miłości do 18-stki przeżyjesz jeszcze kilka. Uwierz mi.;) Zainteresuj się jakąś dziewczyną z Twojej okolicy, z którą możesz mieć częstszy kontakt.

Trueman pisze... Reply to comment

Anonimowy pisze...
Dodam że Chodzimy do 2kl technikum. No i ona jest trochę wyższa ode mnie...


To że jest wyższa od Ciebie to znak, że na Ciebie leci!

A tak poważnie ...
Kobiety często mówią, że facet nie może być niższy od niej i nigdy nie zwiąże się z niskim facetem. Ale tylko jak pojawi się taki niższy, który potrafi zawrócić jej w głowie, to wcześniejsze deklaracje przestają mieć znaczenie.

Liczy się pewność siebie, podejście i odpowiednia osobowość.

Chciałbym Ci pomóc, ale na podstawie tego co napisałeś, ciężko cokolwiek stwierdzić.
Moja rada: zacznij częściej przebywać z tą koleżanką. Zbliż się do niej, rozmawiaj na odważniejsze i bardziej śmiałe tematy, a zobaczysz czy między wami zaiskrzy.

Anonimowy pisze... Wpadałem do niej często na filmy; we dwoje u niej w pokoju, w nocy po ciemku leżąc na jej łóżku (Wszystko było pięknie). Czasem u znajomych nawet usiadła ze mną w fotelu.

Mam jedno pytanie: Czy próbowałeś się do niej w jakikolwiek sposób zbliżyć fizycznie? Próba pocałunku itp? Jeżeli nie, to masz odpowiedź dlaczego stałeś się kolegą. Dziewczyna dawała Ci sygnały, chciała żebyś się do niej zbliżył jak mężczyzna do kobiety, a Ty okazałeś się chłopcem.

Czy wszystko stracone? W zasadzie to nie, ale nie wiem na ile mocno Cie już zaszufladkowała jako przyjaciela. Powinieneś starać się być bardziej odważnym i próbować eskalować do zbliżenia (pocałunki, dotykanie, masaż itp).

Anonimowy pisze... Reply to comment

znam sie z moja kumpela bardzo długo
i ona traktuje mnie jak kumpla co zrobić żebym jej sie spodobał? ;D

Trueman pisze... Reply to comment

Anonimowy pisze...

znam sie z moja kumpela bardzo długo
i ona traktuje mnie jak kumpla co zrobić żebym jej sie spodobał? ;D


Jeżeli znacie się już bardzo długo i do tej pory do niczego poważniejszego między wami nie doszło, a dodatkowo ona nie uważa Cię za atrakcyjnego dla niej, to ciężko będzie cokolwiek zmienić w kilka dni. No chyba że ona też się w tobie podkochuje, a po protu o tym nie mówi. Wtedy wystarczy, że zaczniesz dawać jej wyraźnie do zrozumienia, ze Ci się podoba.

Anonimowy pisze... Reply to comment

A jeśli dziewczyna nie obrazając i w jak najlepszym tego słowa znaczeniu jest prawdziwa suka, która cały czas się pręzy poprawia włosy zawsze jest tak odstawiona, że nie da się zawuwazyć niczego nadzyczjnego. W normalnym podejsciu do ludzi ich wykorzystuje nie zwracajac uwagi na ich uczucia. Jednak tylko do mnie dzwoni od rana zawsze chce sie spotkac ale pozniej kreci po czym i tak znajduje czas, pisze sprosne smy ciagle mowi o seksie pozwala na coraz wiecej to pewnie juz... ale jak moge odczytac to czy chce tylko sexu czy chce zebm rzucil dla niej swoja dziewczyne? jak poznac poziom zaangazowania??

Trueman pisze... Reply to comment

Trafiłeś na prawdziwie ostrą sztukę. Jeżeli nie masz dostatecznie dużego doświadczenia i silnej osobowości, to możesz mieć naprawdę ciężko z Tą dziewczyną.

Zastanów się dobrze czy gra jest warta świeczki, zwłaszcza, że masz już kobietę.

Całkiem możliwe, że ona się tylko bawi, a Ty będziesz jej kolejną zdobyczą. Takie dziewczyny lubią się dowartościowywać tym, że mają "władzę" nad mężczyznami i tak naprawdę dopóki nie trafi na takiego, który będzie ją potrafił zdominować, szybko się nudzą.

Co do jej zaangażowania to szczerze wątpię, żeby po tym co napisałeś, była poważniej zaangażowana. Poza tym ja bym nie próbował łapać dwóch srok za jeden ogon, jeżeli obie o tym nie wiedzą. Ale zrobisz to, co uważasz za słuszne i co jest zgodne z Twoja moralnością.

Anonimowy pisze... Reply to comment

mama pytanie poznałem fajną dziewczynę bardzo mi sie podoba tylko że ma chłopaka i wynajmuje z nim mieszkanie od trzech miesięcy ale powiedziała mi ze nie ma takiego wozu co się odczepić nie da i powiedziała do mnie taki fajny chłopak i dziewczyny nie ma jak mam to przyjąć piszemy sms puszczamy strzałki co mam robić pomocy ja mam 22 lata ona 19 skończy

Anonimowy pisze... Reply to comment

ja mam pytanie odnosnie faceta przechodzi obok to utrzymujemy obydwoje dlugi kontakt wzrokowy przy czym on ma lekki usmiech jakby speszony? kolezanki mowia ze mnie mierzyl gdy stalam. Lecz obydwije nie zrobilismy zadnego kroku dalej nie gadamy ze soba trwa to juz 3 miesiace. Czy to oznacza ze mu sie podobam? i kurde czemu nie zagaduje nic:(?

Trueman pisze... Reply to comment

powiedziała mi ze nie ma takiego wozu co się odczepić nie da i powiedziała do mnie taki fajny chłopak i dziewczyny nie ma

Jeżeli dziewczyna mówi CI takie rzeczy,a Ty nie wiesz co zrobić to chyba musisz się zapisać na szkolenie " jak zostać mężczyną..."

Ta kobieta ewidentnie daje Ci znać, że jest zainteresowana! Zacznij częściej się z nią spotykać, a jak postępować dowiesz się z reszty artykułów na tej stronie.
Anonimowy pisze...

ja mam pytanie odnosnie faceta przechodzi obok to utrzymujemy obydwoje dlugi kontakt wzrokowy przy czym on ma lekki usmiech jakby speszony?


I tu jest problem. Większość mężczyzn nie wie jak się zabrać do podrywania, obawiają się kosza i złej reakcji, przy czym w cale nie muszą być nieśmiali. Całkiem prawdopodobne jest, że mu się podobasz, ale facet nie działa właśnie z w/w powodów. Jeżeli Ci zależy na tej znajomości, to powinnaś mu "pomoc". Zagadaj pierwsza, żeby jakoś zacząć znajomość , a wtedy się to lepiej potoczy.

Anonimowy pisze... Reply to comment

ja mam inny problem poznałem ostatnio dziewczynę, z tym że mieszka daleko ode mnie i spotykamy sie sporadycznie. Podczas 1 spotkania widziaem u niej oznaki zainteresowania mną itp, na drugim spotkaniu wziąłem już nr telefonu. Podejrzewam że na 100% jest mną zaiteresowana i ona mi się podoba lecz dostałem parę razy kosza i przy 3 naszym spotkaniu (wszystkie w towarzystwie wspólnych znajomych) nie widziałem już z jej strony żadnych oznak zaiteresowania. Dodam jeszcze że działałem cały czas i jej się to podobało wiem to nawet od wspólnych koleżanek:D I tu moje pytanie: czy ona mnie sprawdza czy to juz koniec zauroczenia, Możecie napisać mi coś o kobiecych testach??.... PS Mam jechać do niej nawet gdy mnie nie zapraszała czy olać?? wszystkie te spotkania były na neutralnym gruncie

Anonimowy pisze... Reply to comment

spotykam sie z kolezanka od jakiegos czasu (chodzimy razem do szkoly, odprowadzam ja na angielski, czasem jakies rowerki). Czasem sama sugeruje, ze chce wyjsc lub chce zebym ja odprowadzil, pisze na gg, czasem wysle esemesa. Moze to oznaczac ze jest mna zainteresowana? i co mam w takim razie robic? z gory dzieki za pomoc :)

Anonimowy pisze... Reply to comment

słuchaj mam pytanko np na dyskotece spotykam dziewczyne ktura mi się podoba ale widzę ją pierwszy raz podpowiec mi jak mam do niej zagadać co powiedzieć by zawiązała się rozmowa

Anonimowy pisze... Reply to comment

Ja mam taki problem że znam dziewczyne od przedszkola lecz do ostatniego razu nie utrzymywałem z nią kontaktów... Koleguje się z nią teraz dosyć mocno i ja ją chyba kocham i widze że trochę się jej podobam lecz ona niedawno została dziewczyną mojego najlepszego kumpla... co mam zrobić? bardzo proszę o pomoc ;)

Trueman pisze... Reply to comment

Anonimowy pisze... Możecie napisać mi coś o kobiecych testach??.... PS Mam jechać do niej nawet gdy mnie nie zapraszała czy olać?? wszystkie te spotkania były na neutralnym gruncie

O kobiecych testach napiszę o tym post wkrótce, bo nie jesteś pierwszym który o to pyta. Możesz do niej pojechać, ale najpierw się z nią umów, żeby nie było dla niej zaskoczenia.

Anonimowy pisze...

spotykam sie z kolezanka od jakiegos czasu (chodzimy razem do szkoly, odprowadzam ja na angielski, czasem jakies rowerki). Czasem sama sugeruje, ze chce wyjsc lub chce zebym ja odprowadzil, pisze na gg, czasem wysle esemesa. Moze to oznaczac ze jest mna zainteresowana? i co mam w takim razie robic? z gory dzieki za pomoc :)


A myślisz, że spotyka się z Tobą dlatego, że Cie nie lubi? Dziewczyna jest zainteresowana tylko od Ciebie teraz zależy jak tym pokierujesz, aby była zainteresowana w odpowiedni sposób. Przeczytaj resztę postów na stronie tam znajdziesz odpowiedź jak to zrobić.

Trueman pisze... Reply to comment

Anonimowy pisze...

słuchaj mam pytanko np na dyskotece spotykam dziewczyne ktura mi się podoba ale widzę ją pierwszy raz podpowiec mi jak mam do niej zagadać co powiedzieć by zawiązała się rozmowa


Zapraszam do przeczytania:
Teksty na podryw. Czyli jak zacząć rozmowę z nieznajomą?

Anonimowy pisze... Reply to comment

Nie wiem jak to powiedzieć. Myślę, że nie jestem nieśmiały, tylko małomówny (to chyba nie to samo?), widzę jednak, ze koledzy mnie lubią i doceniają moje poczucie humoru mimo, iż rzadko z niego korzystam. Małomówny jestem szczególnie w stosunku do kobiet. Rzadko zdarza mi się samemu zagadać do jakiejś dziewczyny, nawet jak znam ją już jakiś czas. Jest kilka dziewczyn, które, prawie za każdym razem gdy je mijam, patrzą mi prosto w oczy, nigdy jednak nie zamieniłem z żadną z nich słowa. Zdarza się, że pojawiają się wyraźniejsze znaki, mówiące, że podobam się dziewczynie.Jest też kilka dziewczyn, po których wyraźnie widziałem, że im się podobam, a później nagle to zniknęło. Niektóre z nich zupełnie przestały zwracać na mnie uwagę, unikając wręcz mojego wzroku. Nie wiem, mam już prawie 18 lat, a jeszcze ani razu nie miałem dziewczyny. Czy to normalne? Nie wiem co z tym zrobić.

Trueman pisze... Reply to comment

To że jesteś małomówny w stosunku do kobiet, to znaczy, że nie wiesz jak z nimi rozmawiać i pewnie podświadomie się blokujesz. Rada jest jedna, zacznij częściej przebywać z kobietami. Nawet z tymi które Ci się nie podobają. Jak przyzwyczaisz się do nowej sytuacji to się odblokujesz.

Aha i nie bądź dla siebie surowy, nie każdy facet musi być wygadany i paplą, właściwie to domena kobiet, chodzi o to byś wiedział jak się zachować, co powiedzieć i kiedy to powiedzieć. Pewność siebie, luz są najważniejsze. Nie music być mistrzem przemówień. Wiele kobiet jest na tyle wygadanych, że przejmie całą robotę rozmowy za Ciebie;). Ty po prostu musisz być facetem.

Anonimowy pisze... Reply to comment

Ja mam do Ciebie troszkę inne pytanie. Od dłuższego czasu wychodzę z kumplami na miejską pływalnię. Pewnego razu spotkaliśmy tam moją przyjaciółkę z jej koleżankami, więc od kilku dni wybieramy się tam razem. Po pewnym czasie jedna z nich wpadła mi w oko. Normalnie nie miałem problemów w kontakcie z dziewczynami, ale ona jest strasznie nieśmiała. Nie mogę o tym pogadać z przyjaciółką, bo rok temu miała miejsce podobna sytuacja i pokłóciliśmy się trochę. Wracając. Jeśli chodzi o chłopaków to tylko mi udaje się z nią rozmawiać i czasem pośmiać. Podczas wygłupów w wodzie nie jest speszona przy dotyku (choć to normalne), czasami proponuje mi kremik, żebym się nie spiekł. Wykonuję drobne gesty jak uśmiech, albo proponuję jej rękę gdy wychodzi (ona jednak radzi sobie sama, albo bierze łapkę koleżanki) - oczywiście z umiarem. Czasami wpechnie mnie do wody, ale tylko w towarzystwie innych dziewczyn. Nie mogę się z nią spotkać gdzie indziej, niż z koleżankami na tej pływalni, bo mieszka poza miastem, kontaktu jak numer do niej też nie mogę dostać. Tu mam prośbę do ciebie. Nie wiesz jak mogę jej jakoś w miarę dyskretnie dać znać, że mi się podoba (od razu dodam, że nie umiem mrugać jednym okiem :P)?

Anonimowy pisze... Reply to comment

ja mam taki oto problem , tak czytalem tutaj wypowiedzi oraz ten artykol. NO i satierdzam ze jest cos nie tak , bo doklanie odczytywalem kobiece znaki , beda z znajoma ktra walsnie znam sporo czasu i mi sie podoba wysylala domnie taki syndromy przytulanie , stres , kontakt wzrokowy, buziaki, no chemia, smechy, lecz dostalem odniej kosza, lecz wiem od jej przyjaciolki ze mysli omnie by byc zemna, a namy sie z 6 miesiecy, wiec dziwi mnie jej zachowanie.

Trueman pisze... Reply to comment

Tu mam prośbę do ciebie. Nie wiesz jak mogę jej jakoś w miarę dyskretnie dać znać, że mi się podoba (od razu dodam, że nie umiem mrugać jednym okiem :P)?

Mrugaj dwoma na raz (; ;). A tak serio to tez obecnie spotykam się z kobietą, która jeszcze na początku znajomości nie była taka śmiała, ale się rozkręciła i teraz jest naprawdę zajebiście. Powiem Ci jak to zrobiłem.

Przede wszystkim najpierw dużo rozmawialiśmy, bardzo dużo (ale zawsze w taki sposób, żeby się dało wyczuć jakiś podtekst i napięcie między nami - to ważne, bo inaczej można wpaść w "pułapkę przyjaciela"). Starałem się, żeby ona czuła się ze mną komfortowo i mi zaufała. Wyjawiłem jej dużo sekretów o których np nie mówiłem innym, opowiadałem o swoich planach przeżyciach. Wtedy ona też się otworzyła. Zobaczyła, że w brew pozorom całkiem przyjemny ze mnie facet i można mi zaufać.

W momencie jak powstawała między nami silniejsza więź, zacząłem w niej "rozbudzać" tę bardziej śmiała, niegrzeczną stronę (każda kobieta taką ma). Jak to robiłem? Często mówiłem, że jest na pewno niegrzeczna dziewczynka, że jak nikt nie patrzy to robi złe rzeczy. Waliłem podtekstami i oskarżałem ją że ma grzeszne myśli itp:) Oczywiście ona wie, że miałem rację i dlatego miała to poczucie jakbym znał ją lepiej niż każdy inny facet, z którym się do tej pory spotykała. Dlatego otworzyła się jeszcze bardziej i rzeczywiście zaczęła zachować się tak jak o niej mówiłem. A dzisiaj to już jej nie poznaję.

Innymi słowy kluczem w Twojej sprawie jest aby na początku zdobyć większe zaufanie kobiety. Powinieneś sprawić, żeby powstała między wami więź. A później jak będziesz odpowiednio traktował kobietę, to możesz tej kobiety już nie poznać.:)

Trueman pisze... Reply to comment

lecz dostalem odniej kosza, lecz wiem od jej przyjaciolki ze mysli omnie by byc zemna, a namy sie z 6 miesiecy, wiec dziwi mnie jej zachowanie.

Może Cie testuje, a może po prostu spodobałeś się jej na początku, ale zauważyła w Tobie później jakieś mało atrakcyjne, niemęskie cechy i dlatego się niedecydowana. Ciężko cokolwiek stwierdzić, za mało danych.

Anonimowy pisze... Reply to comment

skoro komentarzy i pytań jest już tak wiele to ja również zwrócę się z prośbą :)

Mianowicie podoba mi się pewna dziewczyna (ale to raczej oczywiste) - dodam że jest to koleżanka ze szkoły. Kiedy zobaczyłem ją pierwszy raz miałem opory żeby zagadać jednak kiedyś się przełamałem i tak dalej... wszystkie rozmowy jednak odbywały się krótko, na szczeblu koleżeńskim (rozmowy o szkole, nauczycielach itp). Nie znam jej jeszcze aż tak dobrze (nie wiem nawet czy ma chłopaka - bo to raczej byłoby utrudnienie). Teraz przyszły wakacje i kontakt się urwał.

Co zrobić aby wzbudzić w niej jakieś zainteresowanie (spotkanie ? rozmowa na gg ?). Dodam, że mieszka całkiem blisko (10 minut pociągiem). Z góry dzięki za udzielenie wskazówek.

Trueman pisze... Reply to comment

Co zrobić aby wzbudzić w niej jakieś zainteresowanie (spotkanie ? rozmowa na gg ?). Dodam, że mieszka całkiem blisko (10 minut pociągiem). Z góry dzięki za udzielenie wskazówek.

No odezwij się do niej zwyczajnie jak do koleżanki...

Zagadaj na gg, weź numer telefonu, a potem możecie się spotkać w ramach np wakacyjnej przygody ;)

Anonimowy pisze... Reply to comment

witam! i może ja spróbuję opisać tutaj swój problem.
kolega poznał dziewczynę w klubie, postanowił i mnie z nią zapoznać. wyszliśmy więc na 'spacer'. w jej zachowaniu zauważyłem znaczące znaki, po pierwsze wydawało mi się, że bardziej się interesuje kolegą niż mną, stara się go dotykać i dłużej z nim rozmawia, być może tak jest gdyż zna go dłużej niż mnie, przecież widziała mnie pierwszy raz. po drugie w trakcie rozmowy z kolegą, dziewczyna zerka na mnie, uśmiecha się nie wiem czy to są jakieś znaki czy po prostu się ze mnie nabija. :) po trzecie kolega ma dziewczynę, ta jego koleżanka z klubu o tym wie, aczkolwiek napisała mu, że jeżeli im by się nie udało to ma jej dać znać. Nie wiem jak do takiej sytuacji mam podchodzić - czy wgl. próbować? czy ona jest bardziej zainteresowana kolegą niż mną.

Adrian pisze... Reply to comment

Może i ja się załapię na jakąś dobrą radę ;)

Otóż sprawa jest o tyle nieciekawa, że na imprezie poznałem bardzo fajną i miłą dziewczynę. Problem polega na tym, że oboje byliśmy już dobrze 'wstawieni' ja jednak bardziej. Położyłem się w pokoju i leżałem po czym ona przyszła i zaczęliśmy ze sobą rozmawiać. tematy były przeróżne, jednak nie wiele pamiętam.
Pamiętam, że dziewczyna cały czas praktycznie się śmiała więc chyba nie jestem nudziarzem ;)
Problem pojawił się gdy podczas rozmowy do pokoju przyszedł kumpel, który wyciągnął mnie na kieliszek a ja, jak gdyby nigdy nic sobie wyszedłem :)

Oczywiście tego akurat nie pamiętam. Pamiętam jednak, że po chwili wróciłem na górę i niestety pomyliłem pokoje...
Nie mając jednak siły na zmianę lokalizacji zostałem sam po raz kolejny i wtedy odwiedziła mnie druga dziewczyna, która jednak nie wzbudziła we mnie zainteresowania. Niestety przyszło mi z nią spędzić trochę czasu, aż do rana.

Problem polega na tym, że chciałem przeprosić tą pierwszą dziewczynę za swoje zachowanie, którego nie pamiętam praktycznie wcale. Problem w tym, że ona jednak mi wpadła w oko bo z tego co zauważyłem, kobiety o takim charakterze i zachowaniu są już niestety na wymarciu...
Wiem, że laska jest wolna. O dziwo kumpel załatwił mi do niej numer przez koleżankę i za zgodą tej opuszczonej dziewczyny.

teraz mam problem bo ona wpadła mi zdecydowanie w oko, nie wiem czy obustronnie, ale...
Mam numer, sporą wiedzę na jej temat i od imprezy ciągle ona mi w głowie, tylko brak mi chyba odwagi aby spróbować coś zadziałać w odpowiednim kierunku :)

Czy Pan Trueman mi coś poradzi w związku z tym? ;)

Trueman pisze... Reply to comment

Hej trochę mnie nie było ale już jestem ze świeżą garstką porad ;)

w jej zachowaniu zauważyłem znaczące znaki, po pierwsze wydawało mi się, że bardziej się interesuje kolegą niż mną, stara się go dotykać i dłużej z nim rozmawia, być może tak jest gdyż zna go dłużej niż mnie

Masz rację, z nim czuła się bardziej komfortowo, bo się dużej znali to naturalne.

po trzecie kolega ma dziewczynę, ta jego koleżanka z klubu o tym wie, aczkolwiek napisała mu, że jeżeli im by się nie udało to ma jej dać znać.

I tutaj mamy ewidentny znak zainteresowania dziewczyny Twoim kolegą. Jeżeli usłyszysz kiedykolwiek coś takiego, albo coś podobnego to znaczy, że masz z górki i trzeba naprawdę się napracować, żeby to spieprzyć.

Czy masz szanse? Oczywiście, że masz i ja bym na Twoim miejscu działał, jeżeli kolega nie jest nią zainteresowany.
-----------------------------------------
Problem polega na tym, że oboje byliśmy już dobrze 'wstawieni' ja jednak bardziej...
Czy Pan Trueman mi coś poradzi w związku z tym? ;)


Po pierwsze nie Pan... :)

a po drugie standard. Dlatego ja albo podrywam, albo piję. Często się zdarzało (dawniej), że podczas picia miałem najlepsze podrywy ale byłem tak wstawiony, że umysł nie funkcjonował za dobrze i np nie wziąłem nr telefonu, nie pamiętałem o czym rozmawiałem itp itd. Tymczasem na trzeźwo wiem co zrobić krok po kroku i się tego trzymam.
Jest jeszcze jedna fajna rzecz w byciu trzeźwym na imprezach, zazwyczaj większość jest pijana (kobiety też), wtedy Ty masz największą kontrolę nad sobą, możesz doskonale reagować.

Skoro masz numer napisz do niej smsa jak najszybciej. To ważne! Im dłużej będziesz zwlekał, tym ciężej będzie Ci to zrobić.

W cale nie musisz jej jakoś szczególnie przepraszać, to nie Twoja dziewczyna ...
Byłeś na imprezie wstawiony, każdy takie rzeczy rozumie, możesz jej na spotkaniu wspomnieć, że z nią się rozmawiało o niebo lepiej niż z tamtą, bądź szczery, ona to doceni.

A w smsie napisz coś w stylu "byłaś najlepszą osobą do konwersacji jaką spotkałem na tej imprezie, musimy koniecznie to powtórzyć" i czekaj aż odpisze, a potem to pociągnij dalej. Trzymam kciuki.;)

Anonimowy pisze... Reply to comment

Mam pytanie 1 miesiąc temu na zakupach ze swoją najlepszą kumpelą robiłem zakupy w Biedronce .Odrazu po wyjściu za regał zakupowy zauważyłem kontem oka dziewczyne która cały czas mi się przyglądała i zaczeła chodzic za mną w krok w krok już miałem jej zwrócic uwagę ,ale po chwili zorientowałem sie ,że to pani ochroniarz .Nie wiele myśląc robiłem zakupy dalej kiedy za pleców usłyszałem jej głos ,że mam nie brać tych golarek tylko tamte ponieważ lepiej golą kiedy na nią spojrzałem była cała czerwona i oczy jej bardzo błyszczały za rogu wychyliła sie koleżanka która sama była zdziwiona ,że pani ochroniarz mi doradza ,oczywiście podziękowałem za rade i poszłem do kasy .Wróciłem tam za 5dni dni a ona znowu tam była cały czas patrzała na mnie nie spuszczając ze mnie wzroku jej policzki były całe czerwone wtedy nie wytrzymała i podeszła pytajac gdzie byłem przez te dni czy na urlopie i czy bede kupwał hurtowo a czemu nie detalicznie.Tak jest do dziś kiedy przychodze tam na zakupy .Zawsze na mnie patrzy i szukam tylko pretekstu do rozmowy i zawsze jest czerwona a ja tak na 100% nie wiem czy ona jest osoba sympatyczna czy ja jej sie podobam prosze o rade

bartosz pisze... Reply to comment

Wiec byłem na obozie harcerskim i graliśmy w grę ,,pająk" tutaj link jak to wygląda http://www.youtube.com/watch?v=C08OEMem7fQ&feature=related i dziewczyna z która spałem w namiocie ciaglę skakała na mnie jak była jej kolej, chyba ze ktos wcześniej na mnie skoczyl :D oczywiscie zawsze jak na mnie skoczyla byla usmiechnieta i czesto mialem z nia dosc dlugi kontakt wzrokowy :D czy ja się jej podobam ?

Trueman pisze... Reply to comment

Anonimowy

Dla mnie to ewidentny znak zainteresowania ze strony tej kobiety ochroniarz. Normalnie kobiety nie zaczepiają facetów i nie doradzają im w zakupach. Najlepiej jakbyś to teraz pociągnął w kierunku bliższej relacji. Ona wykazała zainteresowanie i to nawet duże (zrobiła to dwa razy).

Teraz krok należy do Ciebie. Tylko nie zwlekaj za bardzo, bo ona może szybko stracić zainteresowanie jak zobaczy, że nie masz na tyle odwagi, żeby z nią zagadać.

Anonimowy pisze... Reply to comment

Dziękuje serdecznie za poradę teraz wiem ,że upewniłem się co do twojej wypowiedzi .W takim razie nie pozostaje mi nic innego jak zabiegać o jej względy z góry dziękuje

Henneth Annun pisze... Reply to comment

Witam!
Mam 18 lat. W zeszłym roku w liceum poznałam fajnego chłopaka, którego trochę kokietowałam, bo ogólnie sprawiał miłe wrażenie, jednak nie miałam co do niego poważnych planów (dwa tygodnie wcześniej zerwał ze mną były, na którym bardzo mi zależało i nie mogłam się po tym długo otrząsnąć). Był to raczej przejaw mej sympatii i chęć pokazania, że zależy mi na znajomości z nim, co prawdopodobnie w ten sposób odebrał. Nasi wspólni znajomi już nawet dla żartów zaczęli nas ze sobą swatać, ale wtedy wyraźnie zaznaczyłam, że nie jestem na razie gotowa na bliższe stosunki.
Teraz znamy się na tyle, że miło spędzamy razem czas, kiedy mamy możliwość spotkania się w szkole.
Ostatnio zauważyłam, że zaczął wysyłać do mnie różne sygnały, m.in. często się do mnie uśmiecha, robią mu się maślane oczy, kiedy rozmawiamy, potrafi zatrzymać się (czasami z wahaniem) na schodach w czasie przerwy i zagadać... Aczkolwiek są również takie dni, kiedy niewiele się odzywa, niespecjalnie szuka kontaktu i przebywa raczej w towarzystwie dziewczyn z klasy. Oczywiście jest wtedy miły, ale odnoszę wrażenie, że niespecjalnie zwraca na mnie uwagę. Mam wrażenie, że to przejaw jego nieśmiałości, bo trzeba przyznać, że jest dosyć subtelnym i kulturalnym człowiekiem, a ja również nie daję niczego po sobie poznać.
Mimo wszystko nie wiem, co mam o tym sądzić, ponieważ lubię go i jak już wspominałam, nawet mi się podoba, jednak nie należę do dziewczyn, które na siłę szukają partnera. Staram się wszystko oceniać z dystansu, żeby później uniknąć rozczarowań.
Mam nadzieję, że będziesz w stanie mi pomóc i uda Ci się szybko odpowiedzieć na moje pytanie. :)
Serdecznie pozdrawiam, Dominika. :)

PS: Mam nadzieję, że dosyć jasno się wyraziłam. Jeżeli jednak są jakieś błędy stylistyczne czy logiczne, to z góry bardzo przepraszam, gdyż mam natłok myśli i ciężko jest mi się wtedy wyrazić krótko i zwięźle. ;)

Trueman pisze... Reply to comment

Hej Dominika,

Na początku pisałaś, że nie miałaś co do niego poważnych planów, a teraz starasz się znaleźć jakieś sygnały zainteresoania z jego strony. Rozumiem, że już Ci się odmieniło i chętnie byś weszła z nim w bliżą relacje? Bo w innym wypadku powinnaś sobie odpuścić kokietowanie, bo w ten sposób zazynasz dawać facetowi jasno do zrozumienia, że jesteś zainteresowana, a je zeli tak naprawdę nie jesteś, to postępujesz nie fair wobec niego.

Po tym co opisałaś cięzko cokolwiek stwierdzić. Możesz mu się podobać jedynie jako koleżanka, a może jak napisałaś, jest niesmiały i potrzebuje jakiegoś odważniejszego pierwszego kroku od Ciebie. Ale to już Ty potrafisz ocenić, bo znasz go lepiej. Wiem również po sobie, że w tym wieku generalnie faceci mają mniejszą odwagę do przejmowania inicjatywy w kontakcie z kobietami. Liczą na jakiś pierwszy krok, lub jasny sygnał od kobiety (szczególnie niesmiali). Dlatego jak Ci zalezy żeby ta relacja się rozwinęła, spróbuj sama "uderzyć" do niego bardziej agresywnie.

Daniel pisze... Reply to comment

Ja mam pytanko. A mianowicie, przez prawie pół roku kręciłem z jedną dziewczyną. Potem nastały wakacje i jakiś tydzień przed jej wyjazdem przestał pisać. A byliśmy na prawdę blisko wszystko było identycznie jak jest opisane w artykule powyżej. W dniu swojego wyjazdu napisała że raczej nic z tego. Teraz mamy wrzesień. Minęły już 3miesiące od tamtego czasu. A mi się wydaje że ona coś może do mnie czuję choć to bardzo ukrywa. Co mam zrobić? Jak do niej zagadać żeby nic nie zwalić i żeby z nią być. bo mówiąc prawdę ja ją nadal kocham. Z góry dziękuję za pomoc.

Trueman pisze... Reply to comment

W dniu swojego wyjazdu napisała że raczej nic z tego. Teraz mamy wrzesień. Minęły już 3miesiące od tamtego czasu. A mi się wydaje że ona coś może do mnie czuję choć to bardzo ukrywa.

Niektórym to można pluć na głowę, a i tak powiedzą, że to pada deszcz ... Jak Ci powiedziała, że nic z tego nie będzie i minęły już trzy miesiące, to sobie odpuść chłopie. Znajdź sobie inny obiekt zainteresowania i przestań sobie dopowiadać coś czego nie ma.

Henneth Annun pisze... Reply to comment

Kto pyta, nie błądzi. To, że w dosyć dużym stopniu zainteresowała mnie ta sytuacja, nie oznacza, że muszę zaraz szukać bliższego kontaktu, "bo coś mi się odwidziało" i nagle zaczęło mi na nim zależeć (A jeśli tak by się stało, to potępiłbyś mnie?). A parafrazując Twoje słowa skierowane w moją stronę, mógł mi się podobać jako kolega. Wyraźnie zastrzegałam, że nie zamierzam mieć przez jakiś czas chłopaka, dopóki nie ochłonę po rozstaniu z byłym, co raczej mnie usprawiedliwia. Nie chcę, abyś przez ironiczne komentowanie w stylu: "Rozumiem, że już Ci się odmieniło i chętnie byś weszła z nim w bliżą relacje?" potępiał moje zachowanie wobec niego, ponieważ krzywdy mu nie zrobiłam, zwłaszcza że przez cały czas byliśmy na neutralnym gruncie, bez specjalnych poufałości (z tym kokietowaniem to faktycznie przesadziłam i wprowadziłam Cię w błąd, za co przepraszam; nazwałabym to raczej miłymi, koleżeńskimi żartami, co ma już inny wydźwięk). Myślę, że mam trochę oleju w głowie mimo tak młodego wieku i jestem w stanie rozróżnić między tym co mogę, a czego nie powinnam robić.

Poprosiłam jedynie o pomoc w zrozumieniu tych sygnałów, ponieważ jako mężczyzna (przynajmniej w pewnym stopniu) bardziej się orientujesz, o co chłopakowi może chodzić. Nie ukrywam, że lubię go i nie wykluczam w przyszłości bliższych relacji, ponieważ w pewnym stopniu wzbudził moje zainteresowanie takim zachowaniem, jednak, jak już wspominałam w poprzednim komentarzu, staram się na wszystko patrzeć obiektywnie, aby umieć na chłodno ocenić tę sytuację i w razie czego odseparować się od niej, aby wyjść bez szwanku.

Mimo wszystko dziękuję Ci za odpowiedź; mam nadzieję, że wiem, na czym teraz mniej więcej stoję i jakie kroki przedsięwziąć, jeżeli coś szczególnego by się wydarzyło, bo jak to mówią, serce nie sługa. ;)

Trueman pisze... Reply to comment

Henneth Annun

W moim komentarzu bron boże nie było żadnej ironii. Napisałem z perspektywy faceta, jak mniej doświadczeni w relacjach damsko-męskich mężczyźni odbierają kokietowanie ze strony kobiet.

Mi by to nie przeszkadzało, bo lubię niezobowiązujący flirt i nic sobie po tym nie obiecuje, ani druga strona tez nie może na nic liczyć, jeżeli to tylko flirt. Ale większość facetów odbierze to jednoznacznie, a u niektórych nawet można takim zachowaniem stracić i mieć szybko dopiętą łatkę, szczególnie w tak młodym towarzystwie.

Ps. Więcej luzu i powodzenia. :)

Anonimowy pisze... Reply to comment

No więc, coś mi uderzyło w serducho dokładnie pod koniec lipca. Poznałem fajną dziewczynę w klubie fitness. Rzucała mi bardzo długie spojrzenia, uśmiechała się. Więc zagadałem. Chwile porozmawialismy i każdy z nas skończył swój trening. Następnego razu znów się spotkalismy na siłowni. Padał deszcz zaproponowalem ze podrzuce ją taksówką do domu, akurat mieszkala po drodze. Powiedziala ze odwdzieczy mi sie wspolnym cwiczeniami na takich maszynach za ktore trzeba dodatkowo placic. Jednak kiedy sie spotkalismy nastepnego razu nic takiego nie mialo miejsca troche sie zdenerwowalem i odpaliłem tylko..."narazie". Nie widzialem jej od tamtej pory na siłowni....więc postanowiłem pokazac ze mi zalezy, powiedziala mi gdzie pracuje, poszedlem tam ale była strasznie spięta, poprosiłem o numer powiedziała, że....nie pamięta swojego numeru i nie ma zapisanego, wiec zaproponowalem ze podam jej swoj, tak tez zrobilem, dostalem od niej sms pustego wiec znalem jej numer.Wydawała się być strasznie spięta, ręce jej drżały okropnie. Myślałem, że coś ze mną jest nie tak jak trzeba. Troche popisałem z nią...ale w pewnym momencie przestała odpisywac, nie odpisała także na smsa z moja propozycją spotkania. Wlasnie jak bylem u niej w pracy spotkanie proponowalem wiec pomyslalem skoro jestem facetem musze trzymac sie zdania pomimo iz nie odpisala na poprzedniego smsa. Minął tydzień...napisałem ironicznie ze dziekuje ze odpisala i ze zachowala sie troche dziecinne bo nie umie odmawiac. I teraz nie śmiej się, ale ...wysłałem kwiaty, poszalałem oszczednosciami. Napisala ze chetnie by sie ze mna spotkała, ale ma chłopaka...po jakims czasie zapytalem wprost spotkamy sie czy nie. Napisala ze za tydzien kiedy jej chlopak idzie na wesele z jakas kolezanką my mozemy sie spotkac. Zgodzilem sie, jednak potwierdzajac termin spotkania napisala mi sms takiej tresci: "posluchaj spotkam sie z Toba bez problemu po kolezensku jesli moj chlopak pojdzie po kolezensku na to wesele a jesli on nie pojdzie jakims cudem to ja tez sie z Toba nie umowie". Odpisalem ze ja nie chce byc zalezny od jej chlopaka i zeby sie odezwala jak bedzie miala zdecydowane plany na przyszłość. Po trzech tygodniach minęliśmy się na ulicy. Oschłe cześć. Po czym dostaje smsa "Witam. Co tam u Ciebie?"Odpisalem nastepnego dnia. Popełniłem wczoraj kolejny blad bo znow poszedlem do jej pracy pod pretekstem zakupu kwiatow, nie rozmawialem z nia, była w kwiaciarni szefowa(tam pracuje). kilka godzin później napisałem jej sms: wybacz, ale nie moge sie powstrzymac :P... ładnie dzis wygladasz.
Mam pytanie do Was, czy uwazasz ze dziewczyna jest zainteresowana czy stara sie mnie splawic wszystkimi mozliwymi sposobami tylko nie powiedzeniem wprost "nie"?

Trueman pisze... Reply to comment

Witam, trochę to zagmatwane, żeby stwierdzić jednoznacznie czego ta dziewczyna chce. Jeżeli na prawdę ma chłopaka, to sądzę, że za dobrze im się nie układa i szuka sobie furtki w postaci Ciebie. W innym wypadku już dawno dała by Ci znać jasny sposób, że nie jest zainteresowana.

Popełniłeś kilka błędów: te nieszczęsne kwiaty, nachodzenie ją w pracy, ale o dziwo ona dalej utrzymuje z Tobą kontakt. Widocznie jesteś dla niej atrakcyjny, ale jak ma faceta, to musi być ostrożna. Najlepsza opcja to była by taka, żebyś się z nią spotkał i dał jej do zrozumienia, że jesteś godny zaufania, że może być spokojna i jej facet niczego się od Ciebie nie dowie. Ale też nie mów tego wprost, to musi wyjść w rozmowie; ucinaj rozmowy na temat jej chłopaka, mów że interesuje Cie ona, a nie jej facet - zachowujesz się tak jakby ona była sama.

No ale musicie się najpierw spotkać. Jeżeli ona ciągle będzie taka niezdecydowana, to nie ma co tego ciągnąć w nieskończoność, ale to chyba wiesz.:)

Anonimowy pisze... Reply to comment

Oczywiście wiem. Napisałem jej wcześniej, że interesuje mnie ona a nie jej chłopak z zapytaniem czy spotkamy się. Wtedy myslałem, że wszystko jest na najlepszej drodze. No ale przeliczyłem się. Tylko zastanawia mnie po co pisze w takim razie po trzech tygodniach braku kontaktu "Witam. Co tam u Ciebie"? Jakiś sentyment ją złapał bo mnie zobaczyła ?! W ogóle wcześniej dostałem wiadomosc typu : chętnie bym sie z Toba spotkala ale nie wiem czy chce znac reakcje mojego chlopaka na taką wiadomość...zabrzmiało to dość śmiesznie z jej strony, wydaje mi się, że jest mocno zakręcona, mam rację :) ? Dzięki Treuman za porady:)

Trueman pisze... Reply to comment

No to ona chce, tylko chłopak jest problemem. Najlepiej jakby Ci się udało ją zaprosić gdzieś na niezobowiązujący wypad, żeby ona nie czuła żadnej presji i mogła w razie czego prosto się wytłumaczyć, jak ktoś ją zobaczy z Tobą. Kawa po pracy, czy coś w tym stylu. Wtedy dobrze musisz zadziałać, żeby nie przestała o Tobie myśleć i już będzie z górki.;)

Anonimowy pisze... Reply to comment

Witam. Czytam te posty i widzę Trueman, że bardzo się znasz na kobietach, wiesz jak się zachować i wgl:) Więc przedstawię mój problem:

Otóż spodobała mi się bardzo dziewczyna:) Dodam, że oboje mamy po 16 lat i chodzimy do 1 kl. liceum. Będąc przy sklepiku na głos wyraziłem swoją opinię na temat kolejki, która w ogóle się nie przesuwała, a ona zaczęła się do mnie uśmiechać i nawiązywać kontakt wzrokowy. No więc kiedy kolejka się ruszyła to powiedziałem do niej " no widzę, że koleżanka tutaj nam kolejkę blokowała" również się uśmiechnęła i dalej nawiązywała kontakt wzrokowy:)Mój błąd, że nie zagadałem od razu, ale pomińmy to, Czasem na przerwach widzę, że spogląda na mnie, ja robię to samo:) I więc teraz pytanie. Jak do niej zagadać? Chodzi mi o 1-sze słowa. Czy może zastosować Twoją taktykę czyli kiedy się mijamy cały czas spoglądać jej w oczy i uśmiechać się do niej? Kiedy to odwzajemni to zagadać:d Tylko właśnie jakie mają być 1-sze słowa?:P

Będę wdzięczny. Pozdrawiam:))

Trueman pisze... Reply to comment

Nie wiem czy znam się na kobietach, aż tak bardzo jak myślisz, ale na pewno wiem o nich dużo więcej od przeciętnego faceta;).

Co do Twojego pytania to możliwości jest naprawdę wiele. Widzę, że jesteś w miarę śmiałym facetem, to nie będziesz miał problemu żeby z nią zagadać. Zacznij rozmowę w sposób najbardziej komfortowy dla Ciebie i dla niej.

Możesz to zrobić np z humorem, po nawiązaniu kontaktu wzrokowego i uśmiechu, podchodzisz i mówisz: "widziałem jak na mnie patrzysz dlatego przyszedłem pomóc Ci mnie poznać ... jestem (imię) i uśmiech". Albo po kontakcie wzrokowym i uśmiechu podchodzisz i mówisz po prostu: "Część, tak często Cię spotykam, a do tej pory nie znam Twojego imienia" I ciągniesz to dalej.
W Twojej sytuacji to w sumie nieważne jak zaczniesz, ważny jest po prostu pierwszy krok.

Anonimowy pisze... Reply to comment

Witam!
Jestem uczniem 1 klasy LO i spodobała mi się pewna dziewczyna która jest w moim wieku i uczy się w tej samej szkole.Podoba mi się od 1 września, mamy sporo wspólnych znajomych, lecz siebie nie znaliśmy. Pewnego dnia podeszła do mnie wraz z moją znajomą i przedstawiła się mi. Nie rozmawialiśmy długo ze sobą. Wiem tylko jak się nazywa. Wszystko byłoby ok, ale ma chłopaka niedawno się o tym dowiedziałem, i to z portalu nk po komentarzach.Chłopak ten jest w moim wieku.Z portalu tego mogę też wnioskować ze słucha tego samego rodzaju myzyki co ja. Wydawało się mi ze podobam się jej, ponieważ gdy idę patrzy sie na mnie.Chciałbym podejśc do niej porozmawiać, ale albo stoi z jakims chłopakiem, nie koniecznie jej.Albo z koleżankami. Co zrobić? Proszę o pomoc ;) z góry dziękuję.

Paweł pisze... Reply to comment

Witam. Spotykam się z dziewczyną która ma chłopaka od 2 lat.od 3 miesiecy spotykamy sie co jakis czas,codziennie smsujemy itp. Gdy sie spotykamy praktycznie nigdy nie zpuszcza ze mnie wzroku,cały czas sie uśmiecha,mówi że jestem bardzo przystojny i że sie jej podobam.Dodam że byłem już z nią 2 lata wstecz,przez 4 miesiące bylismy parą.zerwałem ja pod wpływem kolegów...Przez te 2 lata ani na chwile o niej nie zapomniałem,tylko bałem sie do niej odezwac...wiem,wiem cienias jestem .ale w końcu sie odważylem i od tamtego czasu utrzymujemy kontakt.Podczas jednego ze spotkań pocałowałem ją ,choć stawiała opory w końcu odwzajemniła to ,po wszystkim popatrzyła sie na mnie z wielkim uśmiechem i powiedziała że tylko w snach wierzyła ze znowu ją pocałuje.cały czas wspomina że często o mnie myśli,za często.ale mianowicie jak mam spytać sie jej czy by nie chciała do mnie wrócić,bądz jakie kroki wykonać.Bardzo prosze o pomoc !!!!!!!!!!!!!

Anonimowy pisze... Reply to comment

Ja mam taką dziwną sytuacje ostatnio pewna dziewczyna zaczela mnie kokietowac (no tam puszczanei oczek, usmiech i takie tam..), podbijam do niej i zaczynam gadkę, posmialismy sie myslalem ze juz wezme od niej numer ale z rozmowy wynikło że ma chlopaka i mnie troche to wcięło i w koncu nei wzialem tego nr bo nie iwem czy pakowac sie w to, czy jej facet juz sie jej znudzil czy chce sie jej sexu nie wiem więc prosze o obiektywną wypowiedź.
Z góry dziekuje.
Pozdrawiam

Marek

Trueman pisze... Reply to comment

Anonimowy
Za dużo sobie obiecujesz. Ona ma faceta, a z Tobą zamieniła tylko kilka zdań. Nie wiem jak sobie wyobrażasz, że ona miała by zostawiać swojego chłopaka dla kolesia, z którym rozmawiała tylko kilkanaście minut? Naprawdę zaskakujące... Tyle wolnych kobiet, spróbuj z jedną z nich.

Paweł
Całujesz się z kobietą, do tego ona mówi Ci takie rzeczy (o tym śnie, że myśli o was), a Ty nie wiesz o co jej chodzi? Niektórym facetom to trzeba chyba goły tyłek wypiąć przed nim, żeby facet zrozumiał o co kobiecie chodzi.;) Ona ewidentnie daje Ci znać, że nie zapomniała o tym co było między wami i myślę, że była by skłonna do powrotu. Powiedz jej, że też myślałeś o was i o tym co było itp. Jak się rozmowa rozkręci to może dojdziecie do podobnych wniosków, że warto się zejść. Ale musisz się trochę otworzyć i dać jej znać, że też o niej myślisz.

Marek
Jeżeli podoba Ci się dziewczyna i zauważałeś, że Ty jej również wpadłeś w oko, to co Cie obchodzi jej chłopak? Ona może być z nim nieszczęśliwa, a dała Ci znać o nim żebyś wiedział jaka jest sytuacja, bo nie każdy facet umie sobie z tym poradzić. Sam widzisz, że zrezygnowałeś jak usłyszałeś, że ma chłopaka - niepotrzebnie. Trzeba było wziąć numer, robić dalej "swoje" i zobaczyć jak sytuacja się rozwinie.

Zawsze możecie zostać później dobrymi znajomymi, a tak z góry pozbawiasz siebie i kobiety fajnych relacji.

rafał pisze... Reply to comment

yo amigo

Trueman potrzebuje twojej pomocy bo jestem strasznie zielony w sprawach z kobietami

problem tkwi w tym że Tą dziewczynę znam już 1 rok (chodzę z nią do jednej klasy,) i jakoś wcześniej nic do niej nie czułem aż do ostatnich dni, zaprosiłem ja ostatnio na imprezę, nawet się udało ale chciałbym przejść do ofensywy i moje nastepujące pytania:
1. czy mam się dowiedzieć( od kogoś) za kogo mnie ma ( rok znajomości) i czy będę miał u niej jakiekolwiek szanse
2. kiedy i w jaki sposób do niej "uderzyć"

Rafał

Bartosz pisze... Reply to comment

Witam

Trueman mam nadzieje ze mi pomozesz.

Problem tkwi oczywiście w dziewczynie która mi sie bardzo podoba chodzi do tej samej szkoły i jest w mojim wieku.Wogule jej nie znam osobiscie, tylko z widzenia,nigdy z nia nie gadalem, co mam zrobic zeby chociarz na poczatek zwrucila na mnie uwage .hmm?

z gory dzieki;]

ReifL pisze... Reply to comment

@TruemanTrueman bardzo bym chciał żebyś mi pomógł bo zauważyłem ze wielu ludziom pomogłeś. Tak wiec mam 3 pytania odnośnie tego artykułu, a mianowicie:
-jeśli znam dziewczynę dłuższy czas o pisze z nią to odpowiada tylko dwoma wyrazami czy to coś oznacza ?
-jeśli dziewczyna nie chce ze mną rozmawiać na real i wychodzić na dwór tylko ze mną
-jeśli jesteśmy w towarzystwie i rozmawiam z nią a jakiś znajomy wtrąci się to ona już mi nie odpowie i milknie gdyby nigdy nic czy to coś znaczy.
Bardzo prosił bym o szybką pomoc jest to dla mnie ważne.

Trueman pisze... Reply to comment

@rafał
Zawsze są szanse, to wszystko zależny od Ciebie, od tego jak bardzo uwierzysz w to, że jesteś jej warty.
Jeżeli automatycznie będziesz stawiał ją wyżej niż siebie, to ona to wyczuje. Dlatego zamiast zastawiać się czy masz u niej szanse, podejdź do tego na zasadzie: dziewczyna jest fajna, podoba mi się, ale zobaczymy czy ma w sobie to, co chciałbym aby miała moja kobieta. Jeżeli nie ma to uderzam do innej. Bez niepotrzebnych stresów i próby zaimponowania jej.

@Bartosz Na początek to standard - uśmiech i kontakt wzrokowy. Jak odwzajemni, to od razu podejdź do niej i zagadaj. Możesz na przykład powiedzieć coś w stylu: "Cześć, widziałem jak się do mnie uśmiechasz i nie mogłem się powstrzymać, musiałem podejść i się przywitać". Potem przedstaw się i pogadaj chwile. Nie musi być to za długo. Ważne żebyś złapał kontakt na początku, a później już z górki. Możesz od czasu do czasu ją zaczepić gdzieś na korytarzu jakimś komentarzem, a jak się nadarzy okazja(jakaś impreza czy coś)albo po kilku rozmowach, zaprosić ją na soczek.

@ReifL Dziewczyna albo nie lubi pisać, albo nie lubi pisać z Tobą.
Ale po tym co piszesz dalej, można stwierdzić, że dziewczyna raczej nie jest zainteresowana. Co do tego nieodpowiadania w czasie rozmowy, to nie analizuj tego tak. To normalne, że podczas rozmowy ktoś się wtrąca, a druga osoba nie ciągnie zaczętego wcześniej wątku, jeżeli ten nie był interesujący (czy z innych powodów). Po prostu jeżeli Ci zależy na odpowiedzi, to ponów pytanie lub wróć do tematu, ale nie bądź tym upierdliwy. Poza tym myślę, ze za bardzo analizujesz (kiedyś tez tak miałem).

Pechu pisze... Reply to comment

Cześć kilka dni temu na lekcji na Fizyce pani kazała nam zrobić doświadczenie w grupie i dobrała nas w grupy i w mojej grupie była dziewczyna która mi się już od pewnego czasu podoba i kiedy tylko na nią spojrzałem to za każdym razem jej oczy skierowane były na mnie a następnego dnia na przerwie zaczęliśmy ze sobą rozmawiać ( to ona zaczęła ) niestety nie trwało to zbyt długo bo zadzwonił dzwonek czy to może być oznaka że ja się jej również podobam ? jeśli tak to jami mam zrobić dalszy krok ?

Saniol25 pisze... Reply to comment

@Trueman
Trueman błagam pomóż mi
Zakochałem się w dziewczynie z mojej klasy. Okazywała to co napisałeś ale jak się spytałem czy będzie ze mną chodzić odmówiła. potem parę dni później słyszałem jak jej koleżanka pytała się jej dlaczego odmówiła chodzenia ze mną bo przecież chciała ze mną chodzić. Próbowała się jakoś wykręcić i na tym skończyły temat.

Wkurzony;/ pisze... Reply to comment

Chodze do liceum 1 klasa, na samym poczatku wpadła mi w oczy jedna z kolezanek klasowych.
Widzałem ze na mnie spoglada i ja na nia, duzo kontaktu wzrokowego i duzo usmiechu. Doszlo do wycieczki doszło do blizej konwersacji i dobrej zabawy. Potem zachoworałem i porosilem ja o kontakt tel. i GG. Duzo rozmow na GG na gg(kazde ja rozpoczynałem) i na przez telefon potraila przetracic 10zl na niekonczonce sie rozmowy. Wszystko cacy az pewnego dnia przastałem do niej pisać, chcac sprawdzic czy ona napisze do mnie chociarz raz czekałem tydzien i sie nie doczekałem. W szkole zaczeła mnie ignorowac i nie zwracac uwagi. Tak nagle co mam robic? ;/

Kolo pisze... Reply to comment

Ok, przeczytałem komentarze wyżej i sam zdecydowałem się napisać. Znajduje sie w bardzo nieciekawej sytuacji jakiś czas temu poznałem dziewcznynę, posiadała ona wtedy chłopaka po pewnym czasie zerwali z prywatnych powudek co spowodowało ze od tamtego czasu zaczeliśmy się częsciej spotykac i flirowac. Gdy doszlo do sytuacji ze zaczela z nim cos krecić ona ukrywala jakby to iż z nim jest bardzo często na mnie patrzyla gdy ja nie patrzylem a pozatym podtrzymywala rozmowe ostatnim razem gdy sie spotkalismy(sytuacja gdy nie chciala mi mowic o tym ze sa razem) bardzo mi podziekowala za spedzony czas i koniecznie chciala sie ze mna znowu spotkac. Od zawsze nawet w obecnosci swojego chlopaka podkreslala ze jestem meski itp. Co robic dziewcyzna jest moim idealem ale jakos sytuacja i moj sposob bycia nie popedza mnie do tego by walczyc czy robie dobrze bedadz pasywnym??

Trueman pisze... Reply to comment

@Saniol25 Niepotrzebnie ją przycisnąłeś tym pytaniem, zamiast poczekać aż to wyjdzie naturalnie. Ona prawdopodobnie poczuła presję i "uciekła" od tematu. Poczytaj wcześniejsze komentarze, gdzieś już odpowiadałem na podobny problem do Twojego.

@Wkurzony;/Zapytaj o to samo ją. Poważnie. Może ona pomyślała to samo co Ty. Że już nie jesteś zainteresowany.

@KoloFacet nie może być pasywnym. Będąc pasywnym automatycznie tracisz w oczach kobiety i trafiasz do szufladki przyjaciel. Jeżeli nie chcesz żeby nic z tego było to nie rób nic, w innym wypadku powinieneś podjąć ryzyko i wykonać jakiś krok np. delikatny flirt, żeby zbadać sytuacje. Jak dziewczyna odwzajemni, to już będziesz miał otwartą furtkę.

adam201014p pisze... Reply to comment

Witam Trueman

Przeczytałem sporo twoich artykułów, i mam pytania, co do moich spraw, więc zacznę opowiadać.
Znam się z dziewczyną z klasy juz 3 lata, od 2 lach dobrze Sie dogadywaliśmy na gg. Teraz przez ostatni czas od wrześnie bardzo dobrze się dogadujemy, na gg, po prostu piszemy do siebie godzinami codziennie, od około godziny 18 tej do 1giej - 2 gej w nocy. Naprawdę rozmawiamy ze sobą na każdy temat rodzina szkoła znajomi film co lubi postanowienia, Jestem troszkę nieśmiały i ona też, ale ostatnio tak bardziej Sie otworzyliśmy. Około 3 tygodni temu byłem z nią i z koleżanką w restauracji. Było bardzo miło i ciekawie, troszkę była nieśmiała może przez koleżankę, ponownie spotkaliśmy Sie juz tylko obydwoje, było wspaniale spędziliśmy 4 godziny w restauracji. W szkole jest troszkę nieśmiała, przy koleżankach bo u nas to takie towarzystwo jest, klasa podzielona i trochę plociuchów jest. Około miesiąca temu zaprosiłem ją na studniówkę zgodziła się. Właśnie ostatnie spotkanie ona zaplanowała w restauracji. Na gg piszemy ze sobą godzinami, różnie bywa chyba pół na pół raz ona zaczyna rozumowe raz ja. Nasze rozmowy są bardzo szczere. Ja jej ufam i ona mi. W szkole jak nieraz się spóźni tylko mi i pięknym uśmiechem mówi Część. Ma przepiękne oczy, w które patrzyłem na ostatnim spotkaniu długi czas tak jak ona i mi. I właśnie mam pytanie, bo chce wyznać jej miłość juz wszystko mam zaplanowane, niepowtarzalne miejsce i sytuacja wieczór, ale czy ona nie traktuje mnie jak przyjaciela czy może liczy na coś więcej tylko, że jest nieśmiała, obawiam się, co powie jak Sie zachowa na moje wyznanie czy nie będzie zaskoczowana.Ona jest religijna tak jak i ja i jakiś czas temu czytaliśmy artykuły o żonie i mężu, jaki powinien być związek, bardzo długo o tym dyskutowaliśmy tak na przeliczenie z 6 kartek A4....)”Właśnie planuje niedługa ja zabrać w te wymarzone miejsce i wyznać miłość. ••
O właśnie ostatnio jeszcze zaproponowała mi abyśmy razem poszli na Sylwester, abym coś wymyśli i ją zabrał, na spotkaniu pytałem się gdzie chce iść, to nie powiedziała, powiedziała ze nie chce zostać w domu
POMÓŻ mi czy Sie odważyć czy czekać, ale ja bym już chciał jej to powiedzieć

Byliśmy właśnie ostatnio na randce na całą noc, jej mamie podarowałem bukiecik kwiatów, że się zgodziła na ten wyjazd. Niestety te wymarzone nie wypaliło, ponieważ się spóźniliśmy, a byłem umówiony ze znajomym ze wszystko załatwi, a spóźnienie weszło w grę i nie wyszło. Spędziłem z nią całą noc w kinie. Trzymaliśmy się za ręce. Przytulaliśmy po całej nocy, poranny spacer. Wróciliśmy do miejsca zamieszkania naszego i dopiero wtedy powiedziała mi, że chce żebyśmy na razie byli przyjaciółmi. Nie wiem właśnie, dlaczego, czy dla tego ze wracamy do towarzystwa gdzie są znajomi czy co? Trudno jest mi ją zrozumieć. Ostatnio zaproponowałem jej wyjazd na mikołajki do warszawy na miły wieczór, odmówiła. Spytałem, czemu odpowiedziała, że nie.

Bardzo proszę Cię o pomoc, bo wali mi się cały świat, nie wiem co o tym myśleć. Była ostatnia randka wspaniała, pytałem się jej co źle zrobiłem, odpowiedziała ze nic ze było wspaniale. Jesteśmy umówieni na Sylwester, co ona zaproponowała, i właśnie nie wiem, czy zależy jej na mnie czy nie. Czy już tylko zostanę przyjacielem? •Na ostatniej randce wymieniliśmy się, rzeczami ona podarowała mi pierścionek ja jej zegarek, Właśnie mówiła ze ten pierścionek jest dla niej bardzo ważny ze już długo czas go nie zdejmowała.

Bardzo proszę o odpowiedź.

Trueman pisze... Reply to comment

@adam201014pSam się pchasz w przyjaźń. Próbowałeś ją w ogolę pocałować, prowokujesz sytuacje intymne, seksualne? Jeżeli nie to masz odpowiedź.

Jeżeli nie chcesz przyjaźni, musisz dać jej jasno do zrozumienia czego chcesz. Pocałuj ją, zrób coś szalonego, niespodzianego, powiedz trochę komplementów, że seksi wygląda, że ledwością powstrzymujesz się, żeby na nią się nie rzucić, że ma ładny tyłek w tych spodniach itp. Wywołaj napięcie między wami i sprowokuj do bliskiego kontaktu fizycznego, bo inaczej zostaniesz przyjacielem.

adam201014p pisze... Reply to comment

@Trueman Własnie dziś rozmawiałem, z jej koleżanką i ona z nią rozmowiała, i powidziała jej że dla nie to jeszcze za wczsenie na związek, ze potrzebuje czasu i właśnie nie wiem czy ryzykować odrazu teraz i atakować, czy wstrzymać się z tydzien dwa i dopiero ?

Trueman pisze... Reply to comment

@adam201014pNie zrozumiałeś, gdzie popełniasz błąd. Najwyraźniej podzieliłeś sobie relację z dziewczyną na "przed związkiem" i "w czasie związku". W tej chwili "przed związkiem" zachowujesz się jak przyjaciel, a nie jak potencjalny facet błędnie myśląc, że jak facet zachowasz się w trakcie związku. Tylko do związku prawdopodobnie w ogolę nie dojdzie, bo kobieta już Cię zaszufladkuje jako przyjaciela, a z takiej szufladki bardzo ciężko wyjść.

Jeżeli wiążesz z kobietą jakieś plany praktycznie od początku relacji musisz zachowywać się jak potencjalny facet, czytaj: flirt, pocałunki, komplementy droczenie się, bliskość fizyczność, budowanie napięcia seksualnego itp. Im mniej tego w twoim zachowaniu tym bardziej stajesz się przyjacielem, a mniej potencjalnym partnerem. Już masz tego oznaki; dziewczyna powiedziała Ci, że chce żebyście byli przyjaciółmi; koleżance, że nie chce się wiązać.

Zacznij się zachowywać jak facet, który pożąda ją jak kobietę, a nie jak przyjaciółkę. Zobaczysz, że sytuacja się odmieni i ona sama może zachcieć związku. Na razie ona jest na nie, bo Ty się zabierasz za nią jak przysłowiowy "pies do jeża" i coraz bardziej tracisz atrakcyjność w jej oczach jako facet.

adam201014p pisze... Reply to comment

@Trueman
Trueman, co mam zrobić jak nie zgodzi się na spotkanie, jakiś wspólny wypad, zabrać ją na siłe zrobić niespodziankę, nic nie mówić o planowanym spotkaniu, tylko tak z nienacka? Jak teraz wszystko zacząć to od nowa ?? W jaki sposób?? Pokieruj mnie. Mam dla niej prezent, ale nie wiem czy to jest odpowiedni czas żeby go jej dać.

adam201014p pisze... Reply to comment

@Trueman
Czy dać jej teraz trochę czasu, spokoju bez naciskania, czy kuć żelazo puki gorące? Proszę Cię bardzo pokieruj mnie, daj przykład co mam zrobić.

Trueman pisze... Reply to comment

@adam201014p
Już Ci napisałem, co powinieneś zrobić. Bądź dla niej mężczyzną i postępuj jak mężczyna. Poczytaj jeszcze raz to co napisałem, a także inne komentarze i artykuły. Najwyraźniej gubisz się w tym jak powinien postępować mężczyzna z kobietą. Zakładam, że to Twoja pierwsza.

snowie pisze... Reply to comment

Witam.

Co prawda to bardziej strona dla panów, ale znalazłam się w takiej sytuacji, że byłabym wdzięczna, gdybyś mógł poświęcić chwilkę i mojej sprawie...

Od kilku miesięcy bardzo (naprawdę bardzo - do tego stopnia, że nie mogę przestać o nim myśleć) podoba mi się kolega z uczelni. Wakacje były dla mnie jedną wielką torturą, ponieważ nie było szans, żeby go zobaczyć... Po wakacjach okazało się, że mamy niektóre zajęcia razem. Jestem nieśmiała, nawet bardzo, ale mimo to nie mogłam się powstrzymać przed obserwowaniem go ukradkiem, uśmiech na mojej twarzy pojawiał się z kolei bezwiednie. Po jakimś czasie zauważyłam, że i on na mnie spogląda... Raz mieliśmy okazję zamienić parę zdań (nic osobistego, sprawy uczelniane), był podczas tej krótkiej rozmowy nerwowy, wzrok mu biegał... Później znowu zaczęła się "zabawa" w obserwowanie na wykładach, czasem i ja, i on, musieliśmy siadać w dość dziwnych pozycjach, żeby się widzieć... Zdarzyło się raz czy dwa, że znajdowaliśmy się dość blisko siebie i kątem oka widziałam, że uśmiechał się wtedy, kiedy i ja się uśmiechałam. Przejrzałam dziesiątki stron nt. zachowań ludzi i zaczęłam dochodzić do wniosku, że może jakimś cudem on też jest mną zainteresowany...

Jednakże kilka dni temu miała miejsce sytuacja, która sprawiła, że zbaraniałam. Ubrałam się (ze względu na niego oczywiście) trochę inaczej niż zazwyczaj - żeby wyglądać lepiej. A on... za wszelką cenę unikał patrzenia na mnie. Nie chodzi o to, że tak po prostu nie patrzył. On się pilnował, żeby nie patrzeć - a jeśli nie daj Bóg wzrok mu trochę zjeżdżał w moją stronę, od razu szybko go odwracał, "jak oparzony".

Do tego w międzyczasie jego kolega przyłapał mnie na "obserwowaniu"... Za co po zakończeniu wykładu obdarzył mnie wyjątkowo krytycznym spojrzeniem (jakby mnie oceniał...). To było... przykre. :(

Nie wiem, co mam o tym myśleć. Właściwie obawiam się najgorszego - że jestem dla niego śmieszna i żeby nie parsknąć śmiechem, odwracał wzrok. Może źle odbierałam to, co robił wcześniej... Mam mętlik w głowie, dlatego potrzebuję pomocy. Byłabym bardzo wdzięczna, gdybyś mógł rzucić okiem eksperta na sprawę... Ocenić ją, ewentualnie cokolwiek doradzić...

Pozdrawiam.

Trueman pisze... Reply to comment

@snowieCo prawda za eksperta się nie uważam, a już na pewno nie w temacie jak poderwać mężczyznę :), ale skoro zostałem wywołany do tablicy, to postaram się odpowiedzieć.

Po pierwsze wszystko wygląda na to, że facet jest Tobą zainteresowany. Częsty kontakt wzrokowy, uśmiech to już duże sygnały ze strony faceta. Bo my generalnie nie dajemy ich tyle co wy. Musisz wiedzieć, że faceci są słabi w odbieraniu i wysyłaniu sygnałów zainteresowania, dlatego jak chcesz jego uwagi, powinnaś mu to bardziej zasygnalizować. Np. zainicjować rozmowę, a gdy do niej dojdzie spróbować sprowadzić ją na tematy osobiste.

Z tego co piszesz można wywnioskować, że facet też nie jest zbyt śmiały (może blednie interpretuję Twój opis). Jego nerwowy wzrok i zachowanie świadcyz o tym, ze nie czuje się za komfortowo w Twoim towarzystwie co w wiekszkosci wypadków oznacza, że po prostu głupieje przy Tobie, bo albo nie ma zbyt dużego doświadczenia z kobietami, albo mu się podobasz (albo jedno i drugie).

Dowiedź się czy ma dziewczynę i zaobserwuj czy nie jest typem kobieciarza (czy często rozmawia z dziewczynami, flirtuje z nimi itp?). Jeżeli nie, to całkiem możliwe, że nie ma za dużego doświadczenia z kobietami i będzie Ci znacznie łatwiej go zdobyć.

snowie pisze... Reply to comment

Na wstępie dziękuję, że zdecydowałeś się odpowiedzieć.

Nie ma dziewczyny, nie flirtuje z kobietami, w ogóle trzyma się trochę na uboczu, często siedzi sam, no chyba, że ktoś go do siebie "zawoła". Wydaje się nieśmiały...

A jak zrozumieć to "uciekanie" wzrokiem przy okazji ostatniego "spotkania"? To było takie dziwne... Czy Wy - faceci - bywacie aż tak płochliwi? Do tej pory za ciężki przypadek uważałam tylko siebie.

Nawet jeśli nie ma dużego doświadczenia z kobietami (w co trudno mi uwierzyć, bo jest naprawdę przystojny - nie tylko moim zdaniem, sporo koleżanek o nim plotkuje...), to nie ułatwi mi to sprawy, ponieważ sama "nie znam się na rzeczy". :) Ale jeśli nadarzy się okazja na zrobienie czegokolwiek (subtelnego), to pewnie z niej skorzystam... Za bardzo mi na tym zależy, żeby odpuścić tak po prostu.

Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź. :) Szczerze mówiąc, trochę mnie pokrzepiła. Może cuda jednak się zdarzają!

Pozdrawiam.

Trueman pisze... Reply to comment

@snowie Widzę, że wywiad już zrobiony - jak na kobietę przystało :)

To że jest przystojny, tak naprawdę nic nie znaczy, a jeżeli facet jest nieśmiały, to bycie przystojnym nawet może mu przeszkadzać. Bo wiele kobiet zainteresowanych z którymi mógłby stworzyć fajną relację i się otworzyć, automatycznie same się dyskwalifikują. A te które wiedzą o co we flircie chodzi, są dla niego na początku szorstkie.

Po za tym to jest taki stereotyp przystojny = kobieciarz. Co wywołuje dodatkową presje na nieśmiałym facecie, który nie wie jak zachowywać się w towarzystwie kobiet. Wiem po sobie.

snowie pisze... Reply to comment

Jesteś nieśmiały? Wow, w życiu bym nie powiedziała po przeczytaniu Twoich rad (nie mam nic złego na myśli)... Ale tym lepiej to o Tobie świadczy - jesteś pewnie jednym z nielicznych nieśmiałych, którzy potrafią pokonać własne ograniczenia (nieśmiałość bywa straszna - wiem po sobie :D). Zbyt pewni siebie faceci są często w różny sposób agresywni, a to z kolei nie jest mile widziane - chociaż zależy od upodobań kobiety, którą taki jegomość chce "zdobyć".

Hm, wiesz - mam w sumie jeszcze jedno pytanie. Jeśli to płeć piękna robi jako pierwsza ukłon w Waszą stronę, czy nie tracicie nią automatycznie zainteresowania? To kolejny stereotyp, mam nadzieję, że również nieprawdziwy.

Trueman pisze... Reply to comment

@snowieTak bylem nieśmiały do kobiet. Zresztą większość facetów którzy wiedza jak poodrywać i umieją nauczyć tego innych, dzielą się swoją wiedzą, miało problem z nieśmiałością. Dlatego są tak dobrymi nauczycielami, bo sami przez to przechodzili i wiedza jak z tego wyjść. Śmiały facet nie wie dlaczego kobiety na niego lecą i jego rady zazwyczaj sprowadzają się do prostego "stary bądź sobą". Co w przypadku osób nieśmiałych może wyrządzić tylko krzywdę, bo im rzeczywiście jest potrzebna zmiana.

Co do Twojego pytania, absolutnie nie. Nawet nie wiesz ile facetów było by szczęśliwych gdyby dostali taki jasny sygnał od kobiety. Krok możesz wykonać. Jeżeli kobieta nie jest nahalna i zna swoją wartość to wszystko jest ok.

prośbaopomoc pisze... Reply to comment

Cześć - chciałbym cię poprosić o pomoc w pewnej sytuacji.

Od pewnego czasu zauważyłem w swojej szkole dziewczynę, która mi się bardzo podoba (jest o 2 lata starsza). Plusem jest to, że jeździmy tym samym autobusem parę razy w tygodniu jak kończy lekcje w tym samym czasie co ja.
Od pewnego czasu patrzę na nią jak jedziemy razem autobusem i ona też czasami na mnie spogląda - tylko jakoś nie potrafię się uśmiechnąć jak patrzymy akurat na siebie (a słyszałem, że ważne jest uśmiechanie się do drugiej osoby jak mi się podoba, żeby zrozumiała, że jestem nią zainteresowany) - jakoś mnie coś przed tym powstrzymuje - nie mam odwagi się do niej wprost uśmiechnąć (wiem - może to głupie)...
Też czasem na korytarzu w szkole spoglądamy na siebie ale nie mam odwagi do niej zagadać - też nawet jak jestem bardzo blisko w autobusie. Myślałem może żeby zagadać, że chyba chodzimy do tej samej szkoły i takie tam - ale jakoś nie mam odwagi z nią porozmawiać.

Więc teraz wielka prośba do ciebie - mógłbyś mi poradzić jak zacząć z nią rozmowę, bo wydaje mi się, że ona już zwraca na mnie uwagę - ale zupełnie nie mamy nic wspólnego poza tym, że chodzimy do tej samej szkoły i mieszkamy w tej samej okolicy - nawet nigdy z nią nie gadałem ale bardzo dużo się o niej dowiedziałem - czy to, że dużo o niej wiem może mi też jakoś pomóc w pierwszej rozmowie. Może mógłbym ją zaskoczyć tym, że wiem o niej tak dużo choć ona o mnie nic. Czy może zostawić te wszystkie informacje (wiem czym się interesuje, co robi, na jakich instrumentach gra i takie tam) na później i potem ją stopniowo zaskakiwać tym, że tak dużo o niej wiem.

Z góry wielkie dzięki za odpowiedź - naprawdę bardzo mi na niej zależy. Na razie to chciałbym się z nią tylko zakumplować i ją lepiej poznać. Wcześniej tylko raz się w kimś tak na poważnie zakochałem - ale myślałem tylko o wyglądzie - a tamta dziewczyna okazała się beznadziejna jeśli chodzi o charakter i osobowość - tak naprawdę to straciłem bardzo dużo czasu, żeby się z nią zakumplować i się jej spodobać a potem sam po kilku miesiącach zobaczyłem, że naprawdę to z niej beznadziejna osoba - zaślepił mnie wcześniej jej wygląd. Ale to już nie ważne - z 1,5 roku minęło od tamtego czasu i aż do teraz nie byłem tak zakochany - teraz jestem znowu i to wspaniałe uczucie cały czas o kimś myśleć...

Tak więc proszę o poradę jak przezwyciężyć tą nieśmiałość - może nie jestem ogólnie nieśmiały ale akurat jak mi się jakaś dziewczyna podoba to wtedy się taki staję w stosunku do niej i w jej towarzystwie ;)

borys pisze... Reply to comment

Czesc prosze porade
Jestem chlopakiem po "przejsciach". Poznalem sympatyczna dziewczyne tez po "przejsciach" z sasiedniej miejscowosci przez nasza klase pisalis my sobie wiadomosci i podalem jej swoj numer tel.i jak maochote na spotkanie niech napisze i napisala sms-a ze ma ochote sie spotkac. Spotkalismy sie bardzo fajna rozmowa wywarlem na niej duze wrazenie tak mi powiedziala:) i jeszcze to ze nie czula sie nigdy tak fajnie przy innym facecie jak przy mnie potem byly fajne esemesy z jej strony ze ten zwiazek sie uda i wogule, widac bylo ze jej sie spodobalem na drugie spotkanie zaprosila mnie do domu na ciasto ktore upiekla:) po tygodniu czasu napisala mi w sms-e ze nie bendzie z tego nic tylko przyjazn nie rozumialem jej decyzji. Dowiedzialem sie potem ze jej byly chcial do niej wrocic, czy to byl powod dla ktorego mi tak napisala???. Od niedawna znowu piszemy na gg i wiem ze nie jest z bylym jest sama zwiezyla mi sie z tego. Ja mam 25lat ona 19 bardzo mi sie podoba, czy mam nadal szanse??czy probowac dalej ??

Trueman pisze... Reply to comment

@borysZadałeś pytanie jakbym ja był jasnowidzem i znał odpowiedź. To wszytko zależy dlaczego tak powiedziała. Najwidoczniej coś było nie tak. Może ją nie kręcisz, może ona sprawdza na ile będziesz za nią biegał. Może ona się po prostu bawi i jesteś jej wypełniaczem czasu w przerwie związku. Ciężko cokolwiek stwierdzić.

Próbować możesz, ale zdystansuj się trochę, rzadziej się odzywaj, zobaczysz czy jej w ogóle na czymś zależy.

imienny pisze... Reply to comment

mam pytanko. Pisze z dziewczyna od jakiegos czasu, jest pozytywnie kilkadziesiat wiadomosci dziennie pare razy ja odiwedzilem, gadalismy, fajnie bylo i dzis powiedziala mi ze ma przyjaciela... i ogolnie ja odwiedzil nie dawno itp itd... sadzisz ze chce mnie podkur...ic czy powiedziec, jest lepszy- daj juz sobie spokoj... czekam na jakas porade PZDDR

Trueman pisze... Reply to comment

@imienny
Może Cię testuje i chciała sprawdzić Twoją reakcję, a może rzeczywiście ma przyjaciela? Bądź spokojny, opanowany, nie reaguj emocjonalnie i rób dalej swoje.

Zaglądnij za jakiś czas na bloga, właśnie pisze artykuł, o tym jak kobiety testują facetów.

madzia pisze... Reply to comment

mam taką inną sytuację... od kilku miesięcy piszę z chłopakiem, fajnie nam to wychodzi i w ogóle... ale nigdy nie rozmawialiśmy w realu... powiedział mi ze się mu podobam, ale że nigdy się ze mną nie spotka, ani nie pójdzie na spacer...nie wiem czemu tak jest... boi się mnie? sama próbowałam go zaprosić, ale zawsze ma coś innego do zrobienia... wczoraj spotkaliśmy się w sklepie to tylko cześć powiedział i szybko szedł do domu...ale zdążył zauważyć, że miałam kredką podkreślone oczy...mam 15 lat a on 14 i to ja jestem nieśmiała nie on... co mam o tym myśleć?

imienny pisze... Reply to comment

Moze powinienem jej napisac ze jesli chciala mnie wnerwic tym przyjacielem to jej sie to udalo... :) Ciekawe co by o tym pomyslala... ?

Trueman pisze... Reply to comment

@madzia Nie mam pojęcia. Jesteście młodzi to różnie może być. A i nie musiałaś wysyłać tej samej wiadomości 20 razy. Komentarze są moderowane i publikuję je dopiero po przejrzeniu ;).

@imienny
Ale po co? Jeżeli zrobiła to specjalnie żeby zbadać Twoją reakcje, to w pisząc do niej, strzelisz sobie tylko w kolano. Facet który czuje się silnie i pewnie, wie, że jakiś przyjaciel nawet nie jest żadnym zagrożeniem.

maciek pisze... Reply to comment

Witam.. Poznałem dziewczyne na studiach,zjada mnie wzrokiem,lecz troche tez ignoruje,na kawe dała sie zaprosić lecz niemialem czasu i przełożyliśmy ale.. ale tez dowiedziałem sie że ma chłopaka.. no i co tu robic? moze mi tak aby powiedziała zebym sie postaral o nia albo po prostu juz niechce byc z tym chłopakiem..jestem rozgadany,umiem sie ubrac,zazartowac,miałem duzo dziewczyn no ale teraz jestem troche w kropce.. no i jak ja mam sie zachowac? Dzieki o pomoc..;]

ziomek pisze... Reply to comment

witam,przeczytałem i mi duzo pomogliście.. Dzieki

Trueman pisze... Reply to comment

@maciek
Nie dowiesz się jakie są jej prawdziwe intencje, dopóki nie spróbujesz. Skoro masz już doświadczenie, to nie widzę żadnego problemu. Postępuj tak jak zwykle. A jak ona nie będzie zadowolona z Twoich zalotów, to Ci o tym powie. Dziewczyny jednego dnia maja chłopaków, a drugiego mają innych. Chłopak to jeszcze nie mąż.

Andrzej pisze... Reply to comment

Witam, ja mam taki problem. Mój znajomy ma dziewczynę. Od początku jak się spotkaliśmy (było to przy grze ze znajomymi w karty) bardzo mi się spodobała. Tak dziwnie na siebie patrzyliśmy. Nawet w pewnym momencie zamiast złapać "fant" w grze złapaliśmy się za ręce. Drugi raz zobaczyłem ją po kilku dniach jak (znów z grupie) poszliśmy do kina. Na powitanie dostałem buziaka w policzek (przy jej facecie, żeby nie było). Następnego dnia wyszukała mnie na wszystkich portalach typu nk fb. Nie minął dzień a ni z gruchy ni z pietruchy napisała mi wiadomość jak tam wieczór mija. Codziennie rozmawialiśmy wieczorami do 2-3 w nocy. Bardzo miłe rozmowy. Bardzo często używała "buziek" i za wszystko przepraszała i dziękowała i tak jakoś brała do siebie. Czy z tego może coś być? Dziś ma na rano do pracy a i tak pisaliśmy smsy do 2:30 aż nie odpisała (prawdopodobnie zasnęła) ... Proszę o pomoc. Nie chcę startować do niej bo przez pomyłkę mogę stracić i ją kolegę i może jeszcze jakiś innych znajomych po drodze... Nadmienię że z rozmów wygląda na bardzo wrażliwą, inteligentną i rozmowną osobę. Zależałoby mi na niej, jakbym miał chociaż trochę szans.
Jest możliwość sprawdzenia czy jej na mnie zależy, ale tak żeby nie dowiedział się o tym nikt więcej ? tak jakoś podświadomie (delikatnie) coś proponować ?
Pozdrawiam
Andrzej

Trueman pisze... Reply to comment

@AndrzejJak rozmawiacie ze sobą, to może zapytaj ja jak jej się układa z tym obecnym, albo zapytaj czy jej facet wie, że piszecie do siebie. Jak zacznie delikatnie narzekać, albo powie, że nie wie, to będziesz miał jaśniejsza sytuację. Ale to co zrobiła ta dziewczyna do tej pory, to dla mnie i tak byłby znak, że coś jest na rzeczy. Jakbyś był jej obojętny to nie wykonała by nawet 10% tego wysiłku. Pomyśl sam. Jakbyś miał dziewczynę to pisał byś do późnej nocy z inna, która jest Ci obojętna? Starałbyś się o kontakt tak jak ona?

Andrzej pisze... Reply to comment

Dzięki Trueman, no tak mi się też wydawało. Ja niestety jestem bardzo dosłowną osobą. Nie lubię ukrytych znaków, zwłaszcza od kobiet. No pytaniem jak się układa albo czy wie to znam odpowiedzi. Układa się podobno w miarę dobrze. Natomiast wie tylko tyle że ma mnie w znajomych i coś rozmawialiśmy. Wiedział że obiecałem mały prezent, jak rozmawialiśmy. Więc musiała mu się przyznać do jakiś wiadomości ode mnie. Ale na ile wie to trudno powiedzieć. Jak ja nie lubię takich sytuacji :(
Czy nie byłoby dobrym rozwiązaniem poczekać do końca stycznia (wtedy już nie będę właściwie widywać kumpla i części znajomych ?) Czy to może być już za późno ?
Pozdrawiam
Andrzej

Trueman pisze... Reply to comment

@AndrzejJak nie lubisz takich sytuacji, to po prostu odpuść. Mało jest wolnych dziewczyn w koło, że akurat musisz się zajmować kobietą kumpla? Niestety do takich sytuacji trzeba mieć jaja i odwagę. Ona nie zrobi kroku za Ciebie, poza tym na niej ciąży większa presja, jest kobietą, ma faceta. Dlatego albo zaryzykujesz i spróbujesz sięgnąć po to czego chcesz, stawiając ryzykując relacje ze znajomym, albo odpuszczasz i znajdujesz sobie inny obiekt zainteresowania. Jeżeli chcesz być taką przylepą, bo nie masz odwagi zrobić albo jednego albo drugiego, to już teraz sobie odpuść. Ona w wkrótce straci szacunek do Ciebie, a jej facet jak ma poukładane w głowie, też się kapnie.

Andrzej pisze... Reply to comment

Heh, nie wiem dlaczego, ale rzadko mi się udaje tak szybko nawiązać taką przyjemną znajomość. Ja tam aż tak się nie boję straty ew. kumpla czy znajomych. Może nie zabrzmiało tak jak miało. Przypuszczalem, że nie zrobi pierwszego kroku. To nie jest w stylu kobiety. Jestem trochę zmieszany, o tyle, że już raz byłem w bardzo podobnej sytuacji i zaryzykowałem. Niestety wtedy źle zinterpretowałem zachowanie kobiety. Na szczęście dalej się przyjaźnimy, ona tak po prostu ma. Zachowuje się w stosunku do większości dobrych znajomych "prawie" jak do swojego chłopaka. Potrzebowałbym jakiejś wskazówki jak zacząć, czy się umówić na jakiś spacer czy kawę. Tak żeby jej facet wiedział, czy jakoś po kryjomu... pisząc dziś z nią na wykładzie napisałem "zabierz mnie stąd proszę" to dostałem że chętnie by się ze mną przeszła na kawę i pogadać. Trochę nie wiem jak to rozegrać względem tego co napisałem parę zdań wyżej. On ma o tym spotkaniu wiedzieć czy nie ? ...
Pozdrawiam
Michał

Trueman pisze... Reply to comment

@AndrzejA czemu ma wiedzieć? Nie rozumiem tego, chcesz poderwać kobietę kumpla, ale jednocześnie być wobec niego fair mówiąc mu, ze wychodzisz z nią na kawę?:) Trochę to nielogiczne. To co między jest Tobą, a tą dziewczyną zostaje między wami, chyba że ona mu coś będzie mówić.

Będę szczery, czytając to co piszesz stwierdzam, że jest duża szansa, że to spierdzielisz. Poza tym wygląda na to, że interesujesz się tą dziewczyną tylko dlatego, że ona się Tobą zainteresowała i idziesz trochę na łatwiznę, wyrywając laskę kumpla, zamiast samemu coś poderwać.

Ps.
Podpisuj się jednym imieniem.

Kamil pisze... Reply to comment

Witam! Mam taką sprawę. Chodzę do klasy z pewną dziewczyną od trzech lat i nigdy nie zwracała na mnie uwagi, a ostatnio zaczęła ze mną rozmawiać, cały czas mówi mi, że jestem strasznie śmieszny. Jak rozmawiamy to patrzy mi w oczy, albo łapie mnie za ramię, albo kładzie głowę na ramieniu. Nie rozmawiamy jakoś dużo, czasami na przerwie podejdzie do mnie i rozmawiamy przez chwilę. Nie wiem czy podobam się jej, czy traktuje mnie jak kolegę z klasy, którego lubi. I nie wiem czy powinienem jakoś dać jej do zrozumienia, że też mi się podoba, czy czekać, aż to ona wykona jakiś poważniejszy ruch. Z góry dziękuję za odpowiedź.

Trueman pisze... Reply to comment

@KamilCzytaj komentarze wyżej i pamiętaj, że to facet wykonuje pierwszy ruch.

Kamil pisze... Reply to comment

A mam jeszcze jedno pytanie. Robię jutro imprezę u siebie. Będą moi koledzy i ich dziewczyny. Zastanawiałem się czy zaprosić ją ( chodzi o tę koleżankę z klasy, o której mówiłem wyżej), czy może będzie czuć się źle, że nikogo nie zna i nie ma z kim rozmawiać oprócz mnie.

Trueman pisze... Reply to comment

@Kamil
Zależy jaka to ma być impreza. Jak dla par, to bym sobie darował. Ale jak ogólna, to zawsze możesz powiedzieć, żeby przyszła z koleżanką. Jak będzie się źle czuła w takim towarzystwie, to nie przyjdzie, albo odmówi proste. Nie myśl za nią;)

Bartek pisze... Reply to comment

Witam Cię drogi Truemanie :-)
Jestem w sytuacji, która według mnie nie wygląda najlepiej (ale to może tylko moje spostrzeżenia). Otóż mam koleżankę, poznałem ją przez kolegę. Dała się zaprosić na łyżwy, a parę dni poźniej na spacer. Rozmawialiśmy o wszystkim, ale jednak mam wrażenie, że ona się przy mnie nudzi. Nie wykazuję, żadnych cech, które mogły by wykazywać, że jest mną zainteresowana. Gdy piszę z nią na gg lub telefonie wydaje mi się, że robi to tylko z uprzejmości, żeby mnie nie skrzywdzić. Jednakże po raz kolejny dała się zaprosić na spotkanie, tym razem będę ją uczył jeździć na descę snowboardowej. Mógłbyś powiedzieć co o tym myślisz ? Pozdrawiam

Trueman pisze... Reply to comment

@Bartek
Może za bardzo się starasz i nie dajesz się jej nawet wykazać? Zamiast ciągle wymyślać nowe, fantastyczne spotkania, powiedz jej np. "Jutro Ty mnie gdzieś zapraszasz i lepiej żeby było tam fanie!"
Daj się jej wykazać, bo raz że się szybko Tobą znudzi, jak ciągle będziesz jej nadskakiwał, a dwa może ona nawet nie jest Tobą szczególnie zainteresowana, ale skoro zabierasz ją w fajne miejsca, to wykorzystuje ten czas. Także sprawdź to, co Ci napisałem. Jak ona oleje sprawę, to będziesz wiedział, że tak naprawdę nie jest już Tobą zainteresowana, bo gdzieś popełniłeś błąd.

Oraz poczytaj:Jak postępować z kobietami? - 6 ważnych porad dla mężczyzn.

Kacper pisze... Reply to comment

Cześć Trueman
Mam taki problem,sam nie wiem co myśleć...
Nie chcę idealizować całej sytuacji,swoich odczuć w stosunku do pewnej dziewczyny,która jest z moim kolegą,ale sam nie wiem co już mam myśleć.
Z kolegą widuję się od czasu do czasu i zawsze jest u niego jego dziewczyna,która z czasem zaczeła dziwnie się zachowywać kiedy tam jestem.Wydaję mi się,że chce zwrócić na siebie moją uwagę,kręci się obok miejsca gdzie siedzę,raz coś musi wyciagnąć z półki,innym razem coś czyści odwracając się i pochylajac tyłem do mnie.Kiedy z nią rozmawiałem,pocierała ręką swój dekolt,lub innym razem siedząc obok mnie dotykała dekoldu,pocierała szyję reką i machała nogą założoną na kolanie(może to oznaka zdenerwowania czymś innym).Parę razy do mnie dzwoniła,głośno się śmiejąc,kiedy zażartowałem.Rozmowy lub sms'y miały zabarwienie erotyczne - zdrabniała moje imię,że ma prezent i kiedy wpadnę,pytała gdzie jestem a jak oddzwoniłem w czym problem to odpowiadała,że żartuje. Jaka opinia ...?
Nie wiem co robić bo to dziewczyna kumpla...
Dziękuję i Pozdrawiam

Horry pisze... Reply to comment

Witam. Ja mam jeszcze inny problem, ale robię wszystko, żeby go rozwiązać, bo wiem, ze musze :)

Dwa lata temu poznałem dziewczyne. Okazało się, że łaczy nas wspólna pasja, nie bede zdradzał jaka. Tak czy inaczej ,siłą rzeczy widujemy się czasami (teraz robię wszystko, żeby to bylo jak najczęściej ,ale po kolei :) )

Podczas pierwszego spotkania zauważyłem, że zachowuje się jakos dziwnie w moim towarzystwie. Teraz pluję sobię w brode, ze nie odczytałem tych sygnałów, ale to wszystko przez to moje niedoświadczenie ;/

Tak czy inaczej mijały kolejne miesiące, a ja dopiero po jakims roku zdałem sobie z tego sprawę. Wszystko za sprawą innej koleżanki, która też ją zna, wielokrotnie mogla ją obserwować i kiedys, gdy zacząłem cos do niej czuc, zebrało mi się na rozmowe z nią .Ona rzuciłą do mnie "Wiesz co, mnie to się wydaje, że ona to na ciebie leci". Już przedtem zacząłem zauważać, że to świetna dziewczyna, ale ta rozmowa tylko mnie w tym utwierdziła.

Zacząłem więc robić wszystko ,aby nasze kontakty były coraz częstsze. Nigdy nie robiła problemów i gdy tylko mogła, zawsze godziła się na spotkania. Ona z charakteru jest bardzo sympatyczna i towarzyska wiec nie zdziwiłem się temu, uważając, że "pewnie do każdego, kto się chce z nią spotkać, podchodzi" Moze tu byl mój bład? W kazdym razie świetnie nam się rozmawia, mamy wiele wspolnych tematów ,ale ...to wszystko. Gdy powiedziałem o tym innym znajomym, zaczeli mi powtarzać, ze teraz moze byc tak, ze widząc początkowe niepowedzenia, zaczeła grac twardziela i nawet jakby jej zależało, nie okazuje tego. Traktuje mnie jak każdego normalnego kumpla. Raz lepiej, raz gorzej, juz ine widzę tych sygnałów, co były na początku. teraz są one jedynie z mojej strony, ale ona albo ich nie chce zauważać, albo?...No właśnie. To mnie troche martwi, bo do jakiegos juz czasu na prawdę swiata poza nia nie widzę. Wydaje się ze wszystko jest na dobrej drodze, a efektów nie ma. Nie wiem, moze ona po prostu czeka na moj krok? Ja niestety cały czas mam wątpliwosci jak on ma wyglądać i co gorsze, obawiam się jego konsekwencji (negatywnych?). Druga sprawa, że dotychczasowe moje zycie nie pozwalało mi trwać w przekonaniu, że zasługuję na taką osbobę. Od jakiegos czasu powtarzam sobie jednak, ze stac mnie na to, jak kazdego innego. Najgorsze jest to, ze nie wiem jak naprawic popełnione błędy...czekam na jakies konkretne podpowiedzi.Miejcie wyrozumiałość, bo choć byłem juz kilka razy zakochany, zawsze czegos brakowało w moim zachowaniu ,zeby to okazac. Teraz czuję, ze ta okazja jest jedną z ostatnich. Więc pomóżcie. Nie chcę chyba zbyt wiele :)

Wkurzony:/ pisze... Reply to comment

Wkurzony pisze...
Chodze do liceum 1 klasa, na samym poczatku wpadła mi w oczy jedna z kolezanek klasowych.
Widzałem ze na mnie spoglada i ja na nia, duzo kontaktu wzrokowego i duzo usmiechu. Doszlo do wycieczki doszło do blizej konwersacji i dobrej zabawy. Potem zachoworałem i porosilem ja o kontakt tel. i GG. Duzo rozmow na GG na gg(kazde ja rozpoczynałem) i na przez telefon potraila przetracic 10zl na niekonczonce sie rozmowy. Wszystko cacy az pewnego dnia przastałem do niej pisać, chcac sprawdzic czy ona napisze do mnie chociarz raz czekałem tydzien i sie nie doczekałem. W szkole zaczeła mnie ignorowac i nie zwracac uwagi. Tak nagle co mam robic? ;/

Trueman pisze...

@Wkurzony;/Zapytaj o to samo ją. Poważnie. Może ona pomyślała to samo co Ty. Że już nie jesteś zainteresowany.

No wiec jak dać jej do zrozumienia, ze szaleje za nia, ale chce zeby ona wykazala chociarz kszte inicjatywy. Nie chce brnac, nie wiedząc czy tak naprawde sie jej podobam ;/

kuba pisze... Reply to comment

Witaj Trueman:)
Widze ze wiele przypadkow opisywanych tutaj jest bardzo podobnych, ale zarazem roznia sie wieloma szczegolami. Tak wiec i ja postanowilem przedstawic swoja sytuacje:

Jakies pol roku temu poznalem dziewczyne. Moi znajomi przywiezli ja na impreze ktora organizowalem u siebie w domu. Od poczatku mi sie podobala ale dopiero po jakims czasie, gdy lepiej ja poznalem, mnie "wzielo";) od tego czasu zaczalem sie zastanawiac nad jej zachowaniem wobec mnie i mam wrazenie ze wysyla mi sprzeczne sygnaly. Mianowicie raz czy dwa, na imprezach na ktorych bylismy, kiedy szykowalem cos do jedzenia stawala za mna i opierala mi rece na biodrach(nie obejmowala w pasie). To bylo w pierwszych miesiacach naszej znajomosci. Pod koniec wakacji zaproponowalem jej wyjazd na Coke Live Music Festival(moja rodzina mieszka w Krakowie i mieli darmowe bilety). Zgodzila sie(chociaz do samego konca nie wiedzialem czy pojedzie bo mowila ze nie wie czy uda jej sie urwac z pracy). Drugiego dnia festiwalu, kiedy przeciskalismy sie pod scene, wziela mnie za reke. Pozniej tego samego dnia pojechalismy na afterparty do klubu, a ona caly czas tanczyla z jakims gosciem nie zwracajac na mnie uwagi... Po powrocie na ktoryms z kolejnych spotkan powiedziala cos takiego, ze nasz wspolny kolega pochwalil jej sie ze zabralem go w jakies ciekawe miejsce(mam samochod sportowy, jezdze na torze wyscigowym i czesto zabieram znajomych w rozne fajne miejsca... ale mniejsza z tym) i czemu jej tam jeszcze nie zabralem. Ja na to ze nie ma sprawy i jak tylko bedzie miala chwile czasu to niech da znac i ja zabiore. Od tamtego czasu wogole o tym nie wspomniala. Innym razem (co juz mnie wogole zbilo z tropu) zaczela opowiadac jak to jej wspollokatorki(aktualnie mieszka i studiuje w innym miescie niz ja) probuja ja swatac, a ona nie ma na to ochoty i ze jak znajdzie tego jedynego to bedzie o tym wiedziala(jeszcze przy jakiejs okazji wspominala cos o slubie(to apropos mnie, ze tych ktorzy najbardziej sie opieraja dopada najszybciej:O)). Kiedys bylismy na ognisku a ona powiedziala ze zmarzly jej rece, wiec wzialem jej rece w swoje, a ona zabrala po chwili rece. Generalnie kiedy proponuje jakies spotkania to szybko to podchwytuje i zawsze znajduje czas(sa to spotkania w wiekszym gronie znajomych). Ostatnio jak byla u mnie ze znajomymi, gralismy na konsoli z kierownica w gre wyscigowa i krotko mowiac nie szlo jej najlepiej(wcale mnie to nie zdziwilo bo nigdy w to nie grala) wiec powiedziala mi ze chetnie by pograla w ta gre w domu. Ja na to ze jak przyjedzie na swieta z laptopem to jej zainstaluje zeby mogla pocwiczyc, na co ona sie ucieszyla i powiedziala ze sie umowimy jak przyjedzie(to bylo nasze ostatnie spotkanie). Z drugiej strony kiedy pisze do niej smsy(co slychac? itd, itp) to z reguly konczy sie na 2 i ona urywa rozmowe (choc nieraz w moim towarzystwie widze jak zawziecie z kims smsuje:/). Juz sam nie wiem co o tym myslec... Mam z nia bardzo fajne kumpelskie relacje(chociaz z mojej strony to glownie gra pozorow) i nie chce ryzykowac utraty tego wykonujac jakis niedwuznaczny gest. Przepraszam ze tak chaotycznie ale pisze pod wplywem emocji;P staralem sie ujac wszystko w kolejnosci chronologicznej o ile ma to jakies znaczenie. Prosze pomoz mi zinterpretowac jej zachowanie:) co powinienem zrobic? jak sie zachowac?
Pozdrawiam
P.S. Swietna robota z tymi artykulami. Dopiero teraz po przeczytaniu tego wszystkiego uswiadomilem sobie jak wiele glupich bledow popelnialem:D

Trueman pisze... Reply to comment

@Kacper
Co robić? Ja wyznaję zasadę, że kobiet moich dobrych znajomych nie ruszam. Jest cała masa wolnych kobiet, albo zajętych przez ludzi których nie znam. Poza tym, po tym co napisałeś, ciężko cokolwiek stwierdzić.

@Horry
Całkiem możliwe, że wpadłeś w szufladkę przyjaciela. Czyli wtedy gdy była szansa ona czekała, aż zrobisz odważniejszy krok, liczyła na to, że zaatakujesz jak na mężczyznę przystało, a Ty okazałeś niewystarczająco męski i stchórzyłeś. Teraz ciężko będzie cokolwiek zrobić. Chyba, że jesteś w stanie się przełamać i zacząć traktować ją jak mężczyzna traktuje kobietę. Udzieliłem już odpowiedzi na podobny problem do twojego Czytaj >>.

Trueman pisze... Reply to comment

@kuba
To się rozpisałeś chłopie. Większość tekstu wogole mi nie pomogła, ale na końcu mamy sedno sprawy.

Problem jest w tym, że grasz za bezpiecznie. Myślisz, że ona nie wie dlaczego się z nią spotykasz? Wie i to doskonale. Jednak kiedy nie wykonujesz żadnego zdecydowanego kroku, ona widzi, że nie jesteś na tyle odważny i męski, żeby sięgnąć po to czego chcesz i tym samym przegrywasz, tracisz atrakcyjność w jej oczach. Próbujesz pod przykrywką znajomości kumplostwa, "dobrać się" do niej. Nie tędy droga. Musisz wykonać jasny krok, dać jasny sygnał, że jesteś nią zainteresowany jak mężczyzna kobietą.

Twój problem jest typowy dla większości facetów. "Mam z nią tak dobre relacje kumplowskie, że boje się wykonać jakiś jednoznaczny, odważny krok, żeby tego nie zepsuć." Ale sęk w tym, ze kobiety chcą być tylko z tymi facetami, którzy ten zdecydowany krok podejmą i są szczerzy w swoich intencjach. Jak Ci się podoba, to jej o tym powiedź, daj jej jasno znać.

Stary ja Ci zazdroszczę tego auta. Nawet nie wiesz jak potężne masz narzędzie w swoim arsenale. To jest idealna sytuacja. I to w cale nie z tego powodu, że kobiety lecą na auta, ale z tego, że takim autem możesz dostarczyć jej wiele emocji, jakich prawdopodobnie nigdy nie miała. Kobiety kochają emocje. Jakby każdy facet zabierał kobietę na 1 randce do wesołego miasteczka, to nie było by tylu samotnych facetów;) Kiedyś oglądałem program naukowy na temat tego, jak kobiety postrzegają mężczyzn w sytuacjach stresowych, gdzie w grę wchodzą duże emocje. Okazywało się, ze w takich sytuacjach ten sam facet był oceniany przez kobietę jako kilkukrotnie bardziej atrakcyjny niż w zwykłych sytuacjach. Wystarczy, ze przeżyła z nim duże emocje i już może się w nim zakochać.

Wiesz co ja bym zrobił na Twoim miejscu?
Zadzwonił do niej i powiedział, ze zabieram ją w ciekawe miejsce. Niech się ubierze w luźne ciuchy, wpadniesz po nią o tej i o tej. Pod żadnym pozorem nie mów gdzie ją zabierasz, to niespodzianka. Potem przyjedź po nią i weź ją na ten tor. Po szaleńczej jeździe po prostu ją pocałuj. Jest Twoja na 100%.

kuba pisze... Reply to comment

Dzieki Trueman:)
Troche mi to rozjasnilo sytuacje;) skoro radzisz zeby zdecydowac sie na jakis jednoznaczny gest to tak zrobie. Mam nadzieje ze nie bede tego zalowal:P
ale z tym wyjazdem to bedzie problem... Po pierwsze dlatego, ze ja samochodem nie jezdze w zime(mam bardzo niskie zawieszenie i robie za przyslowiowy "plug";p), a po drugie ona juz na torze ze mna byla;). Czekac do wiosny tez nie ma co bo moze byc za pozno;/ moze jakis inny pomysl?

Trueman pisze... Reply to comment

@kuba
Napisałeś wcześniej w taki sposób, że wynika z tego jasno, że jeszcze nie byliście razem na torze, stąd taki mój wiosek. Chcesz inne pomysły? To ja mam poderwać tę dziewczynę czy Ty?;) Trochę kreatywności, spontaniczności. Klucz już masz, teraz wystarczy, że będziesz zachowywał się do niej w stosunku jak facet. Pamiętaj nigdy nie żałuj tego, że sięgałeś po to czego pragniesz. To tak jakbyś powiedział ciekawe, czy pożałuje tego, że jestem mężczyzną i odważyłem się to pokazać. Mężczyzna zawsze ma się zachowywać jak mężczyzna, nawet jak czasem może go to kosztować kosza, czy niepowodzenie.

Wkurzony pisze... Reply to comment

To ja sie powtorze, bardzo mi zalezy na tej dziewczynie, mysle ze to dla mnie ideal i mysle ze troche zwaalilem jak pisalem wyzej. Chciałbym wrocic do tego co bylo, lecz gdy na nia spojrze nigdy sienie usmiechnie, odwroci sie, gdy cos do niej zbywa mnie ;/ Chcialbym to naprawic, ale miec swiadomosc ze ona tez sie stara. Naprawde nie wiem co zrobic ;/

adam201014p pisze... Reply to comment

Witaj Trueman ponownie
Staram się stosować do Twoich rad, można powiedzieć ze troche się zmieniło, teraz jestem bardziej stanowczy nie ulegam jej tak bardzo jak wcześniej że chciałem aby miala jak najlepiej "strasznie dogadzałem jej - ulegałem jej" teraz to się zmieniło, jestem bardziej stanowczy coś za coś juz nie ma tak łatwo. Ostatnio zaproponowałem jej wspólny wypad na wieczor do stolicy. Na mikołajki postanowiłem ukryć ten zaproszenie bilet w pewną słodycz, gdzie po otwarciu miała być niespodzianka, oczywiście ona o niej nie wiedziała. Lecz niestety odmówiła :( i oddała mi bilet, spytała sie mnie czy zawsze musi być po mojemu, jest ona bardzo stanowcza i troszkę uparta. Niestety nie pojechałem z nią, wybrałem się z paczką znajomych. Postanowiłem tak zrobic, zeby moze troszke pożałowała, nie wiem czy dobrze postąpiłem. I przez ten czas jak oddala mi bilet, troszkę przestałem do niej pisać, rozmawiac zeby przytęskniła. Napisała mi, że czemu tak robie czemu wracam się do 1 Etapu, skoro juz przrobiliśmy 3. I chce żebym nie wracał do niego.
Pisze tak chaotycznie troszke, ale pod wplywem emocji, biorą górę.
Tak z nią mniej pisałem, nie tak jak wczesniej do dlugiej nocy, przez ten czas tak tylko z godzinke, niespiesząc się z odpowidzią. Była przez ten czas smutna w szkole i poza. Nie miala takiego entuzjazmu jak zawsze.
Teraz nasze kontakty się poprawiły, Wcześnij około miesiąca temu postawiliśmy sobie postanowienia, ze ona nie bedzie jeść mięsa, a ja przestane palić. I tak bylo. Ale ostatnio po tym nie zgodzeniu się na wyjazd znów zaczełem palić. Kilka dni temu jakoś temat się nawinął i spytała czy ja znów palę. Ja odpowiedziałem że wolał bym pominąć tą odpowiedz i pochwili napisałem że tak znów zacząłem. Ona odpisała że to jest moja decyzja i moje życie i tak napisała 2 razy. Powiedzialem jej zeby sie nie martwiła. A ona że obchodzi ją to i jest dla niej ważne .Może troche glupie ale ostatnio chciała mi przeslac pewne zadania wysylala i specjalnie przerwala. I rozmawialiśmy ponad godzinę, pytała sie mnie czy wedlug mnie na nie zasluguje ? Ja odpisałem ze od niej zalezy i niech ona sama oceni jak jest. Załozyliśmy się żebym pozytywnie zaliczyl ten sprawdziam, bo jak nie to zablokuje mnie na tydzien, ja dlugo nie mysląc podbiłem stawdę na dwa a nawet dlużej. Po dlugiej rozmowie do 2 giej napisała na sam koniec że 'jestem kochany' i odrazu przeszla na niedostepny lub niewidoczny. Odpisałem że od serducha dla serducha :)
Ona bardzo często mówi w osobie my to , my tamto, kiedy kladziemy sie spac itp.
Powiedz co o tym myslisz, czy jestem na dobrej drodze ?
Bardzo dziękuje Ci za poprzednią pomoc, wskazała mi jakąś drogę, choć teraz oceń czy wlasciwa ta droga jest.

tomek pisze... Reply to comment

Mam na oku pewną dziewczynę w szkolę (liceum) jest ona rok młodsza. Wpierw wpatrywałem się w jej oczy następnie stwierdziłem, że muszę zrobić pierwszy krok. Zaprosiłem do znajomych na nk zaczynając pytaniem ,,co u Ciebie słychać ''i poprosiłem o numer gg tego samego dnia. Następnego dnia w szkole napotkałem ją i zapytałem co u niej słychać ona odpowiedziała że nic ciekawego chcąc . I poszła na lekcje bo było po dzwonku. Na nk nie odpisuje w szkole jak mnie widzi patrzy się w oczy i uśmiecha odpowiada na cześć.Nie wiem co zrobić?? O czym znią rozmawiać jak podejść ?? Przyniej mnie paraliżuje nie wiem co powiedzieć itd.
Przepraszam za jakiekolwiek błędy starałem się jak mogłem.

kozak pisze... Reply to comment

wiec tak: Zaprosilem dziewczyne na studniowke i sie zgodzila od razu alee.... No wlasnie i tu jest jedno ale. Zaproszenie to polowa sukcesu. Chce z nia ustalic konkretnie jak to bedzie czy po nia pojechac gdzie mieszka itd. A ona mnie zbywa. Piszac na gg ( po 5min rozmowy naszej) "sorry ale ja musze juz leciec". Po czym wchodze an fejsa a tam laska z ktora mam isc. O czym to moze swiadzczyc? Czy laska ze mna gra czy mnie olewa i nie interesuje ją wogle? I czy moze ona mnie wystawic ze pojde sam na studniowke?

Igor pisze... Reply to comment

Mam pytanie , kumpluje się z pewna dziewczyna. Od pewnego czasu zaczęła mi się podobać. Chodź sama zaczęła jakoś inaczej pisać po każdym zdaniu 'daje mi buziaka' " :* " i sama zaczyna rozmowę. (zawsze ja ja rozpoczynałem). Nie wiem jak jej dać do zrozumienia ze to coś więcej niż tylko koleżeństwo. Proszę o pomoc! :)

sutoraipu pisze... Reply to comment

A ja w sprawie chlopaka.
Owszem, jest kontakt wzrokowy, jest usmiech. I tyle.
Nic poza tym.
I nie twierdze, ze to w ogole cos znaczy, ale chcialabym do niego zagadac. Tylko ze nie wiem, jak.
To nie pierwszy raz, czesto bywalo, ze chcialam zaczac rozmowe z chlopakiem, ktorego zbyt dobrze nie znalam, ale zawsze myslalam sobie, ze wyjde na dziwna i natretna osobe.
Jak zaczac, gdzie, i po prostu jak zdobyc sie na odwage. I chetnie dowiem sie, czy w ogole zagadywac, czy moze faceci tego nie lubia, albo cos.
Bylabym wdzieczna za odpowiedz, juz od dluzszego czasu mam ten problem.
Pozdrawiam!

Trueman pisze... Reply to comment

@Wkurzony
Czytaj komentarze i artykuły na tej stronie. Wszystko tutaj praktycznie zostało napisane.

@adam201014p
Przeczytaj KONIECZNIE:
Jak postępować z kobietami - 6 ważnych porad dla mężczyzn
Po za tym przestań się z nią obchodzić jak z jajkiem. To taki sam człowiek jak każdy inny. Po Twoim stylu pisania widzę, że działasz mało męsko, poczytaj artykuły na tej stronie, to powinno Ci pomoc.

@tomekPoczytaj:
O czym rozmawiać z dziewczyną, żeby słuchała z zainteresowaniem?


@kozak
A skąd ja niby mam to wiedzieć?
Pogadaj z nią poważnie, jak dalej będzie Cie zbywać to szukaj innej panny.

@Igor
Jeżeli wiążesz z kobietą jakieś plany praktycznie od początku relacji musisz zachowywać się jak potencjalny facet, czytaj: flirt, pocałunki, komplementy droczenie się, bliskość fizyczność, budowanie napięcia seksualnego itp. Im mniej tego w twoim zachowaniu tym bardziej stajesz się przyjacielem, a mniej potencjalnym partnerem. Komplementy ale prawdziwe i najlepiej na początku nie dotyczące urody, a np stylu ubierania, sposobu bycia itp, Dotykanie - możesz znaleźć jakieś ciekawe gry wymagające dotyku dłoni, czy zastosować na niej jakieś wróżenie z ręki które przeczytałeś w gazecie, możesz zmodyfikować żeby było śmieszne i tka dalej.

@sutoraipu
Przeczytaj TEN komentarz i moje odpowiedzi na niego. Powinnaś tam znaleźć coś dla siebie

c_K pisze... Reply to comment

powiem ci szczerze ze zabardzo ja adorujesz i naciskasz to ona ma za toba latac a nie ty za nia....masz byc dla niej wyzwaniem a tak raczej na 90% speszyla sie bojac ze cie zrani i wycofala sie na bezpieczna odleglosc!! nikt nie szanuje tego co ma na tacy i za darmo!!

Wojtek pisze... Reply to comment

Od pewnego czasu przebywamy ze soba duzo czasu, chodzimy do jednej klasy jestesmy dobrymi przyjaciolmi. Najpierw bylismy dobrymi kumplami ale od jakiegos czasu jakos to sie zmienilo. Stalem sie dla niej blizszy nie wiem jak to okreslic ;d. Zaczelo sie to od imprezy u jej znajomego , spedzilismy tam wspanialy czas przytulalismy sie, rozmawialismy przez cala impreze. Od tamtej imprezy wszystko sie zmienilo, jak dotad bylem jej kolega ze szkoly z ktorym gadala tylko i wylacznie w szkole, teraz gadamy caly czas po szkole w szkole. Czesto w moim towarzystwie usmiecha sie , utrzymuje staly kontakt wzrokowy podczas rozmow. Dosyc czesto przytula mnie, kladzie glowe na ramieniu. I mam dylemat, czy to wszystko jest takie po przyjacielsku czy moze cos wiecej ? Ja juz mam metlik w glowie ; DD

Trueman pisze... Reply to comment

@WojtekBędzie tak, jak tego chcesz. Jeżeli będziesz się przy niej zachowywał jak przyjaciel, to będzie z tego przyjaźń, jak będziesz się zachowywał jak potencjalny facet, to jest duża szansa, że zostanie Twoja kobietą. Jeżeli Ci się podoba, zrób krok i daj jej jasny sygnał - jestem facetem, a Ty jesteś kobieta i mnie kręcisz. Tylko nie rób tego błędu co większość na początku, pod przykrywką przyjaźni dobrej znajomości próbują z dziewczyny zrobić swoją kobietę, bo nie mają na tyle jaj żeby sięgnąć po to czego chcą.

Angelina pisze... Reply to comment

Hei tytaj angelina mam pytanko bo podoba mi sie pewein chlopak nazwijmy go pan B , ale jest mlodszy ode mnie, on ma 17 a ja 18 tyle ze on woli moja kolezanke ktora ma 16 lat. mysle czy sprobowac czy poprostu zostawic go w spokoju?? na poczatku jak sie poznalismy to byly usciski itp ateraz tylko hei jak napisze do niego cos w sql na gg to nie odpisuje a jak tylko po sql przyjde do domu i dam sie na dostepny to odrazu pisze. kiedysjak pisalam do niego na gg to w pewnym momecie rozmowy napisal ze nie mamy wspolnych tematow jak sie go zapytalam co ciekawego mi jeszcze powie. to mu juz nic nie odpisalam i poprostu przestalam z nim gadac nie pisalam do niego ani hei mu nie mowilam kilka razy przychodzil i probowal cos powiedziec ale za kazdym razem nic mu nie odpowiadala albo jednym slowem poprostu bylam chlodna jak lod. ale ktoregos dnia poprostu jak gralismy w pilke nozna to kopna mi pilke do bramki ja poszlam po pilke a ten mnie przytulil lekko i wtedy cos peklo. ale probowalam sobie wybic go z glowy itp ale mialam glupia nadzieje ze wsio bedzie fajnie ze bedziemy razem, ale teraz gdy sie okazalo ze on lubi ta kolezanke to nie wiem czy mam dac spokoj czy nie a ja rozmawialam na jego temat z nia tak podpytywalam to ona nic do niego nie czuje a on do niej duzo. pomocy !!!!

Trueman pisze... Reply to comment

@AngelinaBez urazy ale jak czytam tekst, "napisałam mu co mi jeszcze powiesz, albo "byłam chłodna jak lód" to w cale się nie nie dziwię, że chłopak nie ma z Tobą wspólnych tematów. Powinnaś wiedzieć, ze aby rozmowa się dobrze kleiła i relacje z drugą osoba dobrze się układały, to musisz wykazywać tyle samo zainteresowania co druga strona. Jeżeli jesteś z tych które, czekają tylko na dobrą rozrywkę, a same nic od siebie nie dają, to nie licz na to, że jakiś normalny facet zainteresuje się Tobą na poważnie. Reasumując jeżeli facet CI mówi, że nie macie wspólnych tematów, to całkiem prawdopodobne jest to, że myśli to co CI napisałem. Bądź bardziej otwarta mniej zdystansowana, nie udawaj "królowej lodu". To może wygląda cool, ale tylko w młodym wieku. Tak naprawdę przez takie zachowanie nie dajesz się poznać i chłopak może odbierać Ciebie jako niezbyt przyjazną.

adam201014p pisze... Reply to comment

Witam, Trueman wielkie dzięki za wszystkie rady, jestesmy razem już ponad miesiąc. I dobrze wszystko się układa wielkie dzięki. Łączy nas wielka milośći

KOnrad Poznań pisze... Reply to comment

Witam!
Przeczytałem już wszystkie komentarze i faktycznie jest tu wypisane czarno na białym że wiele rozstań wygląda podobnie.Ja jednak chciałbym również się poradzić ponieważ żależy mi na mojej byłej kobiecie.NIe mogę jednak przyporządkować swojego przypadku do żadnej wcześniejszej sytułacji pod względem paru detali które mogą mieć ważny wpływ.
Otóz ja mam lat 24 a ona 30 więc już tutaj widać że związek jest "oryginalny"...lub dziwny każdy odbierze to inaczej.Ona wie że już jej tyka zegar i to właśnie chyba jest głównym problemem ,bo ona zdecydownaie chce się już ustatkować i założyć rodzine.Byliśmy razem 3lata i w ostatnim roku wyrażnie poswięcałem jej za mało czsu gdyż ona lubi spacery i przejażdzki rowerem itp. a my wracaliśmy zawsze po pracy i ja do telewizora a ona do laptopa lub na odwrót myślałem że nie ma w tym nic złego ale zwłaszcza w ostatnim czasie rutyna napieła się maksymalnie do tego stopnia że pod koniec związku zaczeła drażnić ja sama moja obecność i wyrażała się do mnie bez większego uczucia.
CHciałbym tu podkreślić że pracujemy razem więc widzimy się codziennie choć ja staram się unikać kontaktu całkowicie.Po rozstaniu oczywiście przez 3dni do niej pisałem i dzwoniłem 2 razy i się płaszczyłem--potem trafiłem na tą strone i wiem że powinienem tego nie robić bo to błąd.Ona nasze rozstanie argumentuje tym że zgubiliśmy własny cel i każdy ma swój od jakiegoś czasu i że ja chyba nie wiem czego właściwie chce--ale ja uwazam inaczej tylko wiem że źle to ogarniałem--pytanie czy wogóle jeżeli mówimy o tak dojrzałej kobiecie to czy ona będzie chciała do mnie jeszcze wrócić i dać mi szansę jeszcze.Jak się zachowywać wobec niej w pracy.
Wiem że nie ma nikogo i jestem pewien że do mnie coś jeszcze czuje ale ten płomyk przeż moją głupote ledwo co się tli....
Jeżeli jeszcze odpisujesz na komenty to proszę Trueman o odpowiedz bardzo mi zależy.
PS:za dwa tygodnie mamy impreze organizowaną przez pracodawcę i nie wiem czy powinienem iść czy nie wiem że ona pójdzie.
Z góry dzięki za odpowiedz.

tosia666 pisze... Reply to comment

I ja mam pytanie do Ciebie...:) Poznałam chłopaka na imprezie... Tanczylam z nim... On pocalowal mnie w policzek... Dwa razy. Spodobał mi się i to bardzo.(Zaznaczam że to kolega mojego byłego chłopaka którego wtedy miałam, a rozstałam się z nim przez tą imprezę...) Później odezwał sie do mnie niby tylko po to bym wysłała mu zdjęcia z tamtej imprezy. I przegadaliśmy pół dnia. I napisał, że powinien przeprosic mojego chlopaka za tamtą sytuację. I tyle. Później jak dowiedział się że zerwałam z jego kolegą to nic nie zrobił. Jak napiszę do niego pierwsza to ok, fajnie nam się pisze itd... Ale nie wiem co mam zrobić dalej... Bo mi na nim zależy..:(

Adam pisze... Reply to comment

Witam.
Ja także chciałbym prosić o radę w kwestii Męsko-Damskiej, a mianowicie. Poznałem Dziewczynę na portalu internetowym. Od razu zaczęliśmy ze Sobą pisać na gg. Nasze rozmowy na gadu gadu trwają zazwyczaj bardzo długo przykładowo od 19 do 1 w nocy.Piszemy o wszystkim i o niczym w gruncie rzeczy, lecz gdy uświadamiam ją o tym jak bardzo mi się podoba, zawsze przypomina mi o tym bym za wiele nie myślał, że ona nie jest gotowa na to by być ponownie w związku. Spotkaliśmy się dwa razy. Za pierwszym razem przejechała około 30 kilometrów z koleżanko by posłuchać jak śpiewam na próbie z zespołem(wcześniej już słyszała mój wokal na nagraniach, a ja ją zaprosiłem na tę próbę). Drugi raz spotkaliśmy się jak byłem w mieście to wyszła tylko na kilkanaście minut na papierosa i musiała iść do sklepu po farbę do włosów(oczywiście ja jej się zapytałem czy wyjdzie, a wiem że w momencie gdy do niej pisałem ona spała). Cóż mogę więcej dodać, dla mnie Ona jest po prostu cudem, czymś niezwykłym, lecz nie chcę zrobić jakiejś głupoty i stracić kontakt z nią. Co powinienem zrobić? Czy być bardziej stanowczy w swoich staraniach czy czekać na coś z jej strony. Będę wdzięczny za pomoc.

Trueman pisze... Reply to comment

@tosia666
Jak on się w ogóle do Ciebie pierwszy nie odzywa, to raczej małe szanse, że jest Tobą zainteresowany. Po za tym pocałunki w policzek hmmm:) Nic nie doradzę. Poczekaj jak się sytuacja rozwinie.

@Adam
Uważaj bo wchodzisz na ścieżkę z której może już nie być odwrotu. Niepotrzebnie zaczynasz sobie ja idealizować i sam wykładasz się praktycznie na tacy. Po za tym tekst, "nic sobie nie obiecuj" w Twoim przypadku to klasyczny test. Przeczytaj ten temat: Jak kobiety testują facetów?

tosia666 pisze... Reply to comment

Uważasz że nie powinnam sie do niego pierwsza odzywać? Nie chcę też żeby to wyglądało że się narzucam...

Trueman pisze... Reply to comment

@tosia666
Tego nie napisałem. Sugeruję tylko żebyś poczekała trochę na rozwój wydarzeń, bo teraz to ciężko cokolwiek stwierdzić. Jeżeli on nie zaczyna w ogóle rozmów i nie próbuje nawiązać kontaktu, jedynie Ty się o to starasz, to coś znaczy, ale nie znam dokładnie sytuacji to, się nie wypowiadam.

tosia666 pisze... Reply to comment

Dziękuję, że mogę liczyć na Twoją pomoc i opinię ;)) Zobaczymy co będzie dalej :) Ale z Waszego punktu widzenia nie chcę żeby to wyglądało na narzucanie się :)

Adam pisze... Reply to comment

Jeżeli to test czy za pierwszym razem go zdałem? Gdy pierwszy raz mi powiedziała że nie mam za dużo Sobie myśleć, po chwili dopisała to już pewnie się do mnie nie odezwiesz i nie będzie znajomości? Ja odpowiedziałem że to by było bez sensu gdybym tak zrobił bo wtedy po co wogóle mielibyśmy się poznawać.Ona na to że się cieszy bo mnie polubiła więc odpisałem ja również. Czy to był dobry "ruch"?

Trueman pisze... Reply to comment

@Adam
Jeżeli dalej starasz jej się pokazać jaka to ona jest cudowna i w ogóle jedyna w swoim rodzaju, to oblałeś. Kobiety mówią różne rzeczy, świadomy facet wie, że to co mówi kobieta, za chwilę może nie mieć znaczenia. Wystarczy,że wydarzy się parę rzeczy, które spowodują, że ona poczuje inne emocje niż wcześniej.

Dla przykładu kobieta może mówić, że teraz nie chce związku, może uprzedzać faceta żeby niczego sobie nie obiecywał, ale facet który rozumie na czym ten zabieg polega, tylko się uśmiechnie i odbije piłeczkę mówiąc: "Nie wiem dlaczego sadziłaś, że chciałbym z Tobą być. Nie zrozum mnie źle jesteś fajna i lubię Cię .. ale tylko jako koleżankę." Po takich słowach jej wypowiedź całkowicie traci swoją moc i teraz to Ty kontrolujesz relacje. To jest jeden z przykładów odpowiedniego zachowania w takiej sytuacji.

Marcin pisze... Reply to comment

Witam jest taka sytuacja,siedzę z dziewczyną już dłuższy czas noi oczywiście rozmawiamy nigdy jej nie wiedziałem przyjechała z rodzicami do moich rodziców w gości i zaczynam odbierać takie sygnały jak odsłanianie szyji , patrzy mi się głęboko w oczy ,bawi się włosami ja to odebrałem jako sygnały ze się jej podobam i teraz pytanie do was co robić dalej czy kontynuować rozmowę czy coś więcej ? z góry dzięki i pozdrawiam .

Trueman pisze... Reply to comment

@Marcin
To chyba było pytanie do samego siebie. Jeżeli chcesz czegoś więcej, to sięgnij po to. Pociągnij rozmowę, spytaj co robi, gdzie się uczy itp, a potem wymieńcie się numerami. Masz już bardzo ułatwione zadanie, bo wasi rodzice się znają i ona ma już do Ciebie większe zaufanie, niż do kompletnie nieznajomej osoby. Działaj, nić nie stoi na przeszkodzie. ;)

snowie pisze... Reply to comment

Witaj Trueman.

Kilka miesięcy temu prosiłam Cię o opinię eksperta w sprawie kolegi z uczelni. Do tej pory jestem wdzięczna za to, że odpowiedziałeś - niestety sytuacja się skomplikowała i potrzebuję ponownie Twojej rady.

Wkrótce po wymianie komentarzy z Tobą musiałam wyjechać, na ponad 3 miesiące i nie miałam ani szansy, ani okazji, żeby cokolwiek zdziałać. Gdy wróciłam - w połowie lutego - okazało się, że mój "obiekt westchnień" z dnia na dzień znalazł się w związku. Nie ze mną, rzecz jasna. Sprawa jest o tyle dziwna, że nawet jego znajomi byli zaskoczeni faktem, iż "znalazł sobie kogoś", ponieważ przed 14 lutego był sam i spotykał się tylko "z kumplami", kilka zaś dni po tej "magicznej" dacie umieścił swoje fotki na jednym z portali społecznościowych w towarzystwie jakiejś dziewczyny, z którą prawie na pewno się obecnie spotyka. To oczywiście nie wszystko... Moja głupia nadwrażliwość sprawiła, że informację o jego związku solidnie odchorowałam (i oczywiście żałuję, że przed wyjazdem byłam niezdecydowaną ciapą...), jednak nie sprawiło to, że przestałam na niego zwracać uwagę - dzięki temu zauważyłam dość dziwne zachowanie z jego strony. Nigdy nie mieliśmy okazji normalnie porozmawiać, więc on nie ma żadnego powodu, by być na mnie złym czy jakkolwiek by tego nie nazwać (nie potrafię zdefiniować jego obecnego zachowania), a on - mimo to - na ostatnich wspólnych zajęciach, siedząc niedaleko mnie, próbował się do mnie wykręcić plecami (jego pech - ławka na to nie pozwoliła). Później niemiłosiernie się wiercił, zwracając na siebie uwagę najbliższego otoczenia. Podczas przerwy niemalże uciekł z sali, jednak - znów jego pech - zobaczyliśmy się ponownie. Spojrzał na mnie, spuścił wzrok i odwrócił się w stronę okna, niczym spłoszone dziecko. Nie wrócił już na zajęcia. Przy kolejnym "spotkaniu", gdy tylko zobaczył mnie na korytarzu, zawrócił i gdzieś zniknął, po chwili jednak wrócił i musiał ostatecznie zająć miejsce w pobliżu, czekając do tej samej sali co ja. Gdy już w niej byliśmy, czułam na sobie jego wzrok, jednak gdy wychodziłam i spojrzałam na niego, wpatrywał się już tylko w podłogę...

W związku z tym wszystkim, co napisałam powyżej, mam do Ciebie pytanie: o co temu facetowi właściwie chodzi? Czy jego zachowanie mam odbierać jako jakąś dziwną złość względem mojej osoby?

Przepraszam za taki obszerny opis, ale mam problemy z rzeczowym przedstawianiem sytuacji. Naprawdę liczę na to, że będziesz mi w stanie choć trochę wytłumaczyć, co się dzieje... Prawda jest taka, że dalej mi na nim zależy, dalej mi się bardzo podoba (mimo niektórych infantylnych zachowań), może więc pytanie, na które szukam odpowiedzi, brzmi zupełnie inaczej niż to, które Ci zadałam... Strasznie to wszystko skomplikowane.

Z góry dziękuję za odpowiedź, o ile w ogóle jakaś istnieje.

Pozdrawiam serdecznie.

Trueman pisze... Reply to comment

@snowie
Witam po przerwie. Po tym co napisałaś, ciężko jest cokolwiek stwierdzić. Biorąc pod uwagę to, że większość facetów nie umie zinterpretować sygnałów wysyłanych kobiety, a kobiety zaś nad interpretują sygnały mężczyzn, to raczej skłaniałbym się do stwierdzenia, że jego zachowanie nie miało z Tobą nic wspólnego. Skoro nigdy nawet ze sobą dłużej nie rozmawialiście. Także logicznie rzecz biorąc, on nawet nie miałby się o co na Ciebie złościć. :) Myślę, że możesz widzieć coś, czego tak naprawdę nie ma (jego złość w stosunku Ciebie) chociaż nie twierdzę, że na pewno mam rację. Pamiętaj, że z facetami jest jak z kobietami, jeżeli on nie znajdzie u niej tego czego szuka, to pójdzie do innej (o ile taka się w pobliżu się pojawi). Nie jestem za rozbijaniem związków, ale jeżeli to jest początek ich znajomości, to nie mają długiego stażu, wtedy zawsze jeszcze można próbować.

Niezapominajka pisze... Reply to comment

Witaj Trueman.
Jestem kobietą. Mam do opisania bardzo skąplikowaną sytuacje i przeczytawszy prawie w całości ta stronę postanowiłam ją opisać. W wielkim skrócie to nie wiem jak mam zinterpretować zachowanie pewnego mężczyzny... Z meżczyzną tym spotkałam się przez prawie 3 lata, a znamy się od dawna i się wcześniej kolegowaliśmy ale ja już wtedy byłam w nim zauroczona (masz racje z tym, że to facet musi dać stanowczy sygnał i on dał). Z początku był on bardzo nieśmiały, z czasem jednak (po moich staraniach-niestety) zaczął być tak pewny siebie, że aż bezczelny. Zaczął opowiadać o swoich koleżankach (po tych niby koleżeńskich spotkaniach z nimi) jakie są fajne, ładne, że by chciał z nimi być itp. i miał pretensje, że ja się wkurzam. Ja zaczełam robić się coraz bardziej zazdrosna (do tej pory nie miałam nic przeciwko koleżankom bo ja też spotykałam się ze swoimi kolegami). Dochodziło do coraz większych kłótni w których on się głupio tułmaczył i w końcu postanowiłam to definitywnie skończyć (znalazł sobie kolejną koleżankę do podrywania i zaczął mi o niej nawijać). Problem polega na tym, że ja go naprawde kochałam, a on w niedługim czasie po tym jak to skończyłam zapytał mnie w smsie czy mu wszystko wybaczę i będę z nim i że wie, że mnie skrzywdził i żałuje tego. Ja nie dałam mu szansy, skreśliłam go zupełnie przyjmując że jest zwyklym dupkiem i szkoda mojego czasu na takiego podrywacza(sam przyznał, że mnie skrzywdził. Do tego sam o sobie powiedział, że był chamem i egoistą, ale już nie chce taki być bo sie na mnie nauczył). Teraz się zastanawiam czy dobrze zrobiłam. Czy jemu na mnie choć trochę zależy czy probował tylko sprawidzić czy ma moc mnie jeszcze odzyskać? Nie wiem już sama czy on jest na tyle perfidny żeby tylko mnie sprawdzać (czy może odzyskac taką fajna dziewczynę, która w dodatku podoba się innym facetom i zna swoją wartość)i podbudować swoje ego. Dodam, że on ma obecnie lat 30 więc nie jest już nastolatkiem i raczej wie co robi. Targaja mną tylko wątpliwości czy słusznie postąpiłam.

Trueman pisze... Reply to comment

@Niezapominajka
Cześć. Niedługo zrobi się z tego blog dla szukających pomocy kobiet:)

Moja odpowiedź na Twój problem:
Tak to jest jak facet nagle nabierze wiatru w żagle, gdy całe życie siedział cicho. Pól biedy jak to jest jeszcze w młodości, gdy tak naprawdę się szuka i przebiera w partnerach, z którymi się najlepiej dopasuje. Gorzej jak to się zaczyna w wieku, gdzie powinna przyjść stabilizacja. Nie chce usprawiedliwiać faceta, ale jeżeli jesteś jedną z jego pierwszych, to go rozumiem. Być może on chce spróbować czegoś innego, żeby się upewnić, co do Ciebie w 100%. Może trochę to dziwne, ale ambitni faceci tak mają, jak nie wybawią się za młodu, a potem nagle poczują przypływ pewności siebie. Z drugiej strony, jeżeli facet Cię nie zdradził, nie okłamywał, a jedynie mówił o tych koleżankach, żeby wywołać w Tobie zazdrość, to moim zdaniem postąpiłaś trochę pochopnie zostawiając go. Mogłaś zrobić to samo, co on i wtedy może zrozumiałby, czym pachnie takie uczucie zazdrości. Nie wiem jak zinterpretować jego zachowanie, bo tutaj na dwoje babka wróżyła, albo on robi to po to, żeby wywołać w Tobie reakcję i sprawdzić na ile jesteś podatna na powrót, mimo jego zachowań, albo rzeczywiście chce tego powrotu. Jeżeli Ty chcesz tego powrotu i jednocześnie chcesz sprawdzić jego zaangażowanie, to postaw twardo warunki. Możesz wrócić, ale ma zmienić swoje zachowanie, bo Ty chcesz poważnego związku, a nie dziecinady. Zostaw go z tak postawioną sprawą i będziesz miała jasność, o co mu chodzi.

Niezapominajka pisze... Reply to comment

Dla mnie szczerość jest bardzo ważna i on ciągle powtarzał, że "ja Cię nie okłamuje, nie mówię Ci tylko całej prawdy", ale na koniec kłamał mi prosto w oczy i to ostatecznie przesądziło o tym, że ja ostro zareagowałam i nie dałam mu już szansy (pewnie go to zdziwiło bo ja mu zawsze przebaczałam co by nie zrobił bo tak go kochałam iż nie umiałam być dłużej zła na niego). Dla mnie takie kłamstwo to koniec zaufania i wtedy coś we mnie pękło i wszystkie jego słowa przestały mieć dla mnie wiarygodność. W jednej chwili stał mi się jakby obcy i to uczucie było bardzo silne. Co do tej pewności o której pisał Pan to też tak cały czas myślałam, że się pewnie nie wyszalał chłopak i dlatego to robił i że nadejdzie dzień w którym będzie chciał się ustatkować i zobaczy wtedy kim jestem (trochę znam się na facetach). Doczekałam się tego dnia bo mi napisał iż "szuka kogoś na stałe" (no i chciał mnie jak łatwo się domyśleć). Tyle tylko, że przyszło mu to o dużo za późno. O ironio, że to właśnie ja w dużej mierze tak podbudowałam poczucie jego wartości iż stał się zupełnie innym człowiekiem. Mogę powiedzieć ku przestrodze wszystkim facetom: kochająca kobieta też ma granice tolerancji, a miłość choć wszystko wybaczy to człowiek wszystkiego nie zapomni i uważajcie na to co robicie bo możecie się obudzić z ręką w nocniku gdzie będzie już za późno na skruchę. Czasem zwykła kulka śniegu tak przybiera rozpędu, że staje się ogromną kulą niszczącą wszystko co było piękne. Nie wrócę do niego, nie po tym jak cierpiałam po tym wszystkim. Dla mnie to już zamknięty rozdział i nie chce wchodzić z nim znowu w kontakt żeby znowu się nie rozczarować bo bym tego już chyba nie zniosła. Chciałam tylko znać jego motywy (od obiektywnej osoby płci męskiej, a nie od moich kolegów i koleżanek stronniczych w tym wypadku) bo ciągle mnie to dręczyło... no ale i tak nie uzyskałam jasnej odpowiedzi więc chyba nigdy się tego nie dowiem. Niech sobie jest z kobietą wartą siebie, a o mnie sobie marzy resztę życia jak nie potrafił docenić tego co ma na wciągnięcie ręki (to już jego problem, a nie mój). Ja zasługuje na więcej i chcę więcej. Dziękuje za odpisanie i pozdrawiam.

Galileusz pisze... Reply to comment

Witaj!

Mam pewien problem. Mianowicie byłem rok (od jakiś 2/3 mies z nią nie jestem) z pewną dziewczyną, co wynikało bardziej z potwornej samotności, problemów a niżeli jakiegoś większego zakochania, bo po paru miesiącach i tak wiedziałem, że to nie to. Na początku jak z nią byłem zauważyłem jak inna się na mnie wpatruje co mnie zaintrygowało. Spodobała mi się, ale i tak wiedziałem, że nie mam żadnych szans, bo kto by chciał kogoś takiego jak ja, więc odłożyłem ją na dalszy plan. Jestem na szczęście już sam no i oczywiście zakochany. Czytając tego bloga jeszcze bardziej dowiedziałem się o swojej beznadziejności, ale już wiem w którym kierunku mam iść. Z tą drugą nie rozmawiam (chodzi do innej klasy...), ale jeżeli nie jest głupia to wie że mi się podoba, bo jak już z nią miałem styczność, to w jej obecności bardzo dziwnie się zachowywałem, wręcz idiotycznie. Za każdym razem gdy mijamy się na korytarzu zerkamy na siebie. Gdy stoimy to też się spojrzy. Gdy patrzy dłużej to od razu zerkam w inną stronę. Pewnie komicznie to wygląda... Nigdy się do mnie nie uśmiecha, ale zawsze się spojrzy. Widziała mnie z tamtą. Parę razy widziała jak ją obejmowałem, mogła też się nasłuchać pewnych rzeczy od innych. Czy to mogło mieć jakiś wpływ? Na początku była zakochana, a teraz mnie za to ma gdzieś? Często staje do mnie tyłem. Żeby uniknąć kontaktu wzrokowego? Raz wyszła z koleżankami (na przeciwko mnie) staje tyłem, woła jakiegoś chłopaka, stoi chwile i z nim rozmawia. Żebym był zazdrosny, czy żebym wreszcie się ruszył do działania? Dla mnie to nie możliwe, żebym się jej podobał (jak wyżej napisałem czytając tego bloga zrozumiałem: jaki jestem strasznie nieatrakcyjny, to że jestem taki cholernie nieśmiały to w dużej mierze tylko pogarsza, urodą nie grzeszę ani trochę).
Dla mnie wygląda to tak:
- wkurza ją, że taki idiota na nią się ciągle gapi, śmieje się z niego z koleżankami, za każdym razem jak on się spojrzy (50%)
- jest zaintrygowana tym, że podoba się jakiemuś chłopakowi i obserwuje jego zachowanie, ale nie ma on dla niej większego znaczenia (40%)
- była ale już nie jest zakochana (9%)
- jest zakochana i jest zła na mnie że nic z tym nie robię (1%).

A jak ty byś to zinterpretował?

Jeszcze jedno. Ostatnio jak zmierzałem do szkoły i byłem zamyślony nagle pojawiła się ona. Gdy ją zobaczyłem stała jakieś 50/70 m ode mnie. Zwolniłem kroku. Nie wiem co robiła, po co się zatrzymała (stała tyłem). Może zobaczyła mnie wcześniej i była ciekawa czy ją dogonię. 10 m przede mną ruszyła. Moja pierwsza myśl "Dzięki Ci Boże!" Później już byłem tylko wkurzony. Jest na to jakiś złoty środek?

Fabritius pisze... Reply to comment

Witaj Trueman

Mój problem jest następujący. Otóż na początku lutego wybrałem się do biblioteki w poszukiwaniu ksiazek potrzebnych do pisania pracy. Była tam młoda bibliotekarka która okazała się nad wyraz miła. Okazało się że jest drugi dzień w pracy, ale bardzo starała mi się pomóc w znalezieniu poszukiwanych ksiązek ale się system zawiesił. Poczatkowo nie zwracałem na nią zbytniej uwagi, jednak kiedy podeszła do mjego regału gdzie szukałem odpowiednich ksiażek i zapytała czy znalazłem cos co mnie interesuje a potem przykucnęła niedaleko mnie przy regale i niby zaczęła cos tam porządkowac na półkach ale trwało to na tyle długo i nie miało zbyt wielkiego sensu , że zacząłem się zastanawiac czy Ona czasem nie chce podtrzymac ze mną kontaktu. Ja też miałem ochotę na nawiązanie z nia jakiejs dłuższej rozmowy ale akurat wtedy do tej biblioteki przyszedłem z moja matką i czułem się dość niezrecznie. W końcu wyszedłem ale pamiętam że gdy mówiłem jej do widzenia to widziałem w jej wyrazie twarzy rozczarowanie , a może smutek?. W każdym razie moja matka stwierdziła potem że ta dziewczyna na pewno była mna zainteresowana, tylko czekała na mój sygnał, ale zawaliłem...
Potem udało mi sie widziec ją jeszcze drugi raz. Stałem akurat przy biurku, gdy nagle się pojawiła, na przeciwko nmnie cos tam chwilę robiąc. Potem ja poszedłem do regału I ona tez podeszła do tego samego tylko na drugim końcu, troche tam postała,ale w końcu wyszła.Wiem że wtedy to wogóle zawaliłem na całej linii że do niej nie zagadałem ale poprostu stchórzyłem. Jak myślisz mam jakieś szanse? Z góry dzięki za odpowiedź, I przepraszam za taki długi I nieskładny opis ale to z emocji. Pozdrawiam

Beata pisze... Reply to comment

Jestem dziewczyną, przeczytałam ten blog i te porady i gratuluję pomysłu...i w ogóle znajomości kobiecej psychiki. Imponują mi zdecydowani faceci, czyli tacy którzy mówią kobiecie czego chcą, czego do nich oczekują. Panowie, nie bójcie się kobiet i wychodźcie z inicjatywą, to kobiety często są niezdecydowane, musicie im wytłumaczyć czego chcecie.

Anonimowy pisze... Reply to comment

jezus maria, toż to prawda! wszysko się zgadza. ja zawsze tak robię, widocznie jestem strasznie nieprzewidywalna ;) ale byłam pewna, że faceci tego po prostu nie widzą :P hihi

Trueman pisze... Reply to comment

@Galileusz
Zamiast się zastanawiać próbuj ja poznać. Poczytaj wcześniejsze komentarze tam padło kilka porad jak zacząć rozmowę i niektórzy dzięki temu, że się przełamali nawiązali nową znajomość > także odwagi. Powinieneś wykonać pierwszy mały krok. A potem już z górki.

@Fabritius Sporo mama Ci powiedziała, że ta bibliotekarka wygląda na zainteresowaną Twoją osobą, to pewnie tak jest. Kobiety umieją to bardzo dobrze rozpoznać. Poczytaj moja poradę, którą udzieliłem koledze wyżej - przejdź do działania. Powinieneś wykonać pierwszy krok. Zainicjuj rozmowę, spróbuj nawiązać luźną konwersację.

Trueman pisze... Reply to comment

@Beata
Dzięki. :)

O tym właśnie cały czas piszę, zdecydowanie, sięganie po to czego się pragnie, bez względu na to co sobie ona, czy ktoś tam o mnie pomyśli. Niektórzy faceci chcą najpierw zadowolić wszystkich w koło, zanim w ogóle ośmielą się spróbować zrealizować swoje pragnienia.

Kuba pisze... Reply to comment

@Trueman
Tu mam prośbę do ciebie. Nie wiesz jak mogę jej jakoś w miarę dyskretnie dać znać, że mi się podoba (od razu dodam, że nie umiem mrugać jednym okiem :P)?

Przede wszystkim najpierw dużo rozmawialiśmy, bardzo dużo (ale zawsze w taki sposób, żeby się dało wyczuć jakiś podtekst i napięcie między nami - to ważne, bo inaczej można wpaść w "pułapkę przyjaciela").

--
Jestem właśnie przed pierwszym spotkaniem z dziewczyną, która jest właśnie nieśmiała. Możesz mi powiedzieć jak rozmawiać, jak zachowywać aby nie stać się przyjacielem? Jakie to są podteksty o których wspomniałeś? Czy chodzi tutaj o nieszablonowe komplementy? Mam nadzieję, że sposób/oby nie zależy/ą od naszego wieku(mam 18 lat, dziewczyna 17)? Pozdrawiam, Kuba

Marcin pisze... Reply to comment

Trueman,

krótko na temat. Liczę na pomoc, koksie!

jeżeli piszę, załóżmy na faacebooku do dziewczyny i po paru dniach rozmów odnoszę trochę wrażenie, że ten kontakt jest tak jakby nawiązywany tylko z mojej inicjatywy (zagadała chyba raz pierwsza) to czy mam poczekać, że sama zrobi jakiś krok - cokolwiek, żeby mi dać znak, żebym działał? Chodzi o to, że nie chcę być nachalny i się narzucać.

Dodam, że znam ją z reala i dość dobrze, kontakt wzrokowy jest, śmieje się bardziej z moich żartów, ale odnosze wrażenie, że trochę mnie olewa.

I jeszcze jedno, załóżmy, że dziewczyna ma w statusie "w związku" ale tak oglądając jej relacje, posty, zachowania tak mało mi się wydaję, że ma chłopaka, a ten status odpaliła tak dla picu. Jak to sprawdzić? Jakaś przyjaciółka - no nie wiem, potem się rozejdzie, wiem jak to jest.

Pozdrawiam! ;)

Trueman pisze... Reply to comment

@Kuba
Przeczytaj ten artykuł: jak flirtować z dziewczyną, który niedawno powstał :).

@Marcin
Spróbuj się z nią spotkać w realu. Kontakt przez internet często właśnie taki bywa. Chociaż w realu też się tak zdarza, wtedy po prostu trzeba mieć inne opcje. Jak najszybciej zdobądź nr telefonu (od niej samej), a później ustawiaj spotkanie. Chłopakiem się nie przejmuj. Dopóki ona sama o nim nie wspomnie, to nie Twój problem. ;)

d3nik pisze... Reply to comment

Podoba mi się jedna dziewczyna ale nie wiem czy ja podobam się jej! czasami gadamy w szkole i na przystanku i podczas owych rozmów rzadko się zdarza żeby patrzyła mi w oczy, czasem mnie klepnie, zaczepi, cały czas przegląda się a to w lusterku a to np w szybie, ignoruje mnie np pisząc sms jak gadamy :/ Czasami chce jej powiedziec ze mi sie podoba ale jestem niesmialy i nie chce wyjsc na glupka :/

Fifth_Horseman pisze... Reply to comment
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Davos pisze... Reply to comment

Trueman pomóż mi!
Chodzę 2 lata do klasy z dziewczyną, która ma chłopaka (jest z nami w klasie). Ostatnio jednak widzę, że jej zachowanie wobec mnie się zmienia. Najczęściej obserwuję to na przerwach (szuka mojego towarzystwa, sprawia wrażenie jakby chciała się przytulić ale nie robi tego, dotyka mnie częściej). W szkole nie boi się podejmować się trudnych tematów- inaczej jest kiedy odprowadzam ją do domu. Wtedy porusza tylko błahe i nic nie znaczące. Pozwala mi na więcej niż innym znajomym, czasem pisze SMS-y około północy. Jej chłopak już raz ją zdradził i nie wiem czy używa mnie tylko jako narzędzia, żeby chłopak był zazdrosny, a może chce mieć opcję zapasową gdyby znowu ją zdradził?

;p pisze... Reply to comment

Ja mam taki problem, mam 16 lat a ona ma 13 piszemy smsy i na gg i wyznaałem już jej miłość ale nie spod=tkaliśmy sie jeszcze zeby pogadać. Ja chcialem się spotkać ale ona sie mnie bardzo wstydzi. powiedziala mi ze narazie do mnie nic nie czuje i jak narazie pozostane tylko jej kolega ale mowi caly czas do mnie że jestem ładny że chce mnie zobaczyć, kiedy przejade skuterem koło jej domu bo chce mnie zobaczyć itp.. co mam zrobić i co to wogole jest koleżenstwo czy coś wiecej

Trueman pisze... Reply to comment

@Davos
Sprawdź ten temat: Jak flirtować z dziewczyną?. Uważaj bo możesz wpaść w "pułapkę przyjaciela".

@;p
:)))) Poczytaj sobie bardziej dogłębnie tę stronę.

ziom pisze... Reply to comment

witam. znam sie z kolezanka dobry rok. Jest moja dobra przyjaciolka. Wczesniej z nia krecilem ale niestety nie wyszlo. Teraz ona napisala ze chce odswiezyc znajomosc i spotykamy sie . Dla mnie dosyc rzadko tylko raz w tyg :( . Podczas tych spotkan jest milo, fajnie sie z nia rozmawia itd zawsze jest cmok w policzek. Boje sie jej pocalowac czy przytulic bo nie wiem czy ona spotyka sie ze mna ( tylko po kolezensku) czy zalezy jej na mnie .

flis pisze... Reply to comment

Witam,
gratuluję ciekawego bloga, którego odkryłem dość niedawno i w miarę możliwości czytuję starsze wpisy.
Korzystając z okazji opiszę sytuację w jakiej się obecnie znajduję.
Od jakiegoś czasu odbywam staż w pewnej firmie i poznałem tam fajną dziewczynę. Nie chcę pisać przydługiego wprowadzenia jak się poznaliśmy itp. więc przejdę od razu do sedna sprawy.
Wystąpiły wszystkie trzy punkty o których wspominasz w tym wpisie plus kilka innych:
1. rumieńce na twarzy podczas moich wizyt u niej (nawet jej koleżanka zapytała czy nie jest chora, bo ma wypieki na twarzy),
2. jeżeli wie, że mam przyjść to ubiera się atrakcyjniej niż w normalne dni,
3. podczas rozmowy bawi się łańcuszkiem przy dekolcie,
4. dąży do kontaktu fizycznego, z początku myślałem, że to przypadkowe otarcia, ale zdarzyło się, że opierał się ręką o moje ramiona kiedy ustawiałem jej coś na komputerze.
Teraz prawie codziennie rozmawiamy na naszym wewnętrznym służbowym komunikatorze na rożne tematy.
Ja jestem dość słaby w te klocki, ale odczytałem to wszystko jako zainteresowanie moją osobą. Już nawet się zbierałem, żeby ją gdzieś zaprosić, ale dowiedziałem się, że ma chłopaka.
I teraz nie wiem czy wyciągnąłem wnioski?
Dodam jeszcze, że ona również wpadła mi w oko i często łapię się na tym, że myślę o niej :)
Co radzicie? Dać sobie spokój a może spróbować i zobaczyć jak sytuacja się rozwinie?

Trueman pisze... Reply to comment

@flis
Dowiedziałeś się, że ma chłopaka ale skąd? Sama Ci o tym powiedziała? Jeżeli Ci nie wspomniała o chłopaku, to kolejny (i to naprawdę duży) sygnał zainteresowania. Nie masz nić do stracenia, a dużo do zyskania. Poczytaj trochę tego bloga i do dzieła. Jak sobie dasz spokój, to ona zacznie tracić zainteresowanie.

flis pisze... Reply to comment

@Trueman
Dowiedziałem się od niej podczas jednej z naszych rozmów. Dlatego pomyślałem, że nad interpretowałem jej gesty. Chyba faktycznie skorzystam z Twojej rady i spróbuję szczęścia :)

OlisaDebe pisze... Reply to comment

Ja mam Problem otóż podoba mi się pewna dziewczyna (wiem że Ja podobam się jej ) ale teraz zaczynają się schodki poznał nas mój dobry kolega i wiem że robi do Niej podloty (Choć Ona ewidentnie woli mnie ) lecz co zrobić z Kolegą i mieć z nim dalej takie same stosunki koleżeńskie i być z Tą dziewczyną ?

pawel pisze... Reply to comment

Poznałem pewną dziewczynę spodobała mi się piliśmy razem w klubie na 2 dzień pisze mi że sie całowaliśmy ale raczej tak nie było okazało się że to dalsza kuzynka co robić

Trueman pisze... Reply to comment

@OlisaDebe
Jeżeli to jest tylko kolega, to się nie przejmuj, a rób swoje. W Miłości i uczuciach nie kieruje się zasadą pierwszeństwa. Przecież nie powiesz jej: wiesz podobasz mi i widzę, że ja Tobie też, ale mój kumpel był pierwszy... Ich nic nie łączyło, a to tylko kumpel, a nie jakiś super przyjaciel na całe życie prawda?:)

Aro pisze... Reply to comment

Witam.Podoba mi się pewna dziewczyna,jest w moim wieku, co nie co o niej wiem ale ,jest problem mieszka ode mnie 18km(dla mnie dojeżdżanie do niej nie stanowiłoby problemu).
Niestety teraz jedyne co mogę zrobić to nawiązać kontakt przez portal Facebook albo NK.Dodam,że ta dziewczyna prawie nic o mnie nie wie.I mam pytanie co zrobić,porozmawiać z nią przez ten portal i jak by ta rozmowę zacząć? Z góry dziękuję.

GDF pisze... Reply to comment

Moja dziewczyna spełnia wszystkie te punkty :)

Anonimowy pisze... Reply to comment

1. Co oznacza, jeśli dziewczyna mówi, że dobrze się jej ze mną pisze?
2. Dziewczyna jest w związku, a mimo to chętnie i często się do mnie odzywa. Co mam z tym zrobić?
3. Jak przejść z etapu przyjaźń na coś więcej?

Kacper pisze... Reply to comment

Cześć. Mam mały problem. Rozstałem się z dziewczyną. Czytając Twoje porady zrozumiałem, że popełniłem błąd. Błagałem o szansę. Ona się uparła, że nie i koniec. Powiedziała, że mnie nie kocha, i nie będzie już ze mną. Powiedziała, że możemy się kolegować. Powiedziałem, że nie, bo ją kocham, i to nie wchodzi w grę. Teraz mówię jej cześć, i spytam co u niej słychać. Nic więcej. Na samym początku nawet się na mnie nie patrzyła. Nagle zauważyłem, że gdy spędzam czas z jej przyjaciółkami albo moimi koleżankami, i często się śmiejejmy, to ona patrzy się na mnie. Nie wiem, czy to istotne, ale chodzę do gimnazjum, i widzę się z nią tylko na przerwach. Zapomniałbym dodać, że przyczyną rozstatnia było to, że się dość dużo kłóciliśmy. Dała mi tą ostatnią szansę, ale ja oczywiście się wkurzyłem, i zaczęłem się kłócić. Teraz mówi, że mnie nie kocha, i nie da mi szansy, bo nic się nie zmieni. Sorki, że tak bez ładu. Pozdrawiam ;-)

Kasia pisze... Reply to comment

Hej, mam problem, bo chyba podobam się facetom, ale tylko takim, którzy mogą byc moimi kolegami (nic ponad to). I poznałam ostatnio Tomka z którym spotykałam się przez wspólne zajęcie (praktyka wakacyjna). Bardzo dobrze się z nim czuję, żartujemy także dwuznacznie, chodzimy razem do kina itd. Chciałabym mieć w nim kolegę i wysyłam do niego sygnały w stylu zaczynam w żartach "kolego", albo zwracam sie do niego "tato" (jest parę lat starszy). Czuje ze z jego strony jest to coś więcej (kupuje kwiaty, jest na kazde zawołanie, nie pozwala mi płacic za bilety po raz enty itd) Mam wyrzuty sumienia, ze "się nim zabawiam" ale nie chcę tracic tej znajomości. Jak to zrobić, zeby on widział we mnie koleżankę i nie miał nadziei na związek? Porozmawiac z nim szczerze- to moze sie wyprzeć wszystkiego (juz we wczesniejszych przypadkach w ten sposób się pogrązałam). Aha usłyszał jeszcze ode mnie tekst, ze mam nadzieje ze kiedys spotkam tego własciwego faceta.
Mam mętlik w głowie - proszę o poradę

tomek.bromek pisze... Reply to comment

Nie szukam jakiejs idealnej kobiety, ale wiem, ze nie jest tak latwo. szukalem na roznych stronach, chociaz czesto pisza to samo mam na mysli te wszystkie poradniki randkowiczow. trafilem na cos zabawnego hehe, chociaz nie wiem czy pomoze www.jak-poznac-dziewczyne.pl polecam teksty na podryw, rozbawily mnie hehe. co do sympatii czy fotki nie jestem przekonany, odrzucaja mnie troche te dziewczyny. co jeszcze polecilibyscie zobaczy? pozdrawiam

Koxu z bramy pisze... Reply to comment

Witam

Mam pytanie, ostatnio wyczailem calkiem fajne dziewcze na fb, i postanowilem napisac (dziewcze z mojej klasy. Na poczatku byla dosc chlodna, a pozniej sie rozkrecila (jak to dziewczyny udawala ze jej nie zalezy). Pozniej pisalismy na gg dlugo i byla juz dosc otwarta. A ze nasza szkola jest ogromna, dopiero niedawno sie spotkalismy, a ona... schowala sie za kolezanke :D, co to za "znak" i co powinienem zrobic w takiej sytuacji? Przelamac linie obrony kolezanek? xD. Bo zrobie co trzeba, ale kompletnie sie pogubilem. Jakby obstawy nie bylo to lajtowo a tak...dupa. Prosze o szybka odp :)

Pozdrawiam

dagna15 pisze... Reply to comment

"Tu mam prośbę do ciebie. Nie wiesz jak mogę jej jakoś w miarę dyskretnie dać znać, że mi się podoba (od razu dodam, że nie umiem mrugać jednym okiem :P)?

Mrugaj dwoma na raz (; ;). A tak serio to tez obecnie spotykam się z kobietą, która jeszcze na początku znajomości nie była taka śmiała, ale się rozkręciła i teraz jest naprawdę zajebiście. Powiem Ci jak to zrobiłem.

Przede wszystkim najpierw dużo rozmawialiśmy, bardzo dużo (ale zawsze w taki sposób, żeby się dało wyczuć jakiś podtekst i napięcie między nami - to ważne, bo inaczej można wpaść w "pułapkę przyjaciela"). Starałem się, żeby ona czuła się ze mną komfortowo i mi zaufała. Wyjawiłem jej dużo sekretów o których np nie mówiłem innym, opowiadałem o swoich planach przeżyciach. Wtedy ona też się otworzyła. Zobaczyła, że w brew pozorom całkiem przyjemny ze mnie facet i można mi zaufać.

W momencie jak powstawała między nami silniejsza więź, zacząłem w niej "rozbudzać" tę bardziej śmiała, niegrzeczną stronę (każda kobieta taką ma). Jak to robiłem? Często mówiłem, że jest na pewno niegrzeczna dziewczynka, że jak nikt nie patrzy to robi złe rzeczy. Waliłem podtekstami i oskarżałem ją że ma grzeszne myśli itp:) Oczywiście ona wie, że miałem rację i dlatego miała to poczucie jakbym znał ją lepiej niż każdy inny facet, z którym się do tej pory spotykała. Dlatego otworzyła się jeszcze bardziej i rzeczywiście zaczęła zachować się tak jak o niej mówiłem. A dzisiaj to już jej nie poznaję.

Innymi słowy kluczem w Twojej sprawie jest aby na początku zdobyć większe zaufanie kobiety. Powinieneś sprawić, żeby powstała między wami więź. A później jak będziesz odpowiednio traktował kobietę, to możesz tej kobiety już nie poznać.:)"
No to jak będzie w odwrotnym przypadku? Jak dziewczyna ma zacząć rozmowę z chłopakiem który się jej podoba, ale żeby go nie zniechęcić. Zastanawiam czy go nie zaprosić na studniówkę, ale boję się że odmówi

Marek prosi o pomoc... pisze... Reply to comment

Cześć. Mam nastepujący problem. Najprawdobodobniej pewnej dziewczynie z klasy wpadłem w oko (bynajmniej tak sądzę. Podam przykład:na przerwie podchodzi do mnie i zaczyna rozmawiać ze mną patrząc mi prosto w oczy. Na lekcjach, także calutki czas patrzy ukradkiem w moja stronę, dla sprawdzenia czy moje przypuszczenia się sprawdzają, siadałem wszędzie i nadal sie patrzy. Gdy poprosiłem o prace domową,nie odrywała swojego spojrzenia ode mnie,gdy to robiła to z usmiechem na twarzy. Jest dla mnie miła. I jeszcze taki szczegół zauważyłem , że dziś do mnie podeszła z koleżanką, a ta koleżanka zaczęła ze mną rozmawiać,a ta której wpadłem " w oko" maksymalnie przyblizyła sie do mnie i patrzyła się mi prosto w oczy. Czułem się przybity nie wiedziałem co robić!) Prosze pomóżcie mi jak mam do niej zagadać czy wziąść od niej nr gg czy telefonu (nie mam jakos odwagi aby zrobić tak jak napisałem i potrzebuje jakiejs rady) Błagam Was pomóżcie mi, bo naprawdę mi na niej zależy. Proszę.

Paweł pisze... Reply to comment

Mam problem bo znam pewna dziewczyne juz od 4 kl (podstawowki) teraz chodze do 2kl (ginazjum).
Pewnego dnia wzialem od niej GG pisalismy chyba cala noc ona poszla cos zrobic herbate czy cos w tym stylu. Zebralem sie i napisalem czy chciala by ze mna chodzic.(spytalem sie bo wiem ze od dluzszego czasu na mnie patrzala caly czas! od 6kl do 2gim) I jak ona przyszla to odpisala ze jestem jej najlepszym kolega ale przeprasza i nie moze...
Kontakt z nia mi sie urwal ale caly czas chodzi ona do mojego gimnazjum tylko ze do innej kalsy (w sensie ze ja do A a ona do B)Tylko problem w tym ze ona caly czas sie na mnie patrzy strasznie to krepujace...
Prosze o odpowiedz bardzo mi potrzebna :(
PS.byla by to moja 2 dziewczyna.
W razie wiecej informacji pisz :D

Tomek pisze... Reply to comment

Witam
Też mam problem jak tu wszyscy :D Tak więc poznałem dziewczynę przez Kumpla, długo ze sobą rozmawiamy i wgl nieraz się spotykaliśmy.. tzn zależało "chyba" jej na pierwszym spotkaniu bo później niebyła taka żywa, niedawno jak byłem z nią..to normalnie tak jakby się nudziła..nie wiem czy popełniam jakiś błąd ale umiem rozmawiać z dziewczynami, powiedziałem jej.. tzn zaproponowałem czy by poszła do kina, nie wiem od razu ożyła...zaczełą nawijać na co to nie pójdziemy i wgl..nie wiem czy coś by z tego wyszło ona chyba..tak mi się zdaje leci na kase.Na początku jak pisałęś zrobiła taki "wywiad" i powiedziałem że moja mama sprzedaje tam ciuchy i tam biżuterie, jak jej to napisałem to od razu mnie zaprosiła na Urodziny..Nie wiem czy coś z tego wyjdzie :)
Pozdrawiam

kingkong pisze... Reply to comment

Witam. Mam taki problem. Chodzę z pewną dziewczyną do 1 kl LO. Ogólnie dziewczyna jest bardzo miła dla wszystkich ale szczególnie dla mnie-tak mi się wydaje. Czasami rozmawiamy w szkole o nauce itd - ostatnio zapytała się mnie m.in. jak mi poszedł sprawdzian itd. Ostatnio na facebooku gdy wystawiłem zdjęcie pewien kolega-można powiedzieć dla mnie wróg.. obraził mnie a ona mbie wręcz obroniła mówiąc" czy mógłbyś być tak miły nie obrażać... Oraz proszę nie obrażać __! Jestem nieśmiały i nie wiem czy ona mnie tylko lubi czy coś więcej do mnie czuje...

Pavel01 pisze... Reply to comment

Witam, ciekawa strona.

Szukałem takiej, na której mogłby podzielić się swoim dylematem, mam nadzieję, że takową znalazłem.

Otóż mam dziwny problem - tak jakby zauważyłem, że mogę poobać się jednej dziewczynie, aczkolwiek nie mogę mieć co do tego pewności i nie wiem jak to rozumieć. Rozpoznałem to na podstawie kilku szczegółów, mianowicie, owa dziewczyna jakby zarumieniła się, gdy oddałem jej kartkę z jej wynikiem testu, podczas rozdawania; jest właściwie jedyną z dziewczyn w mojej klasie, która mówi mi 'cześć' z własnej inicjatywy, na co ja odpowiadam nieśmiało w ten sam sposób; zauważyłem, że również całkiem często patrzy się w moją stronę podczas zajęć, jednak niekoniecznie może świadczyć to o tym, że patry się właściwie na mnie, a nie tylko w moim kierunku;
dziewczyna jest naprawdę ładna i wydaje mi się, że mnie lubi, ale nie sądzę, bym mogł cokolwiek insynuować

chętnie bym z nią jakoś porozmawiał, jednak jestem naprawdę nieśmiałym gościem i może zabrmi to głupio, ale wstydzę się zagadywać do dziewczyn, bynajmniej przychodzi mi to strasznie ciężko

nigdy dotąd nie miałęm dziewczyny, ponieważ ie należę do tych atrakcyjnych kolesi, jestem bardziej ciotowaty (tzn. nie, że jestem gejem, na pewno nie to!) chodzi tu o to, że jestem dosyć niski (tylko 175 cm wzrostu), mam lichą, niemęską posturę i sprawiam wrażenie zalęknionego (kompleksy)

toteż ta sytuacja nie lada mnie zadziwia
chociaż tak, jak powiedziałem - naprawdę nie wiem jak to rozumieć, czy mogę naprawdę się jej podobać, czy też może tylko tak mi się zdaje

jeżeli możecie coś poradzić, byłbym naprawdę wdzięczny

pozdrawiam

Trueman pisze... Reply to comment

@Pavel01
Rozbawiła mnie Twoja wypowiedź:) Ale pokazuje, że nie masz wybujałego ego. To dobrze, dzięki temu za jakiś czas (jak będziesz chciał) możesz być naprawdę dobry w kontaktach z kobietami. Czy możesz jej się podobać? odpowiedź: tak możesz. Ja w wieku szkolnym podobałem się wielu ładnym dziewczynom (o czym bym wtedy nie pomyślał, dowiedziałem się tego po latach) chociaż wtedy w mojej opinii w klasie było wielu przystojniejszych i fajniejszych kolesi. Tymczasem popracuj nad pewnością siebie i samooceną, to na pewno Ci pomoże, a jak tego nie będziesz miał, to dziewczyna szybko może od Ciebie uciec. Spróbuj z nią porozmawiać i bardziej ją poznać. Powodzenia.

Carmen pisze... Reply to comment

Witam Trueman. Jestem kobietą i chciałabym zwrócić się do Ciebie o radę. Otóż poznałam na jednej z imprez faceta. Początkowo nie zwracałam na niego żadnej uwagi, lecz on zabiegał o mnie, prawił komplementy i flirtował. Później akurat impreza przeniosła się do mnie do domu i jako ostatni z gości został u mnie w domu na noc. Nic poza pocałunkami i przytulaniem między nami nie było. Nazajutrz został jeszcze u mnie, pogadaliśmy miło i pojechał. Utrzymywaliśmy jeszcze kontakt telefoniczny, raz widzieliśmy się nawet , było miło. Niestety pech chciał, że zadurzyłam się w nim bardzo i pewnego wieczoru na jednej z imprez wypiłam trochę za dużo i zadzwoniłam do niego wyznając mu swoje uczucie. On był bardzo zaskoczony, pytał czy dał mi jakąś nadzieję na cokolwiek, generalnie rozmowa nie przebiegała miło, a poza tym okazało się, że wtedy nie był sam tylko z jakąś kobietą. Później było mi cholernie wstyd, że zrobiłam coś takiego i to jeszcze po procentach, więc chciałam ograniczyć nasz kontakt. Jednakże on zaczął dzwonić wtedy do mnie pod byle pretekstem, że niby chce się spotkać w jakiejś sprawie, że chce pogadać itd. Ja jednak nie chciałam dopuścić do takiej sytuacji, gdyż było mi wstyd a po drugie nie chciałam go widzieć aby bardziej się nie zaangażować w coś co nie ma sensu. Od tamtej pory się nie widzieliśmy, jeszcze były jakieś smsy lub rozmowy ale to raczej z mojej inicjatywy. Sęk w tym, że ja nadal o nim myślę. Jak myślisz, czy jest jakaś szansa na cokolwiek z nim ? Nawet jeśli ma dziewczynę? Bo niestety okazało się, że ma. Dziękuję za wszelkie rady i gratuluję blogu.

Pavel01 pisze... Reply to comment

Cóż, może to faktycznie brzmieć żałośnie, ale to jednak prawda ^^' De facto, jestem przeciwieństwem kolesia o wybujałym ego. Ona mówi mi 'cześć' dwa razy głośniej niż ja jej...
Właśnie samoocena sprawiami największy problem, zawsze jakoś czułem się gorszy od innych i tu jest pies pogrzebany.
No cóż, dzięki za odpowiedź, może kiedyś odważę się zaprosić ją na kawę lub coś. Niestety, chyba jednak nie przyjdzie mi to łatwo.

Lucky pisze... Reply to comment

Potrzebuję rady eksperta!... Na początku zaznaczę że nie jestem zielony jeśli chodzi o kobiety, ale tym razem trafił mi się trudny przypadek. Mam koleżankę która nieziemsko mi się podoba, jest śliczna, oglądają się za nią co chwilę faceci gdziekolwiek jesteśmy. Znamy się od jakiś 6 miesięcy. Ogólnie spędzamy ze sobą ostatnio sporo czasu poza pracą. Dziewczyna jakieś 3 miesiące temu rozstała się ze swoim facetem(zdradził ją). Problem mam taki że ona chyba chce zeswatać mnie ze swoją współlokatorką, ponieważ ostatnio zaprosiły mnie do siebie, spaliśmy ze sobą w jednym łóżku po czym w nocy ona wyszła do innego pokoju, sytuacja powtórzyła się ponownie(jej współlokatorki nawet nie dotknąłem ponieważ nie jest w moim typie). Często stara się odwracać moją uwagę w kierunku swojej współlokatorki. Czy jest jakaś szansa odkręcić ten dziwny trójkącik? Czy to może jest jakiś test z jej strony, czy np lecę na pierwszą lepszą? Ciężko mi odczytać czy daję mi jakieś znaki, ponieważ jest dość specyficzną dziewczyną, energiczną, gadatliwą, zapominalską, wszędzie jej pełno i z natury jest uśmiechnięta i otwarta do wszystkich w koło.

Trueman pisze... Reply to comment

@CarmenSzanse na cokolwiek zawsze są, tylko pytanie na co i jak duże są te szanse w tym przypadku. Napisałaś, że on ma dziewczynę i to skomplikowało trochę sprawę. Bo to zależy ile z nią jest, czy myśli o niej poważnie, no i czy uważa ją za lepszą partie niż Ciebie. Generalnie, żeby coś z tego było, to on musiałby się w wasze relacje bardziej zaangażować, bo jak Ty zaczniesz wychodzić z inicjatywą i ciągle zabiegać, to możesz się niepotrzebnie zadłużyć, a nic z tego dobrego nie wyjdzie. Raczej bym Ci odradzał jakieś drastyczne kroki w jego kierunku jeżeli jesteś bardzo emocjonalna i szybko się przywiązujesz/zakochujesz.

@Lucky Test to raczej nie jest ... bo jakby była o Ciebie zazdrosna, to by nie tworzyła takich dziwnych akcji. Wygląda na to, ze ona faktycznie chce Cie zeswatać, ze swoją koleżanka. Może i dałoby się to odkręcić,ale musiałbyś trochę zmienić do niej podejście. Może jesteś dla niej zbyt przyjacielski, za mało wywołujesz odpowiednich seksualnych emocji? Jeżeli nie ma seksualnego napięcia, nie ma atrakcyjności.

Cara pisze... Reply to comment

Podoba mi się chłopak, który jest bardzo przystojny. Jak mijamy się to zerka na mnie. Nie mam pojęcia czy jest mną zainteresowany. Co zrobić by był i by zagadał do mnie??

lolitka pisze... Reply to comment

Otóż pewien chłopak ciągle się na mnie gapi i jego koledzy też. Nie wiem o co chodzi bo strasznie obserwuje mnie a potem na moich oczach podrywa moją kumpele.. O co kaman??

Lucky pisze... Reply to comment

@Trueman
Dzięki za podpowiedź! Sytuacja z jej koleżanką się uspokoiła, chyba połapała, że nic z tego nie będzie. Wydaję mi się że wywołuję seksualne emocje, ale może powinienem rzeczywiście zmienić podejście. Myślę, że dam jej trochę czasu, żeby zatęskniła za moim towarzystwem. Jak się kociaka goni ucieka, a jak się nie zwraca uwagi sam się łasi. Jeśli będzie dalej sama to furtka jest otwarta, jeśli z kimś innym tzn że gdzieś popełniłem błąd.

Cara pisze... Reply to comment

Bardzo proszę o twoją opinię na ten temat !

Trueman pisze... Reply to comment

@Cara
Ładnie wyglądaj, uśmiechnij się lub powiedź cześć. Daj mu jakaś oznakę zainteresowania.

@lolitka
Ja też nie wiem o co mu chodzi.

@Lucky
Bardzo dobrze dedukujesz. Myślę, że nie potrzebujesz tej strony;)

Koonflikt18 pisze... Reply to comment

Nie wiem czy to cos znaczy ale ostatnio w pracy pojawiła sie fajna laska i kiedy szła patrzalem sie na nią ona odwzajemnila spojrzeniem i po chwili na jej twarzy zauwarzylem uśmiech i potem odwróciła wzrok i zaczęła rozmowę z koleżanka z ktora szła miłe widziana pomoc w interpretacj tej sytuacji

Lucky pisze... Reply to comment

@Trueman
Pewnie nie potrzebuję, ale czasem dobrze otrzymać opinię drugiej osoby. Jakoś od pewnego czasu nie potrafię znaleźć dziewczyny, która była by dla mnie naprawdę ważna, coraz ciężej mi zaufać nawet w małym stopniu. Może, więc jest też trochę dla mnie ta strona.
Przy okazji gratuluję dobrej stronki:)

Werdinek pisze... Reply to comment

@Trueman
Witam,mam taki problem i nie wiem co to znaczy:chodzę z pewną dziewczyną do jednej klasy,na różnych lekcjach widzę jak na mnie spogląda kątem oka,lecz nie utrzymujemy długiego kontaktu wzrokowego(niestety),rozmawia prawie z każdym,tylko nie ze mną,i jej mowa ciała jest jakaś dziwna.Przykładowo,gdy na przerwach na ławce jest miejsce obok mnie to nie chce ona usiąść obok mnie,jednakże obok innej osoby usiądzie.Na tym polega mój problem,nie wiem czy się jej podobam,czy nie.Proszę o odpowiedź,z góry dzięki.Pozdrawiam.PS:Chodzę do gimnazjum.

sebol pisze... Reply to comment

Cześć!
Mam problem, czyatm artykuły i czytam.
Mianowicie, od mojej koleżanki koleżanka chciała mój nr Gadu, ta jej podała, widuję tą kobiętę często na PKP i nie wiem jak do niej podejść i zagadać, dać znać, że chcę się spotkać poznać ją bliżej.

Jestem nieśmiały, wrażliwy i nie ptrafię być sobą..
Proszę o pomoc :)

Maverick pisze... Reply to comment

Witam, mam nadzieję że ktokolwiek będzie w stanie mi pomóc, gdyż ja się w tym wszystkim powoli gubię. Poznałem dziewczynę, chodzę z nią do klasy, znamy się cztery miesiące. W sumie można powiedzieć że taka prawdziwa znajomość niestety zaczęła się na gadu, pierwsze rozmowy, pierwsze zwierzenia. W szkole rozmawiamy również, rozmawialiśmy, często dawała mi znaki, czy to w postaci siadania ze mną, wtulania się we mnie. Ogólnie nie chciała związku, bynajmniej na razie i o tym wiem, bo jest krótko po jednym, ale nie o to mi chodzi. Chodzi mi o to, że ona uważa że nie potrafię z nią rozmawiać, że nie poruszamy tematów w cztery oczy, na które potrafimy rozmawiać na gadu, ja się staram, próbuję, ale zwykle ona mi się wydaje, że to jakoś kończy. Źle się z tym czuje, bo to nie jest tak, że nie potrafię, owszem, potrafię, aczkolwiek nie wiem jakich tematów ona oczekuje, mam podejść do niej i od tak zacząć o czymś rozmawiać, o czymś poważniejszym? Gubię się w tym, bo niby się uśmiecha, rozmawiamy, ale dla niej to tylko bezsensowne tematy i już teraz nawet nie okazuje tak zainteresowania moją osobą, nie wtula się, nie proponuje jakiś spotkań, głównie liczy na mnie...

Trueman pisze... Reply to comment

@Koonflikt18
To są właśnie sygnały zainteresowania.

@Werdinek
Niestety nie umiem tutaj pomóc.

@sebol
W takim razie czytaj dalej bloga i pracuj nad sobą. Te nieatrakcyjne cechy da się wyeliminować i zastąpić pożądanymi przez kobiety. Nie będę Ci radził, żebyś an siłę do niej zgadał, bo wiem że to jest dla Ciebie teraz trudne i możesz to spieprzyć. Rozmawiaj więcej z kobietami, nabierz luzu i pewności siebie, w tym tkwi rozwiązanie twojego problemu.

@Maverick
A może to ona sama nie ma nic ciekawego do zaproponowania? Ogólnie za bardzo starasz się o jej aprobatę i niepotrzebnie próbujesz uzyskać jej akceptację. Przestań to robić. Wrzuć na luz. Jeżeli nie ma swobody rozmowy miedzy wami, widocznie albo nie znajdujecie wspólnego języka, albo któreś z was za bardzo się spina i dlatego z tego nic nie wychodzi.
Rozmawiaj o czym kolwiek chcesz, tylko rób to bardziej na luzie z większą pewnością siebie , pasją zaangażowaniem. Możesz bez obaw pogadać o wielu rzeczach: o dzieciństwie, planach na przyszłość, marzeniach, ale również o śmiesznych rzeczach które ci się przydarzyły, o odwiedzonych miejscach ciekawych wydarzeniach, o zabawnych wpadkach, o swojej pasji hobby itp. Jeżeli ona nadal będzie coś wymyślać, to znaczy, że to nie jest osoba odpowiednia dla Ciebie i powinieneś ją zwyczajnie olać, bo się nie dogadacie.

Werdinek pisze... Reply to comment

@Trueman

Dzięki,lecz ostatnio ujawniła się u niej dziwna reakcja,tzn. chciała abym ją zaprosił do kina.Problem w tym,że nie powiedziała mi tego wprost,tylko przekazała tę wiadomość poprzez mojego kolegę,jakby krempowała mi się to powiedzieć w prost.Może to pomoże w dokładniejszej ocenie sytuacji?Pozdrawiam.

zdezorientowany pisze... Reply to comment

Witam,proszę o pomoc chciałbym o interpretację swojego stanu w jakim się znajduję.Dwadzieścia jeden miesięcy temu byłem u kolegi z pracy złożyć komputer,wszystko byłoby w porządku gdyby nie fakt że w trakcie montażu obecne były jego dwie córki starsza i średnia.Starsza jest ode mnie młodsza o cztery lata ma wyższe wykształcenie i jest przedszkolanką(ja mam średnie i pracuję fizycznie).Te informacje o niej zdobyłem niedawno,zmierzam do tego że nie byłem przygotowany na ich spotkanie co gorsza jej matka przemaglowała mnie przy herbatce natomiast ona siedziała na przeciwko bokiem do mnie skierowana w stronę telewizora(akurat leciał Małysz)miała nogi położone na drugim krześle i praktycznie zamieniłem z nią jedno zdanie.Oprócz tego totalnie nie jest w moim typie jest szczuła wręcz filigranowa,nie maluje się,nie ubiera się jakoś wyzywająco no i jest raczej przeciętnej urody.Jeśli ma to jakieś znaczenie byłem u nich około czterech godzin i odwieźli mnie do domu jej rodzice i ona po czym pojechali na zakupy.I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt że nie mogę o niej zapomnieć,mam taką huśtawkę myśli o niej że najnormalniej się zawieszam.I zacząłem myśleć o złożeniu rodziny w związku z tym mam pytanie czy ten stan to nie przypadkiem jakaś obsesja bo w tego typu uczucie(jednorazowy impuls)nie wierzę.Może ktoś mi to wyjaśni?

Marta pisze... Reply to comment

mam bardzo poważny problem i naprawdę nie wiem co z tym zrobić. rzecz jasna sprawa jest trochę skomplikowana ale postaram się to jak najprościej opowiedzieć. ;) byłam nowa w szkole i zakochał się we mnie taki jeden chłopak. Z równoległej klasy w moim wieku. Na początku zupełnie to ignorowałam bo nie chciałam się z nikim związywać. Lecz później nie wiem co to było czy jakieś odruchy czy coś zaczęło mnie coś do niego ciągnąć. Te ciągłe spojrzenia szkole po 15-20 sekund. Często ja też się na niego spojrzałam i nasze spojrzenia się spotykały (cudowne uczucie). Widać było że się starał o mnie bo chodził na te zajęcia na które ja chodziłam i wgl. I tak rozkwitła nasza miłość aż w końcu zaczęliśmy chodzić. Wszystko było ok dopóki on stał się taki jakiś dziwny i wgl nie przychodził do mnie w szkole. poczułam się zaniepokojona ryczałam nocami nie wiedziałam co mam robić. wysyłałam mu esy i tak samo w szkole chciałam do niego iść ale on tak jakby mnie unikał. ;/ potem znalazł sobie nagle inną laskę niewiadomo skąd i trochę z nią chodził. ale to krótko. to było bez sensu. a mi nawet nie umiał powiedzieć tego prosto w oczy że ze mną zrywa.;/ Teraz jest jeszcze gorzej bo on cały czas się patrzy na mnie w szkole (przynajmniej mam takie wrażenie i nawet jedna moja kumpela mi też tak powiedziała) ale z jednej strony zachowuje się jak jakiś dupek. przezywali mnie niedawno ' jajokopacz' bo dałam takiemu jednemu w jaja i on też na mnie tak raz powiedział i się zaśmiał bardzo mnie to zabolało. Do tego ktoś mi kiedyś mówił że z takim jednym kolegą śmiał się z moich zdjęć. ;/ W ogóle chłopacy często zwłaszcza w tym wieku (14lat) mają tak że przy kolegach są inni a jak są sami z dziewczyną to już wgl . ;/
Daj mi wskazówkę!!!! Co ja mam zrobić ??? Ja go teraz jeszcze bardziej kocham niż przedtem . ;/ a ja nie wiem co on czuje. zdaje mi się że to samo. ale jak to sprawdzić?! nie wiem co mam robić ;/
Aha dodam jeszcze że jak 'niby' chodził z tą laską to on cały czas do mnie pisał! jakby mu zależało... nie wiem czemu akurat wtedy mu się nie spytałam o co mu chodzi.. byłam głupia ;/

The Rocker pisze... Reply to comment

witam ciebie ;) na początku chciałbym powiedzieć że jestem zdumiony tym jak pomagasz ludziom... Robisz to bez interesownie i z wielkim entuzjazmem oraz analizujesz każdą prośbę o pomoc osobno i starasz sie pomóc tak mocno jak tylko potrafisz... Czytałem wiele poradników o kobietach ale wszystkie opierały sie na tym by po 5 minutach znajomości znaleźć sie z nowo poznaną dziewczynaą w łóżku... Ja tak nie chcę ! Pragnę miłości,zaufania oraz prawdziwego związku i juz wiem że przyszedł czas w moim życiu by związac sie na dłużej z kobietą która mi sie podoba... Cieszę się niezmiernie że są na tym świecie jeszcze tacy ludzie jak ty którzy starają sie pokierowac osobę na dobra ściezkę by osiągnąć swój cel ;)
Mam nadzieję że pomożesz mi osiągnąć to czego pragnę...

Więc przejdźmy do sedna mianowicie... 5 lat temu poznałem dziewczynę z która chodziłem razem do gimnazjum do jednej klasy, nasze kontakty nie były za dobre po prostu nie gadaliśmy ze sobą dużo... Lecz zawsze mi sie podobała ale przez 3 lata gimnazjum nie zrobiłem nic w tym kierunku by osiągnąć sukces... Zmarnowałem ten czas ale cóż żyje sie dalej i teraz obiecałem sobie ze juz nigdy sie nie zawacham i bede dożyć do tego czego pragnę bo żyje sie raz ! Dziś jestem w 2 technikum ona w 2 liceum nie widziałem sie z nic przez te 2 lata tylko na fejsie parę razy gadaliśmy i to krótko...
Jej zdjęcia oglądam często (jej oczy są tak cudowne jak letni wiatr wiejacy w żagiel gdy pływam z uśmiechem na jeziore na windsurfingu-kocham to uczucie) zakochałbym sie w tych oczach są to najpiękniejsze oczy jakie kiedy kolwiek wiedziałem... Albo mi sie tak wydaje...

Nie jestem taki jak inni faceci nie chcę jej przelecieć i sie cieszyć ze zaliczyłem kolejna laskę (znam takich ludzi) chciałbym raczej by ona mnie pokochała i byśmy stworzyli związek oparty na prawdziwej miłości...

Jakiś czas temu zerwała z chłopakiem i powiedziałem sobie że teraz muszę sprubowac bo kolejnej szansy mogę juz nie dostać...

Będzie to trudny orzech do zgryzienia ponieważ nie mamy wspólnych zainteresowań (ja słucham electro ona rap) ma inne poglądy na świat niż ja, w ogóle bardzo sie me siebie różnimy. Mamy kilku wspólnych znajomych lecz nie wiem czy to coś zmienia...

Nie jestem typem nieśmiałego człowieka i nie jestem ani gruby ani brzydki nie mam problemów z rozmowa z kobietami ale nie wiem jak zabrać sie do działania i chociaż spróbować związku z nią bo chyba sie zakochałem...

Dodam ze mieszkamy w tym samym mieście lecz nie chodzimy do tych samych klubow i inne rzecz nas interesują...

Ona jest przepiękna a ja nie chcę tego za przeproszeniem spier...ic nie chcę sam próbować bez twoich rad bo jak ona zobaczy ze jestem tak nastawiony w stosunku do niej to boję sie ze sie wystraszy ...

Proszę cię o porady i pomoc bo ja naprawdę pragnę być z nią szczęśliwy i chcę by ona była szczęśliwa u mojego boku też...

Teraz mam najlepsza szanse bo nie jest w żadnym związku a juz sie do niej paru innych kolesi przystawiac sie zaczęło... Więc chcę zacząć jak najszybciej by mieć szanse...

Czekam na twoja odpowiez z niecierpliwośćią jeżeli odpiszesz bede ci nie wdzięczny...

Pozdrawiam ! ;) a

zespolpasjanas.pl pisze... Reply to comment

spuść sobie z krzyża i Ci przejdzie... też tak kiedyś miałem... może ona zaszła, a teraz szuka tatusia dla dzidziusia ... ;P

Trueman pisze... Reply to comment

@The Rocker
Witam, skoro nie ma u Ciebie problemu z pewnością siebie, umiesz zagadać itp. to po po prostu powiem Ci tyle - do dzieła!

Nie ma tu jakiegoś innego, lepszego przepisu na zagadanie akurat tej "idealnej" kobiety. Właściwie im zwyczajniej i bardziej na luzie do tego podejdziesz, tym większa szansa ze Ci się uda. Jak będziesz spinał podlaski i starał się tego nie spierdzielić i próbował robić wszystko żeby wyszło idealnie, to prawdopodobnie efekt będzie odwrotny - spieprzysz.

A jeszcze taka rada zanim w ogolę zaczniesz: kobiety uwielbiają dusze romantyczne, jeżeli taka dusza tkwi w facecie maczo. Jeżeli jesteś romantykiem z całkowicie miękkim i uległym usposobieniem, to niestety ale musisz trochę okrzepnąć i nabrać męskości.

Mikołaj pisze... Reply to comment

12 lat temu rozstałem się ze swoją narzeczona.
To ona zerwała zaręczyny...
Przez te wszystkie lata nie miałem z nią żadnego kontaktu.
Od niedawna znowu ją widuję-mówi mi "cześć" i szuka kontaktu wzrokowego...

szymon pisze... Reply to comment

proszę o pomoc bo nie wiem co mam zrobić tej sytuacji jak się mam zachować 4 miesiące poznałem fajna dziewczynę na początku było fajnie pomagałem jej finansowo umieliśmy rozmawiać ze sobą chodziliśmy razem na spacery do kina może tez była moja wina bo często próbowałem jej na sile pomagać i ze kocham ja jaka ona nie jest po świętach była dziwna rzadko odbierała telefon od de mnie a później powiedziała ze bym nie przyjeżdżał bo nic do mnie nic nie czuje omówiłem się ze przyjadę to porozmawiamy ze sobą nie wiem czy dobrze zrobiłem nie chem ja stracić bo zależy mi na niej czy straciłem ja na zawsze

student pisze... Reply to comment

Witajcie mam pewny dylemat co mam zrobić.
Poznałem koleżankę z mojego wydziału na studiach koleżankę która wpadła mi w oko. Szybko nawiązaliśmy kontakt znaleźliśmy wspólny temat i mamy wspólne zainteresowanie.Gdy miała doła zawsze mogła na mnie liczyć i to robiłem Kilka razy udał się nam wypad na miasto czy pogawędki u niej na mieszkaniu. Wszystko do tego momentu jest wspaniale ale wyskoczył problem który nie mogę sobie poradzić. Na wykładach nigdy nie przysiada się do mnie tylko zawsze siedzi z jednym i tym samym gościem który jest kompletnym łamagą gdzie z jej ust słyszę ciągle że to tylko kolega. Ja tam nie wiem. Nie wiem jaki krok następny mam wykonać aby wiedziała że się staram o nią.

Trueman pisze... Reply to comment

@szymon
Powiem krótko i dostanie: sfrajerowałeś się niestety. Czytaj tego bloga, dużo nauki przed Toba...

@student
Flirtujesz z nią? Dajesz delikatne komplementy? Jest fizyczność? Okazujesz zainteresowanie? Proponujesz spotkanie?

student pisze... Reply to comment

Jeśli chodzi o spotkania nie jest tak tragicznie znajdujemy czas na wspólne zainteresowania ale co z tego jak traktuje mnie jak zwykłego kolegę. Kiedy okazuje zainteresowanie mówi że się krępuje no i koniec tematu nawet komplementy nie pomagają. Nie wiem jak jej zapytać czy mam szanse u niej czy to tylko moja iluzja.

aaga pisze... Reply to comment

Cześć. Jestem studentką i od pewnego czasu podoba mi się chłopak z równoległej grupy z którym widuje się na wykładach, jednak nigdy z nim nie rozmawiałam. Nie wiem jak nawiązać z nim kontakt.

gooray pisze... Reply to comment

Witam ja mam problem tego rodzaju że podoba mi się pewna kasjerka w sklepie i nie wiem jak do niej zagadac, nie wiem czy warto bo jak ma chłopaka to dupa zbita a jak nie ma to można startować tylko pytanie: Jak poznać czy ma chłopaka i jak poznać czy sie jej podobam lub nie?

Janek pisze... Reply to comment

Witam
Pewnie bede kolejny z podobna historia jednak prosze o pomoc poniewaz jestem z tym kompletnie sam i niewiem co mam o tym myslec...mianowicie poznalem dziewczyne ktora na poczatku kochala mnie bardzo nie pozwalala mi odstepowac sie na krok kazda chwile chciala ze mna spedzac widywalismy sie naprawde czesto i to z jej inicjatywy z czasem zaplanowalismy wspolny wyjazd do pracy za granice aby zarobic na wspolne zycie dom itd udalo sie wyjechalismy po poltora miesiaca wspolnego pobytu po powrocie uslyszalem slowa zrywam z toba poniewaz niewiem czy to przyzwyczajenie czy milosc gdzie dzien wczesniej mowila ze mnie kocha i chce ze mna byc z czasem juz po kilkakrotnych moich prosbach placzu i obiecankach ze bede idealem stwierdzila juz wogule ze mnie nie kocha gdzie do ostatniego dnia utrzymywala ze mnie kocha nawet podczas rozstania kiedy oddalem jej rzeczy gdy odjechalem otrzymalem od niej sms z wiadomoscia kocham Cie dlugo pisalem prosilem plakalem poczym stwierdzila ze te dwa lata to byla meka ze mna ze miala mnie za duzo nie pozwalalem sie jej z nikim spotykac gdzie to absurd bo to ona zawsze chciala byc ze mna wszedzie owszem zabronilem sie spotykac z kilkoma kolezankami ktore mialy niestety zly wplyw na nia teraz twierdzi ze za duzo mnie miala do tego nagadala rodzicom jak zle ja za granica traktowalem jaki wogule bylem nie dobry gdzie gotowalem robilem wszystko zeby miala jak najlepiej drogie prezenty itd przez dwa lata kiedy mowila mi ze mnie kocha caly czas (zdarzylo sie 2,3 razy ze na nia nakrzyczalem ale nie bez powodu...)teraz oni jej powiedzieli ze niechca mnie wiecej widziec obecnie piszemy ze soba lecz tylko wtedy oczywiscie kiedy ja napisze i to nie zawsze odpisuje nie rozmawiamy o zwiazku tylko smiejemy sie i zartujemy jak kiedys sam niewiem co o tym myslec bardzo ja kocham i zalerzy mi ale niewiem jak mam sie zachowywac czy jest szansa na powrot????prosze o pomoc

«Najstarsze ‹Starsze   1 – 200 z 224   Nowsze› Najnowsze»

Prześlij komentarz

UWAGA!!! Komentarze "anonimowe" NIE BĘDĄ zamieszczane.

Aby podać IMIĘ lub NICK wybierz z listy: Nazwa/adres URL.

 
© 2009 jak poderwac dziewczyne jak być pewnym siebie podrywanie dziewczyn